Cukierki z żywym nadzieniem…

Raczki to znane cukierki o grylażowym nadzieniu. Chętnie kupowane w całej Polsce. Kilka dni temu klient z włocławskiego sklepu zakupił opakowanie cukierków. Jakież było jego zdziwienie, gdy w ich środku znalazły się ponad centymetrowe żywe larwy.

Bardzo szybko cukierki zostały wycofane ze sklepu. Już w kilka godzin później nie były dostępne dla klientów. Tydzień wcześniej w produktach Swissco wykryto również larwy. Tym razem w Gdańsku. Cukierki nadal sprzedawano, jednak w mocno obniżonej cenie.

Inspektorzy Sanepidu przystąpili do kontroli w Swissco, właściciela marki Kujawianka. Prezes marki tłumaczy, że larwy w cukierkach to nie tylko problem jego, ale również wielu dostawców gotowych wyrobów: słodyczy i nie tylko.  I mówi prawdę.

 

Robaki w słodyczach: stary problem czy „wpadki producentów”?

michałkiNie tylko Raczki powinny znaleźć się na liście „potencjalnie skażonych”. Larwy możemy znaleźć, jak pokazuje historia, niemal wszędzie. Ostatnio mklika próchniczka (tak nazywa się fachowo robak) znaleziono w Szczecinie w Michałkach.

W 2001 roku w Niemczech wykryto salmonellę w opakowaniach czekoladek Merci. Wycofano wtedy ze sprzedaży kilka milionów opakowań. Zakażoną partią słodyczy miało zarazić się 270 osób.

W 2007 roku larwy mklika znaleziono w Mieszance Krakowskiej i Kasztankach Wawel. Producent potraktował tę wpadkę jako losową i długo nie miał sobie nic do zarzucenia.

W 2009 roku robaki znaleziono w Śliwkach w czekoladzie marki Mieszko. Podobną wpadkę zaliczyła Cadbury Wedel. Larwy znaleziono w Cukierkach Bajecznych.

W 2009 roku larwy wylęgły się w ciasteczkach owsianych marki Carrefour (chodziło o ciastka marki SAN, przejęte przez Danone).

Skąd robaki w słodyczach?

Larwy mklika najczęściej pojawiają się w cukierkach z nadzieniem, w czekoladzie i słodyczach z bakaliami.

  • z chciwości producentów, używających do produkcji starych orzechów (to właśnie w orzechach najczęściej przebywają larwy),
  • z sprzedaży przeterminowanych produktów,
  • nieprawidłowego przechowywania słodyczy (w zbyt wysokiej temperaturze),
  • naukowcy podkreślają, że robaki mogą atakować słodycze na każdym etapie: zaczynając od produkcji aż po szafkę klienta. Producent nie ma nad tym procesem kontroli. Robak może się przedostać do opakowania nawet przed upływem terminu ważności produktu.
  • mklika można znaleźć również w płatkach owsianych, płatkach jęczmiennych, nasionach, suszonych owocach,
  • najbardziej narażone na larwy są cukierki sprzedawane luzem, na wagę.  Dlatego lepiej wybierać opakowania szczelne, które będą stanowiły trudną do pokonania barierę dla robaków. Są one jednak droższe.

Jak poznać, że słodycze są skażone?

Najczęściej to widać na pierwszy rzut oka, gdy czekoladki pokrywają larwy. Ponadto słodycze, w których bytują larwy rozpadają się w palcach, są kruche i mają inną formę niż zazwyczaj.

Sposobem może być po pierwsze samodzielne przygotowywanie słodyczy w domu lub po drugie wybieranie takich, które pozbawione są nadzienia, orzechów i bakalii (bo w nich najczęściej rozwijają się larwy).

Warto dodać, że larwa mklika nie jest groźna dla człowieka. Jest bardzo uciążliwa dla producentów żywności.

Co o tym sądzicie?

Jesteśmy tu dla Ciebie. Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne. Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. kirisa71 kirisa71

    w zeszłą niedziele znalazłam robaki w kasztankach, w Krakowie, problem wcale nie jest incydentalny….

    • Dorota Dorota

      o ja…ja chyba swoje opakowanie michałków leżących w lodówce wyrzucę…

  2. xxx xxx

    Okropieństwo…

  3. HelowaMama HelowaMama

    Dajcie spokój! Prawdopodobnie ten robal to i tak najzdrowsze i najbardziej naturalne nadzienie, jakie można znaleźć w kupnych słodyczach:)

  4. Straszna ochyda Straszna ochyda

    W Sosnowcu 2 lata temu pierwszy i ostatni raz kupiłam na odpuście kolorowe ręcznie robione cukierki, przyjaciółka je zachwalała i kupowała masowo wiec i ja sie skusiłam… po kilku dniach z cukierków wypełzły larwy które zaczęły tkac sobie w paczce kokony … :/

  5. mavik mavik

    Ja mysle ze to fajna sprawa :) slodyczy nie jem nie kupuje ale łowie ryby…czasem po larwy trzeba specjalnie jechac i nadrabiac 50 km wiec czy nie lepiej isc do sklepu kupic 2 kilo cukierkowych larw i 2 dni łowienia jak nic :)

  6. Aga Aga

    We wrześniu znalazłam dużego białego osobnika w czekoladce Vobro, wiśnie w likierze.. to był szok… skontaktowałam się z ich firma osobiście ,przesłałam zdjęcia, tłumaczyli się tym, że to często wina sklepów, które bombonierki nieodpowiednio przechowują, składując je obok orzechów czy tez mąki… choć dziwi mnie w jaki sposób przedostają się one niby z innego towaru, skoro każda bombonierka jest szczelnie zamknięta w folii..

    • sosrodzice sosrodzice

      Aga, no to nie ma czego zazdrościć…pewnie skutecznie Cię to zniechęciło do słodyczy.

  7. joanka joanka

    Bleee…

  8. mama mama

    obrzydliwe, jak ci producenci tak mogą i takie głupie usprawiedliwianie, szok.

  9. ewa-19999 ewa-19999

    ja podałam kiedyś mężowi musli z owocami na śniadanie, kiedy zajadł i patrzył w talerz, zapytałam o co kaman, to zamarł , t,am było pełno robaków nie mogłam uwierzyć. Do tej pory szuka w każdym owocu z musli robaków i przeżywa traumę przed zjedzeniem każdej łyzki, myślę, że gdyby tego nie uwielbiał to dawno by podziękował za śniadanie! SKANDAL!!!

  10. b.s b.s

    ja miałem stare mersi i tam były takie małe biale robaki

Zobacz również