Coś za coś, czyli wypełniasz ankietę, a potem Cię nękają

Mamy rodzące w polskich szpitalach są proszone o uzupełnienie ankiet, w których podają swoje dane oraz dane swojego dziecka. W zamian otrzymują niebieskie pudełko (po wypełnieniu niebieskiej ankiety w szpitalu lub w internecie: Familyservice), różowe pudełko, a nawet trzecie pudełko (wszystkie lub tylko jedno w zależności od ilości uzupełnionych dokumentów).

W środku sławetnych pudełek znajdują się broszury, ulotki, gazetki oraz kilka gadżetów– próbek. Wypełnienie ankiet skutkuje również odbieraniem paczek z próbkami dla dzieci do ukończenia przez malucha 12 miesięcy. Perspektywa korzystania z darmowych próbek wydaje się tak ciekawa, że wiele kobiet, które nie otrzymuje ankiet po porodzie, szczerze żałuje i szuka w internecie sposobu, by otrzymywać wspomniane próbki i gadżety.

Jest haczyk? Niestety tak. Jak to w życiu bywa: nic nie jest za darmo…

Dane osobowe podane w ankiecie nie trafiają w próżnię. Przeciwnie: krążą po różnych instytucjach…i są wykorzystywane na różne sposoby. Często niestety nieuczciwy, żerujący na naiwności ludzkiej. I co gorsza powtarzające się telefony rzadko są kojarzone z niewinnym podpisem na jednej czy drugiej ankiecie, a cały proceder otrzymywania darmowych próbek postrzegany jest jako w 100% pozytywny.

Gdy rodziłam ponad dwa lata temu…

Jak wiele rodzących w tym okresie uzupełniłam ankiety, otrzymałam dwa pokaźne pudełka, w nich próbki, z których tylko kilku skorzystałam. Jednak nie to ma znaczenie…

niebieskieDość szybko zauważyłam zwiększoną ilość telefonów…Dzwonili do mnie niemal o każdej porze dnia: od rana do wieczora, z tej samej firmy kilkakrotnie. Zawsze rozmowa zaczynała się tak samo. Miły głos i uprzejme pytanie, czy rozmawiają z panią Dorotą taką i taką. Potem dopiero przedstawiano mi wizję niezbędnych dla mnie produktów, które powinnam kupić: kosmetyków, bielizny, karnetów…

Pewnego dnia otrzymałam telefon z propozycją kupna maszynek do golenia.

Pani zaproponowała mi zestaw za darmo. Pokryć miałam jedynie koszty przesyłki: 20 złotych. Moja odpowiedź była jednoznaczna. Za 20 złotych to ja sobie mogę kupić maszynkę na miejscu, dokładnie ją obejrzeć, wybrać renomowaną, znaną mi markę, bez korzystania z darmowego produktu za 20 złotych.

Teoretycznie sprawa wydawała się zamknięta, jednak kolejny telefon o zakup…tym razem ubezpieczenia dla dziecka sprawił, że straciłam cierpliwość.

Poprosiłam o informację, skąd Pani próbująca mi przedstawić wizję finansowej przyszłości niespełna wówczas półrocznej córki ma mój numer. Rzecz jasna nie chciała tego zdradzić. Jednak moja determinacja zaskoczyła nawet mnie samą, powołując się na wymyślony naprędce przepis, otrzymałam określone dane i usłyszałam pytanie, czy wypełniałam ankietę przy porodzie...W tym momencie wszystko stało się jasne. Trafiłam na właściwą stronę, napisałam wiadomość z prośbą o usunięcie moich danych. Sprawa się zakończyła. Dla mnie. Jednak jak się okazuje proceder nieuczciwego korzystania z podanych przy porodzie danych nadal trwa w najlepsze…

Afera z maszynką w tle

Problem jest znacznie poważniejszy niż mogłoby się wydawać. Parę dni temu napisała do nas zaniepokojona czytelniczka…


Witam
Mam prośbę, w imieniu znajomych matek i moim. Dziś dzwonili do mnie naciągacze z firmy westerfield, oferując jakieś gratisy. Okazuje się że dzwonią do wszystkich moich koleżanek, które rodziły, znają imię nazwisko i adres, żądają peselu, czyli sprawa najwyraźniej ma coś wspólnego z „niebieskim pudełkiem”. Czy mogli byście państwo ostrzec przed nimi? (…) Dzwonią z numeru 224309500. Pozdrawiam i z góry dziękuję.

