„Asertywność na co dzień. Czyli jak żyć w zgodzie ze sobą i innymi”

Nie jest to jedynie książka o odmawianiu. Poradnik Agnieszki Wróbel zdecydowanie wykracza poza uproszczone rozumienie asertywności. Jest to kompendium wiedzy dotyczący umiejętności godzenia się z własnymi emocjami, akceptacji własnych ograniczeń i możliwości oraz cenny drogowskaz uczący, jak przyjmować pochwały, krytykę oraz jak wychowywać dzieci, by w konsekwencji naszych działań móc dać światu pewną siebie, niebojącą się wyrazić swojego zdania młodą osobę.

Nauczyć się złościć

Już od wczesnych lat dzieciństwa złość jest często odbierana jako negatywne uczucie, które należy tłumić i nie uzewnętrzniać. Obawiając się jej skutków, nie pozwalamy na nią także dzieciom. W konsekwencji czego przybiera ono skrajne formy, najczęściej rodzi frustrację i już prawdziwie niepokojącą agresję – czy to kierowaną na zewnątrz w stronę innych osób, czy to do środka – na siebie, odbierając radość życia, poprzez ciągle obwinianie się, narzekanie, poczucie bezsensu, czy nawet okaleczanie się.

Tymczasem Agnieszka Wróbel pedagog i psychoterapeuta, podkreśla, że najważniejsze to akceptacja własnych emocji i przyzwolenie sobie na nie. Gdy damy sobie prawo do ich odczuwania, nagle stają się one mniejsze i łatwiejsze w zniesieniu. Ponadto Agnieszka Wróbel, autorka poradnika podkreśla również co innego, mianowicie, że złość jest w gruncie rzeczy neutralna. Taka powinna być w odbiorze. To dopiero jej przepoczwarzenia – między innymi agresja mogą budzić wątpliwość i nasz gwałtowny sprzeciw. Dlatego ważne jest nie tyle „zabijanie” złości, ale nauka, jak ją uzewnętrzniać i jak sobie z nią radzić.

Szantaż emocjonalny i manipulacja

Pewną formą agresji, sposobem wywierania wpływu, czyli takim działaniem, które ma za zadanie wymusić na drugiej osobie pewne zachowanie, jest szantaż emocjonalny i manipulacja. W tym temacie także autorka książki otwiera nam szeroko oczy.

Agnieszka Wróbel podkreśla, że manipulują już małe dzieci (kilkulatki), które swoim krzykiem lub płaczem starają się wymusić na dorosłym pewne zachowanie. Z czasem dzieci stosują także inne strategie, odmawiają przykładowo jedzenia, czyli robią dokładnie to, co wiedzą, że będzie w konkretny sposób oddziaływać na ich rodziców, czyli inaczej: uderzają w słaby punkt i gdy ta strategia okazuje się skuteczna, sięgają po nią tak często, jak tego potrzebują.

Z czasem szantaż przybiera inne formy. Autorka do nich zalicza: obrażanie się, grożenie wprost zerwaniem kontaktu, chwalenie, gdy się dostosowujemy i ganienie, gdy postąpimy inaczej niż się od nas oczekuje, itd. Co ciekawe Agnieszka Wróbel wszystkie te formy nazywa wprost, nie pozostawiając żadnych wątpliwości. Jest to agresja, ale agresja ukryta.

Dlaczego terminy są takie ważne?

Gdy uświadomimy sobie, że „ciche dni”, odmawianie nam kontaktu, wykluczenie nas emocjonalnie to tak naprawdę agresja kierowana w naszą stronę i dająca nam jasny sygnał „masz robić tak, jak ja chcę”, łatwiej będzie odciąć się od takiego zachowania i zrobić to, co zaleca Autorka: powiedzieć „to nie mój problem, to problem tej osoby, która w taki sposób reaguje. To ona jest agresywna”. Bez poczucia winy, bez potrzeby tłumaczenia się oraz wyrzutów sumienia.

Co zamiast obrażania?

Boimy się własnych uczuć. Dlatego złość zmienia nasze konstrukcje myślowe oraz schematy zachowania. Uczy nas sięganie po reakcje zapamiętane w dzieciństwie. Dopóki sobie tego nie uświadamiamy, pozostajemy ich niewolnikami.

