„Bystrzaki. Jak rozwinąć niezwykły umysł Twojego dziecka”

Nie jest to propozycja dla rodziców sadzających każdego dnia na kilka godzin dzieci przed telewizorem. Wymaga ona bowiem sporo zaangażowania i bezlitośnie tego, czego często nam brakuje: czasu, cierpliwości, otwartości umysłu. Nie jest to także książka, którą można przeczytać i odstawić na półkę. Należałoby ją raczej uznać za „biblię wspólnego czasu”. Daje bowiem wiele pomysłów na wspólną zabawę, burzę mózgów, spędzanie wolnego czasu. To taka książka kucharska, która jednak nie uczy, jak gotować, ale jak rozwijać dziecięce umysły, inspirować je do tego, by stawały się bardziej chłonne, giętkie i kreatywne. To również przewodnik pełen motywacji dla rodziców, by starać się podążać za dziećmi i mimo zwariowanych czasów, pozostać dla nich ważnym towarzyszem mądrego odkrywania świata.

bystrzakiPoradnik G.J Simster daje wiarę, że dzieci można uchronić przed skutkami powszechnego kształcenia, w którym zbyt często propaguje się jeden wzorzec myślenia i zabija wszelką oryginalność. Daje szansę, by zachować w dzieciach ciekawość i pielęgnować umiejętność zadawania pytań. Pozwala wspierać myślenie wybijające się poza schematy i tym sposobem uczyć dziecka tego,co dzisiaj naprawdę przydatne jest w życiu. W myśl powiedzenia:

„Zbyt często wybieramy komfort opinii, zamiast dyskomfort myślenia” J.F. Kennedy

Poradnik w licznych przykładach wyjaśnia, jak:

  • uczyć dzieci samodzielnego myślenia,
  • wspierać dociekliwość,
  • budować zdrową pewność siebie,
  • wspierać jasne i śmiałe wyrażanie się na różne tematy,
  • rozmawiać z dziećmi,
  • jak rozwijać bujną wyobraźnię.
  • jak ćwiczyć uważność i spostrzegawczość,
  • jak trenować wytrwałość
  • jak osiągać lepsze wyniki w nauce szkolnej.

Książka jest pełna fascynujących faktów, porad i wskazówek. Można zaryzykować, pisząc, że dzięki temu skorzystają z niej wszyscy. Jednak obawiam się, że niestety nie będzie to prawdą.

„Bystrzaki” to bowiem nie jest propozycja dla wszystkich. Będą w stanie wycisnąć z niej meritum jedynie rodzice, którym naprawdę zależy na tym, by ich dzieci były mądre, kreatywne i pełne zapału. A ten cel są w stanie osiągnąć tylko osoby o pewnych cechach charakteru. Ci, którym nie brakuje wytrwałości i czasu na to, by poświęcać dzieciom dokładnie tyle uwagi, ile potrzebują. Dlatego jest to propozycja dla rodziców ambitnych, poszukujących bogatej listy ciekawych form spędzania czasu. Dobra wiadomość? Na pewno taka, że  ci, którzy sprostają wyzwaniom stawianym przez Autorkę, czeka nagroda. Poczucie dobrze wypełnione obowiązku: wychowania, nauczania i opieki nad dziećmi.

Dziękujemy Wydawnictwu Esprit za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego książki.

Chcecie wygrać książkę „Bystrzaki. Jak rozwinąć niezwykły umysł Twojego dziecka”? Mamy dla Was dwa egzemplarze. Wystarczy, że do 23 marca odpowiecie w komentarzu do tego wpisu na pytanie: „Jaka jest, według Ciebie, najbardziej kreatywna zabawka dla dzieci?”. Odpowiedzi uzasadnijcie. Pamiętajcie, by dodając komentarz pod tym wpisem, podać prawidłowe adresy e-mail!