Sprawa jest z pozoru banalna. Przekazane przez nas dane po wypisie ze szpitala trafiają za naszą zgodą do różnych firm. Jedne wykorzystują je uczciwie, inne balansują na granicy prawa, robiąc przy tym wiele zamieszania.

Najgłośniejsza dotąd jest afera maszynkowa. Sprawa dotyczy proponowania darmowych maszynek. Trzeba pokryć jedynie koszt wysyłki. Haczyk? Koszty te są dość wysokie: 20 złotych (za przesyłkę niepoleconą, wysłaną jako „zwykła”). Jednak nie to jest najgorsze.

Problemem jest już sama rozmowa telefoniczna. Od niej wszystko może się zacząć…Rozmowa jest nagrywana, a wyrażona przez nas zgoda w trakcie jej trwania na otrzymanie „darmowej” przesyłki oznacza „dołączenie do programu” i zgodę na otrzymywanie kolejnych przesyłek.

Sposób przekonywania do kupna maszynek jest różny: czasami podkreśla się niezwykle atuty produktu, innym razem korzysta się z metody „na wygraną”. Oczywiście telefonują do nas osoby wyszkolone w taki sposób, by być przekonującym i by uśpić naszą czujność. Skutek jest zawsze taki sam.

Po kilku tygodniach od odebrania „darmowej” przesyłki i opłaceniu wspomnianych 20 złotych, przychodzą już bez uprzedzenia kolejne paczki. Tym razem w środku pakowane są ostrza do maszynek, za które trzeba zapłacić już około 50 złotych.

Teoretycznie z każdej przesyłki można zrezygnować. W praktyce jest jednak to dość trudne. Infolinia, do której odsyła nieuczciwie działająca firma: Westerfieled jest właściwie niedostępna. Trudno się dodzwonić. Gdy nawet się to udaje, konsultanci tłumaczą, że firma znajduje się w Holandii i wizję rezygnacji z zamówień mocno komplikują, wyraźnie nie tłumacząc, co należy zrobić…

Problem jest tak duży, że tematem zainteresowano Federację Konsumentów. Okazuje się, że Westerfiled w rzeczywistości stacjonuje w Szwajcarii. Dlatego aby zrezygnować z niechcianych przesyłek, należy wysłać rezygnację na skrzynkę zarówno w Warszawie, jak i bezpośrednio do Szwajcarii. Więcej na temat nieuczciwych praktyk Westerfield International AG tutaj.

A Wy spotkaliście się z tym problemem? Czekamy na Wasze komentarze.

Kobieta, żona, matka. Po krótkim zastanowieniu - właśnie w takiej kolejności. Nie lubi przesady oraz forsowania tylko jednego trendu w wychowaniu.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. ja ja

    I Polak głupi…niestety

  2. mama kasi mama kasi

    Ludzie są naiwni, a inni na tym korzystają. Najgorsze, że korzystają na takich pięknych chwilach, kiedy po porodzie cieszymy się nowym życiem, oni tak na nas sobie zarabiaja

    • azl azl

      I ty pewnego pięknego dnia usiądziesz na słuchawce, aby zarabiać. Amen

  3. martyna martyna

    Ja rowniez dostawalam rozne telefony bielizna,ksiazki i maszynki do golenia. sprzedawcy sa baro natretni i nie daja za wygrana. kiedy rozlączalam sie dzwonili ciagle od wczesnego rana po pozna noc. do matki ktora ma male dziecko i w oraktyce jak to bywa jest przemeczona….
    dzisiaj tj.8 maja rowniez zadzwonil pan z fantastyczna oferta bielizny…

  4. Maldey Maldey

    Stale wydzwania do mnie jeden i ten sam numer. Kilka dni przerwy i znowu od 3 dni jestem atakowana telefonami ! Sprawdziłam nr w googlach i to właśnie ten nr z niebieskiego pudełka… Ci naciągacze proponujący maszynki czy inne pierdoły.
    Czy któraś z Was posiada namiar na te firmy bym mogła powysyłać rezygnację z wykorzystywania moich danych osobowych ??
    Jeden telefon byłby znośny, ale taka ilość jest irytująca !!!

