Bajki naszego dzieciństwa kontra bajki współczesne

Internet jest kopalnią informacji i opinii o świecie. Nie ze wszystkimi trzeba się zgadzać, ale niektórych zwyczajnie nie da się ignorować. Niedawno trafiłam na grupę dyskusyjną, na której akurat trwała żywiołowa dyskusja na temat kreskówek. Gdyby podsumować tę rozmowę jednym zdaniem, można byłoby stwierdzić, że ostatnie dobre bajki były produkowane w latach ’80 – ’90, a za to, co później, w szczególności za „japońskie g**na”, trzeba byłoby producentów aresztować.

Przyznam, że trochę mnie to zdziwiło, próbowałam nawet podsunąć rozmówcom znane mi dobre, współczesne bajki, ale zostałam zbyta krótkim „o, następna nawiedzona fanka anime”.

Otóż nie. Nie jestem fanką żadnego gatunku kreskówek w szczególności, natomiast zawsze uczono mnie, że generalizowanie na jakimkolwiek polu jest złe. Dlatego chciałabym Wam opowiedzieć, co oglądałam w dzieciństwie oraz co i dlaczego oglądają moje dzieci.

Kiedyś

My mieliśmy Reksia, który był mądrym, kochanym i pomocnym psem. Pomagał niepełnosprawnym, bronił słabszych, łapał złodziei itd.
Mieliśmy Misia Uszatka, który był samodzielny, używał form grzecznościowych i pięknie bawił się z przyjaciółmi.
Był Krecik, który miał dobre serce i zawsze poprawiał humor.
Była Pszczółka Maja, bardzo bystra, samodzielna i dobra.
Był pomysłowy Dobromir, który pracował wspólnie z dziadkiem i zawsze stworzył coś niezwykłego…
Ale byli także Bolek i Lolek, który w jednym z odcinków samowolnie wyciągnęli kajak i wybrali się na wycieczkę po rzece.
Były koty, Filemon i Bonifacy, karmione mlekiem, czego w dzisiejszych czasach już się nie robi.

Dzisiaj

Marta z bajki o psie, który mówi, jest fantastyczną nauczycielką. Dzięki niej moja pięcioletnia wtedy córka poznawała trudne słowa, którymi zaskakiwała potem nauczycielki w przedszkolu.

Kot Prot – to znakomita bajka pozwalająca na odkrywanie tajników przyrody. Jeśli czterolatka podśpiewuje pod nosem „hibernacja, hibernacja” i bez problemu umie powiedzieć, co to pojęcie oznacza, to znak, że bajka zdecydowanie może czegoś uczyć.

Hello Kitty – taaak, ta znienawidzona przez wiele osób japońska kreskówka! Obejrzałam wszystkie odcinki, serio. Znalazłam w nich między innymi odpowiedzi na to, jak dzielić się z innymi i dlaczego nie wolno oddalać się z nieznajomym. Dzieci dowiedziały się, że nie wolno oceniać po pozorach, kłócić się o byle co ani nakładać na talerz więcej, niż można zjeść. I NIKT mi nie wmówi, że Hello Kitty to jakiś beznadziejny japoński wymysł, który miesza dzieciom w głowach.

To samo dotyczy kota Crawforda. To on i jego klub smakoszy byli moim ratunkiem, kiedy trzylatka nie chciała próbować nowych potraw. To on podkreślał to, co sama powtarzałam dzieciom na temat mycia rąk przed jedzeniem i używania form grzecznościowych.

Jeśli będziemy chcieli się do czegoś przyczepić, znajdziemy Maszę, która samodzielnie chodzi po lesie i wpycha się do domu niedźwiedzia. Ale nawet taką kreskówkę można wykorzystać jako element wychowawczy, zwyczajnie rozmawiając na jej temat z dzieckiem.

Dlatego proszę Was – nigdy nie dajcie sobie wpoić opinii na temat czegoś, czego sami nie sprawdziliście. Nie słuchajcie osób, które wrzucają wszystko do jednego worka, i przy których czujecie się nic niewartymi rodzicami. Wyciągajcie wnioski samodzielnie, obserwujcie, oglądajcie bajki razem z dziećmi – taki powrót do dzieciństwa jest naprawdę miłym uczuciem. Kto wie, może sami nauczycie się z bajek czegoś, tak, jak ja?

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Jestem absolwentką pedagogiki przedszkolnej i wczesnoszkolnej oraz rachunkowości. Z zawodu jestem księgową, ale doświadczenie wyniesione ze studiów pedagogicznych przydaje mi się na co dzień przy dwójce dzieci. Ich ciekawość świata łatwo udziela się także mnie, a każdy dzień jest dobry, żeby nauczyć się czegoś nowego. Jestem także molem książkowym i działkowcem, a w naszym domu urzęduje kilka zwierząt. Robię wszystko, żeby nie dawać szans nudzie.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

    Polecane tematy