Akademia Umysłu Jesień

Dobrze wykorzystywać każdą wolną chwilę na ruch na świeżym powietrzu. Co jednak wtedy, kiedy zamiast słońca na niebie mamy gęste, ciemne chmury? Jak spędzić z dziećmi czas w niepogodę, pluchę, deszcz i wtedy, kiedy absolutnie nie chce się wystawiać nosa poza dom? Nie zawsze udaje się spacer w kaloszach i płaszczu przeciwdeszczowym, tym bardziej w sezonie infekcji.

Na takie chwile trzeba przygotować dla dzieci atrakcje w domu. Można tradycyjnie układać klocki, lepić plastelinę oraz tworzyć obrazki z puzzli. Można jednak również inaczej: zasiąść przed monitorem komputera i poćwiczyć pamięć i koncentrację.

Program Akademia Umysłu Junior Jesień to propozycja nietypowa. Łącząca rozrywkę z nauką oraz statyczne ćwiczenia z dynamicznymi przerwami na podskoki i radosne wymachiwanie rękami.  Zarówno w praktyce jak i w teorii. Specjalnie dla Was testujemy program. Zobaczcie, jak wypadły nasze testy.

Akademia Umysły Junior Jesień to kolejna część gry, którą mieliśmy okazję przetestować.Recenzja części „Lato” dostępna jest do przeczytania tutaj.

Według opinii producenta, gra „wspomaga edukację wczesnoszkolną”. Trudno się z tym nie zgodzić. Jest ona przygotowana z myślą o dzieciach w wieku od 5 do 9 lat. Posiada zróżnicowany stopień trudności. Dzięki czemu mogą z niej korzystać dzieci w różnym wieku. Niektóre ćwiczenia są na tyle złożone, że bez wystarczającego skupienia, mogą mieć problem z nimi nawet dorośli. Program posiada zarówno instrukcje głosowe, jak i pisemne, dlatego z tej formy rozrywki mogą korzystać zarówno dzieci, które potrafią czytać, jak i te, które jeszcze nie zdobyły tej umiejętności. Przed otwarciem kolejnego zadania sympatyczna Tabi wyjaśnia, czego może dziecko nauczyć się na danym etapie zabawy. Informacja ta ma jednak większe znaczenie dla rodziców niż samych dzieci.

Oferowane zadania są zróżnicowane także pod względem formy, choć trzeba przyznać, że przechodzenie wszystkich stopni trudności, jakie oferuje jedno zadanie, jednorazowo może być dość nużące. Nasi mali testerzy zniechęcali się średnio, w zależności od wybranej gry, już po pięciu odsłonach danego zadania. Dlatego plus dla opcji „zapisywania” wyników oraz możliwości powrotu do danego zadania w każdym momencie.

Gra zawiera kilkanaście zadań do wykonania. Naszym małym testerom szczególnie przypadły do gustu: gra o znanych powszechnie zasadach Memo (polegająca na zapamiętaniu położenia dwóch takich samych przedmiotów i połączeniu ich ze sobą), tradycyjne Puzzle przedstawiające zwierzęta o różnej ilości elementów oraz zadanie polegające na znajdywaniu różnic i labirynt. Dla dzieciaków lubiących przyrodę producent gry przygotował również ciekawą grę Zielnik, polegającą na dopasowaniu wybranych rodzajów liści do nazwy gatunku drzewa. Ta forma rozrywki spodobała się też naszym Redakcyjnym Mamom.

Z mniejszym entuzjazmem nasi mali testerzy przyjęli grę wykopki oraz tę, która została przygotowana do ćwiczenia ortografii. Sporo frajdy dały gry zręcznościowe, ćwiczące refleks, w których trzeba było się wykazać szybkością reakcji. Zaskoczenie natomiast przyniosły przerwy na ćwiczenia, kiedy przewodnik po grze Tabi, motywował do wstania z krzesła i poruszania się przez chwilę.

