Chusta Bebelulu Lulu

Zaczynając przygodę od tej chusty, można się skutecznie zniechęcić do noszenia dziecka. Kółka w tej chuście są niewygodne, wbijają się w ciało, sznurki natomiast powodują dyskomfort dziecka. Chusta jest niepraktyczna zarówno w ułożeniu kołyskowym, jak i na biodrze. Założenie jej w jakikolwiek sposób to szkoła przetrwania: dla nerwów rodziców i dla cierpliwości dziecka.

bebeluluNie dla noworodka i małego niemowlaka!

Chusta ma poduszeczkę. Jednak o dziwo, żeby było dziecku wygodnie (co jest dość trudne w realizacji) należy układać malucha na skos. Ponadto sporo doniesień mediów, że takie ułożenie dziecka jest wręcz niebezpieczne! Ortopedzi często tę chustę wprost odradzają (w pozycji na kołyskę nóżki są za blisko, co grozi dysplazją)! Nie jest to chusta dla noworodka ani małego niemowlaka (tylko dla dziecka sztywno trzymającego głowę).

Jak było w naszym przypadku? Dziecko kompletnie nie akceptowało tego rozwiązania. Płakało, gdy siedziałam, a gdy wstawałam to chusta zmieniała położenie, wyciągając się ku dołowi.  Nawet kilkakrotne próby, oglądanie filmów, radzenie się w tym temacie nie pozwoliło na takie ułożenie córki, by nie była ona w chuście „powyginana”. Ponadto założenie, że chusta ma uwalniać ręce zupełnie się nie sprawdza. Wstając i tak musiałam podtrzymywać córkę od dołu. Wystarczy zajrzeć na kilka for internetowych, by znaleźć sporo podobnych opinii…

Niewygodne dla starszego niemowlaka

Natomiast w ułożeniu pionowym, w którym kolanka mają znajdować się niżej niż pupa, sprawia, że dziecko wysuwa się z chusty. Nawet ściągnięcie jej góry nie pozwala uniknąć odginania malucha do tyłu (brak poparcia dla kręgosłupa). No i to obciążenie na jedno ramię…dla osób nawet z niewielkimi zmianami w obrębie kręgosłupa nie do przejścia.

Chusta posiada również dziury na pasek, które są właściwie bezużyteczne (można dzięki nim zapiąć dziecko w chuście do fotelika samochodowego).

Plus za szeroki wybór kolorystyczny, trwałość wykonania.  Minus za sztywność i małą przewiewność chusty.

Nowa chusta to koszt rzędu 150-200 złotych. Na serwisach aukcyjnych chustę można otrzymać w dużo niższej cenie.

Zwolennicy chustowania nie zgadzając się z utożsamianiem tego produktu z chustami. Mówią o nim z pogardą „torba”. Nie zmienia to faktu, że produkt występuje w sklepach i innych serwisach właśnie pod terminem…chusta. I najczęściej ma niepochlebne opinie.

Czy sprawdzi się u Was? Niewykluczone…Jednak przed zakupem radzę przetestować, by nie wyrzucać pieniędzy w błoto.

Mam na imię Kinga. Jestem mamą. Normalną, nie wpatrzoną przez cały dzień w dziecko, ale myślącą o prawdziwym dobru całej rodziny. Uczę się, jak kochać siebie i innych. Wiem, że mogę to osiągnąć jedynie wtedy, kiedy będę łączyć kilka ról.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. DoDo DoDo

    Chciałbym móc powiedzieć o niej coś dobrego, ale chyba się nie da… Wiele prób noszenia w niej dziecka i nic, obojętnie czy ja sam, czy żona, czy nawet próbowaliśmy zakładać ją razem. Wiec na tak drogą rzecz naprawdę szkoda pieniędzy.

  2. JotKa JotKa

    Ja jestem chustomaniaczką i mam kilka chust – bebelulu też. Nosiłam w niej córkę. Po kilku próbach i gdy już potrafiła siedzieć(ok 6 miesięcy, wcześniej była w niej dziwnie zwinięta i nie podobało mi się to) była całkiem wygodna w użytku. Jak już wspomniałam mam kilka innych chust i ta była o tyle fajna ze nie musiałam jej długo wiązać. Dużym minusem jest fakt, że ciągle musiałam ją sprawdzać „od dołu” bo mimo zaciśniętych troczków bałam się, że dziecko będąc w powyższej pozycji(takiej jak na obrazku lub przodem do mnie) mi wypadnie. Córka była jednak spokojnym niemowlęciem i wszystko było oki. Bardzo lubiła w niej spać. Wiązana tradycyjna chusta jej nie pasowała ewidentnie wolała tą. Za to synek nie znosi tej chusty, jest bardzo żywym dzieckiem i boję się, że wyleci. Wiązanych tradycyjnych też nie lubi. Wierci się i nie chce siedzieć w żadnej – jest dzieckiem wózkowym a ja matką z pięknym chustami, na które sobie mogę popatrzeć ;) Może przy trzecim będzie jeszcze inaczej ;)