 

 

 

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Mam na imię Kinga. Jestem mamą. Normalną, nie wpatrzoną przez cały dzień w dziecko, ale myślącą o prawdziwym dobru całej rodziny. Uczę się, jak kochać siebie i innych. Wiem, że mogę to osiągnąć jedynie wtedy, kiedy będę łączyć kilka ról.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Ania Ania

    Aby wyrobić w naszym maluchu koordynację ruchową i pobudzić wyobraźnię, dobra zabawą będzie układanie zamków z klocków. Niezastąpione są w tym przypadku klocki drewniane, które łatwo się układają, ale uczą też nasze dziecko podstawowych praw fizyki. Jeśli nasz maluch opanował już do perfekcji układanie z klocków kilkukondygnacyjnych budowli, warto wejść o stopień wyżej i zaproponować mu tę samą zabawę, tyle, że wykonywaną z zasłoniętymi oczyma. Mutacji tej zabawy jest wiele. Można zawiązywać kolejno uczestnikom zabawy oczy i prosić ich o uzupełnienie budowli, ale równie dobrze można każdego kolejnego członka zabawy uczynić swego rodzaju przewodnikiem, który za pomocą głosu, musi poinstruować osobę z zasłoniętymi oczami jak ma dokładać klocki, by podwyższyć budowlę.

  2. Agnieszka Barczyk Agnieszka Barczyk

    Najbardziej kreatywna zabawką jest PATYK. Mój syn znajduje dla niego tysiace zastosowań. Dzieki wyobraźni nagle mamy koparkę, łopatę, wędkę, króla, dinozaura i wiele wiele innych pomysłów. A wszystko zależne od kreatywności naszej pociechy. Patyki, garnki, łyżki i inne niepozorne przedmioty zapewniają świetną zabawę na długie godziny:)

  3. Ilona Ilona

    Wg mnie najbardziej kreatywną zabawką dla dziecka są jego rodzice… Zdaje sobię sprawę z tego, jak brzmi ta wypowiedź, bo jak można przyrównac rodzica do zabawki… (!) ale chodzi mi o to, iż wg mnie, że nie ma czegoś takiego, jak super kreatywna zabawka, która będzie sama stymulowała dziecko do rozwoju i zastąpi rodzica w jego roli.. Oczywiście są fajne zabawki, które rozwijają wyobraźnię, umiejętności dzieci.. Ale dziecko potrzebuje przede wszystkim rodzica, który poświęci mu czas, który będzie pokazywał, motywował, stymulował.. To rodzic powinien wymyślac nowe zabawy, inspirowac.. Gdy dziecko ma obok siebie mądrego rodzica, to każda zwykła zabawka może stac sie super – kreatywną, wystarczy tylko odpowiednio pokierowac zabawą..:)
    Przykład – zamisat super modnych markowych zabawek „wspierających rozwój dziecka” poprzez śpiewanie piosenek i granie melodyjek, można kupic zwykłe cymbałki i uczyc dziecko na nich grac, można śpiewac z dzieckiem piosenki i tańczyc przy naszej ulubionej muzyce – myśle, że ta druga metoda bardziej rozwija kreatywnośc i inne umiejetności u dziecka… :) pozdrawiam :)

  4. Magdalena Magdalena

    Najbardziej kreatywna zabawka dla dziecka? To wszystko to, co znajduje się w kuchni a służy przygotowaniu posiłków. Ta zabawa już od małego potrafi rozwijać wyobraźnię, zdolności manualne, uczy koncentracji, zapamiętywania. Jest też niewyczerpalnym źródłem inspiracji i „rośnie” razem z dzieckiem. Od przyrządzania prostych kanapek, przez kogel mogel, proste wypieki aż po kolorowe pierniczki, wielkanocne jajka i warzywne sałatki. Wyzwala inwencję własną, wspiera kreatywność i pobudza ciekawość. W dodatku wspaniale harmonizuje więź między dzieckiem i rodzicem, doskonale kształtując porozumienie i współpracę. Czego chcieć więcej?

  5. Agnieszka Agnieszka

    Jestem tradycjonalistka i uwazam ze klocki to MEGA kreatywna zabawka.Sa ponadczasowe i wspaniale rozwijaja wyobraznie jak i sfere manualna.Pamietam ze uwielbialam tworzyc zamki dla ksiezniczek,garaze dla aut,a nawet karabiny maszynowe :) Dziecieca wyobraznia nie zna granic wystaczy ja tylko delikatnie zachecic.Jak wiemy im prostsza zabawka,tym lepiej pracuje wyobraznia.

