Bajki dla trzylatka

W przypadku trzylatka fascynacja bajkami wykracza poza mniej lub bardziej uważny seans danej kreskówki, który odbywa się przed monitorem komputera bądź telewizora. Ulubieni bohaterowie stają się nieodzownym elementem życia maluszka, ozdabiając jego ubrania, pościel albo gadżety codziennego użytku. Nie każda z postaci nadaje się jednak na idola naszej pociechy. Oto subiektywny przegląd bajek, które przypadną do gustu zarówno starszemu, jak i młodszemu pokoleniu.

Świat Małej Księżniczki

swiatJeśli długowłose, szczupłe mimozy, których życiowym celem jest usidlenie spadkobiercy królewskiej korony działają Wam na nerwy, przyjrzyjcie się małoletniej bohaterce, niegdyś nadawanej przez stację MiniMini bajki, dzisiaj dostępnej głownie w internecie.

Mała Księżniczka nie grzeszy znajomością savoir vivre. Jej głowę, co prawda zdobi korona, symbolizująca pochodzenie i krążącą w żyłach błękitną krew, jednakże fryzura dziewczynki przypomina stóg porozrzucanego siana. Rezolutne i skore do psot dziewczę zamiast paradować w wykonanych z drogich materiałów szatach, bryka po swej posiadłości w piżamie. Posiłki spożywa w kuchni, prowadzi ożywione dyskusje z ogrodnikiem, przy okazji przysparzając swej opiekunce nowych zmarszczek.

Rodzicami opisywanej bohaterki jest oczywiście królewska para, bardziej przypominająca przeciętnych obywateli rozwiniętego społeczeństwa niż wyższą sferę. I chociaż akcja każdego odcinka rozgrywa się w otoczeniu zamkowych mieszkańców oraz poddanych, problemy bohaterów są bardzo przyziemne. Sympatyczny brzdąc nieustannie wpada w tarapaty, odkrywa sekrety bliskich osób, podejmuje ważne decyzje, poznaje otaczający ją świat oraz rządzące nim zasady, i co najważniejsze, uczy się wyciągać wnioski z błędów, które pozwalają jej popełnić całkiem zwyczajni mama i tato.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Ewa, 27 lat. Na swoje szczęście czekała 5 zim. Stara się pogodzić bycie mamą z egoistycznymi przyzwyczajeniami. Czyta, szuka informacji, słucha rad doświadczonych mam, próbuje znaleźć złoty środek i wychować córkę na dobrego człowieka. Póki co, widzi małą kopię siebie, która sprawia, że pełną piersią, czuje, że żyje.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Wioleta Wioleta

    U nas Bolek i Lolek oraz Reksio królują nie tylko w TV ale i w książkach. Czasem Hutosie, Domisie, Słoń Benjamin, Czerwony Traktorek. Typowo męskie bajki:)

  2. Aska Aska

    Zdecydowanie lubimy smerfy i dawno zapomniane gumisie :)

  3. monika06 monika06

    u nas Hutosie, Teletubisie, Slon Benjamin, Mia i Ja, Pszczolka Maja- w telewizji
    a w ksiazeczkach duzo wiecej, do tej listy dochodzi jeszcze Swinka Peppa, Calineczka, oraz mnostwo krotkich kolorowych bajeczek nauczonych w wiekszosci na pamiec przez corke- ogolnie wolimy czytac niz ogladac ;-)

  4. ania ania

    Bolek i Lolek, Franklin, świnka Peppa, Gumisie, Rycerz Mike

  5. Dodo Dodo

    Mogę powiedzieć szczerze, że w naszym przypadku to naprawdę największa fascynacja jest bajkami, których sam na oczy wcześniej nie widziałem. Później to już Klub Przyjaciół Myszki Miki

  6. krola krola

    Peppa i Parauszek to zdecydowany faworyt u nas… Chociaż ostatnio czas spędzany przed TV niebezpiecznie się wydłużał… Przerzuciliśmy się na bajki czytane z morałem i audiobooki relaksacyjne po obiedzie labo kąpieli.

  7. mamaOL mamaOL

    Moja 3 Latka jest zakochana w Strażaku Samie, ogólnie lubię jej puszczać bajki na mini mini, są bardzo mądre i bez przemocy, w czerwcu wraca Clifford, a w dzień dziecka maraton bajkowy :)

    • Sabina Sabina

      Strażak Sam to dobry wybór. Chłopcy chcą być strażakami, a dziewczynki chcą mieć męża strażaka :)

  8. Sabina Sabina

    U nas z tych telewizyjnych to Franklin. Ale ostatnio „hitem” jest Gadajek z edukacyjnego audiobooka. Chyba gusta zmieniają się z wiekiem :)

  9. Iwona Iwona

    Smerfy rządzą również u nas:) Gumisie też uwielbiamy, ale Bolek I Lolek jakoś nie przypadł dzieciom do gustu.

  10. Mama Mama

    Według mnie świnka peppa to przyjemna bajeczka, rzeczywiście zero przemocy czy mocno pobudzających efektów jednak to w jaki sposób przedstawiony jest tam tata świnka jest wręcz rażący. Bajka przedstawia ojca jako niedorajdę, do którego nawet córka wypowiada się: „głuptas tata” itp. Robią z niego tam kompletnego idiotę. Drażni mnie to i cieszę się, że mojemu synkowi szybko przeszła faza na peppę bo bardzo mnie to denerwowało. A najgorszy z tego co do tej pory widziałam jest chyba Strażak Sam. Irracjonalne historie, które nie mają prawa zdarzyć się w realnym życiu, irytujący dubbing, histeryczne zachowania i też robienie kretynów z większości postaci… M a s a k r a. Zawsze staram się oglądać bajki z małym, w wyznaczonym na to czasie, żeby wiedzieć jakie treści chłonie. Obecnie u nas króluje Franklin, Kajtuś, Pszczółka Maja, Listonosz Pat (ale stara wersja), Tomek i Przyjaciele a z dłuższych ulubiona to Toy Story i Auta.

Zobacz również

Polecane tematy