6 produktów i składników spożywczych powodujących nadpobudliwość u dzieci. Lepiej ich unikać!

Mówi się, że jesteśmy tym, co jemy. Zasada ta jest boleśnie prawdziwa. Dotyczy nie tylko ludzi dorosłych, ale również dzieci. Często u najmłodszych za trudne zachowania, impulsywność i brak kontroli nad emocjami odpowiadają produkty spożywcze. Oto lista 6 najważniejszych produktów odpowiadających za nadpobudliwość u dzieci. Warto się ich wystrzegać!

Sztuczne barwniki a nadpobudliwość u dzieci

U części genetycznie wrażliwych dzieci nadpobudliwość mogą powodować sztuczne barwniki. Wszystko za sprawą histaminy, która ma wpływ na układ nerwowy i pobudzenie dziecka. Dodatkowo zaburza funkcjonowanie układu odporności i może być przyczyną częstego chorowania.

Badacze z University of Southampton zauważają niestety, że sprawa barwników w przekąskach nie jest uregulowana prawnie. Na producentach wymusza się jedynie, by w przypadku zastosowaniu w produkcie 6 barwników (żółcień chinolinowa (E104), żólcień pomarańczowa (E110), czerwień koszelinowa (E124), azorubina (E122), tartrazyna (E102), czerwień Allura (E129) umieścić następującą informację – „może wywierać szkodliwy wpływ na aktywność i skupienie uwagi u dzieci”.

Mając to na uwadze, warto unikać żywności wysokoprzetworzonej, bo ryzyko, że zawiera sztuczne barwniki jest wysokie.

nadpobudliwość u dzieci

Glutaminian sodu a nadpobudliwość u dzieci

Glutaminian sodu to składnik stosowany w wielu produktach. Jego popularność jest ogromna! Nic dziwnego, bo choć sam nie ma smaku, doskonale poprawia smak przygotowywanych potraw.

Naukowcy udowodnili, że jego spożywanie ma konkretny, bardzo znaczący wpływ na mózg i układ nerwowy. Powoduje wzrost stężenia neuroprzekaźników i nadmierne pobudzenie neuronów. Poza tym dowiedziono, że dieta bogata w glutaminian sodu zwiększa ryzyko wystąpienia otyłości nawet trzykrotnie.

Składnik ten znajdziemy w kostkach rosołowych, zupach w proszku, chipsach, słonych przekąskach, mieszankach przypraw, majonezie, konserwach, wędlinach, itd.

Benzoesan sodu a nadpobudliwość u dzieci

Benzoesan sodu to substancja konserwująca (E211), którą stosuje się powszechnie w napojach gazowanych, sokach owocowych, dżemach, majonezach, sosach, marynatach, koncentratach, occie i płynach do płukania ust, a także lekach. Niestety w połączeniu z witaminą C benzoesan sodu tworzy rakotwórczy benzen, a w połączeniu z niektórymi barwnikami powoduje nadpobudliwość u dzieci.

Tłuszcze trans a nadpobudliwość u dzieci

Dzieci jedzą kanapki z margaryną? Często sięgają po gotowe ciasteczka, herbatniki lub wafelki? Zatem spożywają tłuszcze trans, niebezpieczne dla ich zdrowia, których stosowanie zostało zakazane w wielu krajach – Danii, Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Brazylii i Argentynie.

Wykazano, że spożywanie tłuszczy trans ma negatywny wpływ na zachowanie dzieci, sprzyja agresywności i drażliwości.

Przeczytaj – masło czy margaryna.

Kofeina a nadpobudliwość u dzieci

Może nam się wydawać, że kofeina występuje tylko w kawie. Jednak to nieprawda. Znajduje się w czekoladzie, herbacie, kakao i napojach typu cola. W przypadku dzieci łatwo można doprowadzić do jej nadmiernego skumulowania, czego skutkiem jest nadpobudliwość, problemy z wyciszeniem się i snem. Poza tym kofeina wypłukuje magnez, pierwiastek mający bezpośredni wpływ na zdolności dzieci do skupiania uwagi.

Nadmiar cukru a nadpobudliwość u dzieci

Nadmiar cukru w diecie dziecka jest szkodliwy pod wieloma względami. Niestety dzisiaj większość dzieci je zdecydowanie za dużo cukru, bo ten dodawany jest nawet do produktów, w których byśmy się nie spodziewali jego obecności. Konsekwencje są widoczne gołym okiem – wahania poziomu glukozy we krwi, powodujące pobudzenie, a następnie osłabienie i apatię.

Efekt działania cukru jest łatwy do zaobserwowania. Dziecko, które zje coś słodkiego szybko staje się aktywne, rozbrykane, trudno nad nim zapanować, jednak reakcja ta nie trwa długo, bardzo szybko maluch staje się apatyczne i rozdrażnione. Nierzadko domaga się następnej przekąski, co uruchamia mechanizm błędnego koła. Gwałtownie rośnie ryzyko powstania cukrzycy typu 2 i otyłości.

Jesteśmy tu dla Ciebie.
Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne.
Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Olga Olga

    I tak nas trują…nas i nasze dzieci

Polecane tematy