Adopcja „przez billboard”

Kiedy para ze Stanów Zjednoczonych, która nie chce ujawniać swojego nazwiska, dwa lata temu zaadoptowała małego chłopczyka, byli bardzo szczęśliwi. Długie oczekiwanie na to, by spełnić się jako rodzice, zakończyło się tak, jak sobie życzyli.

Teraz wraz z dwuletnim synkiem są gotowi na to, by zostać ponownie rodzicami. Tym razem postanowili wypróbować mniej konwencjonalny sposób na „znalezienie dziecka do przyjęcia”. billboard-adopt1Amerykańska para postanowiła kupić miejsce na billbordzie i wywiesić ogłoszenie wraz z numerem telefonu i stroną internetową. Takie ogłoszenie kosztuje ich 2000 dolarów każdego miesiąca. Zawisło nad ruchliwą ulicą New Jersey.

Miejsce wywieszenie „ogłoszenia” nie jest przypadkowe. W New Jersey młode mamy mają jedynie 72 godziny na zmianę zdania o oddaniu dziecka do adopcji. Natomiast w Maryland, z którego pochodzi para, ten okres jest dużo dłuższy i trwa aż 30 dni.

Para podkreśla, że w ten sposób nie tylko szuka dziecka, ale daje jasny sygnał wszystkim młodym mamom, które z jakiegoś powodu nie chcą lub nie mogą wychować dzieci, że są inne pary, które z przyjemnością się zaopiekują ich potomkiem.

Co sądzicie o takim pomyśle?

Jesteśmy tu dla Ciebie. Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne. Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. HelowaMama HelowaMama

    Bo ja wiem? Amerykanie chyba lubią spektakularne akcje. Ja wolałabym dyskretniej:)

  2. Kalina Kalina

    Kontrowersyjny pomysł, ale słuszna idea. Lepiej, żeby dzieciaki trafiały do kochających rodzin, niż do Domów Dziecka, albo żeby stawały się małymi aniołkami w niebie. Obawiam się, że w Polskich warunkach para od razu by się znalazła w więzieniu, a oprócz tego inni zaczęli by się podszywać pod takie pary. Kampania społeczna, zwłaszcza w biedniejszych regionach kraju byłaby u nas dużo bardziej skuteczna.