  6. Ela Ela

    Mój synek jest jeszcze malutki i na razie dla niego najbardziej kreatywną zabawką jest łyżeczka bądź szczoteczka do zębów, do której mówi coś po swojemu ;)
    A co do zabawek ogólnie, to uważam, że najbardziej kreatywne są te, które można zrobić samemu od zera, bądź takie, które tworzy się już z gotowego szablonu. Wszelkie kubeczki, pudełeczka, papiery, kredki, wstążki, naklejki, bibuły i szmatki. Oczywiście, dobór powinien być odpowiedni do wieku dziecka. Moje dziecko, kilkumiesięczne gra plastikowymi łyżeczkami o blat stołu, za to czteroletnia siostrzenica koloruje kolorowanki i wycina z nich własne puzzle!

  7. EwaMarzec EwaMarzec

    Moim zdaniem najbardziej kreatywną zabawką dla dziecka są przedmioty, które wszyscy mamy w domu.Nie sztuką jest kupić gotową,edukacyjną zabawkę.Ja swojemu synowi wsypuję groch,lub ryż do plastikowych pojemniczków i ma zabawę na co najmniej 1,5 godziny :-) Jest to zarówno grzechotka i niespodzianka w jednym. Inną super zabawką jest zmiętolona kartka papieru,samo gniecenie jest już wielką frajdą,a podrzucanie i gniecenie daje Mateuszowi tyle radości,że wszystkie grające miśki nie mają już takiego znaczenia :-)

  8. Irena Irena

    Własne rączki i nóżki małej istoty:) Już kilkumiesięczne niemowlęta wkładają sobie rączki i paluszki a następnie stópki do buzi by w ten sposób poznać swoje ciało. Któż z nas dorosłych nie zna zabaw: kosi kosi łapki, ważyła sroczka kaszkę itp. Rączkami można malować na papierze, można odbijać kształty dłoni i stóp, budować i lepić z plasteliny.

  9. AgnieszkaMG AgnieszkaMG

    Należałoby najpierw zastanowić się czym jest zabawka kreatywna. Czy jest zabawką zaprojektowaną i stworzoną dla zysku przez sztab ludzi czy może jest to każdy przedmiot budzący do pracy szare komórki małego człowieka?
    Moim zdaniem najlepsza zabawka dla dziecka nie musi wcale nosić miana zabawki. Z doświadczenia wiem, że żadna zabawka nie jest dla dziecka ciekawsza niż reszta otaczającego je świata. Moje dziecko najwięcej czasu spędziło na zabawie plastikowymi stołkami kuchennymi, nocnikiem, miską czy laską mojej babci. Takich przedmiotów była masa, szkoda wymieniać, lepiej powiedzieć, że syn bawi się wszystkim co nie zagraża jego bezpieczeństwu. Parę miesięcy temu bez końca maszerował po mieszkaniu oparty na plastykowym stołku, przesuwał go szurając po płytkach. Innym znów razem zainspirowała go butelka po wodzie mineralnej, którą z uporem i skupieniem ustawiał do pionu, przewracał i znów ustawiał, a gdy się udało śmiał się i spoglądał na mnie czy też to widziałam. Jeszcze „wczoraj” zachwycał się styropianem i z radością rozkładał go na części pierwsze (oczywiście pod moim czujnym okiem), a „dziś” z dumą i śmiechem finalizował wdrapanie się na fotel dziadka. Zmiana za zmianą, a zmian tych nieskończenie wiele. Tylko tyle mogę powiedzieć, że zabawa żadną kupioną zabawką nie przynosiła mu tyle satysfakcji co odkrywanie przestrzeni wokół siebie, znalezienie zastosowania dla przypadkowo wybranych przedmiotów i osiąganie sobie tylko znanych celów. Jeśli natomiast chodzi o zabawki ze sklepu to najbardziej cenię te najprostsze, „tradycyjne” – znane mi samej z dzieciństwa, uważam, że najbardziej pobudzają wyobraźnię dziecka. Staram się też wybierać zabawki edukacyjne, choć przyznam, że tych innych moje dziecko ma więcej – głównie z prezentów. Ale i tak nic nie przebije przedmiotów codziennego użytku. Przecież dziecko widzi, że to ich dorośli używają najczęściej, nie da się nabrać, że te kolorowe grające są ciekawsze :)

    • Agnieszka Agnieszka

      Klocki- to według mnie jest najbardziej kreatywna zabawka. Przekonałam sie o tym jak zobaczyłam moich dwóch synków – rocznego stasia i 4-letniego Jasia bawiących się właśnie drewnianymi klockami. Stasiowi wystarczyły dwa klocki położone obok siebie i dla niego był to już brum brum:))

  10. ilona ilona

    Moim zdaniem zabawka która pobudza do myślenia to wszelkiego rodzaju puzzle .Są ogólnie dostępne ,dostosowane do wieku, kolorowe,tanie ,możne je układać wielokrotnie nigdy sienie nudzą i uczą dziecka logicznego myślenia i cierpliwości w dążeniu do celu.

