Ciążowe pamiątki. Co warto zachować po ciąży?

Znacie mój stosunek do ciąży, do stanu, którego nigdy nie gloryfikowałam, któremu nie przypisywałam żadnych metafizycznych właściwości. Trzy zepsute zęby, czerwone pręgi na brzuchu, które na szczęście przybrały perłowy odcień, odnawiające się bóle dolnego odcinka kręgosłupa, to moje najgorsze pamiątki, przypominające mi o tamtym okresie. Jest jednak kilka rzeczy, które wywołują łzy wzruszenia. Schowane na dnie szuflady, czekają, aż pewnego dnia pokażę je córce i opowiem jak to było, gdy biły we mnie dwa serca.

Ciążowa sesja

Kiedy znajoma pokazała mi swoje zdjęcia, na których profesjonalista uwiecznił jej odmienny stan, wiedziałam, że gdy tylko mój brzuch stanie się naprawdę okazały, zdecyduję się na identyczną pamiątkę. Mój wybór padł na jednego z fotografów, którego galeria wywarła na mnie ogromne wrażenie. Każde jego zdjęcie opowiadało inną historię. Pozy modeli były autentyczne i niewymuszone.
Starannie przygotowałam się do spotkania. Miałam własną koncepcję tego, co chciałam, aby znalazło się na zdjęciach. Do oddalonej kilkadziesiąt kilometrów od mojego miasta miejscowości, dotarłam razem z workiem wypchanym rekwizytami i ubraniami. W pamięci najbardziej utkwiła mi atmosfera, o którą zadbał fotograf. W swoim przytulnym studiu sprawił, że zapomniałam o wszelkich kompleksach i poczułam się naprawdę wyjątkowo.

Często przeglądam zdjęcia, które tamtego wrześniowego dnia zrobiliśmy. Te, na których widać mój nagi brzuch lub piersi zostały subtelnie wyretuszowane. Chociaż nigdy nie zdecydowałabym się na artystyczne akty, muszę przyznać, że wprawne oko i ręka fotografa potrafi przemienić tego typu zdjęcia w pozbawione nawet odrobiny wulgarności prawdziwe dzieła sztuki.

A może tak odlew brzucha?

Powoli i do nas dociera popularny za granicą zwyczaj tworzenia odlewów brzucha. Myli się ten, kto uważa, że to tylko gipsowy kawałek powiększającego się ciała. Przyszli rodzice mogą go własnoręcznie ozdobić, albo poprosić o pomoc przyjaciół, bądź zlecić to specjaliście. Taki przestrzenny obraz może nabrać charakteru, dzięki upiększeniu go metodą decoupage. Jeśli same chciałybyście zrobić taką pamiątkę, zaopatrzcie się w zestaw składający się z gipsu i bandaży, którymi owija się skórę, ówcześnie nawilżoną wazeliną. Sprawne ręce oczekującego na dziecko tatusia powinny uwinąć się w ciągu dwóch, trzech kwadransów.

Pamiętnik mamy czy blog?

Tak jak książeczki, w których zapisuje się dokonania dziecka w jego pierwszym roku życia, tak i przyszłe mamy mogą prowadzić notatki z okresu ciąży. Tradycyjne kroniki z powklejanymi zdjęciami z USG powoli odchodzą do lamusa. Coraz więcej kobiet uwiecznia na łamach blogów swoje ciążowe opowieści. Autorki tego typu tekstów skupiają się nie tylko na rosnącym pod sercem maluchu, ale również dzielą się ze swoimi czytelnikami rozterkami, przemyśleniami oraz przygotowaniami do nowej roli. Z perspektywy czasu niektóre kobiety doceniają terapeutyczną moc pisania o istotnych i ważkich sprawach. Chociaż trzeba się liczyć z tym, że uzewnętrzniając się, pozostawiamy w internecie  informacje. Ważne zatem jest to, by zachować chociaż odrobinę prywatności.

