Czy to czas na pożegnanie pieluchy?

Metoda – od narodzin

Skrajną metodą, mającą jednak również swoje grono wiernych zwolenników, jest nauka nocnikowania od pierwszych dni życia. Technika ta polega na obserwacji maluszka i doszukiwaniu się w nim grymasu, gestu, ułożenia ciała, którym malec sygnalizuje chęć wypróżniania. Konsekwencją tego ma być błyskawiczne wystawienie niemowlaka nad miską.

W porównaniu do wyżej opisanej metody, ta wymaga jeszcze więcej cierpliwości i samozaparcia. Rodzic bowiem zaczyna naukę nocnikowania nie od oswajania maluszka z nocnikiem w wieku około 8-10 miesięcy, ale właściwie od początku, niemal od dania porodu. Biorąc pod uwagę ilość pieluszek, brudzonych tuż po narodzinach, metoda ta może być trudna w realizacji, co zwiększa ryzyko „poddania się” i jej zarzucenia przez rodziców.
Wieść głosi jednak, że niektórym się udało…

Nauka nocnikowania od drugich urodzin

Większość ekspertów sugeruje, że naukę nocnikowania można zacząć od około 1,5 roku lub wtedy, kiedy dziecko skończy 2 latka. W tym czasie większość dzieci jest w stanie kontrolować swój pęcherz i zwieracz, kojarzy uczucie następujące przed wydalaniem z samym faktem pozbycia się „siuśków czy kupki”.

Wybranie tego momentu na odpieluchowanie daje szansę na szybkie pozbycie się pieluchy, dlatego na pierwszy rzut oka wydaje się najrozsądniejsze…Niestety sprawa nie jest prosta. Około drugich urodzin dziecko potrafi już stanowczo wyrażać swoje zdanie, (sławny bunt dwulatka) wielu maluszków jest już mocno przyzwyczajonych do pewnych rytuałów, np. związanych z wymianą pieluszki i często głośno protestuje wobec wszelkich „nowości”. Dlatego rozpoczęcie odpieluchowania w tym okresie niesie ryzyko licznych protestów oraz de facto wydłużenia czasu noszenia pieluch, czasem do trzecich urodzin.

Przeciwnicy rozpoczynania przygody z nocnikiem na tym etapie podkreślają, że zalecenia, by uczyć  sadzania na nocnik dopiero po drugich urodzinach to wymysł producentów pieluch, którym zależy na utrzymaniu klienta, a nie na tym, by dziecko osiągnęło kolejny etap rozwoju. Brzmi jak teoria spiskowa?

Kiedy na pewno nie zaczynać nauki nocnikowania?

  • Gdy dziecko jest chore,
  • Gdy coś ważnego zmieniło się w jego życiu: opiekunka, maluch poszedł do żłobka, urodziło się rodzeństwo,
  • Gdy sami nie jesteśmy na to gotowi.
  • Gdy wizja nauki korzystania z nocnika nas przeraża, mamy wiele obaw i nie jesteśmy w stanie kontrolować swoich emocji – nasze przeżycia mogą zbyt silnie wpływać na maluszka i uniemożliwiać skuteczne działanie.

Kiedy można zacząć starania?

  • Gdy dziecko zaczyna komunikować o swoich potrzebach – w inny sposób niż płaczem, niekoniecznie słowami (o głodzie, pragnieniu, zmęczeniu, itd.)
  • Gdy dziecko siusia rzadziej i ma częściej suchą pieluszkę.
  • Gdy maluch robi kupkę o podobnych porach.
  • Gdy dziecko „chowa” się w kącik, wyraźnie odchodzi na bok, gdy załatwia swoje potrzeby fizjologiczne.

Kiedy zacząć naukę nocnikowania? Kiedy Ty jesteś gotowa/y!

Czy pozwolić, by maluch uczył się świadomie, czy nieświadomie? Postawić na wczesne oswajanie a może późne edukowanie? To zależy od Ciebie!

Na pewno nic na siłę. Dobrze jeśli nauka będzie przebiegała naturalnie, a nocnik stanie się zwyczajnym elementem codzienności. Bez zbędnych emocji i dopisanych ideologii, które mogą dzieci obciążać i skutecznie zrażać.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Jestem mamą. Normalną, nie wpatrzoną przez cały dzień w dziecko, ale myślącą o prawdziwym dobru całej rodziny. Uczę się, jak kochać siebie i innych. Wiem, że mogę to osiągnąć jedynie wtedy, kiedy będę łączyć kilka ról.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Jula Jula

    Moim zdaniem nie ma na co czekać, dobrze zacząć naukę nocnikowania od roczku, to dobry czas

  2. MartaB MartaB

    Moj Julek ma rok i 9 miesiecy, nadal nosi pieluszke….kilkakrotnie probowalismy sadzac go na nocnik, bez wiekszych sukcesów, caly czas mysli o odpieluchowaniu krążą gdzies w mojej glowie, ale odkladam do trudne zadanie na pozniej…zawsze jest jakas wymówka….za zimno, brak czasu, katerek…itp….prawda jest taka, ze boje sie strasznie tego wyzwania …mam nadzieje, ze pojdzie gladko, mam zamiar wkrotce podjac się zadania…tylko niech sie zrobi troszke cieplej hehe ;-)

  3. xxx xxx

    mamy to przed sobą :) Oby poszło gładko ;)

  4. Iga Iga

    Myślę, że najważniejsza to po prostu gotowość rodzica. Bez tego się nie przeskoczy, a na pewno dzieciaczek się niczego nie nauczy…

  5. Ewelina Ewelina

    Mój synek, w sierpniu skończy 2 latka – jest odpieluchowany. Gładko poszło, z dnia na dzień w maju założyłam na pupę majtki i Smyk załapał. Kilka razy zdarzyło się że popuścił, ale szybko to się zmieniło, teraz nawet podczas zabawy pamięta o zakomunikowaniu swojej potrzeby. Na noc pieluszkę jeszcze zakładam, choć budzi się i woła „siii”. Nie ma się czego bać, wystarczy chcieć, i w zabawny sposób pokazać o co chodzi. U nas sprawdziło się „podlewanie” trawki, kwiatków, drzewek i krzaków. Powodzenia!

  6. Ola Ola

    Uważam, że w tym temacie im później tym gorzej. Dzieciaczek szybko przyzwyczajany, łatwiej „łapie” o co w tym wszystkim chodzi. Ja jestem za nauką około roku. Nasze dwie córy porzuciły na stałe pieluchy gdy miały 1,5 roku