Co jeśli nie podam antybiotyku zaleconego przez lekarza?

Antybiotyki są jednymi z najczęściej przepisywanych leków, szczególnie w populacji pediatrycznej (nasz kraj jest w pierwszej dziesiątce państw zużywających najwięcej tych medykamentów). Bez wątpienia, fakt ten może u części rodziców budzić uzasadniony niepokój co do konieczności takowego leczenia u swojej pociechy. Zatem, jakie mogą być konsekwencje odstąpienia lub przedwczesnego przerwania zaleconej przez lekarza pediatrę antybiotykoterapii?

Infekcja u dziecka = antybiotyk – czy na pewno?

Przyjmuje się, że dzieci we wczesnym dzieciństwie chorują średnio 8 do 10 razy na rok. W większości przypadków (nawet do 90 procent) są to łagodne, najczęściej wirusowe zakażenia górnych dróg oddechowych o samoograniczającym się charakterze. Tym samym, zazwyczaj nie wymagają one leczenia antybiotykami (leki te są zupełnie nieskuteczne w walce z wirusami), a jedynie postępowania objawowego i czujnego obserwowania stanu dziecka.

Infekcja u dziecka – kiedy potrzebny antybiotyk?

Większość infekcji u dzieci nie wymaga leczenia antybiotykami. Kiedy jednak taka forma terapii może okazać się niezbędna?

  • Infekcja się przedłuża, a stan dziecka się pogarsza – należy pamiętać, że pierwotnie wirusowe zakażenie, bardzo łatwo może się przekształcić w o wiele cięższe bakteryjne. Stąd też tak ważna jest czujna obserwacja swojej pociechy podczas każdej choroby (niepokoić powinien nagły wzrost temperatury ciała, dołączenie się dreszczy, czy też utrudniony kontakt z maluchem).
  • Dziecko ma wysoką temperaturę (powyżej 38 stopni Celsjusza) oraz dreszcze – objawy te występują zdecydowanie częściej w przebiegu infekcji bakteryjnych.
  • Infekcja ma bardzo gwałtowny przebieg – zakażania bakteryjne, w stosunku do wirusowych, charakteryzuje zazwyczaj o wiele bardziej dynamiczny przebieg (objawy pojawiają się nagle i narastają często w ciągu kilku godzin).

W tym miejscu należy zaznaczyć, że różnicowanie wirusowego oraz bakteryjnego tła infekcji u dziecka jest bardzo trudne. Powinien tego dokonywać jedynie doświadczony lekarz pediatra, który w części przypadków może wspomóc się badaniami bakteriologicznymi (pobraniem wymazów) oraz szybkimi testami wykrywającym obecność określonych patogenów (na przykład test DINA Strep A pozwalający wykryć paciorkowce grupy A odpowiedzialne za anginę).

Jakie mogą być potencjalne skutki niepodania dziecku antybiotyku?

W przeciwieństwie do zakażeń wirusowych, infekcje bakteryjne zazwyczaj nie ustępują bez leczenia, a wręcz ulegają zaostrzeniu. Tym samym, niepodanie w ich przypadku antybiotyku grozi dziecku bardzo istotnymi konsekwencjami zdrowotnymi, które mogą rzutować na całe jego życie.

Oczywiście, decyzja lekarza o włączeniu antybiotykoterapii może być błędna, a sam lek niepotrzebny. Niemniej jednak, biorąc pod uwagę potencjalne korzyści oraz szkody takowej terapii, korzystniejszym dla zdrowia dziecka rozwiązaniem jest rozpoczęcie leczenia, pomimo wątpliwości.

Pominięta dawka antybiotyku – jak postępować w takiej sytuacji?

Kolejne dawki antybiotyku należy podawać w ściśle określonych odstępach czasu (najczęściej 12 lub 8-godzinnych). Ma to na celu utrzymanie stałego stężenia leku we krwi i zapewnienie jak największej skuteczności leczenia. Co jednak w momencie pominięcia którejś z dawek? W takiej sytuacji należy podać dziecku dopiero kolejną dawkę leku, a tą zapomnianą przesunąć na koniec leczenia, tym samym wydłużając je.

Antybiotyk należy brać do końca

Część rodziców ulega pokusie odstawienia antybiotyku w momencie, gdy stan dziecka ulega poprawie. Jest to duży błąd, który może doprowadzić do nawrotu choroby, wytworzenia się stanu nosicielstwa (dziecko nosi w sobie bakterie, które mogą ujawnić swoją obecność w momencie obniżenia odporności) lub wyselekcjonowania bakterii opornych na dany lek. Tym samym, pomimo tego, że nasza pociecha jest już potencjalnie zdrowa, powinna brać antybiotyk przez cały zaplanowany przez lekarza czas.

Podsumowując, leczenie antybiotykami jest konieczne w przypadku wielu chorób i nie należy z niego rezygnować, gdyż może to doprowadzić do bardzo groźnych konsekwencji. Niemniej, należy pamiętać, że rodzic ma zawsze prawo do przedstawienia lekarzowi pediatrze wszystkich swoich wątpliwości i uzyskania odpowiedzi na wszelkie pytania dotyczące choroby oraz leczenia swojego dziecka.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Kamil, student VI roku medycyny. Szczególnie zainteresowany tematyką z zakresu medycyny rodzinnej i podstawowej opieki zdrowotnej oraz leczenia bólu. Wzorujący się na dawnym modelu stosowania medycyny, kiedy to lekarze zajmowali się pacjentem w sposób całościowy, udoskonalonym jednak o najbardziej aktualną medyczną wiedzę i nowoczesne metody terapeutyczne.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Basia Basia

    Tak, lekarze często zbyt wcześnie lub niepotrzebnie podają antybiotyki. W zeszłym roku jeden pediatra usiłował mojemu dziecku wcisnąć antybiotyk, a drugi złapał się za głowę bo była to typowa wirusówka. Przeszła bez antybiotyku po tygodniu. Osobiście bardzo mnie to wkurza, że rodzic sam musi łamać sobie głowę i zastanawiać się nad czymś na czym w sumie za bardzo się nie zna.

  2. Sylwia Sylwia

    Ja poprosiłam.o badanie krwi przed podaniem antybiotyku. W przychodni oczywiście nie mają błyskawicznych testów. Nawet żebym mogła za nie zapłacić. Wysłali mnie do szpitala. Lekarz wkurzony, że się naczytałam internetów. Okazało się, że to wirus.

  3. Katarzyna Katarzyna

    Pediatrzy w naszej poradni nie lubią dawać antybiotyku. Wykorzystują najpierw inne możliwości.

  4. Anna Anna

    Też jestem anty na antybiotyk zawsze w ostateczności ale wszyscy lekarze do których jeździmy wiedzą o tym i nigdy nie wymuszają a zdażyło nam się nawet tak że synek był bardzo chory musiał dostać ale ze względu na niedosluch właśnie po antybiotykach nie zgodzilam się podania dozylnego było ostro ale wygrałam podany został w inhalacji dłuższy czas leczenia i pobytu w szpitalu ale się opłacało a co najciekawsze pani doktor przyszła do mnie na salę i pogratulowala zacieklosci i walki o zdrowie synka że niektórzy lekarze potrzebują czasami kuksanca żeby pomyśleć i nie iść na łatwiznę