8 zdań, których nie mów rodzicom noworodka

Wysypiasz się?

iStock_000002434780XSmallNawet jeśli trafiło Ci się wyjątkowo spokojne dziecko, to wiesz to doskonale, że trudno mówić o wysypianiu się, gdy opieka nad niemowlakiem jest bardzo absorbująca. Pierwsze tygodnie życia mijają rodzicom na nauce opieki nad nowym członkiem rodziny. Dlatego pytanie z kategorii – wysypiasz się – jest pozbawione sensu.

Odpowiedź jest prosta: nie, nie wysypiam się.

Daj znać, jeśli będziesz mnie potrzebować

Zamiast pytać, czy pomóc, pomóż. Zamiast mówić, żeby młoda mama się sama odezwała, zaproponuj coś konkretnego. To zdecydowanie łatwiejsze niż oczekiwanie dodatkowego wysiłku od osoby, która i tak ma dość nowych obowiązków, z którymi często sobie nie radzi tak, jakby chciała…

Jasne, nie chodzi o to, żeby się narzucać, ale żeby wyjść z konkretną propozycją. Zamiast pytać ogólnikowo, co można potraktować jako formę grzecznościową, wymianę kurtuazji, zaproponuj, że odprowadzisz starsze dziecko do przedszkola, zrobisz zakupy, umyjesz okna, przyniesiesz obiad. Powiedz, co konkretnie możesz zrobić. Zapewnij, że to dla Ciebie nie problem. Jest szansa, że się na coś konkretnego przydasz.

Czy ono nauczyło się samo zasypiać?

Ciągle Cię potrzebuje? Niemożliwe. Chyba coś z nim nie w porządku.

No tak, oczekujmy od noworodków dużo więcej. Nawet jeśli one stanowczo protestują, to przecież żyjemy w takich czasach, że nie stać nas na marnowanie ani chwili.

On ciągle płacze? Zostaw, niech popłacze

Każdy rodzic ma prawo do chwili dla siebie. Pięciu minut spokoju, na zebranie myśli. Jednak osoby, które są obok powinny wspierać i dawać siły, a nie je odbierać – pokazując własną bezsilność i podsuwając pomysły z kategorii zamknij drzwi, a dziecko po 20 minutach się znudzi i przestanie płakać.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Mam na imię Kinga. Jestem mamą. Normalną, nie wpatrzoną przez cały dzień w dziecko, ale myślącą o prawdziwym dobru całej rodziny. Uczę się, jak kochać siebie i innych. Wiem, że mogę to osiągnąć jedynie wtedy, kiedy będę łączyć kilka ról.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Sylwia Sylwia

    Na pytanie „kiedy następne?”, które już zaczęło się u nas pojawiać – córka ma 4 miesiące – odpowiadam bez wahania: „zaraz po twoim pierwszym”. Działa idealnie, zwykle wtedy rozmówca się miesza, a my się dowiadujemy, że będziemy szczęśliwymi rodzicami jedynaczki :)

  2. Magda Magda

    Ostatnio w odpowiedzi na moją prośbę o umycie rąk po wejściu do mieszkania, moja sioistra powiedziała mi „o mtako, nie wychowuj dziecka sterylnie”… Ręcę mi opadły…

  3. Ania Ania

    Ja pamietam jak też ktos sie zapytał mnie kiedy kolejne dziecko poprostu odpowiedziałam ze wtedy kiedy przyjdzie na to czas i juz przestali sie pytać wkoncu to moja sprawa i mojego męża :)

  4. Basia Basia

    Zastanawia mnie dlaczego wszystkich dookoła interesuje czy moje dziecko przesypia noce? Chcą się upewnić, że nie tylko ich dziecko daje popalić czy o co chodzi?
    Albo pytanie numer jeden:
    – KARMISZ?!
    – Nie, głodzę!