Co najbardziej zaskakuje po urodzeniu dziecka?

W ciąży chodzi się dziewięć miesięcy. To teoretycznie wystarczająco dużo, by przygotować się na to, co czeka po porodzie. W praktyce lista rzeczy, która zaskakuje po urodzeniu dziecka jest bardzo długa: bo o czymś się nie myślało, coś wyobrażało sobie inaczej, na co innego nie znalazło się odpowiedzi na popularnych stronach dla rodziców, czy w kolorowej, często pokazującej wyidealizowany obraz macierzyństwa i tacierzyństwa, w prasie.

A jak akceptacja

Wiele mam zaskakuje to, z jaką naturalnością przychodzi im karmienie piersią. Nagle służąca do karmienia część ciała staje się podobna do ręki, czy twarzy, które odsłaniamy i nie widzimy w tym niczego nadzwyczajnego.
Mimo częstych wątpliwości, jakie się ma przed zajściem w ciąże, czy nawet gdy nosi się maluszka pod sercem, najczęściej problemem po porodzie nie jest nakarmienie maluszka przy bracie, teściu, nie wspominając o mamie, czy przyjaciółce. Czynność ta staje się tak naturalna i zwyczajna, że czasami aż w samych mamach budzi zaskoczenie. Paradoksalnie jest odbierana z większym skrępowaniem przez otoczenie, najbliższych, którzy często nie wiedzą, gdzie podziać wzrok, gdy kobieta przystawia maluszka do piersi.

B jak brzuch

Równie wielkim zaskoczeniem może być wygląd brzucha, który po porodzie jest ciągle dość duży. Ma taki rozmiar, że niemożliwe staje się założenie ulubionych spodni i niezbędna pozostaje odzież ciążowa. Z drugiej strony nagle po kilku miesiącach można zobaczyć swoje stopy.
Wiele mam, gdy wraca do zdjęć robionych kilka tygodni po porodzie, nie może uwierzyć, że tak właśnie wyglądały i że tak szybko udało im się wrócić do wcześniejszej wagi lub zbliżonej do wyjściowej.
Dodatkowym zaskoczeniem jest również ból brzucha przy karmieniu piersią w pierwszych tygodniach po porodzie, wiążący się z koniecznością wymiany podpaski.

D jak duży biust

To zazwyczaj jedna z najmilszych  niespodzianek. Nagle można zauważyć, że kształty się zmieniają. Biust, gdy karmi się piersią po prostu zachwyca, zwłaszcza jeśli przed ciążą nosiło się małe miseczki. Po porodzie można pochwalić się często rozmiarem D, a nawet większym. Noszenie bluzek z dekoltem staje się przyjemnością…

E jak energia

Po porodzie jest się zmęczonym, ale nadmiar emocji zazwyczaj nie pozwala zasnąć. Pada się na twarz z wyczerpania, ale widok słodko śpiącego maluszka jest atrakcyjniejszy. Nawet największe śpiochy są w stanie w miarę normalnie funkcjonować przy kilkugodzinnym przerywanym śnie i byciu w pełnej gotowości 24 godziny doby. Zaskakuje to, jak wiele można mieć siły dla kogoś, kogo się ogląda dopiero od kilu godzin/dni/tygodni.

K jak kupa

W tym temacie rewolucji w myśleniu nie brakuje. Jest ich tak dużo, że można by było napisać o nich książkę, bo dziecko karmione piersią potrafi robić kupę nawet kilkanaście razy w ciągu jednego dnia, bo kupa ma konsystencję płynną, a na początku jest czarna niczym smoła, bo w pierwszych tygodniach nie śmierdzi, bo jej obecność lub brak może być tak stresujący…

M jak mąż

Może być mąż, może być parter. Po porodzie często panowie zaskakują nas pod wieloma względami. Ci, co dotąd spali jak zabici, stają na wysokości zadania i wstają w nocy do maluszka. Niektórzy nawet przestają chrapać, tak jakby podświadomie obawiali się, że obudzą dziecko.
Nagle okazuje się, że wielu, którzy do tej pory nie wchodziło do kuchni, odnajduje drogę do patelni i garnków. Nie brakuje takich, którzy odnajdują odpowiednie przyciski w pralce. Są też tacy, którzy po raz pierwszy pokazują wzruszenie, płacząc przy porodzie synka lub córeczki, co jest zaskoczeniem nie tylko dla nich, ale też dla partnerek. Również z tego powodu, że nie wiąże się z zakłopotaniem i jest takie naturalne…

N jak nigdy więcej

Kilka dni po porodzie czuje się często ból całą sobą: pamięta się bardziej lub mniej szczegółowo całą akcję porodową. Jest się zmęczoną, przeżywa się bóle porodowe i obiecuje sobie nigdy więcej: nigdy więcej dzieci, nigdy więcej bólu i tego rodzaju cierpienia.
Swoje postanowienie można utrzymywać przez kolejne miesiące, a nawet lata. W końcu zazwyczaj jednak nadchodzi taka chwila (choć oczywiście nie musi), kiedy czuje się, że chce się mieć kolejne dziecko. Niekiedy pragnienie to pozostaje w sferze marzeń, innym razem zostaje zrealizowane.