  11. Anka Anka

    Jestem mamą trójki dzieci w wieku 8, 5 i 2 latka i choć moje maluchy są w różnym wieku i mają różne zainteresowania to cała moja trójka najlepiej bawi się zwykłymi klockami. Każdy coś buduje i pobudza swoją wyobraźnię, kształtuje swoje zdolności manualne a bawiąc się razem uczą się współpracy i dzielenia się. Często do tego dochodzi również rywalizacja np. kto zbuduje wyżej lub szybciej. Klocki to z pewnością kreatywna zabawka i to dla dzieci w różnym wieku.

  12. Piotrek Piotrek

    Obserwując moją małą Księżniczkę która ma 9 lat i Skrzata który ma 3 latka stwierdziłem że nie ma sensu kupować kupować pseudo kreatywnych zabawek które tylko wyzwalają kreatywność rodziców w celu zdobycia środków i ich zachwyt w zabawie tymi zabawkami. W rękach dziecka zwykły patyk czy prosty klocek zrobiony przez dziadka może być wszystkim a lepiej zainwestować w książkę rozwijającą wyobraźnie i podróże żeby maluchom pokazać świat.

  13. aga aga

    puzzle, książeczki, spacery,

  14. Agnieszka W. Agnieszka W.

    Kreatywna zabawka to dla mnie taka, która stymuluje rozwój dziecka w wielu obszarach, która rozbudza wyobraznię i kreatywność dziecka,.Ta zabawka to klocki.Uważam ,że powinny być w pokoiku każdego dziecka.
    Sa zabawką uniwersalną ,doskonałe dla dziewczynek i chłopców,chyba nie ma dziecka które by nie lubiło klocków.
    Zalety :
    1.rozwijają wyobraznię;
    2.koordynację wzrokową i kreatywność;
    3.sprawność manualną- bo wbrew pozorom nałożenie jednego klocuszka na drugi to nie jest taka łatwa sprawa,a poza tym
    przyda się w nauce pisania;
    4.ćwiczą pamięć;
    5.zawsze modne,zabawka która rośnie razem z dzieckiem;
    6.bezpieczne dla dziecka;
    Nauka poprzez zabawę:
    1.nauka kolorów i kształtów
    2.liczenia
    3.klasyfikacji:mniejszy ,większy
    4.doskonałe do układania,konstruowania
    5.dopasowywanie do otworków
    Zawsze kiedy kupuję klocki dla moich chłopców dopasowuję je do ich wieku.Młodszy synek układa z klocków wieże ,a starszy z kolei konstruuje wspaniałe budowle.Klocki to wspaniała zabawka edukacyjna dla każdego dziecka.

  15. Ewa Ewa

    Najbardziej kreatywną zabawką jest zawsze to, czym zabawką nie jest i właśnie takie przynoszą dziecku najwięcej radości. Moja 9-cio miesięczna córeczka bawi się nieugięcie od kilku miesięcy pudełkami (wszelkiego rodzaju), dlatego wszystkie zabawki nabyte w pudełkach są do nich zawsze chowane. Cóż za frajda gdy może z nich wszystko powyjmować. Następnie wkłada do nich inne przedmioty i robimy z nich grzechotki. Papierowe pudełka próbuje składać albo targać. Jest to super zabawa, gdyż uczy dziecko koordynacji ruchowej i koncentracji (dla małego szkraba to nie lada wyzwanie aby coś włożyć do małego pudełeczka). Uważam, że każda prosta zabawka może być bardzo kreatywna, należy tylko do niej podejść z otwartym umysłem i dużą wyobraźnią i pozwolić dziecku na poznanie jej. Dla dziecka wszystko jest fascynujące, czasami tylko my rodzice ograniczamy ich kreatywne myślenie wyuczonymi przez nas schematami.