    • ONA ONA

      Skoro poród powoduje, że kobieta nie jest świadoma tego co robi, to raczej nie zdecyduję się na dziecko.

  5. Gabiq Gabiq

    Można by się było dokładniej dowiedzieć, na jakiej stronie znalazłaś informację kontaktowe, gdzie trzeba kierować „prośby” o usunięcie swoich danych osobowych z ich systemu?

    • Dorota Dorota

      To już było z 1,5 roku temu…:) Sprawdziłam jednak na stronie firmy zajmującej się dystrybucją niebieskich pudełek: FamilyService. Tam również można zamówić sobie wspomniane gadżety.

      Wypełniając ankietę, klikamy zgodę na; ” Na podstawie przepisów ustawy o ochronie danych osobowych z dnia 29.08.1997 r. (Dz. U. nr 101 poz. 926, ze zm.) niniejszym wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Pelargos Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie przy ulicy Bema 57a , w celach marketingowych i statystycznych, a także na udostępnianie moich danych osobowych przez Pelargos Sp. z o.o. innym podmiotom. Oświadczam również, że zostałam poinformowana o dobrowolnym charakterze podania moich danych osobowych, o przysługującym mi prawie dostępu do moich danych, do ich poprawiania, a także o prawie do wniesienia sprzeciwu wobec ich przetwarzania lub przekazywania innemu administratorowi danych osobowych. Wyrażam również zgodę na otrzymywanie od Pelargos Sp. z o.o. na podany adres e-mail oraz numer telefonu, informacji handlowej w rozumieniu ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz. U. nr 144 poz. 1024 ze zm.)”.

      Czyli szukamy dalej na Pelargos, a tam oferując swoje usługi, chwalą się tym, że:

      „Nasza baza danych jest najpełniejszym i najbardziej aktualnym dostępnym na rynku bankiem teleadresowym młodych rodzin.”

      „Koncentrujemy naszą uwagę na szybkim pozyskiwaniu danych młodych rodzin, co umożliwia naszym Klientom wczesny pierwszy kontakt i budowanie znajomości marki produktu od samego początku, gdy pojawia się potrzeba jego posiadania lub nawet jeszcze zanim konsument uświadomi sobie taką potrzebę.”

      Jednym słowem: pisałabym do tej firmy Pelargos. Wygooglować i do dzieła. :)

  6. MAŁGOSIA MAŁGOSIA

    JA TEŻ TAK MIAŁAM TEŻ DO MNIE DZWONILI ALE JA OD RAZU SPŁAWIAM TAKICH NIE UCZCIWYCH NACIĄGACZY W DODATKU JAK WIDZĘ CO JEST W TYM PUDEŁKU TO POŁOWY Z TEGO NIE MIAŁAM

    • inka inka

      Nieuczciwych naciągaczy powiadasz, a kim ty jesteś, że obrażasz innych ludzi ?! Ja tą drogą nabyłam wspaniałe rzeczy dla mojego dziecka, fakt tanie nie były, ale za to są bardzo wartościowe i posłużą na lata. Pewnie żal ci d… ściska i wylewasz tu swoje żale. A na koniec życzę ci abyś sama została taką jak to nazywasz nieuczciwą naciągaczką i musiała gadać 8 albo i 12 godzin. Nic nie jest dane raz na zawsze, a już w szczególności dobra posada, więc przystopuj trochę droga mamusiu.

