Burza w szklance wody? Czyli o słoniu, chłopcu i erekcji?

Polka mieszkająca na stałe w norweskim Trondheim wywołała gorącą dyskusję na temat tamtejszego podręcznika. Sześcioletni syn pani Agnieszki przyniósł ze szkoły pracę domową. Z wklejonego przez nauczycielkę obrazka, chłopiec miał wypisać wszystkie przedmioty rozpoczynające się na „e”.

Jakież było zdziwienie mamy, kiedy zajrzawszy do zeszytu syna zobaczyła następującą ilustrację:

slon

Ale o co chodzi?

Przyznaję, moją pierwszą reakcją było niedowierzanie. Przeświadczona o tym, że cała sytuacja jest nieporozumieniem, śledziłam dalszy rozwój wypadków. W sprawę zaangażował się nawet sam minister edukacji, nazywając ją „burzą w szklance wody”. Pochwalił czujność rodziców, jednak nie zobaczył w ilustracji niczego gorszącego. Stwierdził, że być może nie jest to zadanie dla sześciolatków, dodał jednak, że my, dorośli nieco inaczej patrzymy na świat.

Na dorosły rozum…

Ciężko w sensowny sposób wyjaśnić sytuację  przedstawioną na rzeczonym obrazku. Jako, że zadaniem było wychwycić wszystkie wyrazy na „e” dorosły umysł założył, że oprócz słonia i jabłek (w norweskim rozpoczynają się na „e”) widzimy tam również erekcję oraz ejakulację. W dodatku tę ostatnią wprost do trąby uśmiechniętego zwierzaka. Reasumując: seks, zoofilia, zboczenie.  A zatem gorączka, która ogarnęła rodziców jest w pełni uzasadniona. Nauczyciele wklejają dzieciom do zeszytów deprawujące zadania!

Co widzi dziecko?

Aby dać szansę obrońcom kontrowersyjnej ilustracji, poprosiłam o pomoc trzyletnią córkę. Ta przez chwile wpatrywała się w obrazek, po czym stwierdziła, iż przedstawia ona: słonia, który pryska wodą na chłopca. Chłopiec leży pod drzewem. Jest golasem. To tyle. Obyło się bez wytrysków, zboczeń i nieprzyzwoitych skojarzeń.

Inny punkt widzenia.

Pomoc córki sprawiła, że ilustracja, która jeszcze przed chwilą wprawiała mnie w osłupienie, przestała być szokująca i nieprzyzwoita. Nie mam pojęcia, jaki był zamysł autorki, czy istnieje jakiś „klucz” do rozwiązania zadania, czy też panuje pełna dowolność. Możliwe, że istnieją sześciolatki, które zobaczą na obrazku erekcję i wytrysk, nie sądzę jednak, żeby było ich wiele. Zdecydowana większość zobaczy słonia chlapiącego wodą nagiego chłopca.

Seks, seks, wszędzie seks…

My, dorośli naprawdę myślimy inaczej. Nagość nieodmiennie łączymy z seksem. Gdyby chłopiec z rysunku nie był nagi, nikomu nie przyszłoby do głowy szukać erotycznych kontekstów. Rysunkowe slipki uchroniłyby go przed posądzenie o konszachty z uśmiechniętym słoniem. Lubieżnie uśmiechniętym-podpowiada dorosły umysł.

Co tak naprawdę przedstawia ilustracja? Nie wiem. Każdy widzi w niej to, co chce zobaczyć. Idąc za radą córki, skłaniam się ku opcji z wodą. Nie jestem w stanie sprawdzić, co o obrazku twierdzi sześciolatek.

A co sądzicie o nim Wy? Czy faktycznie mówimy o burzy w szklance wody, czy też mamy do czynienia z w pełni usprawiedliwioną walką o niewinność dzieci?

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Żaneta, matka Heleny. Zadeklarowana przeciwniczka klapsów, nocnikowego terroru i hodowli geniuszy. Stara się wychować dziecko na jednostkę szczęśliwą, niekoniecznie wybitną. Od dwóch lat - spełniona i szczęśliwa kura domowa . Z "nudów i bezczynności" wymyśliła sobie zajęcie: blog. Wierzy, że bez poczucia humoru nie da się wychować dzieciaka "na ludzi". Stara się do misji, którą jest macierzyństwo, podejść z dystansem.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. mm mm

    moze i dziecko widzi inaczej ale to nie na miejscu rysunek , czy nie wystarczy chlopiec w lozku co daje najbardziej naturalny widok ze tak powiem!? mozna w normalny sposob wyjasnic dzieciom jesli przeslaniem bylo wyjasnienie co dzieje sie z cialem chlopcow w okresie dojrzewania np, nie widze nic z tym zwiazanego przy sloniu ktory niby chlapie woda na golego chlopca przy drzewie to nie ma miejsca w naturze chyba ze w dziczy :) wiec te slowa na e i wyjasnienie ze to tylko slonik sa kijowe jak dla mnie , obrazek nie jest normalny !!!

