Bałwanki z masy solnej

Zima tuż tuż, na dworze szaro, buro i zimno. I choć jeszcze do kalendarzowej zmiany poru roku pozostało kilkanaście dni, to wyjście na zewnątrz z powodu chłodu ogranicza czas spacerów do niezbędnego dla zdrowia minimum. Maluch często bywa znudzony codziennymi zabawami w domu, ale wystarczy kilka kreatywnych pomysłów, by nie było powodu do nudy.

Gdzieniegdzie pojawił się już śnieg, ale jest go niewiele i lepienie upragnionego bałwana jest jeszcze niemożliwe. A może by tak bałwan z masy solnej?

Przepis standardowy na masę solną:

  • 1 szklanka miałkiej soli,
  • 2 szklanki mąki pszennej,
  • pół szklanki ciepłej wody

DSC_0006Składniki przesypujemy do miski, dolewamy wodę na tyle, by masa nie przyklejała się do rąk, ale nie była zbyt twarda. Ciasto trzeba dobrze wyrobić by rozpuścić jak najwięcej soli.

IMG_20131126_132710 Do przygotowania bałwanków potrzebujemy:

  • masę solną
  • 2 szklanki ( większą i mniejszą)
  • wałek
  • nóż
  • wykałaczkę
  • farby plakatowe ( najlepiej nietoksyczne)
  • wodę w kubeczku i mały pędzelek
  • piekarnik

Jak powstaje bałwanek z masy solnej?

IMG_20131126_134627Masę solną należy rozwałkować na cienki placek ok 0.5 cm. Szklanką wykrawamy kolejno kółka. Wykrawamy tyle samo mniejszą szklanką kółek (głowa bałwanka) co większą (tułów bałwanka).

Następnie sklejamy kółka ze sobą tak, by powstał korpus bałwanka z głową. Aby głowa i brzuszek bałwanka dobrze się trzymały, w miejscu łączenia należy posmarować je lekko pędzelkiem zamoczonym w wodzie.

Kolejnym krokiem jest zrobienie czapeczek. Jakie czapeczki będą miały bałwanki zależy od naszej kreatywności. Aby powstała mikołajowa czapka, należy wyciąć trójkąt z rozwałkowanego ciasta, przykleić go do głowy bałwanka za pomocą wody i według uznania zwinąć ( tak by powstała czapka z opadającym pomponem).

Można też zrobić czapkę półokrągłą, wystarczy odcisnąć kółko szklanką na masie , przeciąć je na pół i przykleić do głowy bałwanka za pomocą wody. Do czapek można zrobić pompony (kulki zrobione z masy solnej przyklejamy do czapki wodą) i futerkowe otoczki (wycięty pasek masy przyklejamy na złączeniu między czapką a głową bałwanka).

IMG_20131126_135602

Gdy bałwanek ma już czapkę, trzeba założyć mu jeszcze szalik. Z masy solnej należy wyciąć pasek o szerokości ok 1,5 cm , długość  odpowiednio dobrać do wielkości bałwanka.

Szaliczek przyklejamy za pomocą pędzelka zwilżonego wodą i nadajemy pożądany kształt, końcówki można lekko odcisnąć nożem by powstały frędzle.

Końcowym etapem lepienia bałwanka jest przyklejenie na brzuszku guzików i nosa na buzi bałwanka ( trzeba je odpowiednio uformować z masy solnej i przykleić wodą). Jeśli chcemy by bałwanek był wiszącą ozdobą (np. wisiał na choince) wykałaczką trzeba zrobić dziurkę na czapeczce, tak by potem przeszła przez nią tasiemka lub nitka.

Aby bałwanki stwardniały, należy przełożyć je na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia i wstawić do piekarnika aż stwardnieją, ustawiając niewielką temperaturę.

Temperatura suszenia bałwanków zależy od piekarnika. Ja swoje suszyłam przez 2 h regulując temperaturę, najpierw w 100 stopniach, potem 60, ostatnie pół godziny w 120 stopniach z termoobiegiem, by lekko zbrązowiały. Trzeba sprawdzać co jakiś czas czy bałwanki twardnieją, jeśli nie, minimalnie zwiększyć temperaturę. Nie można piec ich w wysokiej temperaturze, gdyż powstaną bąble, z wierzchu będą brązowe, a w środku miękkie, przez co potem mogą pleśnieć lub kruszyć się.

IMG_20131126_180337

Po upieczeniu bałwanki trzeba ostudzić, a następnie odpowiednio pomalować.

Malowanie najlepiej rozpocząć od pomalowania głowy i brzuszka bałwanka na biało. Następnie kolejno polecam pomalować czapeczki, szalik, oczka, buzię i guziki według własnego uznania.

Jeśli zależy nam na trwałości bałwanków, można spryskać je (na świeżym powietrzu) bezbarwnym lakierem, jednak jeśli mają służyć do zabawy dzieciom, lepiej by pozostały bez chemicznych dodatków. IMG_20131126_182737

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Wioleta 30-letnia mama trzyletniego Wojtusia. Absolwentka studiów pedagogicznych. Z zamiłowaniem pochłania wszelką wiedzę na temat wychowywania dzieci, gotowania oraz dziedzin kosmetyki. Zagorzała zwolenniczka karmienia piersią i jak najczęstszego chwalenia dzieci. Wyznaje zasadę: "Słuchaj dobrych rad, ale postępuj zgodnie z matczynym instynktem".

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Matylda Matylda

    Uwielbiam ozdoby na choinkę z masy solnej. Dzięki za kolejne inspiracje :)

  2. EmiliaG EmiliaG

    Ale ładne!!! Dobry pomysł na nudę i świetna zimowa dekoracja pokoju.