W Akademię Umysłu Jesień może grać jednocześnie kilka graczy, którzy dla siebie wybierają jedną z postaci (zwierzątek). Szkoda, że nie ma możliwości wpisania imienia dziecka i zwracania się przy jego wykorzystaniu do malucha.Ponadto gdy gra jeden maluch (a niektóre gry są dość długie), pozostałe dzieci mogą się nudzić…

Plus za przyjazną grafikę, delikatne dźwięki (z możliwością ich ściszania) oraz absolutny brak przemocy – no chyba, że tej upatrywalibyśmy w zadaniu polegającym na unikaniu przez pająka spadających jagód. Jeśli w odpowiednim czasie nie uchronimy zwierzaka, to sympatyczny pajączek zostaje „zmiażdżony” oraz zabrany za kolegę pająka-lekarza na noszach do szpitala.

Polecamy!

Uwaga konkurs! Do rozdania mamy cztery egzemplarzy gry Akademia Umysłu Jesień! Wystarczy skorzystać z poniższej aplikacji konkursowej i odpowiedzieć na proste pytanie: „W co się najchętniej bawicie z dzieckiem?”.  Na Wasze odpowiedzi czekamy do 16 września. Najciekawsze 4 odpowiedzi nagrodzimy. Szczegółowy regulamin dostępny tutaj.

 

Jesteś producentem, dystrybutorem tego produktu? Możesz pobrać powyższą grafikę i fragment recenzji, umieszczając je wraz z odnośnikiem u siebie na stronie.W razie pytań prosimy o kontakt - kontakt@sosrodzice.pl.

Jesteśmy tu dla Ciebie. Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne. Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Rodzynek Rodzynek

    Szkoda, że Nadia ma dopiero dwa lata i nie pogramy sobie :( Deszcze to nasze utrapienie. Dziecko „wychowane” na dworze nijak nie może się odnaleźć w czterech ścianach. Taki dzień męczy dwa razy bardziej. Cóż my póki co zostajemy przy klockach :)

    • Mama Kasi Mama Kasi

      w pełni się zgadzam. gdy cały dzień trzeba siedzieć w domu, trudno wytrzymać…

  2. iwona, mama 5-letniej Amelii iwona, mama 5-letniej Amelii

    Najchetniej…wykonujemy rózne prace plastyczne; malujemy farbami, kolorujemy, wycinamy, wyklejamy; Zrobiłysmy teczke prac Amelki i każda prace wkładamy do niej z datą,Juz dzisiaj chetnie oglada te, które wykonała sama lub ze mną rok temu:-)Ostatnio ja rysuję np. owoce za pomocą kropek a Amelka je łaczy i koloruje, lubimy wyklejac różności z pocietego w kawaleczki filcu i innych tkanin, lepić z plasteliny, nasze korale z tegorocznej jarzębiny juz się suszą!Z wszystkiego mozna zrobić cos fajnego!Ja od dziecka lubie takie zajęcia i cieszę się,że moja córka tez dzieli tę pasję i wspólnie mozemy się przy tym bawić!

    • sosrodzice sosrodzice

      Iwono, żeby wziąć udział w konkursie, naciśnij na pomarańczowe pole „Weź udział w konkursie”. Tam jest formularz konkursowy. Pozdrawiamy!

  3. OlkaG OlkaG

    Julka niedługo skończy 5 latek i czasami grywa w typowo dziecięce gry np. na stronie Misia Bu czy na Ciufcia.pl O tej serii wiele słyszałam i chętnie ją z córką poznamy. Odpowiedź zatem wysłałam czekam:)

  4. Kasia Kasia

    Z moim dzieckiem mamy dużo ulubionych zabawa. Najciekawsze z nich to;
    -wyciąganie z zamkniętymi oczami róznych przedmiotów z worka i odgadywanie co to jest,
    -wymyślanie wieczorem bajek o jakimś zwierzątku,
    -ponieważ zbliża się jesień czekamy niecierpliwie na liście i kasztany, które można zbierać, najbardziej lubimy chodzić po szeleszczących liściach.
    Pozdrawiam
    KB

  5. Sylwia Sylwia

    Mam dwie córeczki – 3 i 5 lat. Zawsze mamy mnóstwo pomysłów na zabawy :)
    Ostatnio chodzimy po parku zbieramy kasztany, żołędzie, korale jarzębiny i liście, będziemy tworzyć jesienne kompozycje na papierze i ludziki :) Bardzo często mamy zabawy ruchowo – muzyczne, co pozwala dzieciom rozładować nadmiar energii.
    I oczywiście codzienna zabawa ” w dom” i ” przedszkole”, gdzie ja najczęściej jestem w roli dziecka, a dziewczynki w roli dorosłej osoby :)

  6. Apis Apis

    My tak naprawdę mamy dwie takie ulubione zabawy – w teatrzyk i w „kogo brakuje, gdzie jest zguba”. Do niniejszego konkursu zgłaszam zabawę pt. „Kogo brakuje, gdzie jest zguba”.

