8 błędów w pielęgnacji skóry dziecka z AZS

4. Używanie szorstkich myjek i wycieranie ręcznikiem po kąpieli.

Skóra dziecka z AZS jest bardzo sucha i podatna na wszelkiego rodzaju urazy. Często rodzice zapominają o tym, gdy maluchowi trzeba np. doszorować zabrudzone kolana po letnim dniu, i używają w takiej chwili szorstkich myjek oraz gąbek, by pozbyć się brudu. Niestety w ten sposób podrażniają skórę dziecka, co może kończyć się wystąpieniem zaczerwienienia, łuszczenia się naskórka a nawet ran. Należy również pamiętać, by po kąpieli nie wycierać dziecka ręcznikiem, który może podrażnić skórę. Zaleca się dokładnie osuszyć skórę, lekko przyciskając ręcznik do skóry dziecka.

5. Stosowanie oliwki

Oliwka sprawia wrażenie, dzięki swojej tłustej konsystencji, że może nawilżać i natłuszczać skórę. Dlatego rodzice małych atopików często po nią sięgają, smarują najbardziej przesuszone miejsca, sądząc, że to pomoże. Jednak nic bardziej mylnego. Oliwka (podobnie mydła glicerynowe) ma działanie wysuszające, zwłaszcza, gdy używamy jej w nadmiarze.

6. Ograniczenie się do pielęgnacji emolientami tylko w okresie nasilenia choroby.

Podstawą pielęgnacji skóry dziecka  z AZS jest dbanie o jej skuteczne nawilżanie i natłuszczanie. Z racji, że emolienty działają zazwyczaj krótko, czasem jedynie przez jedną godzinę, należy często je stosować, nawet kilka razy dziennie. Zdarza się tak, że rodzice atopików gdy tylko  zauważają poprawę kondycji skóry dziecka przestają systematycznie korzystać z kuracji emolientami na rzecz zwykłych kosmetyków dla dzieci. Przez co problem nawraca i zaostrza się. Dlatego trzeba pamiętać o systematycznej pielęgnacji skóry dziecka bez względu na jej stan, by nie dopuścić do nadmiernego przesuszenia.

7. Stosowanie sterydów i kortykosteroidów do codziennej pielęgnacji dziecka

Skóra dziecka z AZS w czasie zaostrzenia wymaga wsparcia specjalnych leków, które często są groźnymi dla młodego organizmu sterydami. Nie powinny wywołać skutków niepożądanych, jeśli będziemy używać ich z głową i zgodnie z zaleceniami lekarza. Nie wolno dziecka smarować na co dzień tego typu maściami (czasem boimy się przerwać stosowanie preparatu w obawie przed nawrotem choroby), gdyż skóra może się przyzwyczajać i później lek nie zadziała. To nie wszystko. Groźniejsze jest trwałe wystąpienie zmian skórnych (zaniku skóry) oraz trądziku.

8. Zakładanie dziecku zwykłej odzieży

Piękna wełniana czapeczka, czy lniane skarpetki kuszą niejednego rodzica, jednak mogą bardzo zaszkodzić dziecku z chorobami skórnymi. Maluch często się poci, co zaostrza stany zapalne skóry. Dziecko  z AZS powinno nosić bawełniane ubranka, przewiewne tkaniny, dzięki którym skóra będzie miała stały dopływ powietrza. Zaleca się unikanie  wełny, nylonu, poliestru, lnu czy wiskozy, ponieważ mogą przyczynić się do przegrzania i podrażnień wrażliwej skóry dziecka. Ubranko ponadto powinno być  luźne i najlepiej bez wszelkich metek a także szwów ( bieliznę najlepiej zakładać na lewą stronę, tak by szwy nie miały kontaktu ze skórą).

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Wioleta 30-letnia mama trzyletniego Wojtusia. Absolwentka studiów pedagogicznych. Z zamiłowaniem pochłania wszelką wiedzę na temat wychowywania dzieci, gotowania oraz dziedzin kosmetyki. Zagorzała zwolenniczka karmienia piersią i jak najczęstszego chwalenia dzieci. Wyznaje zasadę: "Słuchaj dobrych rad, ale postępuj zgodnie z matczynym instynktem".