    • azl azl

      A tobie się wydaje, że ten konsultant z przyjemnością z tobą rozmawia, zwłaszcza gdy dodzwoni się do takiego buraka. Obyś sama tam usiadła mając obowiązek dodzwonić się do „naciągaczki” która zostanie matka :)

  7. kasia kasia

    A ja wypełniłam tą ankietę po porodzie, paczki dostałam, ale specjalnie podałam fałszywy numer telefonu, gdyby komuś przyszło do głowy aby mnie nękać telefonami :)

    • xyz xyz

      To bardzo „mądrze” zrobiłaś, pogratulować głupoty :) Ktoś inny może próbować dojść gdzie jego nr został wpisany, a nie daj Boże kiedy jest zastrzeżony. Rób tak dalej.

    • azl azl

      Głupota ludzka nie zna granic.

  8. nanajka81 nanajka81

    Rzeczywiście coś w tym jest, kilka razy miałam dziwne telefony „zachęcające” do kupna jakiegoś dziadostwa ale Panie już na dzień dobry mówiły że mają mój numer „z niebieskiej paczki”. Za każdym razem odmawiałam kupna czegokolwiek i telefony ustały, owszem pojawiają się raz-dwa razy do roku ale ja się przekonać nie daję – po prostu należy powiedzieć „nie dziękuje, nic nie chcę” albo „zastanowię się, proszę zadzwonić jutro” a potem po prostu nie odebrać telefonu – dzwonić przestają.

    • azl azl

      Módl się matko abyś zmuszona przez życie nie znalazła się po tej drugiej stronie i nie musiała „wciskać dziadostwa” :)

  9. qwerty qwerty

    e tam, ja zamówiłem te maszynki, zapłaciłem 20 zł, przysłali, wszystko ok, później chciałem zrezygnować, ale zapomniałem i przysłali drugą paczkę, tyle że… listem zwykłym, bez żadnego potwierdzenia odbioru :) jak później dzwonili żeby opłacić tę drugą partię to powiedziałem że nic nie dostałem i nie chcę więcej dostawać bo rezygnuję hehe :P

  10. Oluna Oluna

    Ja rodziłam w lutym tego roku. Dostałyśmy dwa pudełka, któregoś dnia wstawili je nam do pokoju ot tak, bez żadnej nawet informacji. A w środku faktycznie była jakaś ankieta. Ale na pewno nikt nam o niej nie mówił a tym bardziej nie uzależniał otrzymania pudełek od jej wypełnienia. Więc może co szpital to zwyczaj??

  11. violetta violetta

    Znam to z autopsji… szpital, poród, dzień wypisu… tu ankietka, proszę tu wypełnić, tam podpisać, a tu pudełeczko z gratisami… a zamiesiąc telefon za telefonem. A to biżuteria, bielizna, książki, poradniki- WSZYSTKO GRATIS, wystarczy sie zgodzić na przesyłkę! A zaczęło się od niebieskiego pudełka w szpitalu ;)
    Dzwonią najczęściej z numerów zastrzezonych, wtedy zwyczajnie nie odbieram lub od razu się rozłączam. Nie mam już ochoty po raz 50-siąty tłumaczyz że nie chce, nie bedę chciała… Osoby dzwoniące są natrętne, i łapią się różnych sposobów żeby coś wcisnąć. Pierwszy i ostatni raz podałam swój nr telef. w jakiejś ankiecie!

    • Aldona Aldona

      No jak ktos sie połaszczył na darmowe pudełeczko to niech sie nie dziwi że teraz sa telefony. Trzeba troche pomysleć. urodzenie dziecka nie zwalnia z myslenia…

  12. iga iga

    To wszystko co napisałaś o tych maszynkach to prawda. Tyle ze ja ich nie zamówiłam a oni itak mi je przysłali. ok.zapłaciłam 19,90 i po 6 tygodniach znów przysłali ostrza.Odesłałam te ostrza na adres zwrotny do holandii i po 2 miesiacach windykator mi przysłał pismo ze jestem dłuzna firmie Westerfieled 60zł za ostrza plus 20 zł za upomnienie od firmy windykacyjnej. powiedziałam ze odesłałam ostrza , windykatorowi faxem wysłałam potwierdzenie ze wysłałam do holandii te ostrza. Po kilku dniach windykator ponownie się odezwał ze firma Westerfieled rząda zapłaty za ostrza ponieważ odesłałam je po 3 tygodniach a miałam czasu 2 tygodnie. Nie zapłaciłam. Po miesiącu znów windykator przysłał mi pismo ze mam uregulować 60zł za ostrza i 40 zł za upomnienie. Zapłaciłam zeby miec już z głowy ale musiałam zapłacic za ostrza które odesłałam nierozpakowane.

