9 mitów o porodzie

Po cesarce poród naturalny jest niemożliwy

To jeden z bardziej ugruntowanych mitów. Tymczasem to nieprawda. Dzisiaj cesarskie cięcie wygląda inaczej niż kiedyś, kiedy przeprowadzono je wzdłuż brzucha, co niosło ryzyko, że przy kolejnej ciąży blizna pęknie.

Dzisiaj brzuch rozcina się w poprzek, nacięcie jest mniejsze i dzięki temu ryzyko, że blizna się rozejdzie jest niewielkie. Po pierwszym porodzie przez cesarkę istnieje możliwość porodu drogami natury.

Znieczulenie zewnątrzoponowe znosi czucie w nogach

Jeśli znieczulenie jest dobrze dobrane, nie ma mowy o zniesieniu czucia w nogach. Zastosowanie znieczulenia zewnątrzoponowego może jedynie znacznie zmniejszyć odczuwanie skurczy partych, co utrudnia przebieg porodu.

Po zastosowaniu znieczulenia można rodzić aktywnie, poruszając się, zmieniając pozycję. Jeśli lekarz dobierze dobrą dawkę leku, rodząca będzie również czuć skurcze parte.

Przy pierwszym porodzie konieczne jest nacięcie

Niestety w wielu szpitalach wykonuje się nacięcie krocza u pierworódek. „Na wszelki wypadek”. Nawet jeśli oficjalne stanowisko brzmi inaczej, położne decydują się na nacięcie, by uniknąć pęknięcia i według nich ryzyka poważniejszych uszkodzeń. Całkiem inaczej jest w Europie Zachodniej, gdzie nacinanie jest właściwie niepraktykowane (nie nacina się nawet kobiet po czterdziestce oraz rodzących w znieczuleniu).

Podczas porodu ryzyko pęknięcia III lub IV stopnia (które należy oceniać jako poważne) wynosi od 0,9 do 2% (w zależności od źródła). Powierzchowne pęknięcia goją się zdecydowanie szybciej i łatwiej niż rutynowe nacięcia krocza.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Mam na imię Kinga. Jestem mamą. Normalną, nie wpatrzoną przez cały dzień w dziecko, ale myślącą o prawdziwym dobru całej rodziny. Uczę się, jak kochać siebie i innych. Wiem, że mogę to osiągnąć jedynie wtedy, kiedy będę łączyć kilka ról.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Aga Aga

    Ja bym jeszcze dodała, że „szerokie biodra gwarantują łatwiejszy poród”. Czasami okazuje się, że w szerokich biodrach kryje się wąska miednica i nic z tego ;)