Skarby

Niektóre z nas przechowują ciążową kartę z zapisem przybywających kilogramów. Inne nie mogą rozstać się z testem, na którym zobaczyły dwie kreseczki. Wśród moich pamiątek znalazł się album, do którego wklejałam wycięte z gazet zdjęcia i artykuły o najważniejszych wydarzeniach z każdego miesiąca 2010 roku, kiedy to urodziło się moje dziecko. Niektóre z Was zapewne zdecydowały się na płytę DVD z zapisem USG w 4D. Ciekawym pomysłem jest również zmontowanie krótkiego filmiku, który pokazuje kolejne etapy ciąży i rosnący brzuszek.

To, jak się czujemy, jaki mamy stosunek do odmiennego stanu i maleństwa, które niebawem pojawi się na świecie, przeważnie decyduje o tym, czy z okresu ciąży chcemy zachować jakieś pamiątki czy wręcz przeciwnie wolimy o tym nie myśleć.

A Wy, Drogie Czytelniczki zachowałyście coś ciekawego z magicznych 9 miesięcy?

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Ewa, 27 lat. Na swoje szczęście czekała 5 zim. Stara się pogodzić bycie mamą z egoistycznymi przyzwyczajeniami. Czyta, szuka informacji, słucha rad doświadczonych mam, próbuje znaleźć złoty środek i wychować córkę na dobrego człowieka. Póki co, widzi małą kopię siebie, która sprawia, że pełną piersią, czuje, że żyje.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Julia Julia

    Prócz klasyków jak usg 3D, zdjęć brzucha zostawiłam sobie – test ciążowy :) Zobaczymy jak bardzo będą się różniły jak córka zrobi sobie takowy…

    • Magda Magda

      To ja poszłam dalej mam odlew brzucha, sesje zdjęciową w ciąży i pamiętnik z roznosciami ….a co niech Marcel ma ;)

      • Dorota Dorota

        Magdo, i jak często oglądacie odlew brzucha? Gdzie jest jego miejsce? :) ja też chciałam zrobić, ale właśnie nie miałam pomysłu, gdzie go później przechowywać ;)

  2. matylda matylda

    Nie jestem zwolenniczka gromadzenia rzeczy. Po porodzie postawiłam tylko te rzeczy, które uznałam, że jeszcze kiedyś mogą się przydać. Resztę porozdawałam znajomym, rodzinie. Jedyną rzeczą, którą zachowałam po tym okresie to album z moimi zdjęciami, zrobione przez mojego męża. Myślę, że to najlepsza pamiątka. Za kilka lat będę mogła „wrócić” do tego okresu i powspominać.

    • Dorota Dorota

      Matyldo, ja też pilnuję się, żeby nie zbierać zbyt wiele rzeczy, bo zwyczajnie nie ma gdzie tego trzymać ;) Zwłaszcza taki odlew brzucha, biorąc pod uwagę moje gabaryty w ciąży – chyba jedynym miejscem byłby sufit :D

  3. oleandra oleandra

    Ja duzo sie fotografowam w ciazy…:-)

    • Dorota Dorota

      My bez profesjonalnej sesji, ale aparat na statywie też dał radę ;)

  4. aguska aguska

    Mam zdjęcie pomalowanego brzuszka ciążowego przez mężusia:)), książeczkę kontroli u lekarza, zdjęcia usg, no i blog:)

  5. Klaudia Klaudia

    Mąż podarował mi dziecko w moje urodziny. Mimo, że był to prima aprilis, dziecko jest zupełnie serio prezentem. To już jest dla mnie najwspanialszy prezent i jednocześnie pamiątka, która po mnie/po nas pozostanie. Mój Mały Słodki Śmieszek, którego kocham nad życie.
    Z pamiątek po ciąży został mi test ciążowy, a nawet dwa, bo nie mogłam uwierzyć, że tak szybko nam się udało, kilka fotek z brzuszkiem, zdjęcia USG i opaska ze szpitala.

