Kiedy zacząć naukę nocnikowania?
To trudny temat, który wywołuje dzisiaj wiele emocji. Kojarzy się z trzylatkami „nadal” biegającymi w pieluchach i niemowlakami „przymuszanymi” do zachowań, których nie rozumieją. Młody rodzic może spotkać się z różnymi stanowiskami, poglądami, często słucha wykluczających się rad… Jak zachować w tym wszystkim zdrowy rozsądek i nie dać się zwariować?

Czas na nocnik, czas na lato
Jaki-nocnik-wybrac? Wielu rodziców uważa, że to właśnie wiosną i latem warto podjąć wyzwanie, jakim jest pożegnanie z pieluszką. Malec zazwyczaj chodzi wtedy lżej ubrany, łatwiej zdjąć pieluszkę i szybko posadzić na nocnik. Można nawet zdecydować się na same majteczki, które po zamoczeniu mogą ułatwić maluszkowi naukę poprzez zrozumienie sekwencji wydarzenie – skutek.
Jaki styl odpieluchowania wybierzesz?
Więcej problemów i wątpliwości niż pora roku budzi sam styl odpieluchowania oraz to, w jakim wieku musi być dziecko, by nauczyć się kontroli potrzeb fizjologicznych.
Czy warto zacząć oswajać z nocnikiem szybko, czy raczej wyczuć odpowiedni moment i pozwolić na krótką, choć efektywną naukę?
Zwolennicy szybkiego odpieluchowania
Tak zwana stara szkoła zakładała oswajanie dziecka z nocnikiem, gdy maluch zacznie już samodzielnie siedzieć, czyli około ósmego miesiąca. Zaczynając od sadzania dziecka z rana, pod wieczór, po drzemkach i po posiłkach, można z dużym prawdopodobieństwem liczyć na zapełnienie nocniczka, a następnie czekać aż dziecko skojarzy „rodzicielskie stękanie” z faktem wypróżniania.
Malec wcześnie sadzany na nocnik zazwyczaj dość szybko zaczyna rozumieć, czego się od niego oczekuje i na swój sposób około pierwszych urodzin jest w stanie informować na początku o „kupce”, a potem o tym, że chce „siusiu”.
Jeśli rodzic do nauki podchodzi ze spokojem i bez „ciśnienia”, to jest to w większości wypadków dobra metoda. Pozwala pozbyć się na stałe pieluszki w trakcie dnia już u dzieci w wieku 1,5 roku. Z drugiej strony ma ona również wady – wymaga dużo cierpliwości i dyscypliny po stronie…rodziców. Rzadko bowiem nauka trwa kilka dni, raczej czas trwania liczy się w miesiącach.
Poza tym początkowo wysadza się na nocnik maluszka bardzo często (ze względu na mały pęcherz), dopiero z czasem można liczyć, że dziecko zacznie „wołać i siusiać rzadziej”.
Niewątpliwą zaletą wczesnego odpieluchowania jest fakt, że malec szybciej wysadzany, rzadko protestuje i łatwiej się dostosowuje do nowej sytuacji, traktując ją jako swego rodzaju rytuał.
Co na to przeciwnicy? Często powołują się na wyniki badań, które wskazują, że najlepszy czas na odpieluchowanie to okolica trzecich urodzin. Ciekawą opinię wygłosił dr Steve Hodges, profesor Uniwersytetu Wake Forest w Północnej Karolinie, który uważa, że szybkie odpieluchowanie może nieść więcej szkód niż pożytku. Ma mieć związek z problemami psychologicznymi dzieci, z chorobami układu moczowego. Szybkie pożegnanie pieluch, według niego, może prowadzić do zaparć, a nawet uszkodzenia nerek czy infekcji dróg moczowych, ponieważ małe dzieci muszą trzymać swoje „potrzeby” dłużej niż powinny.
Kilka rad, jak skutecznie odpieluchować
Jak zaoszczędzić na pieluszkach? 7 sposobów
„Nauka korzystania z nocnika” dr Linda Sonna
Odpieluszkowanie – kilka przydatnych gadżetów
Moim zdaniem nie ma na co czekać, dobrze zacząć naukę nocnikowania od roczku, to dobry czas
Moj Julek ma rok i 9 miesiecy, nadal nosi pieluszke….kilkakrotnie probowalismy sadzac go na nocnik, bez wiekszych sukcesów, caly czas mysli o odpieluchowaniu krążą gdzies w mojej glowie, ale odkladam do trudne zadanie na pozniej…zawsze jest jakas wymówka….za zimno, brak czasu, katerek…itp….prawda jest taka, ze boje sie strasznie tego wyzwania …mam nadzieje, ze pojdzie gladko, mam zamiar wkrotce podjac się zadania…tylko niech sie zrobi troszke cieplej hehe ;-)
mamy to przed sobą :) Oby poszło gładko ;)
Myślę, że najważniejsza to po prostu gotowość rodzica. Bez tego się nie przeskoczy, a na pewno dzieciaczek się niczego nie nauczy…
Mój synek, w sierpniu skończy 2 latka – jest odpieluchowany. Gładko poszło, z dnia na dzień w maju założyłam na pupę majtki i Smyk załapał. Kilka razy zdarzyło się że popuścił, ale szybko to się zmieniło, teraz nawet podczas zabawy pamięta o zakomunikowaniu swojej potrzeby. Na noc pieluszkę jeszcze zakładam, choć budzi się i woła „siii”. Nie ma się czego bać, wystarczy chcieć, i w zabawny sposób pokazać o co chodzi. U nas sprawdziło się „podlewanie” trawki, kwiatków, drzewek i krzaków. Powodzenia!
Uważam, że w tym temacie im później tym gorzej. Dzieciaczek szybko przyzwyczajany, łatwiej „łapie” o co w tym wszystkim chodzi. Ja jestem za nauką około roku. Nasze dwie córy porzuciły na stałe pieluchy gdy miały 1,5 roku