Blogowe Love, czyli o radości z blogowania

Jakie tematy najczęściej podejmujesz?

Paulina: Nie mam chyba jednego tematu, który bym podejmowała najczęściej. Nie robię nic na siłę, pod presją – gdy „przychodzi” do mnie inspiracja po prostu siadam i wylewam myśli na klawiaturę. Uwielbiam pracę twórczą więc gdy tylko jest okazja staram się pokazywać jak kreatywnie spędzić czas z dzieckiem. Ostatnio też wariuję w kuchni więc pojawiają się przepisy – o, takie moje postanowienie noworoczne (uśmiech). Chciałabym się skupić na kwestiach związanych ze zdrowiem i wychowaniem dziecka. Bardzo dbam o syna, głównie ze względu na wadę serca, ale też pozwalam mu pluskać się w kałużach i turlać po ziemi. Postawiłam sobie za punkt honoru, że Jego dzieciństwo będzie beztroskie i barwne – chciałabym uświadomić innym mamom, że trzymanie dziecka pod kloszem to nie do końca dobre rozwiązanie. Aaaa… wspomnieć muszę o podróżach! Z wykształcenia jestem specjalistą ds. turystyki więc ten temat MUSI  się u mnie pojawić. Powstała odpowiednia zakładka, w której mam nadzieję umieszczać zarówno opisy odwiedzanych miejsc jak i porady dotyczące podróżowania z dzieckiem.

Są momenty, kiedy czujesz, że to nie ma sensu, że blogowanie zabiera za dużo czasu, energii?

Paulina: Szczerze? Tak. Przykładowo: pracuję nad tekstem i zdjęciami – fotografia to moja wielka pasja więc przykładam do nich dużą wagę – chcę koniecznie publikować coś DZIŚ a Oliwier woła mnie co chwila: „Mamo, zamknij komputer!” czy „Mamusiuuu, chodź już do mnie” –  brzydko mówiąc odganiam Go a potem mam wyrzuty sumienia i chcę zrezygnować. O tym, że jestem zła na siebie nie wspomnę! Staram się pisać wieczorami by nie zabierać mu naszego wspólnego czasu – dzięki temu chwile zwątpienia zdarzają mi się bardzo rzadko.

A co z tak zwanymi wojenkami w blogosferze?

Paulina: Jak mówi się przysłowiowo: jestem „za cienka w uszach” by brać w nich udział. Czytam czasem co, kto i o co poszło ale nie przywiązuję do tego większej wagi. Jestem zwykłą dziewczyną, szczęśliwą żoną i matką – awantury mi nie potrzebne. Staram się być szczera i akceptować zdanie czytelników; w końcu to ludzie z własnymi przekonaniami – tak jak ja. Wojenki między blogerami są, delikatnie mówiąc, nie na miejscu. Po co dogryzać sobie na forum, wylewać żale przed czytelnikami na innego blogera – to bardzo nieeleganckie i nieprofesjonalne.

Jakie blogi czytasz?

Paulina: Nie będę wymieniać z nazw bo jest ich sporo :) Moje ulubione tematy dotyczą kwestii wychowania,  edukacji i rozwoju dzieci. Chętnie czytam recenzje książeczek dla najmłodszych – mój ulubiony to blog Kasi, zawsze znajdę u niej coś dla siebie – a właściwie dla Oliwiera (uśmiech). Pochłaniam wpisy dotyczące kulinariów i zdrowego odżywiania, zwłaszcza gdy zawierają atrakcyjne zdjęcia. Jestem takim uniwersalnym czytelnikiem – biorę wszystko – prócz polityki!

Jakich blogów nie lubisz?

Paulina: Nie przepadam za blogami, które kipią zdjęciami. Wiesz, opis na 2-3 zdania i tryliard fotek – mimo że kocham fotografię drażni mnie to jakoś. Rozumiem doskonale, że niektóre blogi właśnie tak funkcjonują – fotografia to piękna pasja ale ja osobiście lubię poczytać  (uśmiech). Jestem zapisana do kilku grup dla blogerów i do szału doprowadzają mnie żebry o obserwacje i komentarze. Wiadomo, miło jest gdy ktoś skomentuje wpis ale nie mam jakiegoś parcia by się o to prosić na forum. A czy mi się coś w blogowaniu nie podoba? Hmm… Nie mam chyba jeszcze czegoś takiego. Póki co odkrywam same plusy – może piszę zbyt krótko? Nie wiem.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Kobieta, żona, matka. Po krótkim zastanowieniu - właśnie w takiej kolejności. Nie lubi przesady oraz forsowania tylko jednego trendu w wychowaniu.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Mama Uli Mama Uli

    Fajna dziewczyna, miło się ją czyta
    Ja bloga nie prowadzę, ale lubię odwiedzać te „normalne”, nie napuszone

  2. xxx xxx

    Czas chyba założyć bloga, żeby poznawać takich fajnych ludzi :)

  3. Kasia Kasia

    Skromna blogerka to sie zadko zdarza