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.*

  1. agrafa22

    A czy przypadkiem AZS nie jest zbyt często diagnozowane w Polsce?

    • HelowaMama

      Jest. Każda wysypka u niemowlaka jest tak nazywana. Nawet ta, która po trzech dniach przechodzi bez śladu. Prawdziwe AZS trwa ciut dłużej. U nas trzeci rok…

  2. HelowaMama

    I nie stosowanie odpowiedniej diety! :)

  3. Grazia

    Faktycznie lepiej jak to tylko możliwe jak najszybciej odchodzic od długotrawłego stosowania maści sterydowych. NAleży czesto stować emolienty a nie tylko w okresach kiedy jest gorzej. Wala a azs trudna, długotrwała i wymaga kompleksowago działania. Jak najbardziej należy stosować emolienyu(np Oilatum, emolium) do tego warto włączyc podawania probiotyków najlepiej takich przeznaczonych dla dzieci z azs np Latopic jednak trzeba to robić systematycznie przez dłuższy okres czasu np 3-4 miesiące. Trzeba też poamiętać o unikaniu kontaktu z czynnikami nasilającymi objawy.

  4. misiaaa

    o długich kąpielach właśnie nie zawsze się mówi, mylnie rodzice myślą że jeśli dziecko kąpie się w emoliencie to im dłużej tym lepiej. Warto poczytać, wiele artykułów znajdziemy w internecie, można też sięgnąć po taką aplikację, darmowa: ( link usunięty -zapraszamy do kontaktu w sprawie reklamy)

  5. Limbo

    My nie mamy AZS ale skórę wrażliwą i skłonna do podrażnień póki synek jest malutki używamy Elodermu emulsji do kąpieli i bardzo nam pomaga.

  6. Inlassable

    Drogie mamy, nie bójcie się używania jak najbardziej naturalnych kosmetyków dla swoich dzieci, nawet noworodków. Moje dziecko zaczęło mieć różne problemy skórne od ok 3 miesiąca życia. Prawie do 1,5 roku byłam odsyłana od lekarzy z różnymi maściami, niektóre z antybiotykami bądź sterydami, a stan tylko się pogarszał. Mnóstwo pieniędzy wydawałam na super delikatne apteczne jak i drogeryjne specyfiki dla skóry wrażliwej, atopowej, bez najmniejszego skutku. Zawsze myślałam że bajki pt. „Naturalne metody” były skuteczne jak nie były dostępne te wszystkie środki do mycia, pielęgnacji, lecz w tej bezradności spróbowałam wykąpać dziecko w krohmalu. Szok, następnego dnia skóra w dwa razy lepszym stanie. I tak, małymi kroczkami, do pielęgnacji skóry dziecka używam tylko tego, co jak najbardziej naturalne: ciało natłuszczam na zmianę czystym masłem shea, olejem kokosowym i olejkiem ze słodkich migdałów. Do mycia stosuje mydło marsylskie, konkretnie oliwkowe. Zadziałało cuda. W dwa tygodnie wyprowadziłam dziecko z czerwonych, piekących plam na całym ciele, przez ponad rok żaden lekarz nie mógł sobie z tym poradzić. Ubrania piorę w zwykłym proszku, w tej kwestii nic nie zmieniałam. Następnym razem, zanim kupicie kolejny polecany emolient za dużą sumę, spróbujcie przetestować dość tanie i naturalne metody. Ja niestety musiałam długo dochodzić do takiego wniosku, ale nie zawiodłam się.

    • jacek

      Najwidoczniej twoje dziecko nie było chore na azs. Azs to zmiany na skorze. W zgieciach kolan lokci na stopach za uszami na karku. Dodatkowo skóra jest sucha i swedzi jakby ugryzlo cie tysiąc komarów. Nie wiesz co to prawdziwe azs.

  7. madziak

    Codzienne stosowanie emolientów u maluszków świetnie się sprawdza. Mój synek ma bardzo suchą skórę, więc prawie każda kąpiel jest z emulsją REKLAMA, a później jeszcze krem, by skóra była dobrze natłuszczona, nawilżona i by podrażnienia lepiej się goiły.