Adenotomia – wycięcie trzeciego migdałka u dziecka – czy jest konieczne?

Gdy dziecko otwiera usta, wyraźnie można dostrzec wewnątrz gardła migdałki podniebienne. Ale tuż za nimi, niewidoczny dla oka, znajduje się trzeci migdał, zwany gardłowym. Migdałki mają za zadanie „zbieranie” zarazków i produkcję przeciwciał, zwiększających odporność. I gdy tylko zdarzy się infekcja, migdałki powiększają się, by jeszcze bardziej chronić organizm a potem wracają do normalnych rozmiarów.

Gdzie znajduje się trzeci migdał?

dziecko migdalTrzeci migdał jest niewidoczny gołym okiem przede wszystkim dlatego, że znajduje się w części nosowej gardła. Najbardziej uwidacznia się u dzieci (od 6 tygodnia życia), ulega przerostowi  i zwykle znika zanim dziecko skończy 8 lat.

Zdarza się również tak, że trzeci migdał przerasta w sposób patologiczny  (przez mnożące się bakterie ) i czasem konieczne jest jego usunięcie tzw. adenotomia. Dziecko zwykle ma problemy z oddychaniem przez nos, często choruje na infekcje gardła  (anginy), zapalenie ucha, przewlekły katar a leczenie antybiotykami przynosi poprawę na krotko. Główną przyczyną przerostu migdałka są właśnie nawracające infekcje a także alergeny, które drażnią tkanki wewnątrz gardła. Lekarz wtedy sugeruje, by wyciąć powiększony migdał. Zdania na temat usuwania trzeciego migdału są podzielone, dlatego często ostateczna decyzja należy do rodziców.

Na czym polega zabieg adenotomii ?

Adenotomia to zabieg chirurgiczny wycięcia migdałka gardłowego przeprowadzany w ramach NFZ lub w prywatnych klinikach za ok. 2 tysiące złotych. Przeprowadza się go zwykle u dzieci, które ukończyły 3 rok życia i mają co do tego widoczne wskazania.

Do zabiegu używa się znieczulenia miejscowego (rzadziej) lub ogólnego, wszystko zależy od wieku, stanu zdrowia fizycznego i psychicznego dziecka. Cały zabieg trwa krótko, około pół godziny, zwykle ścina się migdał gardłowy specjalnym urządzeniem – adenotomem, następnie tamuje się krwawienie, które często ustępuje samoistnie.

Dziecko po zabiegu pozostaje w szpitalu zwykle na dobę , tak, by można było kontrolować krwawienia i ewentualne powikłania. Po 8 godzinach od zabiegu można dziecku podać letnie płyny zaś następnego dnia lekkostrawne pokarmy stałe. Powikłania po zabiegu występują bardzo rzadko, zwykle są to krwawienia, urazy chirurgiczne podniebienia, języka i trąbek słuchowych, może pojawić się również odma a także bliznowce, które zwężają część nosową gardła.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Wioleta 30-letnia mama trzyletniego Wojtusia. Absolwentka studiów pedagogicznych. Z zamiłowaniem pochłania wszelką wiedzę na temat wychowywania dzieci, gotowania oraz dziedzin kosmetyki. Zagorzała zwolenniczka karmienia piersią i jak najczęstszego chwalenia dzieci. Wyznaje zasadę: "Słuchaj dobrych rad, ale postępuj zgodnie z matczynym instynktem".

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Nati Nati

    My zdecydowaliśmy się na usuwanie i to naprawdę nie była dobra decyzja. Dzisiaj już bym na pewno poczekała, ile my się stresów najedliśmy, kolejki strasznie długie, ten pobyt w szpitalu, narażenie się na zarazki. Ludzie, bez sensu, lepiej zmienić dietę, zwrócić uwagę, w jakim środowisku dzieciak żyje a nie od razu po skalpel

    • Wioleta Wioleta

      Nati szkoda, że macie takie przeżycia – a przecież miało pomóc. Ja jako dziecko miałam mieć usunięty migdał ale rodzice nie zgodzili się. Niestety do dziś borykam się z ciągłymi zapaleniami gardła i anginami, nawet lekarz ostatnio zasugerował wycięcie co w tym wieku już nie jest takie proste. Dlatego trudno jest określić co jest do końca najlepsze bo każdy jest inny.

  2. Mama Kubusia Mama Kubusia

    Nati przykro mi. My po długim zastanowieniu i odwiedzeniu kilku laryngologów zdecydowaliśmy się na usunięcie trzeciego . Kubuś miał 4 lata, chrapał, ciągle chorował, anginy, lekarstwa…koszmar. Wybraliśmy klinikę prywatną Dea Salus w Tychach i to był strzał w dziesiątkę. Niedługo po zabiegu, kiedy ranka się zabliźniła , zaczęło być już lepiej. Kuba znacznie mniej choruje, lepiej śpi. Także u nas to była dobra decyzja. Pozdrawiamy.

    • Mama Mama

      A jak było po samym zabiegu? Dziecko szybko doszło do siebie czy były jakieś problemy z jedzeniem albo piciem?