O jak odbijanie

Zaskoczeniem może być to, że wiele położnych twierdzi, że dziecka po karmieniu piersią nie trzeba odbijać oraz to, że niemowlakowi nie zawsze się odbije. Prawda jest taka, że sporo zależy od tego, jak dziecko je i na jakim etapie rozwoju jest. Jeśli je łapczywie, a z piersi płynie dużo mleka, odbić dziecko trzeba. Jeśli jest starsze i potrafi samo siedzieć, a tym bardziej chodzić, najprawdopodobniej nie będzie to konieczne, bo dziecku po prostu się odbije, bez Twoich dodatkowych starań. Podczas karmienia piersią w nocy, gdy dziecko je często przez sen, odbijanie jest zbyteczne. Nie warto rozbudzać w ten sposób maluszka.

P jak podróż

Wystarczy, że zapragnie się ruszyć z dzieckiem gdzieś poza dom na dłużej niż dwie godziny, a zaskoczyć może konieczność wykazania zdolności logistycznych. Nie wystarczy jedna torba na wakacje, będzie trzeba zabrać kilka i wziąć pod uwagę masę sytuacji oraz okoliczności, które mogą  się przytrafić. Przez kilka miesięcy może nawet nie będzie można uwierzyć w to, że dziecko w końcu zacznie chodzić, mówić i jeść to, co dorośli, co znacznie ułatwi przemieszczanie (jeśli chodzi oczywiście o ilość zabieranych w podróż przedmiotów, choć i to nie zawsze…).

S jak sens

Przed porodem wiele rzeczy wydaje się ważnych. Ma się pracę lub pasję, której poświęca się wiele czasu. Ze zdziwieniem patrzy się na krzyczące niemowlaki i na rodziców, którzy z większą lub  mniejszą cierpliwością próbują je uspokoić. Widzi się je kątem oka, gdy z uśmiechem na twarzy spotykamy się z przyjaciółkami. Delektujemy się wolną chwilą nad książką, spędzamy czas na bieganiu lub chodzeniu na siłownię. Życie jest idealne lub bliskie ideału. Do czasu aż zacznie się myśleć o dziecku.
Gdy rodzi się niemowlę, może nie od razu, ale w końcu zauważa się to, że wbrew temu, co sądziło się wcześniej, zmieniamy się. Jesteśmy spokojniejsi, mamy więcej cierpliwości, zdecydowanie więcej siły. Zaskoczeniem jest to, co prędzej czy później odkrywamy, że dopiero teraz nasze życie ma sens. Nie możemy sobie przypomnieć, jak było kiedyś i jakim cudem wcześniej mogliśmy żyć bez tej małej kruszynki, którą teraz mamy u boku.

T jak tęsknota

Wraz z dzieckiem rodzi się tęsknota. Nawet wtedy, kiedy idziemy odpocząć i poczuć się tylko kobietą lub na nowo odkryć uroki bycia tylko we dwoje, z tyłu głowy pozostaje ono. Jest z nami, choćby w naszych myślach i po prostu tęsknimy. Musimy się nauczyć zaufać innym osobom, by zostawić nasze dziecko pod opieką i zająć się czymś innym, niż ono samo. Jest to trudne. Tęsknota i niepokój jest jeszcze większa, gdy wracamy do pracy. Nawet wtedy, kiedy praca to pasja, a swoje obowiązki zawodowe wykonujemy z prawdziwą przyjemnością…

Powyższa lista mogłaby być dużo dłuższa. Drodzy Rodzice, uzupełnicie ją? Napiszcie o swoich wrażeniach w komentarzach.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Kobieta, żona, matka. Po krótkim zastanowieniu - właśnie w takiej kolejności. Nie lubi przesady oraz forsowania tylko jednego trendu w wychowaniu.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. monika06 monika06

    bardzo ciekawy artykuł;) faktycznie przyszła mama spodziewająca się pierwszego dziecka nie zawsze wie jakie zadania na nią czekają,,,ja też sobie narodziny córeczki zupełnie inaczej wyobrażałam a przede wszystkim nie myślałam nawet że mój świat przewróci się do góry nogami;)))ale nie zmieniłabym nic w swoim życiu i cieszę się że mam dla kogo żyć;)pozdrawiam wszystkie mamy;)

    • ola K ola K

      oj przyszła mama wie naprawdę niewiele. są wyjątki, ale to rzadkość. Monika06, wiem co masz na myśli: świat nigdy już nie jest taki jak prędzej :)