5 niezrozumiałych powodów, dla których kobiety nie chcą karmić piersią

Każdy ma prawo do własnej decyzji i własnych wyborów. Nie odbieram tego przywileju, zwłaszcza matce, która w pierwszych miesiącach życia dziecka staje przed ogromnymi wyzwaniami. Zastanawia mnie jednak to, dlaczego tak często nie karmi się piersią z błahych trudnych do zrozumienia powodów…

„Bo to obrzydliwe”

562110_346370578765162_1299107471_nTaki argument pojawił się na naszym profilu facebookowym. Szczerze, gdy przeczytałam, że karmienie piersią jest obrzydliwe, że matka dwójki czy trójki dzieci czuje się zniesmaczona, patrząc na profesjonalne fotografie przedstawiające naturalne karmienie, oniemiałam. Dotąd nie potrafię tego zrozumieć, dlaczego karmienie piersią ma być obrzydliwe, zwłaszcza w pięknym wydaniu, przygotowanym przez doświadczonego fotografa i pięknych modelów, niepokazujace całej nagiej piersi czy realnych kształtów po porodzie, ale pod każdym względem idealne i dopracowane, wręcz nierealne.

Zastanawia mnie, czy określenie karmienia naturalnego w tych kategoriach nie jest związane z głębszym problemem? Nie ma związku z wyparciem własnych uczuć, przerzuceniem własnej frustracji z powodu niepowodzenia karmienia piersią na innych? Czy nie tu leży problem? Czy w końcu matka, która jest w ciąży, a która twierdzi, że karmienie piersią jest obrzydliwe, w ten sposób nie wysyła ważnego sygnału, którego nie można ignorować? Czy nie warto byłoby zastanowić się, skąd takie uczucia? Psychologowie zaznaczają, że niechęć do karmienia piersią może wynikać z przykrych doświadczeń z dzieciństwa, niskiej samooceny i z braku zaufania do siebie samej.

„Bo mój mężczyzna nie będzie mnie już chciał”

Niektóre kobiety kojarzą akt karmienia piersią z czynnością seksualną. Twierdzą, że jeśli się zdecydują, to oddadzą biust dziecku i jednocześnie zabiorą ukochanemu mężczyźnie…
Często nawet nie rozmawiają o swoich wątpliwościach z partnerem, podejmują decyzje same…

„Bo moje piersią obwisną”

Na forach internetowych aż roi się od wpisów: „nie chce karmić piersią, bo bardzo lubię swój biust, boję się, że mi obwiśnie” lub „przez jaki czas mogę karmić piersią, by mi cycki nie obwisły…”
Głupie wypowiedzi? Ktoś je jednak pisze!

Takie wypowiedzi można zrozumieć o tyle, że każda z nas jest kobietą, a nie tylko matką. Problem w tym, że ukazują całkowity brak wiedzy w temacie. Piersi bowiem zmieniają się już w okresie ciąży, dlatego, by zachować je takie, jak nam się podobają, najlepiej…nie mieć dzieci w ogóle. Karmienie w tym temacie ma niewielkie znaczenie. Dlaczego?

Już w trakcie ciąży, gdy zmienia się stężenie hormonów, zmianie ulega także struktura tkanki łącznej, a zwłaszcza włókna kolagenowe, co prowadzi do ich rozluźnienia-ma to ułatwić rozszerzanie poszczególnych narządów w celu ułatwienia porodu. Z tego powodu, jak podkreślają lekarze, po ciąży (i nawet bez karmienia piersią) piersi mogą być bardziej obwisłe niż przed ciążą.

Poza tym warto pamiętać o tym, że karmienie piersią pozwala na szybszy powrót brzucha do stanu sprzed ciąży. Dlatego można postawić tak pytanie: a co jeśli brzuch pozostanie obwisły, bo nie zdecydujesz się karmić piersią? To kontrargument z tej samej kategorii.

