Czapka dla niemowlaka – kiedy jest niezbędną częścią garderoby?

Kiedy czapka jest niezbędna?

  • po kąpieli – zwykle kąpiel niemowlaka odbywa się w dość mocno nagrzanym pomieszczeniu (w łazience, kuchni, pokoju). Potem przenosi się maleństwo do innego pomieszczenia, gdzie  bywa chłodniej, dlatego lepiej założyć cienką bawełnianą czapeczką przynajmniej na pół godziny. Jeśli w pomieszczeniu, do którego przenosimy dziecko jest ciepło z czapki rezygnujemy.
  • na spacerze – werandowanie a potem spacery wymagają, by dziecko było zabezpieczone nawet przed lekkimi podmuchami wiatru. W takim wypadku czapka jest niezbędna, trzeba ją jedynie dobrać odpowiednio do pory roku. Latem noworodek powinien mieć cienką bawełnianą czapeczkę, zaś starsze dzieci choćby kapelusik, zimą natomiast ciepła czapka zakrywającą uszy. W przypadku upałów, gdy niemowlę przebywa w cieniu można rozważyć rezygnacją z czapeczki.
  • zimno w pomieszczeniu –  może zdarzyć się tak, że w pomieszczeniu (przychodnia, sklep, awaria ogrzewania w domu) , którym przebywamy jest zimno, a temperatura nie przekracza 15 stopni, wtedy dziecko powinno mieć na główce czapeczkę, by nie dopuścić do jego wyziębienia

Kiedy z czapki lepiej zrezygnować?

  • w upalny, bezwietrzny dzień dziecku w czapce będzie zwyczajnie niewygodnie nawet na dworze. Nie ma potrzeby zakładania w takim przypadku czapeczki, jeśli tylko mamy pewność, że maluch jest osłonięty od wiatru. Jeżeli obawiamy się promieni słonecznych, (choć niemowlęta powinny w ogóle unikać słońca) załóżmy cieniutki kapelusik lub chustkę.
  • w domu – w domowych warunkach nie ma sensu zakładać czapeczki. Dziecku będzie niewygodnie do tego istnieje ryzyko przygrzania.

Jaka czapka dla niemowlaka?

Czapeczka dla maleństwa powinna być cienka, lekka i luźna, by nie uciskała główki. Najlepiej wykonana z bawełny z delikatnymi szwami, by w żaden sposób nie zaburzała komfortu dziecka.  Unikamy czapek wełnianych, żeby dziecku oszczędzić stresu związanego z drapaniem.

Czapka musi dobrze zasłaniać czoło i uszy, nie ma potrzeby by była wiązana (dzieci zwykle nie lubią wiązań). Gdy na dworze jest ciepło, wystarczy lekka bawełniana czapeczka zakrywająca uszy, zaś zimą grubsza i cieplejsza lub dwie (cieńsza pod spodem, grubsza na wierzchu). Wygląd czapki zazwyczaj pozostaje kwestią gustu rodziców, dla maluszka najważniejsza będzie w tym przypadku wygoda, więc lepiej zastanowić się, zanim wybierzemy czapeczkę z dziwnymi ozdobami, które mogłyby ciążyć i uwierać malca.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Wioleta 30-letnia mama trzyletniego Wojtusia. Absolwentka studiów pedagogicznych. Z zamiłowaniem pochłania wszelką wiedzę na temat wychowywania dzieci, gotowania oraz dziedzin kosmetyki. Zagorzała zwolenniczka karmienia piersią i jak najczęstszego chwalenia dzieci. Wyznaje zasadę: "Słuchaj dobrych rad, ale postępuj zgodnie z matczynym instynktem".

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Budująca Mama Budująca Mama

    Moja starsza córka urodziła się w czerwcu. Czapeczkę miała może ze dwa razy po kąpieli. Werandowana była od urodzenia praktycznie stale, bo upał był okropny. Pierwsze lato miała totalnie bezczapkowe – wystarczyła budka od gondoli – przeciw słońcu. Moim zdaniem czapka nie jest niezbędna. Oczywiście, przy mocnym wietrze, w dużym słońcu (chustka) i zimą. Poza tym niekoniecznie ;)
    Młodszy syn jest ze stycznia, więc czapkę nosi, ale tylko na zewnątrz i już zdarzały sie dni bez czapki. Dzieci nie chorują. Starsza jesienią miała ostatni katarek ;)

  2. Jola Ula Jola Ula

    Nie wyobrazam sobie nie zalozyc czapeczki noworodkowi na zewnatrz
    No chyba, że upal

  3. anka anka

    mieszkam nad morzem i u nas o dziwo czapek się nie zakłada, a wieje jak cholera ;)

  4. zuza zuza

    w Anglii się czapeczek nie stosuje na przykład, no chyba że zimą:) i jakoś dzieci bardziej nie chorują

    • Dorota Dorota

      Tez inny klimat :)

      • zuza zuza

        raczej tzw. „zimny wychów”. Tam matki najbardziej boją się przegrzania. Przy kilku stopniach na plusie dzieci wychodzą z basenu z gołymi nogami i mokrymi włosami. Zdjęcia z sylwestra na ulicy (oczywiście, TROCHĘ cieplej niż u nas, ale żadne tropiki) – sukienki na ramiączka i sandały. I jak widzę znajome Angielki, które przyjeżdżają do Polski wczesną wiosną (a nawet i zimą się zdarzało) z GOŁYMI NOGAMI, to się zastanawiam, czy to nie my popełniamy błąd:) potem nam cały rok zimno:)

  5. lusia lusia

    Co to za fobia z tymi czapkami? W domu dziecku zakładać czapkę? no błagam…niech takie mamusie sobie założą i zobaczą jakie to przyjemne. Moje dzieci urodzone w kwietniu i czerwcu czapki założone miały pierwszy raz w listopadzie i żyją:)co się nasłuchałam bzdur od starszych Pań to moje;) Widuję nawet dzieci w wełnianych czapkach w maju i płakać mi się chce jak to dziecko musi się męczyć:(

    • Dorota Dorota

      Taki kraj, takie przeświadczenie, taka tardycja :)

    • Skrzatka Skrzatka

      Moja tez kwietniowa ;-) juz w szpitalu zdjęłam jej czapkę ;-) w domu nie miała jej nigdy na głowie, a zdarzala się kąpiel (w pokoju) przy uchylonym oknie (w upał). Na dwór czapki tylko kiedy zimno i wietrznie, przecież w gondoli powietrze stoi, po kij czapka? Teraz młoda ma 3 lata i nadal czapek nie lubi. Zakłada zimą, zimną jesienią no i kapelusz w upały. Zupełnie jak rodzice ;-)

  6. Kasienka Kasienka

    Ja też przy pierwszym dziecku zakładałam czapeczkę po kąpieli (urodzone w lutym), przy drugim i trzecim już tylko na zewnatrz przy okreslonej pogodzie. Matki się uczą :)

    • Wioleta Wioleta

      dokładnie:) Rodzice uczą się na swoich błędach:)

  7. spa spa

    jak zimny witr- nie tylko zimą- to itak zakladam czapke dziecku, bo skoro mi zimno to i jemu. więc, jeśli mnie bolą uszy od zimnego wiatru (niezapalenie uszu, tylko z zimna bolą) to zakladam czapke, zeby sie dziecko nie meczylo

Zobacz również