„Błysk”. Opowieść o wychowaniu, geniuszu i autyzmie

„Błysk” to opowieść o sile rodzicielskiej intuicji. Wewnętrznej pewności o tym, co jest dla mojego dziecka najlepsze. Nawet, a może przede wszystkim wtedy, kiedy nagle z najukochańszym synem dzieje się coś niedobrego. Dziecko, które dotąd rozwijało się dobrze, zaczyna tracić kontakt z otoczeniem, wycofuje się do swojego świata. Eksperci załamują ręce, przekazują mało optymistyczne wizje, mają pewność – to autyzm – a w głowach mamy i taty rodzi się sprzeciw. Jak to on już się do mnie nie uśmiechnie, nie odezwie, nie przytuli się, nie zapłacze prawdziwymi łzami, nie zakocha, nie będzie miał przyjaciół? Dlaczego?

Blysk. Opowiesc matki mlod. geniusza-okl-wst-500Zaczyna się terapia. Codziennie kilkanaście godzin spędzonych przed biurkiem. Dla kilkulatka to koszmar. Chłopiec nie chce współpracować, nie patrzy nawet na terapeutów, którzy z uporem maniaka podsuwają mu te same zadania, a zabierają przedmioty, do których Jacob jest przywiązany. Kristine Barnett patrząc na syna, widzi ogromną mękę oraz paradoksalny wymiar tej terapii, która zamiast pomagać sprawia, że Jacob jest coraz bardziej nieobecny. To nie tak miało być…

Postanawia, że będzie inaczej. Wierzy, że jest w stanie pomóc, dając chłopcu wolność i radość. Wszystko zaczyna się od tego, że pozwala dziecku się bawić. W miejscu terapii, które zalecają eksperci zamierza pokazać, że dzieciństwo jest spontaniczne, pełne uśmiechu i zabawy. Nie chce mu tego odbierać. Na początku godzi zabawę z terapią, ale z czasem podejmuje dla siebie bardzo bolesną i ryzykowną decyzję – wypisuje chłopca z przedszkola specjalnego i zaczyna uczyć Jacoba i inne podobne dzieci w domu. Terapia szybko zaczyna przynosić korzyści! Efekt, jaki udaje się osiągnąć, jest dużo lepszy od najśmielszych marzeń…

To dopiero początek tej wzruszającej, niesamowitej opowieści. Im bardziej się ona rozwija, tym bardziej otwieram oczy ze zdumienia. Pytam sama siebie – skąd ta kobieta miała tyle siły, tyle pewności, wewnętrznego przekonania, co powinna w danym momencie zrobić. I ten optymizm – gdy przychodzi kryzys, mąż traci pracę, ona sama nie ma się już kim opiekować w przedszkolu, bo rodzice masowo tracą miejsce zatrudnienia i redukują koszty, zabierając dzieci z placówki, nie ma co jeść, musi zakładać maluchom kurtki kończące się na łokciu, bo ma wybór – albo to, albo będą siedzieć w domu pod kocem, by się ogrzać, bo nie ma czym palić w piecach…ona w takim trudnym czasie nadal daje sobie radę i myśli optymistycznie. Ba, mimo że sama ma ciężko, pomaga innym.

Na szczęście los w końcu odnajduje sprawiedliwość… W równie niesamowity sposób…

Wszystko zmienia się tak bardzo, że aż trudno uwierzyć, że „Błysk” to opowieść, która zdarzyła się naprawdę. Chłopczyk, który jako małe dziecko wycofał się do swojego świata i nie potrafił powiedzieć ani słowa, z czasem, gdy matka daje mu szansę na zajmowanie się swoimi pasjami, zaczyna studiować…zamiast siedzieć w klasie podstawowej, on pracuje nad nowymi innowacyjnymi koncepcjami naukowymi. Przeskakuje kilka klas szkolnych, staje się niesamowitym wsparciem dla studentów i równym partnerem dla profesorów. Jego IQ jest tak wysokie, że trudno je zbadać, pamięć ma niewyobrażalną pojemność, a on sam znajdując radość w nauce, otwiera się dla świata.

Książka ta to nie tylko opowieść o autyzmie. To historia pokazująca niebywałą moc miłości. To prosty przekaz, by wierzyć w swoje dziecko, pozwalać mu robić to, co ono kocha. Wspierać w pasjach, ale nie odbierać dzieciństwa. Autorka, matka trzech synów, z których dwójka miała poważne problemy zdrowotne, emanuje optymizmem i na swoim przykładzie pokazuje, że życie potrafi być piękne.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Kobieta, żona, matka. Po krótkim zastanowieniu - właśnie w takiej kolejności. Nie lubi przesady oraz forsowania tylko jednego trendu w wychowaniu.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. KK KK

    Przeciętny rodzic boi się autyzmu, a tu taka piękna historia…

    • Angie Angie

      Oczywiście, że się boi. I nie tylko przeciętny rodzic, ale każdy. Bo to oczywiste, że boimy się wszystkiego, co inne, co odbiega od norm. Jednak, gdy ta inność nas dotknie, wielu z nas znajduje w sobie siłę czy szukać rozwiązań.

  2. Jolka Jolka

    Bardzo piękna recenzja, dziękuję