Co pozostaje w zamian wszystkich szczegółowo omówionych przez Autorkę form agresji? I w tym wypadku także otrzymujemy jasne wskazówki. Agnieszka Wróbel uczy, w jaki sposób wypowiadać własne zdanie, by nie naruszać granic drugiej osoby. Jednak to nie wszystko, daje nam również przyzwolenie do tego, do czego wielu z nas sobie nie daje szans: „do zerwania kontaktu”, gdy inne metody zawiodą. Ucieczka, jak tłumaczy, jest naturalną reakcją obronną, którą jako gatunek ludzki wypracowaliśmy od tysięcy lat. Gdy nie ma innych opcji, ulgę może przynieść możliwość skorzystania właśnie z niej. I nie ma sensu zamykać się na nią.

Czy warto?

Po raz kolejny jestem mile zaskoczona poradnikiem z serii Samo Sedno. Gdyby ktoś mi powiedział przed lekturą, że z książki tej dowiem się, jak być asertywną i znajdę siłę do tego, by stawić czoło osobom, w których towarzystwie nie czuje się komfortowo, nie uwierzyłabym. Jednak prawda jest taka, że poradnik Agnieszki Wróbel dodaje siły, uzmysławia coś, co intuicyjnie wiemy, ale często boimy się temu zawierzyć. Mianowicie, że nasze zahamowanie w określonym towarzystwie ma zazwyczaj przyczynę i  że warto w tym zakresie siebie posłuchać.

Wielu osobom ten poradnik może pomóc na nowo pokochać siebie jako osobę, kogoś, kto zasługuje na szacunek. Dać sobie prawo do bycia niedoskonałym, do posiadania własnego zdania, szanowania własnych granic, zatrzymania się zanim damy komuś cenną radę, zanim wyręczymy drugą osobę. Najpewniej stanie się także retrospekcją w czasy dzieciństwa i po raz kolejny udowodni, że to, jak zostaliśmy wychowani ma niebagatelny wpływ na nasze dorosłe postawy i decyzje. Czytając tę książkę, można znaleźć w sobie siły do tego, by być wystarczająco dobrym rodzicem i by zacząć zwracać uwagę na to, że czasami zamiast poświęcenia, lepiej zacząć myśleć o sobie, co pozwoli nam uchronić się od życiowego wypalenia i w konsekwencji szczęśliwą uczyni całą rodzinę. Ocalając ją i cementując jej więzi.

Dziękujemy wydawnictwu Edgard za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego książki.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Kobieta, żona, matka. Po krótkim zastanowieniu - właśnie w takiej kolejności. Nie lubi przesady oraz forsowania tylko jednego trendu w wychowaniu.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Ewa Ewa

    Chętnie przeczytałabym ten poradnik :)

    • Dorota Dorota

      Polecam :) Zwłaszcza, jeśli masz wrażenie, że ludzie wchodzą Ci na głowę, czy wtedy, kiedy odmawiasz i gryzą Cię wyrzuty sumienia…

  2. ewanka ewanka

    Ciekawy. Ale ja mam taki problem z dzieckiem że jest strasznie płaczliwy i panikuje zanim cokolwiek się stanie. Już nie wiem jak sobie z tym radzić.

  3. OlkaG OlkaG

    Dobrze, że autorka zaznacza, iż umiejętność manipulacji mają dopiero kilkuletnie dzieci, bo coraz częściej słyszę, że mają ją już niemowlęta, które chcą, by brać je na ręce. A z tym się nie zgadzam.
    Asertywność to bardzo trudna umiejętność, której sama ciągle się uczę…

  4. anka484 anka484

    asertywność to u nas rzadkość i tak naprawdę mało kto ją posiada..warto jej się jednak nauczyć…bo bycie asertywnym ułatwia życie, ułatwia nam komunikację w pracy jak i poza nią i uczy jak wyrażać emocje. Pokazuję jak okazywać czucia, myśli w sposób nie raniący dla drugiego człowieka. Uczy też jak być szczerym wobec innych.

  5. anka484 anka484

    Jak być szczerym wobec innych ale przy tym nie raniąc innych.
    polecam takie książki…