Gotowanie dziecku to prawdziwe wyzwanie. Zwłaszcza jeśli nasza codzienna kuchnia daleka jest od doskonałości, opiera się na wysoko przetworzonych produktach, kilku sprawdzonych składnikach i wątpliwych proporcjach. Wtedy najprościej otworzyć słoiczek i podać maluchowi, kierując się również potrzebą podania produktu pochodzącego ze sprawdzonego źródła.
Nie wszyscy jednak rodzice godzą się na karmienie „słoiczkami”, pragną gotować maluszkowi, jednak chcą to robić w taki sposób, by było szybko, sprawnie i bez konieczności posiadania szczególnych umiejętności.
Idea BLW jest pod tym względem o tyle cenna, że pozwala włączyć maluszka już od momentu rozszerzania diety do wspólnego spożywania posiłków przy stole. Nie trzeba przygotowywać specjalnych posiłków dla niemowlaka, co ułatwia życie młodym rodzicom i skraca czas spędzany w kuchni.
Książka powstała dzięki doświadczeniu dwóch mam – Ali i Antka, które zdecydowały się rozszerzać dietę dzieci za pośrednictwem metody BLW. Swoje doświadczenia opisały na blogu AlaAntkowe BLW – lubianym i docenianym przez rodziców.
BLW daje dziecku wybór, wolność i komfort jedzenia różnych posiłków, bez karmienia i zbędnego rozdrabniania. Dzięki temu niemal od początku maluch może jeść samodzielnie.
W książce znajdziemy proste przepisy w wydaniu tradycyjnym i niebanalnym, obok dań głównych znajdują się desery bez dodatku cukru, ciekawie podane kasze i ryż, których w codziennej diecie często brakuje.
Przepisy zostały podzielone na kategorie, wyróżnione odrębnymi barwami, co ułatwia poruszanie się w obrębie poradnika. W książce odnajdziemy wiele informacji, wskazówek i ciekawostek. Brakuje jednak zdjęć, trochę szkoda, że nie przy każdym przepisie jest fotografia. Plus za graficzne oznaczenie alergenów, co umożliwia przygotowywanie dań uwzględniających dodatkowe wymagania dzieci alergicznych.
Ogólnie – polecam. Pozycja godna uwagi, może być niezastąpiona w każdej rodzinie z małymi dziećmi!

„Wielka księga przedszkolaka. Od malucha do starszaka”
„Mama alergika gotuje”
Hamak dla niemowlaka do samolotu
Zamień chemię na jedzenie. Nowe przepisy
Śledziłam z zainteresowaniem bloga, chętnie też sięgnę po książkę.