Ciąża zagrożona? To musisz wiedzieć…

Co druga ciąża w Polsce, to według statystyk, ciąża zagrożona, czy inaczej wysokiego ryzyka. Mając to na uwadze, uszczypliwe komentarze, że ciąża to nie choroba, sugerujące, że kobieta w ciąży nie wymaga specjalnego traktowania, są jeszcze bardziej absurdalne i nie na miejscu. Bo niezależnie czy ciąża przebiega w fizjologiczny sposób, czy jest obarczona wyższym ryzykiem,  9 miesięcy oczekiwania na dziecko to czas, kiedy należy zwolnić i zwrócić szczególną uwagę na styl życia.

Zagrożenia w ciążyCo to znaczy, że ciąża jest zagrożona?

Ciąża zagrożona to dzisiaj dość pojemny termin. Niektórzy lekarze wręcz sugerują, że ze względu na zmianę stylu życia i osłabienie kolejnych pokoleń każda ciąża wymaga szczególnego nadzoru i w swojej istocie staje się zagrożoną. Pogląd ten należy jednak uważać za odważny, a osoby, które potwierdzają jego słuszność za mniejszość. W powszechnym rozumieniu bowiem ciąża zagrożona to ciąża, która z różnych powodów jest obarczona większym ryzykiem.

Kiedy ciąża jest zagrożona?

Późna ciąża: za ciążę zagrożoną często uważa się tę, którą przechodzi kobieta po raz pierwszy po 35 roku życia. Po pierwsze kobiety w tym wieku znajdują się w grupie ryzyka, bo szansa zajścia w ciążę spada z każdym rokiem. Po drugie na tym etapie coraz częściej zdarzają się cykle bezowulacyjne. Problemem jest również większe ryzyko wystąpienia cukrzycy ciążowej i tak zwanego zatrucia ciążowego, czyli gestozy. Z tego powodu niezbędne są częstsze badania, które mają wykryć zagrożenie oraz szybko poradzić sobie ze skutkami.

  • wczesna ciąża: na drugim biegunie są wczesne ciąże, które już na wstępie wymagają większej uwagi. Zwraca się bowiem uwagę na to, że kobiety przed 18 rokiem życia są bardziej narażone na zaburzenia w funkcjonowaniu macicy, jak również upośledzenie rozwoju dziecka. Ponadto problemem, zwłaszcza u ciężarnych poniżej 16 roku życia, może być zbyt wysokie ciśnienie krwi w ciąży.
  • ciąża mnoga: za ciążę zagrożoną uważana jest również ciąża mnoga. Problemem może być już noszenie pod sercem dwójki dzieci, a zwłaszcza trójki i większej liczby. Lekarze zwracają uwagę na większe ryzyko wystąpienia gestozy u ciężarnej, na wcześniejsze rozwiązanie ciąży czy upośledzenie rozwoju płodu.
  • cukrzyca u ciężarnej: zdiagnozowana cukrzyca u kobiety przed zajściem w ciążę wymaga szczególnej obserwacji. Zanim zacznie się starania o dziecko, należy zwrócić uwagę, czy poziom cukru jest ustabilizowany, by nie dopuścić do rozwoju chorób typowych na wczesnym rozwoju płodu, a spowodowanych zbyt wysokim poziomem cukru: wadom serca oraz nerek. Konsekwencją cukrzycy w ciąży może być zbyt duży przyrost masy ciała, zbyt wczesne urodzenie dziecka, a nawet poronienie. Dlatego tak ważne jest uregulowanie poziomu cukru we krwi oraz jego kontrolowanie. Nadzór musi być daleko idący, najczęściej badania u ciężarnych z cukrzycą wykonuje się co dwa tygodnie.
  • komplikacje podczas pierwszej ciąży: poronienie, wcześniactwo, poród przez cesarski cięcie sprawia, że kolejna ciąża przez lekarzy często uznawana jest za zagrożoną. Ryzyko jest większe, nawet jeśli ciąża przebiega teoretycznie bez komplikacji. Często wskazane są dodatkowe badania czy środki ostrożności.
  • zbyt wysokie ciśnienie krwi: w ciąży ciśnienie krwi początkowo obniża się, by potem wzrosnąć. Czasami rośnie w niepokojący sposób, co często jest powodem do zalecenia przebywania na patologii ciąży, czy w łagodniejszych sytuacjach leżenia i odpoczywania. Jest to ważne, by nie dopuścić do zahamowania wzrostu płodu czy zbyt dużego zmniejszenia płynu owodniowego.

