„Jest coraz drożej. 100 złotych starcza nam może na dwa dni…”

„Gdy byłam mała, babcia mi mówiła, że mam się uczyć, bo będę jadła suchy chleb z masłem…Teraz gdy sobie to przypominam, uśmiecham się pod nosem. Bo w naszym domu masło to towar luksusowy. Podobnie jak w wielu innych polskich domach.” – napisała do nas Kasia. I dodała: ” Jeszcze kilkanaście miesięcy temu za 100 złotych zrobiłam zakupy na tydzień. Bez szaleństw, podstawowe produkty, nabiał, mięso, warzywa, żadne tam drogie słodycze, czy soki w kartonie. To, co naprawdę trzeba. Dzisiaj gdy idę do sklepu, te 100 złotych ledwo mi starcza, by kupić podstawowe produkty, by przygotować skromne posiłki na cały dzień dla pięciu osób na dwa/trzy dni. Żywność strasznie zdrożała.”

Koniec miesiąca.  Na forach gromadzących rodziców pojawiają się pytania o 500+. Kiedy wypłaty, dlaczego tak późno. Co zrobić, by otrzymywać pieniądze regularnie, by nie było przestoju w programie. Oczywiście podobne pytania zbierają falę hejtu, pod tytułem: „zdecydowałaś się na dziecko, to weź się do roboty, a nie czekasz na pieniądze z nieba”.

Jak pokazują wyniki anonimowych ankiet, większość z nas przeznacza pieniądze z 500+ właśnie na żywność i odzież dla dzieci. Tylko niewielki odsetek pieniądze te oszczędza lub inwestuje w inne dobra, na przykład w zajęcia dodatkowe dla dzieci.

Z roku na rok coraz drożej

Dane GUS pokazały, że przeciętnie ceny w sierpniu 2017 roku były o 42,8 proc. wyższe w stosunku do tych sprzed roku. Tak dużego wzrostu nie było od wielu lat. We wrześniu odnotowaliśmy kolejny, po lipcowo-sierpniowym, wzrost cen produktów spożywczych. To jeszcze nie koniec. Eksperci zalecają przygotować się na kolejne fale podwyżek. Wyższe ceny wynikać mają z niesprzyjającej pogody w tym roku, braku urodzaju owoców, większego spożycia nabiału i wyższych cen produktów mlecznych.

Klasyczne już masło rok temu kosztowało około 3,30 złotych. Teraz za kostkę 200 gramów musimy zapłacić 6 złotych i więcej. W porównaniu do ubiegłego roku zdrożał też chleb, owoce o nawet 30% (przykładowo o ponad złotówkę więcej musimy zapłacić za kilogram popularnych u nas jabłek, dwukrotnie więcej zapłacimy za śliwki), za najtańsze jaja 10 sztuk zapłacimy o prawie złotówkę drożej niż rok temu. Wzrasta cena pieczywa i warzyw oraz mięsa (czerwonego mięsa, na przykład schabu wieprzowego o 34% w stosunku do cen sprzed roku).

Mimo mnóstwa ciekawych promocji i akcji wyprzedażowych w marketach i dyskontach – rachunki są coraz wyższe. Personel popularnych supermarketów nie ukrywa, że widać to po zawartości koszyków. Obecnie na drobne zakupy przeznaczamy dużo więcej, a wypchany koszyk z zakupami kosztuje znacznie więcej niż rok czy dwa lata temu.

Myślałam, ze tylko ja tak mam

„Przez chwilę zastanawiałam się, czy to może ja jakoś źle gospodarzę. Może rozrzutna jestem. Postanowiłam spisywać wszystkie wydatki, zbierać paragony na produkty pierwszej potrzeby. Naprawdę byłam zaskoczona. Jak wiele wydajemy na jedzenie. Niby państwo pomaga, jednak mam wrażenie, że te niby 500+, które dostajemy, tak naprawdę zjadły podwyżki. Więc nie bardzo je odczuwam. Ceny szybują. Aż strach myśleć co będzie dalej” – zakończyła swoją wiadomość Kasia.

