Ciężarne zabiegające o wysoki macierzyński to nie oszustki! A tak się je traktuje

Temat tak zwanego wysokiego zasiłku macierzyńskiego podejmowaliśmy na stronie już kilkakrotnie. Można poczytać o tym tutaj oraz tutaj. Informowaliśmy również, że mają wejść rozporządzenia uniemożliwiające uzyskanie wyższych świadczeń w postaci zasiłku macierzyńskiego – link i drugi link.

Pisząc te wszystkie artykuły, nie spodziewaliśmy się, że posłowie wprowadzają po cichu, choć systematycznie zmiany, które uderzą w przedsiębiorcze kobiety, planując nowelizacje, które naruszają wszelkie zasady fair play, a przede wszystkim równości wszystkich obywateli. 

O co chodzi?

15 maja Sejm przyjął ustawę o zmianie ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa oraz niektórych innych ustaw. Teraz projekt jest w Senacie, a następnie trafi na biurko Prezydenta. Ustawa ma wejść w życie od 1 stycznia 2016 roku, ale ważne dla przyszłych mam zmiany będą obowiązywać już od 1 października lub 1 listopada tego roku. Ustawa w teorii ma „ukrócić nadużycia związane z pozyskiwaniem wysokich składek” przez osoby, które w ciąży zakładały fikcyjne firmy tylko po to, by uzyskać wysoki dochód. Jednak zamiast regulować pewne kwestie ustawodawca zdaje się wylewać dziecko z kąpielą i po raz kolejny zwiększa nieufność do państwa.

10945831_726482630798231_1508691922740436424_oZmieniając sposób obliczenia podstawy składek, nierówno zaczyna traktować kobiety samozatrudniające się oraz pracujące na etacie. Nikt bowiem nie pochylił się w ustawie nad problemem zatrudniania kobiet w ciąży dla świadczeń, a takie praktyki są równie dobrze znane i pod względem strat pieniężnych dla ZUS dużo bardziej dotkliwe.

Nierówności w traktowaniu przedsiębiorczych mam i pracujących na etat jest bardzo wiele. Kobieta zatrudniona na umowę o pracę uzyska zasiłek macierzyński od razu. Przyszła mama mająca własną firmę musi opłacać składki przez minimum 90 dni a i tak nie otrzyma zasiłku w wysokości swoich zarobków, ale liczony od średniej rocznej, czyli znacznie niższej niż jej koleżanka pracująca na etacie. Ustawodawcy nie przeszkadza nawet fakt, że przedsiębiorcza przyszła mama odda do ZUS-u więcej pieniędzy niż fikcyjnie zatrudniona kobieta w ciąży. Ta pierwsza i tak na tym straci, a często na macierzyńskim czy chorobowym musi ponosić stałe koszty, których pracująca na etacie mama nie ma – utrzymania siedziby firmy, serwera, strony internetowej, itd.

Ustawodawca zapomniał o czymś jeszcze – nie zmienia się zasad w trakcie gry. Tymczasem w rozporządzeniu jest zapis, że przy zmianie typu uzyskiwanych świadczeń (np. zasiłek chorobowy-na macierzyński) już w tym roku wysokość świadczeń będzie obliczana na niekorzystnych, nowych zasadach…

Tak właśnie w Polsce wspiera się przedsiębiorczość i dba o przyrost naturalny. To są niestety fakty. Bardzo przykre i przygnębiające.

Z tego powodu popieramy opinię opublikowaną na blogu Temida jest kobietąmłode mamy, które pragną uzyskać wyższe świadczenia na urlopie macierzyńskim nie są naciągaczkami. One dbają o własne interesy, zabezpieczają się na przyszłość, zyskują środki na utrzymanie swojego miejsca pracy, robią to po to, by móc wrócić do aktywności zawodowej tak jak ich koleżanki pracujących na etacie. Z tym, że to właśnie przedsiębiorcom rząd robi pod górkę. I to je traktuje najgorzej. Dlaczego?

Wielki KIT dla tej ustawy i sposobu w jaki traktuje się przyszłe mamy!

 

Kobieta, żona, matka. Po krótkim zastanowieniu - właśnie w takiej kolejności. Nie lubi przesady oraz forsowania tylko jednego trendu w wychowaniu.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Karolina Karolina

    Witam,

    Sądzę się z ZUSEM w tej sprawie od dwóch lat i sąd nadal nie może się zdecydować czy prowadzę DG czy to tylko w celu „wyłudzenia zasiłku”. Rozumiem, że przepisy nie działają wtecz, i ta zmiana ustawy nie wypłynie na wyrok dt. wniosku z 2013?

  2. Marti Marti

    kto tu kogo oszukuje :(

  3. Iwona Iwona

    W pełni zgadzam się z autorką artykułu. Ja niedawno założyłam swoją działalność gospodarczą, dowiedziałam się o takiej możliwości dzięki inicjatywie pomagamymamom.pl. Warto walczyć o swoje, póki jeszcze jest na to czas!