  13. Madley. Madley.

    To dzwoni do mnie ciąglę numer 22 430 95 00. Dzisiaj z rana już 2 razy…
    Nie odbieram. Tutaj potwierdzenie że do większej ilości ludzi dzwonią:
    http://www.nieznanynumer.pl/numer/224309500
    i o sztuacji prawnej:
    http://forumprawne.org/prawo-cywilne/427962-problem-z-nr-224309500-a.html

  14. monika06 monika06

    pudelka dostalam, caly plik ankiet do wypelnienia tez, z racji mojego roztargnienia i ogolnej niecheci do roznych instytucji wypelnilam tylko kilka takich mi dosyc znanych i w dodatku bez podawania telefonu;) wiec mam spokoj;) ogolnie znany problem gratisow, probek itd niby bezplatnych rzeczy jest mi dosc bliski, kilka lat temu wypelnilam jakas ankiete dziewczynie rzekomo do pracy magisterskiej a pozniej, wiedzac gdzie pracuje ciagle mnie nachodzila a jak bylam na urlopie wymusila prawie moj nr na kolezance z pracy i zaczal sie moj koszmar;( dlatego jestem juz ostrozna i staram sie nie podawac danych lub nie wypelniac zadnych ankiet….

  15. JOlk222 JOlk222

    Niestety, też znam ten problem., Dla mnie to świństwo!!! Tak wykorzystywać ludzi i ich dobrą wolę. Dla mnie to nie naiwność, że podaje się numer telefonu. Gdybyśmy żyli w normalnym kraju, byłby on wykorzystywany w odpowiedni sposób a nie taki jak opisano wyżej!!!

    • azl azl

      Tak trudno się domyślić po co komu w tych czasach nasze dane ? Roztargnieniem to może się tłumaczyć nastolatka. Tyle w temacie.

    • kinia kinia

      No niestety na tym polega praca tych ludzi, że muszą nękać, nie robią tego dla przyjemności. A wy drogie mateczki uważajcie na słownictwo, bo nie wiecie czy same nie będziecie musiały „nękać” aby zarobić na podpaski. Tyle w temacie.

  16. Olga Olga

    A ja ankiety nie wypełnilam. Wcale nie tak trudno w naszych czasach domyślić sie po co im moje dane. Podziekowałam za pudełko pełne ulotek i marnych gadżetów za 5 złotych i nikt mnie nie nęka. Proponuję drogim paniom nie tylko w szpitalu ale i w innych miejscach nie podawać tak łatwo swoich danych osobowych…

    • kinia kinia

      No i co ci się takiego stało ? Zachorowałaś na chorobę zwaną dziecko, że tak ciężko ci odebrać telefon ? Obyś sama się tam znalazła i musiała dzwonić i namawiać takich gburów jak ty żeby coś łaskawie wzięły. Kropka.

  17. ella ella

    Rodziłam miesiąc temu, nie wypełniłam ankiety i nie skusiłam na kilka próbek za cen sprzedaży danych swoich i dziecka. ciekawe jest to ze jednym pudełku była nawet pianka do golenia dla mężczyzn……
    Mamy-po prostu nie wypełniajcie tych głupich ankiet!

  18. Jowita Jowita

    I jak z tego zrezygnować? Zadzwonili do mnie dwa tygodnie temu właśnie z tego numeru224309500 i chce coś zrobić zanim coś przyjdzie do domu !!!

    • Dorota Dorota

      Jowita, a czy Ty już coś zamówiłaś?

      • ONA ONA

        Ja nigdy żadnych majtek bym nie zamawiała. Zamówiłam kolekcje Leśne przygody i Ptaki Polski , ale z tego łatwo jest zrezygnować, mimo, że paczki też przychodzą ze Szwajcarii.