  16. Agnieszka Agnieszka

    Najzwyklejsze drewniane klocki, które chyba nigdy się nie nudzą – mogą być zamkiem, domem, wieżą, mogą być torem wyścigowym czy ogrodzeniem – mogą być wszystkim, co tylko sobie wymyślimy:)

  17. AgataMamaNikolki AgataMamaNikolki

    Moja córeczka choć ma zaledwie niecałe półtora roku najbardziej lubi się bawić ze swoim pieskiem (a raczej suczką) owczarkiem niemiecki, i choć jest to duży pies to przejawia on niezwykłą delikatność i opiekuńczość względem mojego dziecka a i ono odwdzięcza się tym samym. Moja córeczka potrafi całymi dniami rzucać patyki, piłeczki swojemu pupilowi, albo po prostu biegają po całym podwórku łapiąc się wzajemnie (taka zabawa w berka:), oczywiście nasz piesek jest systematycznie karmiony zupkami na niby które nasza córeczka starannie gotuje w podbieranych z kuchni garnków i ten sam garnek z „zupka na niby” ląduje prosto przed pyszczkiem naszego pieska. Potem jest wycieranie pyszczka podebranym z łazienki papierem toaletowym jej jakie to słodkie kiedy widzi się z jakim zaangażowaniem opiekuje się swoim pieskiem.
    Zabawa ze zwierzakiem kształtuje u dziecka poczucie odpowiedzialność za druga osobę, uczy i rozwija wyobraźnie. Przecież bardzo wiele słyszy się terapiach z psami, końmi czy delfinami gdzie niepełnosprawne dzieci odzyskują siły i rozwijają umysł co pomaga im robić postępy w rehabilitacji. Tak więc uważam że najbardziej rozwijającą zabawą dla dziecka jest kontakt z jakimkolwiek zwierzakiem.

  18. Aneta Aneta

    Najbardziej kreatywna zabawka dla dzieci, no cóż trudno wybrać tylko jedną. Jednak jeśli patrze na swoje córeczki to muszę przyznać że szczególnie jedna zabawką od pierwszych chwil, które jak wiadomo są bezcenne i najważniejsze dla prawidłowego rozwoju była najzwyklejsza grzechotka z gryzaczkiem i lusterkiem:) mała rzecz a przeszła z jednej rączki do drugiej, miała i nadal ma wielkie znaczenie dla moich córek. Różnica między nimi jest 2 latka gdyż starsza ma 2/5 roku a młodsza 5 miesięcy i nadal obie się tym bawią…Słodki widok :)

    • Młoda mama Młoda mama

      Będę bardziej pomysłowa i zaproponuję niestety nie wszystkim znane wielobarwne koraliki Hama. Układając z koralików różne figurki, zwierzęta, roślinki dziecko uczy się kreatywnie myśleć, a przy tym rozwija swoją sprawność manualną i koordynację wzrokowo-ruchową. Koraliki są idealną zabawką dla każdej grupy wiekowej, a wzory utworzone przez dziecko mogą zostać utrwalone poprzez zaprasowanie i stać się ulubionym wisiorkiem lub prezentem dla np. babci i dziadka czy podstawką pod kubeczek:) Układanie koralików jest jak układanie puzzli – dobieranie odpowiednich kolorów, nadawanie kształtu układance. Jako jedna z niewielu zabawek dla dzieci Hama rozwija obie półkule mózgowe dziecka. Koraliki HAMA rozwijają koordynację ręka-oko. Dzieci uczą się rozróżniać i zestawiać kolory, składać małe przedmioty i umieszczać je z precyzją oraz rozróżniać rozmaite formy. MIŁEJ ZABAWY!

  19. Doris Doris

    Moim zdaniem bardzo kreatywną zabawką są klocki. Dają nieskończone możliwości budowania tego co podpowie wyobraźnia.

  20. Doris Doris

    Moim zdaniem bardzo kreatywną zabawką są klocki. Dają nieskończone możliwości wybudowania z nich tego co podpowie wyobraźnia. Lecz powiem szczerze że moja córka dla każdej rzeczy znajduje wiele zastosowań.