Głos autorytetu:
„…wszyscy specjaliście powtarzają jednogłośnie, że to co niszczy biust, to nagła zmiana objętości i wielkości. Czyli przede wszystkim jego powiększanie się w czasie ciąży, nadmiar pokarmu (który może wynikać z nieregularnego przystawiania) lub nagłe przerwanie karmienia (ostawienie dziecka).
Aby uniknąć tego typu kłopotów, nieodzowne jest przestrzeganie kilku zasad, takich jak:

  • Właściwe rozłożenie karmień, począwszy od wczesnego przystawienia do piersi po porodzie.
  • Częste karmienia w pierwszych dniach życia dziecka.
  • Odstawianie stopniowe.
  • W przypadku dużego i ciężkiego biustu dobry stanik, który go podtrzyma, a nie będzie uciskał.” cyt. „Droga mleczna” Claude Diderjean-Jouveau

„Bo karmieniem mlekiem modyfikowanym jest wygodniejsze”

Dotąd matki niemowlaków spierają się, co jest wygodniejsze: karmienie piersią czy mlekiem modyfikowanym. Na pewno gdy dziecko jest malutkie i je często w nocy, wygodniejsze jest naturalne karmienie. Mleko mamy jest zawsze gotowe, w odpowiedniej temperaturze, maluszek szybko się uspokaja przy piersi. Z drugiej strony jednak niektóre mamy podkreślają, że w ciągu dnia łatwiejsze jest karmienie butelką – w ten sposób nakarmimy maluszka bez trudu w każdym miejscu, nie musimy uwzględniać odmiennej garderoby, dostosowując ją do potrzeb maleństwa, poza tym każdy może nas zastąpić w karmieniu.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Kobieta, żona, matka. Po krótkim zastanowieniu - właśnie w takiej kolejności. Nie lubi przesady oraz forsowania tylko jednego trendu w wychowaniu.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. karolina karolina

    a wy znowu o tym! kto ma choć trochę rozumu w głowie to wie że karmienie piersią jest najlepsze dla dziecka i tyle w temacie – matki, które argumentują jak powyżej lepiej może żeby dzieci nie karmiły swoją ‚inteligencją’ – akcja może i słuszna, ale maglujecie temat mega i prawie non stop o cyckach – może niech każdy decyduje jak chce karmić swoje dziecko – nie róbcie z nas idiotek! no i jak czytam kolejny artykuł i milion komentarzy ziejących nienawiścią matek z obu biegunów to mimo iż uważam że karmienie piersią to najlepszy sposób żywienia niemowlaka czuję przesyt tematem!! dziękuję

  2. Iza Iza

    Bardzo ważny temat i warto edukować do bólu. Karolina nie zgadzam się.

  3. Kinga Kinga

    Według mnie kobiety boją się powiedzieć: nie karmię, bo nie chcę. Szkoda, bo przecież każdy powinien się przyznać do tego, co czuje. Ja też nie rozumiem tych powodów. Ale za autorką powtarzam – każdy ma prawo do własnej decyzji. Oby ją opierać na słusznych przekonaniach, a nie na powtarzanych głupotach.

  4. Agata Agata

    Nie karmiłam piersią, nie lubię widoku matek karmiących, nie mogę zrozumieć dlaczego ciągle mam się z tego tłumaczyć. W szpitalu lekarz kazał mi podpisać oświadczenie, że świadomie rezygnuję z karmienia. Na wszystkich forach zdziwienie, że ktoś nie karmi, bo nie chce. podejmuję w życiu miliony decyzji dotyczących życia mojego i dziecka, ale największym problemem ludzkości są moje cycki, o których każdy chce decydować

    • Ula Ula

      Aga, ale Ciebie widok karmiących brzydzi?
      Bo jeśli nie karmisz, bo nie chcesz, ok, ale jeśli czujesz niesmak, to dla mnie to jednak sygnał ostrzegawczy…

    • sosrodzice sosrodzice

      Cytat: „Nie ma takiej siły, która by zmusiła matkę do karmienia lub niekarmienia piersią. To decyzja matki. I tak powinno zostać. Ten artykuł powstał tylko po to, by podkreślić, że często kobiety mają niewystarczającą wiedzę do podjęcia świadomej decyzji. Dlatego warto wiedzieć wszystko, co istotne w temacie, by wybrać najlepiej dla siebie: czy to będzie karmienie naturalne czy mieszanką. Wybór należy do Ciebie!”