Ciąża zagrożona to ponadto problem losowy, który dotyczy kobiet teoretycznie zdrowych, niechorujących, nieznajdujących się w grupie ryzyka, a przed zajściem w ciążę o siebie wyjątkowo dbających. Inną przyczyną zakwalifikowania ciąży jako zagrożonej jest wypadek ciężarnej czy poddanie negatywnemu wpływowi czynników zewnętrznych. Osobną grupą są choroby zakaźne: zwłaszcza różyczka oraz toksoplazmoza

Ciąża zagrożona to problem związany z fizjologią mogący pojawić się na każdym etapie rozwoju ciąży. Sygnałem ostrzegawczym są plamienia w pierwszym trymestrze, zbyt szybko rozwierająca się i skracająca szyjka macicy, rozchodzące się spojenie łonowe, czy pojawiający się problem nadciśnienia.

Jednak mimo strachu i obaw związanych z zakwalifikowaniem ciąży jako ciąży wysokiego ryzyka, zazwyczaj można poradzić sobie z sytuacją. Zdecydowana większość ciąż zagrożonych kończy się satysfakcjonująco. Przyjmowanie leków, leżenie oraz dbanie o siebie pozwala donosić ciążę do takiego etapu, kiedy poród jest już możliwy i bezpieczny.

Ciąża na leżąco

Gdy lekarz zaleca leżenie przez kilka tygodni czy miesięcy, kobieta i jej najbliższe otoczenie stawiane jest przed nie lada wyzwaniem. Trzeba przeorganizować całe dotychczasowe życie. Zrezygnować z aktywności zawodowej, zapomnieć na jakiś czas o wyjściach z domu: do szkoły rodzenia, na basen, jak również o zwykłych spacerach czy spotkaniach ze znajomymi. Wszystkie dotychczasowe obowiązki: domowe, czy dotyczące opieki nad dzieckiem (jeśli para ma już dziecko) trzeba oddać innej osobie z rodziny, przyjaciołom, czy opiekunce.

Problemy organizacyjne to jedno. Duże wyzwanie stanowi samopoczucie kobiety. By nie wpaść w depresyjny nastrój i nie stać się uciążliwą dla otoczenia, warto potraktować czas leżenia jako okres, w którym można nadrobić zaległości w lekturze książek, oglądaniu telewizji, filmów. Można zacząć pisać pamiętnik, malować, uczyć się języków, czy też przez krótkie chwile korzystać z komputera. Każda czynność powinna być wykonywana na tyle krótko, by nie była męcząca.

Leżenie w łóżku przez kilka tygodni, czy miesięcy może być bardzo dużym i trudnym wyzwaniem. Jednak powtarzając sobie, że robimy to dla dziecka i że ten czas naprawdę wkrótce minie, sprawia, że możemy lepiej poradzić sobie z sytuacją. Ponadto warto pamiętać, że leżenie w łóżku często jest przejściowe i po unormowaniu sytuacji często staje się zbędne.

Leżenie w ciąży poprawia przepływ krwi przez macicę, zmniejsza nacisk na szyjkę, ułatwia pracę nerek i obniża ciśnienie krwi. Rzadko konieczne jest, by kobieta tak drastycznie ograniczała aktywność przez cały okres ciąży. Zazwyczaj zalecenie jest tymczasowe. Jednak należy je traktować na serio i nie wstawać pod byle pretekstem zrobienia herbaty. Krótki spacer jest możliwy, dopiero gdy lekarz na to pozwoli, po unormowaniu wyników.

Wizyty u lekarza

Gdy ciąża jest zagrożona, wizyty u lekarza zazwyczaj są planowane częściej niż w przypadku ciąży przebiegających bez komplikacji. Jest to wskazane, by wykryć wcześniej ewentualne zagrożenia i powikłania.
Gdy lekarz zaleci leżenie w ciąży, najlepiej dokładnie dowiedzieć się o to:

  • w jakie pozycji najlepiej leżeć
  • jak często można wstawać – czy tylko do toalety, czy również np. wykonać sobie posiłek
  • czy można pracować, np. przy komputerze, czy opiekować się starszymi dziećmi.

Przy okazji wizyt warto informować lekarza o wszelkich dolegliwościach: bólach brzucha, krzyża (przypominających miesiączkę o charakterze sinusoidalnym), bólach głowy, wzroście ciśnienia krwi, obrzękach.