Macie podobne wrażenie?

Jesteśmy tu dla Ciebie. Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne. Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Kamil Kamil

    Trzy osoby za 2000zł kupią do jedzenia praktycznie wszystko co chcą. U nas (jedzenie + auto+wszystkie opłaty w dwupoziomowym TBSie, internet, 3 telefony i jakaś książka/ubranie/kredyt konsumencki itp to jak liczyłem 3500 – 3800zł, w tym jedzenie ok. 1200 – 1400). Mając na dwie osoby 6000-6500zł/mc można sobie raz w roku świat dookoła objechać we dwójkę:-)

    Trzeba umieć gospodarować pieniędzmi. My za trzy komórki płacimy łącznie 100zł, nie kupujemy smartfonów, za prąd wychodzi ok. 55zł/mc (przy elektrycznej kuchence).

    Dużo jeździmy przyrodniczo, 2-3x w roku jesteśmy nad morzem praktycznie nie płacąc, wakacje za granicą urządzamy sami, polujemy na tanie bilety, tydzień na Kanarach to dla dwóch osób 1500zł. Za 10 – 12 000 można objechać świat we dwójkę.

  2. tosia tosia

    Przypomnijcie sobie początek lat 90. Wtedy była bieda. Teraz stać mnie na zapewnienie dziecku lepszego bytu niż zapewniali mi moi rodzice. Już nie przesadzajmy, że tak strasznie w tej Polsce. Większość ludzi miauczy, że biedni, że to, że tamto… A jak przychodzi co do czego, to wakacje za granicą, najnowsze smartfony, laptopy.

  3. Ewelina Ewelina

    U nas jest krucho, ale mamy na 4 osoby 5000 złotych, za mało…

  4. Ala Ala

    Nam często brakuje do 1….:( Widzę znaczne pogorszenie naszych finansów na przestrzeni kilku lat.

  5. Lidia Lidia

    Przykre ale prawdziwe niestety. Później się dziwić tylko, ze młodzi ludzie za najniższą krajową nie są w stanie się usamodzielnic, a co dopiero mowa o zakładaniu własnej rodziny

  6. Madzia Madzia

    To efekt wrzucenia na rynek pustego pieniądza czyli 500 zł równie dobrze można było dodrukować dla każdego po 500 i taki sam efekt byłby. Będzie jeszcze drożej. Już jest wiele rodzin, które nie mogą skorzystać z programu i niestety ceny dobijają a dzieci jak miały źle tak i mają.

  7. Ewka Ewka

    Na 500+ skądś pieniądze muszą być. Państwo nie daje nic za darmo. A jak daje, to sobie i tak te pieniądze z naszego portfela,
    jak widać, odbiorą…

  8. cytrynka880 cytrynka880

    Oj tak. Bardzo wszystko zdrożało w porównaniu do poprzedniego roku. Aż strach co będzie dalej. A 500+ nie mamy,bo jesteśmy za bogaci

  9. Maja Maja

    500+ to tragedia. Trzeba to jak najszybciej zlikwidować. Nie dość, że kojarzy się to tylko z upośledzonymi rodzinami to jeszcze nornalni obywatele kraju mają to sponsorować a prócz tego wszystko drożeje więc my tracimy podwójnie.

    • dagok dagok

      Do Maja i innych krytykujacych 500 +
      O co wam chodzi ludzie? W calej bogatej Europie sa dodatki zasilki i zapomogi na dziecii nikt nie mowi o uposledzonych rodzinach czy o pustych pieniadzach.Zamiast zagladac do cudzych portfelii zrobcie cos milego dla swoich najblizsych albo i i calkiem obcych.Usmichnicie sie podzielcie sie swoja nadwyzka ale przestancie krytykowac polskie rodziny

Zobacz również