  5. Ula Ula

    Brawo za odwagę, po raz kolejny :)

  6. ja ja

    Artykul ok ale kometarz autorki o wychowaniu np. nie tulenia 9kg dziecka gdy placze nie podoba mi się wiec dla mnie nie będzie autorytetem tak kobieta i słowa. trochę mi się nie podoba bo tu popiera karmienie piersią a tu nie trzy lata bo to przesada. Troszke mi ona zaprzecza sama siebie.

  7. maga maga

    Jak dla mnie jednak decyzja o zostaniu matką to wyzbycie się egoizmu i patrzenie na dobro dziecka a nie na swoją wygodę. A wiadomo niepodważalnie iż mleko matki jest niezastąpione. Więc jeśli kobieta uważa, że jest to dla niej zbyt duże poświęcenie to……może jednak tą mamą nie zostawać?

    • madzia madzia

      nie wydawaj swobodnie osądów. Nie zawsze znamy tak naprawdę sytuacje w jakiej znalazła sie matka karmiąca i niekarmiaca. Ja swoja dwójke karmiłam pierwsze 15 miesięcy a drugie 12. I nie lubię tego. Nic mnie nie przekonało do tego, ze jest to piekne. Po prostu chciałam karmić i karmiłam, ale nie było to moim marzeniem. Nie uważam ze jestem złą matką. Wiem skąd moja niecheć do karmienia i wiem ze tego nie zmienię. I nie jest to dla mnie obrzydliwe, piekne jest jak karmi ktos ale nie ja i tyle. Na szczęście wytrwałam ale ja i mój maż wiemy ile mnie to kosztowało. A butelki i tak nie mogłam podać bo obie wypluwały butelke w sekundzie.

      • maga maga

        Ja napisałam o kobietach, które z wygody nie chciały karmić a nie o tych, które z przyczyn wyższych tego robić nie mogły. I nie rozumiem pojęcia ” nie lubiłam”.

        • Ola Ola

          Nie rozumiesz słów :nie lubię? Może warto wrócić do szkoły?

          • maga maga

            w tym przypadku „nie lubię” to po prostu egoizm?

            • Dziadova Dziadova

              Wuluzujże. Naprawdę nie wszystko trzeba lubić.

  8. dodo dodo

    taa.. 5 tygodniowemu dziecku odciągać i podawać z butelki.. świetny sposób na szybkie zakończenie naturalnego karmienia u większości dzieci.. ale jak pisze sama autorka – trzeba się edukować w temacie.. temat ważny,bo kp jest ważne,ale warto by trochę poczytać faktów i badań,zanim się poda jakieś rewelacyjne rozwiązanie…

    • Martik Martik

      Czytałaś ze zrozumieniem? Można podawać pierś i butlę…Karmienie mieszane…
      Jakoś tak robiłam, bo mam własną działalność i szybko musiałam wracać do pracy.
      W ten sposób karmiłam ponad rok.
      Zdziowiona?

      • Dziadova Dziadova

        Wielu osobom to się nie udaje – w sensie karmienie mieszane. Większość konsultantek laktacyjnych uprzedza, że albo dziecko w tym wieku nie chwyci butelki albo zaczną się problemy z ssaniem piersi.
        Nawiasem mówiąc, kiedy wychodziłam, moją córkę tata karmił odciągniętym mlekiem łyżeczką (pluła flaszką i krzyczała), ale wygoda to zdecydowanie nie była ;)

  9. Buziaczek Buziaczek

    O dziwo ja karmiłam też mieszanie, piersią i butelką od 7 tygodnia życia dziecka, właśnie po to, by mieć trochę przestrzeni dla siebie…Pierwsze dziecko tylko kp i „wymiękłam” po 4 miesiacach. Mlodsze karmilam 15 miesiecy. Przy drugim dalam tez smoczek, dlatego potwierdzam, jesli jest sie dla siebie dobrym, to i karmienie tez jest prostsze, zwlaszcza jak dziecko ma silny instynkt ssania.