  21. Kasia Kasia

    Zabawki edukacyjne to podstawa. Mysle, ze kazdej mamie zalezy na rozwijaniu wszelkich umiejetnosci swojego dziecka. Ja szczegolna uwage zwracalam na zdolnosci manualne oraz percepcje wzrokowa. Dlatego doskonala zabawka sa po prostu klocki :) Taki zestaw pozwala budowac pojazdy, konstrukcje, ktore wyrabiaja orientacje przestrzenna oraz cwicza koncentracje uwagi. Polecam :)

  22. pola111 pola111

    Najbardziej kreatywne są całkiem zwykłe przedmioty. Szczoteczka do zębów, którą można zamienić w „czyściciela każdej znanej powierzchni”, ściany, podłogi, telewizor, szafki kuchenne, ubrudzona buzia siostry itp. Garnki, które służą jako element składowy wielkiej perkusji lub „instrumentu o nieznanej nazwie i pochodzeniu” albo są doskonałą podstawką do osiągania celu, który nie zawsze jest w zasięgu ręki. Miotła będąca „latającym potworem” albo „zaczarowanym robotem”. Stół, który staje się podstawą dla „wielkiego domu namiotowego” albo ulubionej kryjówki… Możliwości jest wiele, a nie zawsze trzeba biec do sklepu po kolejny hit z reklamy :)

  23. Daniela Daniela

    Dla naszego dziecka najfajniejsze zabawki to przedmioty codziennego użytku, wtedy siada razem z nami i, próbując naśladować nasze ruchy, uczy się nowych czynności, nowych dźwięków oraz tego, że może z nami spędzać czas przy wyśmienitej zabawie

  24. agf agf

    Och, obecnie na rynku jest cała masa najróżniejszych zabawek – kreatywnych, sprawnościowych, edukacyjnych, interaktywnych i pewnie jeszcze dziesiątki innych. Nie powiem żebyśmy z tych dobrodziejstw nie korzystali, bo owszem, trochę tych zabawek się już uzbierało, przy jednych synek spędza więcej czasu, przy innych mniej. Najczęściej są to jednak zabawki edukacyjne, nie pozostawiające raczej pola do popisu wyobraźni. Natomiast kreatywnie to synek bawi się… tekturowym domkiem albo autem. Takie cudo raz na jakiś czas tworzy dla synka mój mąż i potem dopiero okazuje się, co można jeszcze zrobić. Było już naklejania naklejek na domek, było wycinanie różnych okienek, wycinanie kształtów typu trójkąt kwadrat i zatykanie tych dziurek tymi wyciętymi kawałkami, było bazgranie kredkami po ścianach domku. Potem w tekturowym aucie porobiliśmy dziurki, a synek wtykał w nie kabelki (wtykanie czegokolwiek w jakieś dziurki to jedna z najlepszych zabaw;) Gdy samochód jako samochód mu się znudził, został wykorzystany jako zjeżdżalnia dla resoraków, wystarczyło go lekko zmodyfikować ;) Mając taka zabawkę, bez żadnego konkretnego przeznaczenia, dopiero wtedy widzimy, a właściwie nieraz dziecko nas zaskakuje i nam pokazuje, co jeszcze można z niej zrobić :)

  25. Ma_niusia Ma_niusia

    Najbardziej kreatywną zabawką są przedmioty nieprzeznaczone do zabawy. Nie jestem w stanie wymienić jednej takiej „zabawki” ale przykładowo: papier, spinacze, słomki, patyki, sznurek, pojemniczki po jogurtach. Każdy z tych przedmiotów może być – kreatywnie potraktowany – czym tylko się zechce: autem, rakietą, ludzikiem, zwierzątkiem… Może służyć do czego zechcesz: do mierzenia, odliczania, podpierania, nabierania… Wykorzystane wspólnie mogą tworzyć pociąg, miasteczko, garaż… W tych „zabawkach”, zwykłych przedmiotach dzięki dzieciom zarażonym naszą kreatywnością ;-) można odkryć… cały świat!

  26. kika kika

    Najlepsza i najbardziej kreatywna zabawka dla dziecka to ta wymyślona i własnoręcznie wykonana przez nasze dziecko. Wystarczy jedynie trochę je zachęcić i podsunąć pomysł, lub przedmiot z jakiego można ją wykonać, jak np: rolka po zużytym papierze toaletowym lub puste pudełko po zapałkach. Ta fantastyczna zabawa pozwala miło spędzić czas, a przy okazji to świetna radocha dla dziecka i dla mamy lub taty.

  27. sezamek sezamek

    do najbardziej kreatywnych zabawek należą klocki, którymi moga się baić kilkumiesięczne dzieci. klocki są proste ale dają wiele pomysłow do zabawy. Moja 8 miesięczna córka bierze dwa drewniane klocki i robi puk puk, oglada je z każdej strony, upuszcza je i śledzi wzrokiem gdzie polecą. Lubi siedzieć na podłodze i przekładać je z miejsca na miejsce, mieszać nimi. Ja buduje jej wieże ona ją burzy. Starszy syn, buduje garaże, mosty, pociagi auta, uczymy się co jest pod co jest nad, co jest obok, ile jest w jakim kolorzez. Można z nich budować miasta osiedla, pojazdy, drogi. Klocki to zabawa dla całej rodziny dla dzieci w każdym wieku jak i ich rodziców.