    • xxx xxx

      po prostu nic nie zamawiaj, szybko zakończ rozmowę i nie wdawaj sie w dyskusje

    • azl azl

      Najlepszą rezygnacją jest myślenie przy wypełnianiu ankiety.Kropka.

    • kinia kinia

      A jaki masz problem ? Odeślesz jak się nie spodoba. Większość z tych mateczek jak i ty nawet do takiej pracy się nie nadaje. Siedź w domu z dzieckiem do końca życia. Pozdrowionka :)

      • ona86 ona86

        Ja wypełniłam ankietę z uprzejmości w Galerii Mokotów w empiku i na drugi dzień dostałam telefon z zaproszeniem na kurs językowy. Oczywiście od razu podziękowałam i rozłączyłam się. Coś słabo przędną te szkoły skoro muszą tą drogą pozyskiwać klientów.

  19. Jowita Jowita

    Będę wdzięczna za rady !!

  20. Ajlona Ajlona

    Ja wypełniając ankietę nie podałam numeru telefonu tylko adres mailowy. Fakt dostaję dość sporo informacji w swojej skrzynce odbiorczej, ale przynajmniej mam spokój z telefonami :)

  21. Paweł Paweł

    Sprawa prosta. Wiekszosc z nas posiada telefony z oprogramowaniem androida. Wystarczy ustawic możliwość dzwonienia do nas numerów z książki. Jesli go nie mamy w książce tel. to sie nie dodzwoni. Warto tez ustawic niemozliwosc dzwonienia zastrzezonych. Jest tez możliwość ustawienia numerow na czarnej liście. Wtedy mamy spokój.

    • kinia kinia

      Jak ktoś ledwo wiąże koniec z końcem to dla takiego jedyna metoda. Większość tych mamuś najczęściej same są jeszcze dziećmi. Biedny konsultant co do nich dzwoni też musi odprowadzać podatki na ich utrzymanie, więc wypadało by aby zachowały resztki przyzwoitości i nie obrażały osób pracujących. To tyle.

  22. KzK KzK

    w ankietach zawsze podaję zmyślony numer podobnie było z pudełkami ;) oni są nieuczciwi więc dlaczego ja mam być?

    • xyz xyz

      A nie pomyślałaś, że komuś innemu będzie bez przerwy dzwonił telefon ? Lepiej już było wcale tej ankiety nie wypełniać. Ty będziesz miała spokój a ktoś inny może mieć problemy, np gdy będzie czekał na ważny telefon. Poród nie zwalnia od myślenia.

    • kinia kinia

      Gdyby głupota miała skrzydła to podbiła byś Jowisz :)

  23. Renata Renata

    Jestem mamą 5 letniej córki, oraz 2 synów 4 letniego i rocznego. Przy każdym porodzie dostałam pakiet w szpitalu przy ostatnim nawet dwa, ale nie spotkałam się z opisanym problemem, a z pakietów byłam zadowolona. Może dla tego że ankiety wypełniłam tylko częściowo i bardzo uważałam na to co wpisuję, swoją drogą za każdym razem jak dzwoni telefon marketingowy, jasno mówię że nie życzę sobie na więcej telefonów i proszę o skreślenie mojego numeru. Nie zdarzyło mi się żeby ponownie ktoś dzwonił z podobną ofertą. Polecam i życzę cierpliwości i rozwagi w używaniu swoich danych osobowych.

  24. zmxc v zmxc v

    no tak telefoy z checia sprzedazy jakis piedul ksiazek itp i ja do tego zaczlam dostawac sms z pytaniem i i jakia potem nagrode chce do spejego dzecka z czasem to tych smsm bylo ze 5-10 ale znalazm jakos po numerze sms jak wylaczyc ta usluge bo bylo to nagminne ale jak sie nie dawalo nacignac na kupno to odpuszczali ale namolni byli

  25. Ewa Ewa

    a ja z koleżanką , z którą leżalam dostałyśmy te pudełka , kazano nam zostawić wypelnione ankiety na oknie w dniu wyjscia ze szpitala. Nie zostawiłysmy ich :)
    Moze próbek wiecej nie dostałam ale mialam przynajmniej swiety spokój. Nie warto.