  10. Jula Jula

    Niestety sama nie miałam możliwości karmić piersią, dałabym wszytsko, żeby się udało. Zgadzam się, że kobiety zbyt lekko rezygnują z tego, co na wyciągnięcie ręki.

  11. Kinowata Kinowata

    Zgadzam się z Tobą, Doroto, w całej rozciągłości. Trafnie napisane

  12. Ania Ania

    A ja nie rozumiem co złego jest w tym artykule? Serio nie kumam oburzenia co niektórych. Uświadomicie mnie, co tak tu aż boli?

  13. Milena … Milena …

    Ja nie miałam pokarmu z synem ani z córka . Karmić próbowałam cóż nie dało rady . Może i za szybko się poddałam tylko że to moja i wyłącznie sprawa !!!!!!!!!!! Ale jak słyszę komentarze matek polek , to mi się scyzoryk w kieszeni otwiera . Każdy niech swojej dupy pilnuje !!! A nie interesuje się cudza . Moje cycki , moje dziecko , i to ja będę decydować czym będę karmić !!!!! A komentarze typu nie karmisz , to nie decyduj się na dziecko , mogą pisać tylko ograniczone panie !!!

    • maga maga

      Każda kobieta ma pokarm, tyle że wszystko zaczyna się w głowie. Trzeba naprawdę wiele edukacji i oddanego macierzyństwa aby wszystko zagrało. Nie obwiniam niewyedukowanych mam ale nie trzeba wpadać w furię i potępiać te świadome mamy bo mi się wydaje, że przemawia tutaj podświadome poczucie winy.

  14. Muerto Muerto

    Kocham karmić moją córeczkę piersią:P pewnie będę ją karmiła aż ta pujdzie na studia:D Dzięki Ci Panie Boże że karmie piersią:)

  15. JJ JJ

    Bardzo mądrze. Podpisuję się w 100%

  16. Kinga Kinga

    Ja nie lubie widoku karmiacych kobiet mleko z piersi mnie brzydzi a rady niektorych by smarowac brodawki mlekiem z piersi przyprawialy mni o mdlosci… Dla mnie od zawsze naturalnym bylo karmienie butelka i specjalnym mlekiem a nie wydzielina wlasnego ciala…

    • Anita Anita

      Na prawdę? To oświeć nas kiedy wymyślono tą naturalną butelkę dla dzieci do picia mleka? Bo raczej naturalnie dziecko umieralo jeśli nie karmiła go matka lub mamka. Rozumiem sytuacje, gdy mama jest zmuszona wracać do pracy. Sytuacja przykra, ale mamy takie czasy i tego się wymaga od przeciętnego śmiertelnika, jesteśmy tylko niewolnikami,mamy ciągle siedzieć w pracy aż do śmierci i do samo nasze dziecko. Żłobek, szkoła i robota. Ale nie rozumiem kobiet które mają urlop i biorą sobie mm, bo coś wymyśliły, tak jakby to była kwestoay wyboru czy założyć bluzkę czerwoną czy niebieską. W ten sposób dla własnego kaprysy odbierają wiele dziecku. A same pchają kasę koncernom, które nas trują.

  17. iwona iwona

    dzięki za ten artykuł :)

  18. Gabi Gabi

    Przyznam się, że nie czytałam wszystkich komentarzy.Te negatywne zawsze wzbudzają we mnie poczucie winy. A ja nie chcę czuć się gorszą matką, bo akurat mamą jestem cudowną, najlepszą dla mojego syna.

    Od początku karmiłam w sposób mieszany – tj. pierś i butelka z MM. A jeszcze dzień przed porodem byłam zdeklarowana, że przez co najmniej rok będę karmić synka piersią. Niestety najpierw w szpitalu nie mogliśmy się zgrać (poradnia laktacyjna to jakaś kpina była), potem w domu mimo, iż pokarm miałam młody nie mógł się najeść (dosłownie potrafiłam karmić go około godziny, a on nadal był głodny). W ten sposób przepychaliśmy się około 4 miesięcy, walcząc jednocześnie z kolką i alergią. W końcu w styczniu poddałam się, syn jest na MM i szczerze nie widzę jakiegoś dramatycznego odchylenia od dzieci na piersi.