  28. Aleksandra Kołodziej Aleksandra Kołodziej

    Najbardziej kreatywną zabawką dla mojego przedszkolaka okazały się…tulejki po papierze toaletowym i ołówki. Na końcach rolek po papierze zrobiliśmy dziurki (tzw dziurkaczem rewolwerowym). Reszta zależy już tylko od wyobraźni dziecka – łącząc ołówki z rolkami poprzez wkładanie końców ołówka do dziurek, dzieciaki mogą tworzyć niewiarygodne trójwymiarowe i wielokondygnacyjne konstrukcje, wieże, budynki, garaże.

  29. Mad Mad

    Moim zdaniem najbardziej kreatywną zabawką dla dziecka jest komputer. Wiele osób może się tu obruszyć, ale już tłumaczę. Komputer, ale wykorzystywany właściwie. Czyli nie do bezmyślnych gier, gdzie strzela się do zombie! Komputer ma setki kreatywnych zastosowań, a przecież w dużym stopniu to od rodziców zależy do czego dziecko komputera używa. A pożytecznych zastosowań są setki! Od rozwijających gier logicznych, przez malowanie i rysowanie w programach graficznych, zdobywanie wiedzy dzięki internetowi czy nawet tworzenie muzyki! Zanim więc przekreślimy komputer jako taki, zauważmy że stereotyp o nim często bywa krzywdzący, a jego funkcjonalność tak naprawdę jest zadziwiająca.

  30. Mama Olafa Mama Olafa

    O tym, że kreatywna zabawa ma wiele korzyści miałam szczęście przekonać się we własnym dzieciństwie. Moja mama była wprost mistrzynią wymyślania i wykonywania czasem prostych, ale jak bardzo fascynujących zabawek. Nigdy nie zapomnę jak z wielkim przejęciem lepiliśmy różnorodne figurki, zabawki z masy solnej, później ozdabialiśmy je farbkami akrylowymi. Wiele frajdy przynosiło też wykorzystywanie w zabawach przedmiotów naturalnych jak jarzębina (wspaniałe korale), kasztany i żołędzie (niezapomniane ludki). Pamiętam także, że graliśmy w memory, wycięte z jakiejś gazetki dla dzieci (były to lata 80/90 więc nie było jeszcze dużego wyboru gier dla dzieci, szczególnie w małym podkarpackim miasteczku). Oh wycinanki i wyklejanki to dopiero była frajda! Wszystko oczywiście pod czujnym okiem mamy. Mama dużo nam czytała i śpiewała więc nic dziwnego, że jako kilkulatkowie z zapałem recytowaliśmy przeróżne wierszyki, zabawy w teatrzyk z własnoręcznie wykonanymi pacynkami lub poprostu z ukochanymi maskotkami były na porządku dziennym. Kiedy byliśmy starsi potrafiliśmy bawić się przez cały dzień w szkołę (uczniowie – maskotki, zeszyty wykonane z kartek z papieru, dziennik to zeszyt A5, tablica – mała zmywalna w formacie A4), maskotki miały też coniedzielną Msze Św. odprawianą z książeczki od pierwszej Komunii Św.:) Mama wspomina też jak bawiliśmy się z bratem w Sejm i pękała ze śmiechu słysząc zza ściany jak mój dwa lata starszy brat zwracał się do mnie: „Wysoka Izbo”:), o czym obradowaliśmy niestety nie pamiętam. Nasza dziecięca kreatywność znajdowała upust też w wymyślaniu historyjek, do dziś wspominamy opowieść o Falginach i Gusiangach, którą ułożył mój niespełna 3 letni wówczas brat. Oczywiście w zabawach towarzyszyły nam też klocki, te ukochane drewniane jak i luksusowe Lego z Peweksu, które dostawaliśmy tylko na specjalne okazje lub poprostu sami zbieraliśmy na nie pieniążki z kieszonkowego i drobnych prezentów na imieniny czy urodziny. Mogałbym tak naprawdę godzinami wymieniać nasze zabawy, te z młodszych lat i ciut starszych. Na podwórku pamiętam królowały zabawy z piłką oraz z kredą w roli głównej.
    Myślę, że moje dzieciństwo w dużej mierze zdecydowało o tym jaką dziś sama jestem matką dla swojego niespwłna rocznego Synka. Kiedy miał się pojawić na świecie nieraz projektowałam w głowie jak będą wyglądać nasze zabawy. Rzeczywistość sama zweryfikowała te plany, okazało się bowiem, że jako dorosła kobieta zapomniałam jak bardzo kreatywne, spontaniczne potrafi być dziecko. Owszem, trzeba przy nim być, pokazywać co dobre i złe, wskazywać ciekawe, czasami niekonwencjonalne zastosowania różnych przedmiotów, ale przede wszystkim pozostawić mu dużo swobody, obserwować dziecko co tak naprawdę go fascynuje. Interweniować kiedy jego działania są niebezpieczne, czuwać i pomagać, ale pozwolić się pobrudzić, oblać a w nauce stawiania pierwszych kroczków nawet i przewrócić i wstać. U nas w zabawach bardzo fajnie sprawdziły się balony, same lub napełnione np. kaszą lub wodą. Synek uwielbia też różnego rodzaju buteleczki (plastikowe, tzn. szklane też by uwielbiał, gdyby miał do nich dostęp:)), pudełka po czymś, opakowanie po herbatce (zamykanie i otwieranie potrafi zająć Go na 15 min.!) Zresztą z wieczka zrobił też zamknięcie dla Garnuszka na Klocuszki wiadomej firmy:) kiedy zapodziało się to oryginalne. Długo hitem było plastikowe wiadro, które obracał do góry dnem i przy nim stawiał pierwsze kroki, teraz zamienił je na rowerek, za którym z upodobaniem chodzi, prowadząc go za ramę z tyłu lub o zgrozo! za platikową maskę z przodu. Doceniam też zabawki edukacyjne, bo skoro są to warto parę wybrać, ale i tak trzeba liczyć się z tym, że zastosowanie jej przez dziecko będzie zupełnie inne niż przewidział producent:)