    • Dorota Dorota

      Klaudio, naprawdę super prezent. :) To teraz pozostaje sprezentować następnego dzidziusia na urodziny Męża ;)

  6. Ewa Ewa

    Ja zostawiłam zdjęcia usg, któe wkleiłam do Albumu córki, oraz test ciążowy :) no co więcej nam z ciąży trzeba? A już napewno nie skusiłabym się na odlew brzucha, bo jak Dorota słusznie zauważyła chyba na suficie byśmy go trzymali ;p

  7. anusia12346 anusia12346

    uwielbiam pamiątki :) i mam ich sporo także z okresu ciąży. fajnie potem za kilka lat do nich wrócić, dotknąć i powspominać a kiedyś super pamiątka dla dziecka :)

  8. Joanna Joanna

    Ja z kolei z tego pieknego okresu mam troche pamiatek. Uznalam, ze pewnie przy drugiej ewentualnej ciazy nie bedzie na to czasu, wiec pisalam pamietnik. Takie luzne zapiski, co lekarz powiedzial, co widzialam na USG, kiedy pierwszy raz mala poruszyla sie w brzuchu, ile waze, ile wazy plod… Brzuchem, ktory rosl z miesiaca na miesiac bylam zachwycona. I tak bylo do konca. Uwielbialam go i powtarzalam,ze w ciazy moglabym chodzic cale zycie ;-) Dlatego co miesiac z tej samej pozycji maz robil mi zdjecie samego brzuszka ( w roznych odslonach i ozdobach:-)) z pozniejszym zamyslem wywolania zdjec i stworzenia takiego malego albumu na pamiatke, jak corka rozpychala sie w najlepsze ;-) Test ciazowy oczywiscie tez zachowany. A to dlatego, ze na ciaze czekalismy cale dwa lata i te dwie kreseczki byly wtedy najpiekniejszymi kreseczkami jakie kiedykolwiek widzielismy w swoim zyciu! ;-) Portret corki zrobiony jeszcze w brzuszku na USG w 3D do dzis mamy oprawiony w ramki. Wisi w pokoju coreczki. W szafie gdzies lezy tez ksiazeczka ciazy. Ach no i jeszcze gdzies zachowaly sie te najciekawsze sms od najblizszych traktujace o moim stanie blogoslawionym. Bylo o czym pisac;-)

  9. myszak myszak

    Nie jestem oryginalna. W pudełeczku mam test ciążowy, który wywołuje we mnie duże emocję, szczególnie wzruszenie za każdym razem gdy go widzę. Mam ksero karty ciążowej ,zdjęcia z USG oraz filmik 3D. Kilka filmików i zdjęć z ciąży (stanowczo za mało, nad czym ubolewam… ale czasu już nie cofnę).

    Bardzo spodobał mi się pomysł autorki na wycinki z gazet.. szkoda że wcześniej o tym nie słyszałam ale przeglądnę stare gazety, może jeszcze znajdę coś z zeszłego roku :) dziękuje za ten pomysł !!

  10. anusia12346 anusia12346

    zdjęcia to cudna pamiątka uwielbiam zdjęcia. zostawiłam też bluzkę ciążowa z pierwszej ciązy jak i inną z drugiej ciązy:)

  11. alicyjka alicyjka

    dla mnie największą pamiątką była sesja zdjęciowa pod koniec ciąży, ale nie taka standardowa – goły brzuch, chciałam zrobić coś wyjątkowego, więc pomysł był taki: na moim brzuchu namalowałyśmy z przyjaciółką akwarium i jedną rybkę jak z filmu gdzie jest nemo, po urodzeniu synka zrobiłyśmy kolejną sesję tym razem jak synek miał na sobie śpiochy w rybki :)

  12. anusia12346 anusia12346

    sesje ciążowe są rewelacyjne no i super pamiątka taka na zawsze dla nas potem dla dzieci i ich rodzin. nie wszystkich stać na sesje profesjonalne u fotografa ale to nic straconego samemu można sesje w domku zrobić wystarczy samowyzwalacz i trochę ciekawych pomysłów :)

  13. monika06 monika06

    Załozyliśmy z mężem album-książkę i wciskamy tam wszystko co tylko się zachowało z czasów ciąży;))))
    zdjęcia USG, zdjęcia brzuszka-robione systematycznie co miesiąc, testy ciążowe, opaskę ze szpitala ,pierwsze buciki, pajacyk, skarpetki, sukienkę,a nawet pierwszą maleńką pieluszkę rozm.1;)))
    aż się wzruszyłam przeglądając……..