Ciąża zagrożona prowadzona przez doświadczonego lekarza może być czasem spokojnego oczekiwania na dziecko. Warto jednak zadbać o szczegóły: dobrą opiekę nad kobietą w domu oraz poza nim. Wsparcie, miłość i cierpliwość pozwalają przetrwać ciężkie chwile.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Jesteśmy tu dla Ciebie. Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne. Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Protest wobec nadużywanych zwolnień Protest wobec nadużywanych zwolnień

    Wymowa tego artykułu jest chora. Ciężko chora. Ponoć ciąża to nie choroba – a 99,9 moich koleżanek z pracy, będących w ciąży, jest od momentu stwierdzenia ciąży na zwolnieniu lekarskim. Mój pracodawca kładzie uszy po sobie – no, przecież, nie może mi dać nawet najmniejszej podwyżki od 8 lat, skoro ma tyle pracownic w „zagrożonej ciąży”. Świetna wymówka, nawet współczuję mojemu pracodawcy, ale a dla mnie wielkie cierpienie. I problem dla reszty mojej rodziny – zwłaszcza, że w ten sposób nie mogę wesprzeć moich starych rodziców. Wciąż łożą na mnie – a raczej na moje koleżanki w pseudo „zagrożonych ciążach”.
    Jak to się stało, że nie stosujące żadnych zwolnień od pracy – często ciężko fizycznej – nasze matki, babki, prababki, itd. urodziły nas, bez powikłań. Kobiety w ciąży to dziś po prostu kolejna grupa z roszczeniami, zmuszająca resztę podatników do łożenia na ich utrzymanie – dokładnie jak rolnicy, górnicy, mundurowi, nauczyciele, lekarze – wszystkie te grupy dziś, w roku 2015 zarabiają dużo więcej od średniej krajowej w sektorze prywatnym.
    Mamusie – pomyślcie przez chwilę, że swoją ciążą ze zwolnieniem lekarskim – wymuszonym na lekarzu, na koszt państwa i pracodawcy (bo blokujecie etaty) – spychacie swoich współpodatników, emerytów, rencistów, ludzi samotnych z różnych powodów – na dno upiornej nędzy. Nędzy, której nie potraficie sobie nawet wyobrazić. Bo nie musicie. Nigdy was ona nie dotknie. Załatwiłyście już to. Rok waszej pauzy – a często dużo dłużej – to razem suma lub wielokrotność rocznych zarobków innych waszych rodaków. Wasz sąsiad, sąsiadka, ktoś, kogo nie znacie, i nie wiecie, że może żyć w cierpieniu, z powodu braku możliwości zapewnienia sobie choćby tylko jedzenia. Jak ja.

    • edit edit

      Bez przesady , owszm są osoby to wykorzystujące ale nie które ciaze są naprawdę i zagrożone. ja pacowałam do 6 mesiaca nosząc skrzynki z alkoholem i inny towar, przez 8 godzin samo dżwiganie i skończyło się tym że ostatnie 3 miesiace spędziłam w szpitalu bo okazało sie ze ciąza jest zagrozona mimo iz wszystko na poczatku było ok. teraz jestem w 8 tg ciąży nie mogę robić nic poa lezeniem i oszczędzaniem się jeśli chce ja donosić więc praca w domu i po za nim odpada no chyba że mam charować jak wół bo inni żyją w nedzy.Macierzyński wynosi tyle ile dostawało sie wypłaty więc nikt wiecej nie dostaje a po drugie przez tyle lat pracujac tez placimy podatki itd.a co do blokowania miejsc pracy to tez glupota bo pracodca na ten czas moze zatrudnic innego pracownika.pracodawca nie płaci mi tylko zus a potem mops po 6 miesiacach jak dobrze pamietam.

    • Iza Iza

      Ależ wredna jesteś!!!! Aż dziwne że to pisze kobieta!!! Widać że niekochana, niedowartosciowana. Zajdz w ciąze i potem się wypowiadaj!!! Dziś inne czasy. Samo zajście w ciążę to cud i wielkie szczęście!!!! Dla większości par więc co się dziwić że chcą donosic w spokoju i nie narzac się na kontakty w pracy z takimi mendami jak ty. I niw wierz pracodawcy że dlatego nie daje Ci podwyżki. Pracodawca opłaca 33 dni zwolnienia potem płaci aż do porodu ZUS łącznie z macierzyńskim. Liczę że kiedyz sams się przekonasz że pisząc takie brednie obrazasz kobiety

      • Lucinda Lucinda

        Dno społeczne takie jak Ty ma dostęp do internetu i potem się tak kończy właśnie….