  31. mika19 mika19

    klocki-(motywacja +wiedza) x wysiłek +wytrwałość do kwadratu = SUKCES

  32. sosrodzice sosrodzice

    Dziękujemy wszystkim za udział w konkursie. Wyróżnione odpowiedzi zostały podświetlone. Gratulujemy!

  33. Agata Agata

    Też zauważyłam, że patyk jest najlepszą zabawką. Patyk i czasami kamienie :) Tysiące różnych zabaw, zastosowań i prośby, żeby patyk zabrać do domu – bezcenne :)
    Oprócz zabawek często się razem bawimy w rysowanie z zamkniętymi oczami (kupa śmiechu), kalambury (w wersji dla najmłodszych – zgadnij jakie to zwierzątko) a zamiast do kina to chodzimy do Teatru Małego Widza w Warszawie.

  34. Aga Aga

    Ja przetestowałam zajęcia muzyczne jako formę rozbudzania kreatywności dla dzieci. Sama jestem mamą i mieszkam w Pruszkowie, dlatego podsyłam informację o zajęciach muzycznych w tym okolicach . Naprawdę sama byłam zaskoczona, jak mój synek może rozwinąć swoją wyobraźnię dzięki takim lekcjom :)

  35. Ania Ania

    Moim zdaniem Nie ma najbardziej kreatywnej zabawki :) przeciez kazda czegos uczy nowego. Fakt jedna sie spodoba dziecku bardziej druga mniej lub wcale. Kazde dziecko jest indywidualne i nalezy dobrac zabawki pod jego nature ;) hmm i nie tyle zabawki co wspolna zabawa nimi – rodzica z dzieckiem pozwala rozwijac malucha i dajac poczucie bliskosci. pozdrawiam

  36. Kasia Kasia

    Myślę źe nie ma jednej zabawki, ale patrząc na moją dwuletnią córcię myslę że najlepszy jest piasek kinetyczny. Mówi na to plastelinka. Jest wspaniala, rozwija paluszki, rączki, pomysłowość zastosowania, tworzymy z niej np. bałwanki lub kaczuszki, można się nią bawic jak ciastem wycinając foremkami np. gwazdki. Zapewnia codziennie godzinę zabawy i kreatywności oraz rozwija psychoruchowo.

Zobacz również