  14. anusia12346 anusia12346

    pomysł z pampersem rewelacyjny szkoda że ja na to nie wpadłam :)

    • monika06 monika06

      zawsze można przekopać pudła z ciuszkami a może i tam się jeszcze coś znajdzie ciekawego???

  15. anka484 anka484

    warto moje drogie zrobić sobie kilka fotografie waszego brzuszka.
    A jeszcze lepiej jak zrobicie foto miesiąc po miesiącu i pózniej to juz tylko sobie połączyc foot grafie żeby powstała jedna i mamy super zdjecie rosnącego maluszka w naszym brzuszku jak co miesiąc sie powiększał super sprawa:)

  16. anusia12346 anusia12346

    ciuszki zostawiam a te miesiac po miesiacu fotki są super jeszcze bardziej jak są w tych samych ubraniach a na koniec z dzidziusiem :) suuper widzizłam kilka i poprostu z zachwytu nie mogłam wyjść

  17. artysta-27 artysta-27

    Witam oferuję wykonanie Matecznika- czyli gipsowego odlewu brzuszka ciążowego, wspaniałą pamiątkę z tego pięknego okresu.
    Brzuszek ciążowy może być pomalowany na oryginalny wzór zaproponowany przez mamę lub może pozostać śnieżno biały. Jego wygląd możemy dopasować np. do wystroju wnętrza, dzięki zastosowaniu różnych techniki malarskich. Oprawiony w ramy jest przepięknym, przestrzennym obrazem, jedynym w swoim rodzaju oryginałem nie do podrobienia ! Każdy brzuszek jest wyjątkowy i inny !Metoda stosowana przez nas jest w 100% bezpieczna dla mamy i dziecka. Używany bandaży gipsowych wykorzystywanych do usztywniania złamań i gipsu ceramicznego wzmacniającego konstrukcję.
    Oferujemy równie odlewy wybranych przez klientkę części ciała.
    Odlew robimy u klientki w domu.

    Posiadamy wileloletnie doświadczenie w odlewach ciała. Wykonywaliśmy popiersia i torsy.

    Naszą usługę jesteśmy wstanie wykonać na terenie miast:

    Warszawa, Siedlce, Białystok, Lublin, Międzyrzec, Radzyć Podlaski, Biała Podlaska.

    Ogólnie na terenach do 200 km od Białej Podlaskiej. Cena do negocji. Zależy również od odległości dojazdu.

    Link z gotowymi pracami dodam wkrótce.

    Zapraszam i polecam tą niesamowitą pamiątkę.

    Kontakt artysta-27@wp.pl

  18. e-mka e-mka

    Pamiątki są super. Z pierwszej ciąży mam zdjęcia usg i brzuszka, test ciążowy. Ale poszłam dalej kupiłam drewniany kuferek i po za tymi rzeczami mam już 8 świeczek urodzinowych (syn ma już 8 lat. Jak to szybko zleciło!) Kartki urodzinowe. Kartki które dawałam mu na walentynki i dzień chłopaka. Kilka jego rysunków. Buciki takie maciupkie i czapeczke. Zrobiłam odlew malutkich stupek. Monete którą wybrał na roczek. Serduszka i laurki które dla mnie zrobił. Będę to zbierać do 18stych urodzin. Wtedy syn dostanie magiczną skrzynkę na urodziny. A ja będę tęskniła za corocznym przeglądem zawartości. Ale wydaje mi się że taki prezent jest więcej wart niż materialne prezenty.

  19. Stomatolog Stomatolog

    Prosze nie rozpowszechniać nieprawdziwych informacji jakoby zeby psuły sie od ciąży …

Zobacz również