    • Dorota Dorota

      Jotka, dziękuję Ci za ten komentarz. Osobiście też próbowaliśmy tej chusty i nam nie pasowała. Bardziej niż kwestia indywidualnych predyspozycji, a nawet temperamentu dziecka, mnie bardziej martwią sygnały dotyczące tego, że chusta może być niebezpieczna dla dziecka: sygnały o uduszeniu i nie do końca dobre ułożenie nóżek…Dlatego z tego powodu raczej bym ją odradzała i zalecała poszukanie czegoś innego – szczególnie jeśli chodzi o młodsze dzieci. Jednak oczywiście każdy decyzję podejmuje sam…

      • JotKa JotKa

        O tych przypadkach nie słyszałam. Przyznaję, że są szokujące. Mojej córci na szczęście nic nie jest (odpukać). Przypomniała mi się jeszcze inna sprawa związana z chustowaniem. Komentarze innych ludzi. „O nosisz dziecko jak cyganka”, „Nie stać cię na nosidełko?”, „Co to za nosidło z 14 wieku?!” – mieszkam we Wrocławiu tak dla ścisłości a zaczęłam chustowanie 6 lat temu …

        • ona ona

          Chodzi o sprawę bodajże z 2010 roku, kiedy CPSC Consumer Product Safety Commission (Komisja ds. Bezpieczeństwa Produktów Konsumenckich ) poinformowała o niebezpieczeństwa przenoszenia niemowląt w pozycji leżącej w tego właśnie typu chustach (które nazywane są podobnie bardziej precyzyjnie „torbami”). Ostrzeżenie dotyczyło niemowląt do 4 miesiąca. Wiadomo przypadki uduszenia były w USA. Tak czy inaczej mnie też to zapaliło lampkę ostrzegawczą…

  3. mama olka mama olka

    tylko nie ta chusta, aż patrzeć na nią nie mogę…

  4. Julia Julia

    Czy uda się wreszcie znaleźć chustowy HIT??? Co próba, to plama… A szkoda,bo może udałoby się odczarować temat chust w sosrodzice…

    • Dorota Dorota

      Liczę na to. Na pewno taki jest :) Mamy jeszcze wiele lat, by go odnaleźć ;) Może nosidełko?

      • Julia Julia

        mam w domu ergonomiczne nosidło i pokładam w nim bardzo duże nadzieje. Niech no tylko Baśka zacznie sztywno głowę trzymać to spróbuję :)

  5. basia22 basia22

    Gdzieś czytałam, że z tej chusty prawie wypadło dziecko, pękł jakiś sznurek czy coś..było o tym najakimś forum,….

  6. .. ..

    mam w szafie, nieużywana i zakurzona. chce ktoś?

    • daga daga

      Jesli chcesz nadal pozbyc sie chusty bebelulu hamal kolkowej to ja checia przygarne…w normalnej corcia nie bardzo pozwala na dobre dociagniecie a taka jest szybsza i chcialam sprobowac.zbieram kase na nosidlo a poki co w czyms musimy sie nosic…pozdrawiam

      • Katrin Katrin

        Artykuł dotyczy modelu Lulu, a nie Hamalu ;)

  7. jula jula

    U mnie się kurzy nieużywana. Mogę sprzedać, jak ktoś chce…badziewie jedno

  8. Joani Joani

    Ja używam tych chust od siedmiu lat i u mnie świetnie się sprawdziły. Mam 4 wersje kolorystyczne bebelu i jedną hamalu. Dopiero niedawno usłyszałam o rzekomym niebezpieczeństwie, ale pomyślałam, że to tylko czarny pr. Przez to, że tak dobrze się sprawdzają nigdy nie próbowałam innych i nawet z czystej ciekawości trochę żałuję…

    • Katrin Katrin

      To w USA to było o miękkich nosidełkach. Chociaż chustofanki tego czegoś nie nazywają chustą, tylko właśnie takim chusto-nosidłem.

  9. Olga Olga

    Ja mam odmienne wrażenia. Używałam chusty przy pierwszym dziecku i była ona dla mnie wybawieniem. Synek chciał być ciągle blisko piersi i nie mogłam go zostawić nawet na chwilę. Wkładałam go do chusty i w końcu mogłam coś zrobić. Faktycznie początkowo miałam problemy z ułożeniem ale na szczęście blisko domu był sklep z chustami, gdzie pani ekspedientka wszystko mi wyjaśniła i nauczyła co i jak. Teraz przy drugim dziecku tez jej używam i jestem bardzo zadowolona.

Zobacz również