Czas start. Licytujemy się, która mama cieniej ubierze swoje dziecko

Pogoda w Polsce zazwyczaj nas nie rozpieszcza. Przez większość roku jest raczej zimno i wietrznie. Przeciętny Polak ma zestawy odzieżowe na każdą pogodę – na zimę, srogą zimę, lekką jesień, wczesną wiosnę, późną wiosnę, itd. Podobnie wygląda garderoba naszych dzieci. I teoretycznie czujemy się przygotowani na każdą sytuację, aż do momentu, gdy z dnia na dzień pogoda zmienia się diametralnie. Tak jak wczoraj. I zaczynają się dylematy: ubrać siebie i dziecko odpowiednio do pory roku, a może pogody? Co zrobić, by nie przegrzewać dziecka, a jednocześnie nie rozbierać się jak na lato, do którego daleko?

W końcu mamy wiosnę…a może lato?

Po długiej zimie wydaje się, że w końcu przyszła wiosna, od dwóch dni mamy ładną pogodę. Wczoraj w Polsce było cieplej niż w Hiszpanii (!). Czyli istny raj, żyć nie umierać, wystawiać twarze do słońca…spędzać czas na świeżym powietrzu. Tylko jak co roku niczym bumerang wraca temat przegrzewanych dzieci i wszechwiedzących matek, które oceniają, jak wyglądają inne dzieci. Oczywiście osąd jest zawsze ostry. Bo dlaczego przy 20 stopniach dzieci noszą mityczne już czapki i kurtki puchowe?

To ten moment, kiedy obok siebie wędruje maluch ubrany w krótki rękaw i czapkę z daszkiem i kolega opatulony w grubą zimową czapę, sporą kurtkę i ciężkie buty…

Znacie to? Każdy to zna!

wiosna

Jak ubrać dziecko, gdy wiosną jest 20 stopni?

Jeszcze kilka dni temu mieliśmy mróz…w ciągu dnia, nocą nawet do minus 20 stopni. Od kilku dni pogoda w końcu przypomina bardziej wiosenną…a może letnią?

Wczoraj w niektórych miejscach w kraju było ponad 20 stopni. Nierzadko latem jest zimniej. Na logikę należałoby założyć dziecku krótkie spodenki, ewentualnie lekkie getry i krótki rękaw…Bo było tak ciepło….. Jednak większość zdecydowała się na zachowanie dystansu wobec wskazań termometru. I jak to w życiu decyzje ubraniowe były różne.

Dzieci bawiły się w krótkich rękawkach, w bluzach, w kurtkach, w czapkach i bez czapek. W wózkach jeździły dzieci ubrane w same body, inne w puchowych kurkach, jeszcze inne w przejściowych nakryciach wierzchnich. Nie brakowało niemowlaków pod zimowymi kocami i w grubych kombinezonach…I taki przekrój w przypadku dzieci przebywających w tej samej temperaturze.

Czy to znaczy, że wszyscy rodzice wypuszczający na zewnątrz dzieci grubiej ubrane są nieodpowiedzialni? Czy każda matka zakładająca maluchowi przy dwudziestu stopniach kurtkę to „madka”? Czy mamy prawo oceniać wybory innych rodziców? A może lepiej nie startować w konkursie pod tytułem, kto lżej ubierze dziecko, tylko zachować umiar, dystans i krytyczne spojrzenie, z dużą dawką empatii i zrozumienia? Wszak każda mama odpowiada za swoje dziecko.

Dlaczego niektóre dzieci są grubiej ubierane, gdy na zewnątrz jest naprawdę ciepło?

  • bo zwyczajnie tego chcą, bo niewielki wiatr odbierają jako wichurę i same lepiej czują się w czapkach,
  • bo każdy z nas inaczej odbiera temperaturę,
  • bo pierwsze dni z wyższą temperaturą są w ocenie wielu dorosłych zdradliwe,
  • bo wiosna, podobnie jak zima drogowców, zaskoczyła rodziców,
  • być może dlatego, że rodzice nie zdążyli kupić lżejszych ubrań,
  • bo nie brak dzieci, które uwielbiają swoje grubsze kocyki i nie zasną bez nich na spacerze,
  • bo dla wielu rodziców cienka czapka w kwietniu to nie przesada i mają prawo do swojej opinii,
  • być może dziecko w zimowej czapce, które mijasz ma zaburzenia rozwojowe, jest nadwrażliwe, ma zespól Aspergera i domaga się ubrania teoretycznie nieodpowiedniego do warunków atmosferycznych,
  • być może dziecko jest świeżo po zapaleniu ucha i w opinii rodzica/lekarza osławiona czapka jest konieczna (choć najnowsze wyniki badań sugerują, że jedno z drugim nie ma nic wspólnego),
  • bo 20 stopni w kwietniu na 20 stopni w lipcu jest inaczej odczuwane.