    1. Aby rozpocząć zabawę, należy zebrać w jednym miejscu ulubione przedmioty dziecka – czyli maskotki, lalki, samochodziki, książeczki itp.

    2. Następnie rzeczy, które biorą udział w zabawie, układamy na tapczanie, dywanie, stoliku lub w innym dobrze widocznym miejscu. Najlepiej jeśli jest około 10 -15 zabawek.

    3. Dziecko staje przed zabawkami, przygląda im się przez chwilę, a następnie wychodzi z pokoju. Osoba, która bawi się z dzieckiem, ukrywa od 1 do 3 zabawek i przywołuje dziecko do pokoju.

    4. Zadaniem dziecka jest wyliczenie, których zabawek brakuje, a następnie odszukanie ukrytych „fantów” w pokoju. Osoba, która ukryła zabawki, zadaje dziecku pytanie: „Kogo brakuje?”, a gdy dziecko odpowie poprawnie, zadaje drugie pytanie: „Gdzie jest zguba?”

    5. Za każdą poprawną odpowiedź i odnalezioną zabawkę, dziecko otrzymuje nagrodę. Najlepiej jeśli nagrodami są ręcznie wykonane wcześniej medale lub odznaki, naklejki, a także np. plasterki marchwi, banana, cząstki jabłka lub owoce winogron.

    Oprócz rozwoju pamięci i koncentracji, zabawa może być świetnym sposobem na niejadka, który z reguły z przyjemnością zjada otrzymane w nagrodę „medale”.

    Zabawa bardzo dobrze sprawdza się wśród dzieci od około 3 (z mniejszą ilością zabawek) do 6 lat.

    Może w niej uczestniczyć jedno i więcej dzieci. Wszystko zależy od organizacji zabawy, ilości zabawek i… atrakcyjności nagród.

    Starsze dzieci chętnie zamieniają się w „prowadzącego” i mają mega ubaw, gdy dorosły nie jest w stanie odnaleźć schowanych przedmiotów.

    Polecam tę zabawę, gdyż można się w nią bawić zarówno w domu, w długie jesienno-zimowe wieczory, jak również w ogrodzie, gdy jest ciepło i świeci słońce – wówczas „fanty” można chować za donicami, drzewami, kwiatami, piaskownicą, trampoliną itp.

    • OlkaG OlkaG

      Dziewczyny musicie wpisać odpowiedź klikając na pole: Weź udział w konkursie.

  7. OlkaG OlkaG

    Kiedy będą wyniki?:)

    • OlkaG OlkaG

      Chyba powinny być wczoraj?…:) A może są, tylko nie mogę ich znaleźć?

      • Dorota Dorota

        OlkaG, tak, według regulaminu tak. Jednak jest też zapis, że z powodu dużej ilości zgłoszeń termin ten może zostać przesunięty. Wyniki będą dzisiaj wieczorem. Razem z wynikami drugiego konkursu.

        • OlkaG OlkaG

          Rozumiem:) Ja jestem z gatunku tych niecierpliwych he he :)

  8. aga aga

    ja i moja córeczka bawimy się lalkami lub gotujemy na zabawkowej kuchni nie mam innych pomysłów a szkoda bo ola często choruje i się nudzi

  9. aga aga

    ja i moja córeczka OLA bawimy się lalkami lub gotujemy na zabawkowej kuchni nie mam innych pomysłów a szkoda bo ola często choruje i się nudzi

  10. magdalena majchrzak magdalena majchrzak

    ja sie lubie bawic zdzieckie w ukladanie klockow ukladanek rysowanie i czytanie ksiazek edukacyjnych

Zobacz również