  2. xxx xxx

    szczerze nie kumam jaki byl tu cel?

  3. Magda Magda

    Na takiej zasadzie można malutkim dzieciom zamiast bajek serwować filmy pornograficzne. Bo przecież dzieci nie rozumieją jeszcze wielu rzeczy. Tylko czy mamy wychowywać małych zboczeńców, których świat kręci się wokół erekcji i współżycia? Ja bym autora karała za pedofilię i demoralizację dzieci.

  4. Justa Justa

    Sądząc po kształcie kropelek to raczej nie słoń pryska wodą.

  5. Aś

    Koszmar!! dziecko nie nazwie tego slowek na E bo je nie zna i w zasadzie nie wie co to przedstawia Gdyby mu pokazac uprawiajaca sex pare powiedzialby ze sie bila lub bawia ale po co pokazywac takie obrazki malemu dziecku!!!!!! Chore

  6. ala ala

    Koniec końcem to jeśli dorośli nie objaśnią dziecku tego rysunku po swojemu czyli z erekcją ,wytryskiem ,dewiacją i jeszcze innymi zboczeniami to mały człowiek ma przed oczami słonia z trąbą i chłopca z trąbą ,i być może to chłopiec oblewa ze swojej słonia sikając na niego.Może autor chce pokazać podobieństwo ,albo po prostu to taki żart ,nie dopatrywała bym się w tym zboczenia i dewiacji .A swoją drogą to dlaczego wam drodzy rodzice wszystko kojarzy się z brudnym seksem ,może to z wami coś nie tak?

  7. Mirka Jaworska Mirka Jaworska

    Dla mnie te obrazki są szokujące! A mimo wieku hmmm ….. dojrzałego mocno? – jestem tolerancyjna, wyrozumiała i rozumiem młodych ludzi. Moi synowie mogą poświadczyć! :) . Jak można małym dzieciom serwować takie obrazki?? I po co?? Czemu to niby ma służyć?? Raz, że są brzydkie, dwa, że trącą pornografią animacyjną, trzy, że są nikomu do niczego niepotrzebne i nikogo niczego nie nauczą. Myślałam, że nic mnie już nie zdziwi – a tu proszę!

  8. Kasia Kasia

    Przestawianie dzieciom tego tupu obrazków jest co najmniej nieetyczne ! Dorosli sprawdzający co zobaczyło dziecko Kto jesli nie my mamy czuwać ,by dziecko miało pozytywne wzorce wartości ? Pracuję z dziećmi od około 20 lat i wiem ,że czas kiedy dzieci mają kilka lat jest własciwy na rozbudzanie zainteresowań i uzdolnieńe .Jaki jest cel w nakłanianiu dzieci w tym wieku do oglądania tego typu ilustracji ?Jeden rozbudzanie zainteresowań .Po co więc interesować golizną czy scenami erotycznymi ? Szkoda nawet wypowiadać się na ten temat to nie wychowanie sesualne a niestety molestowanie seksualne małych dzieci .Żenujące i skandaliczne .Wychowanie seksualne tak ale w odpowiednim czasie ,odpowiednimi środkami a nie molestowanie seksualne dzieci poprzez ilustracje .Może ten przykład nie jest tak drastyczny ale mimo wszystko prezentowana ilustracja nie jest niczym dobrym !!!!!!!!

  9. studentka psychologii studentka psychologii

    Z mojego punktu widzenia to nie jest gorszący obrazek. To bardzo inteligentny obrazek. Myślę, że nie bez powodu został zamieszczony w tym podręczniku. Być może w tej szkole nauczyciel chce się dowiedzieć czy jakieś dziecko zna już słowo „erekcja” a jeśli tak to wytłumaczyć to słowo. Nie na sensu uświadamiać dzieci za wcześnie o ich seksualności ale należy odpowiadać na pytania gdy one sie pojawiają. Samej seksualności takiej „nie zdrowej” jest teraz tyle w mediach że nawet nie wiesz kiedy twoje dziecko wyksztalci sobie własny „krzywy” pogląd na te sprawę. Dlatego uważam ze ten obrazek jest świątym narzędziem profilaktycznym, sprawdzającym, czy juz powstały jakieś pytania na które trzeba odpowiadać czy nie. Moim zdaniem gorszące jest oglądanie przy dzieciach MTV i tego typu kanałów. Teledyski w nich umieszczane mogą zrobic dziecku więcej krzywdy niż taki obrazek.

  10. Mirka Jaworska Mirka Jaworska

    Pani studentko psychologii – a dla mnie ten obrazek nadal jest do kitu! :) .

  11. Iga Iga

    Beznadziejny obrazek, bez sensu sposób na załatwianie problemu, jak dla mnie to jednak nie tędy droga

Zobacz również