  26. ONA ONA

    Te matki same są sobie winne, najpierw zostawiają swoje dane, a potem biedactwa żalą się masowo na forach, że ich ktoś naciąga. Jak jesteście głupie to tak macie. Żadna mądra kobieta nie zgodzi się na przetwarzanie swoich danych. A swoją drogą drogie mateczki los może odwrócić role i znajdziecie się na miejscu osób dzwoniących do was. W życiu bywa różnie :)

  27. Aldona Aldona

    Jak się chciało dostać darmowe produkty to teraz trzeba liczyć się z tym że są telefony. Nikt nikomu nie każe zostawiać swoich danych…w ankiecie. Najpierw ludzie zostawiają swoje dane a potem są zdziwieni że skąd firmy maja do ich numer…trzeba najpierw troche pomyśleć a potem robić.

    Pozdrawiam.
    A.

  28. mama mama

    Witam
    Mam córkę, która ma 11 lat i synka, który skończył rok. Za każdym razem dostałam pakunek (magiczne pudełko z próbkami) po urodzeniu. Po urodzeniu córki nikt nie męczył mnie telefonami, sprawa zrobiła się gdy urodziłam młodego. Odkąd urodziłam syna telefony bywają często i różne – a to książeczki, a to majteczki, a to kremiki (z maszynkami jeszcze się nie spotkałam ale to być może wynika z faktu, że już później, kończyłam rozmowę „na wstępie”). Raz przynajmniej dałam się nabrać i miałam dostać „przepiękną, przecudowną, nigdzie nie dostępną wspaniałą bieliznę w tak niskiej cenie”. Otrzymałam – oczywiście tani wyrób nie wiadomo jakiego pochodzenia. Co się okazało, miałam takie wspaniałe pakunki otrzymywać co 3 miesiące. Wkurzyłam się i odesłałam pismo listem poleconym (oczywiście w piśmie podałam odpowiednie paragrafy z praw konsumenta) wraz z pakunkiem. Do dzisiaj udało mi się uchronić przed niechcianymi opłatami -całe szczęście :).Mam nauczkę i każdej mamie, która będzie niedługo przeszczęśliwa z faktu urodzenia maleństwa, chce uchronić przed podawaniem swoich danych – bynajmniej kobietki NIE PODAWAJCIE TELEFONU. Pozdrawiam

  29. maratha maratha

    Mnie naciągali na majtki, maszynki do golenia, ubezpieczenie, a teraz karty edukacyjne. Są bardzo namolni. Uważajcie! To prawda dodzwonić się później jest niezmiernie trudno!

  30. Ellenka Ellenka

    Raz tak się dałam zrobić miałam skonczone 18 lat i przesyłka dotyczyła bielizny. Trzeba było tylko koszt wysylki zapłacić. Zostałam jednak wprowadzona w błąd bo konsultantka wyraźnie powiedziała że kolejną paczkę dostanę po ich kolejnym telefonie i z katalogu mam cos wybrać. No i co przesyłek nie dostałam jedynie zaczęły przychodzić blankiety wpłaty i upomnienia. Moj tata sie wkurzył i zadzwonił na infolinie z awanturą. I przestali mi kazać płacić za rzeczy ktorych nie dostałam. Od tamtej pory nie godze sie na nic przez telefon.

  31. Kama Kama

    Dostałam takie pudełko 8 lat temu w szpitalu jak urodziłam syna, po paru tygodniach zadzwoniła do mnie konsultantka tylko zamiast maszynki proponowała darmową bieliznę kazała podać rozmiar i kolor. Wtedy jeszcze poinformowała mnie że po otrzymaniu przesyłki mogę zrezygnować z następnych i tak zrobilam, na tym się zakończyło.
    Teraz widać że mają lepszy sposób, szkoda że przez tyle lat nic nie zmieniło się w naszym prawie aby zapobiec takim oszustwom i wyłudzaniu pieniędzy…

Zobacz również