Co Wy o tym sądzicie? Mamy prawo oceniać innych rodziców, w naszej opinii, przegrzewających dziecko?

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Jesteśmy tu dla Ciebie. Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne. Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Ewa Ewa

    Nie powinno się oceniać nikogo. Słyszałam bardzo wiele nieprzychylnych komentarzy, że dzieci chcę wręcz pozabijać, bo za cienko ubrane – i po co , ja nie komentuję zimowych czapek latem, bo nie odpowiadam za niczyje dziecko poza swoimi. I to moje są dla mnie najważniejsze. Dajmy innym żyć !!!

  2. Gosia Gosia

    Dziękuję Ci za ten artykuł a zwłaszcza za to co napisałaś na końcu. Jestem mamą pięciolatka z autyzmem, syn ma ogromne problemy sensoryczne. Metki bolą, swetry gryzą, jak już się uda, że coś założy to najchętniej chodziłby w tym cały czas. Nie dał się wczoraj namówić na adidasy, na placu zabaw był w kozakach.

  3. Joanna Joanna

    Wczoraj na placu zabaw można było usłyszeć głosy odwrotne – dlaczego dzieci mają krótki rękawek, dlaczego nie mają czapki itd itp.

    Zajmijmy się sobą. Nie oceniajmy ani nie tłumaczmy innych.
    Załóżmy po prostu, że rodzice mają swój rozum i krzywdy dziecku zrobić nie chcą.

  4. Małgorzata Małgorzata

    Nie rozumiem, po co w ogóle dyskutować na ten temat. Ubieram swoje dzieci tak, jak mi się podoba. Kompletnie nie interesuje mnie, jak oceniają to inne matki. Tak samo jest mi całkowicie obojętne, w co one ubierają swoje dzieci.

  5. Karolina Karolina

    Ja bym chciała żeby każdy w końcu zajął się sobą. Ciagle tylko matka matkę ocenia i jedna drugiej wilkiem. A to dzieci za lekko a to za grubo ubrane. A to czapka nie taka, a to dziecko Się tak zachowuje a to tak, a bo ta dała lizaka a ta telefon. W paranoje można popaść.

  6. Natalia Natalia

    A wczoraj jakaś pani była z synkiem na spacerze wiek dziecka około 8 mc i nie miał czapki a mój syn 7.5 miał i co ? Miałam ją zabić albo ona mnie ?
    Według mnie jest jeszcze za zimno żeby dziecko było bez czapki.. nie mówię o zimowej tylko taka cieniutka ale każdy robi jak chce

  7. Joanna Joanna

    Co komu do tego jak dziecko ubrane. O czapeczkę się przyczepić łatwo a jak przemoc się dzieje to nikt nie zareaguje….

  8. Barbara Barbara

    Oj tak, ostatnio moda na to! Ze skrajnosci w skrajnosc.

  9. Aleksandra Aleksandra

    Wisi mi co robia inni rodzice.
    Odkad moje dziecko zaczelo powaznie chorowac mam gdzies co mysla o mnie inni, czy ktos zwraca mi uwage, czy to sluszne lub odpowiednie. Chcac wpasowac sie w jakies szablony I byc luzak mama malo nie poslalam dziecka na tamten swiat. Dzis ze skrajnosci w skrajnosc bede nadopiekuncza…

  10. Aleksandra Aleksandra

    Ja mam gdzieś kto jak ubiera swoje dzieci ale widok niemowlaka w zimie bez czapki mnie przeraża bo mi zimno i uszy zamarzaja a co dopiero takiemu maluszkowi.

  11. Anna Anna

    Wydawało mi się, że w tym temacie wszystko juz zostało powiedziane. Gdy jest ciepło ubieramy dziecko tak jak siebie, a gdy zimno jedną warstwę więcej.

  12. Magdalena Magdalena

    niech kazdy ubiera dziecko jak chce.ja innym w wozki nie zagladam.a kazdy tez jest inny np ja chodze na krotko a starsza corka w swetrze bo jej zimno

Zobacz również