      • Wera Wera

        Podpinam sie pod ten komentarz,w pierwszej pracy pracowałam na czarno przez 4 lata (szef mial zawsze wymowki co do zatrudnienia)zaszlam w ciaze ,pracowałam do 8 miesiąca włącznie czyli do momentu kiedy znalazłam sie w szpitalu i walczono o moja nerke.Po miesiacu urodziłam i zostalam bez srodkow do zycia ,gdy mala miala dwa lata poszłam do pracy na umowe teraz ma 8 lat a ja pracujac ,poronilam drugą ciążę ,teraz jestem w trzeciej i jeżeli lekarz da mi zwolnienie to skozystam z niego odrazu.Jestem w 5 tygodniu ciąży i w pracy jak slysze od klientow ze maja zapalenie zatok, albo kobiete ktora pierwszy raz wyszła z domu bo miała półpasca to krew mnie zalewa jak pomysle ze moge sie czyms zarazic i powtórzyć te traume która przeszlam.

    • S. S.

      Pierwsza ciaze przeszlam bez problemow ba, nawet pracowalam w barze gdzie nie bylo jeszcze zakazu palenia, dusilam sie a z brzuchem stalam za lada… nie poszlamwiem na zwolnienie. Druga ciaze poronilam bo mialam wyrzuty sumienia wobec pracodawcy bo pierwszy dzien m-ca trzeba zamknac miesiaci bo kto to za.mnie zrobi…chciaz bolal mnie, brzuch i zaczelamnie plamic … znow jestem w ciazy, zaczelam plamic-8 tydz. Lekarz dal mi zwolnienie i kazal lezec… co nie jest latwe bo dziecko trzeba do szkoly z rana zawiesc i pozniej prywiesc. Poza tym jutro musze przeprowadzic rozmowe z pracodawca bo jeszcze nic nie wie. Wiec nie pierdziel o wymuszaniu zwolnien, bo wolalabym aby ciaza rozwijala sie prawidlowo.

      • Sylwia Sylwia

        Nie moge w to uwierzyc, ze kobieta napisala ten komentarz. Ja mam 39 lat i dwa poronienia za soba, zero dzieci. Dzis dowiwdzialam sie, ze jestem w ciazy ale lekko plamie. Od razu na placz mnie naszlo I do internetu zagladnelam. A tu cos takiego widze. Pol roku temu zwolnilam sie z pracy aby zwiekszyc swoje szanse. Utrzymuje mnie maz. Ale nie wszystkie kobiety maja taka mozliwosc. W dzisiejszych czasach zajscie w ciaze I utrzymanie jej jest bardzo trudne. Odpoczywajcie szczesciary a ten monster ktory wypowiada te okropne slowa niech pracuje za trzy lub cztery.

      • Nauczycielka w ciąży Nauczycielka w ciąży

        Nie martw sie,myśl o dziecku.Praca zawsze sie w razie czego znajdzie inna.powodzenia.

    • Anka Anka

      Ja nie wiem kto pozwolił opublikować komentarz tej tępej dzidy. Nie zawsze na L4 idzie się ze względu na zagrożoną ciążę. Każda kobieta przechodzi ją inaczej. Ja poszłam w 6 tygodniu, bo nie mogłam przestać wymiotować w pracy, ciągle słabłam, nawet zemdlałam 2 razy. I co? Miałam zostać w pracy mimo wszystko żeby taki tępak jak ty dostał podwyżkę o 50 zł? Naprawdę szkoda mi cie.

    • Poirytowana Poirytowana

      Tragedia. Pisze tak tylko kobieta bezdzietna lub stara baba, która jest wściekła że ona musiała się męczyć w ciąży i pracować.
      Jeżeli paniusiu nie masz jeszcze dzieci to mimo twojej głupoty życzę ci abyś nie miała żadnych komplikacji podczas ciąży bo znacząco wtedy zmienisz zdanie.

  2. Nauczycielka w ciąży Nauczycielka w ciąży

    Obyś miała w ciąży krwawienia i przodujace łożysko,wielka panno podatniczko-analfabetko.Zobaczymy jak wtedy bedziesz ujadać.A skoro nauczyciele i mundurowi maja tak dobrze,to czemu nie zostalaś jedną z tych osób?

Zobacz również