    • Anita Anita

      I nie masz się czym obwiniać. Dzisiaj nikt nas nie uczy karmienia, mamy same nie były uczone, a nie każdy ma dostęp do dobrego doradcy laktacyjnego. Przeczytałam mnóstwo poradników i książek przed porodem i karmię juz pół roku. A czasem zostawiam butelkę z moim mlekiem. Ale już w szpitalu dano mi mm dla dziecka i gdyby nie moja elementarna wiedza, to dałabym się zastraszyć,że załodze dziecko. A najgorsze,że tak radzą pediatrzy, albo położne, więc jako świeżo upieczona mama też glupiałam. Potem w domu nawał, dziecko które uczy się jeść. A my kobiety z tym same. Gdyby nie książki i wsparcie męża, też bym przeszła na mm. A tak karmię gdzie chcę, kiedy chce. Nie muszę nic szykować. A dziecko rośnie jak na drożdżach ;)
      Myślę, że trzeba rozmawiać o kp i uczyć z czym to się wiąże i że to są naturalne problemy,które występują u większości i tak wygląda nauka jedzenia, a mimo to dziecko będzie zdrowe i przestać wierzyć w mity z poprzedniej epoki, a także by mm nie było pierwszym po co sięgamy.

    • Dorota Dorota

      Gabi, nie ma sensu się stresować.
      Co innego, gdy kobieta podejmuje próbę i z różnych powodów jej się nie udaje. A co innego, gdy przyszła mama nie karmi, bo się tego brzydzi. Moim zdaniem w tym drugim przypadku warto byłoby porozmawiać z psychologiem…

  19. Maja Maja

    To jest wybór każdej kobiety indywidualnie. Ja osobiście uważam, że karmienie piersią jest najlepsze dla mojego dziecka i dla mnie. Nigdy nie muszę się przejmować podgrzewaniem mleka itp. Poza tym jestem strasznie leniwą kobietą i jakbym miała wstawać w nocy i przygotowywać jedzenie, to coś czuję że moje dziecko by było głodne. :) Tak to nie mam problemu, kiedy tylko chce to dostanie jedzonko i jest zadowolony. Rozumiem kobiety, które nie mogą karmić lub nie chcą, ale myślę że zawsze trzeba spróbować. Jak nie będzie pasowało, to przejść na mleko modyfikowane. Jeżeli chodzi o męża to nie zauważyłam, żeby mu się to nie podobało, wręcz przeciwnie. :)

  20. Mysza Mysza

    Uważam, że karmienie nie jest do końca po stronie kobiety, bo jeśli ona z widzimisia podaje butelkę, to szkodzi dziecku. Powinniśmy dbać o dobro dziecka. wiem, przymusić nikogo się nie da, ale warto edukować. może podnieść cenę modyfikowanego lub sprawić, by było na receptę? Każde?

  21. Alex Alex

    Jestem w ciazy i ostatnio czytam jakies wpisy na takie i podobne tematy.
    Tak mnie tez to obrzydza, nie pasuje mi to w ogole, niestety dla mnie , nie raz widzialam jak kobieta wyjmuje obwisle piersi i karmi dziecko np w restauracji, mnie osobiscie to odrzuca.
    Nie chce i nie bede karmic swojego dziecka piersia.

  22. Karmie ALBO NIE Karmie ALBO NIE

    Co za bzdety pisza pro eko sreko matki polki. Nie mozna tego na spokojnie przeczytac… Na prawde nie widze powodu dla ktorego na sile ma sie przekonywac SWIADOME matki do karmienia cycem. Czy myslicie ze tylko madre i wyedukowane kobiety karmia wlasnym mlekiem?? Co za bulshit tu czytam matko.. Co za czasy zeby wpierdzielac sie w czyjesc zycie i miec w ogole czelnosc komentowac czy ktos wlasne dziecko karmi cyckiem czy butla! Ja osobiscie nie lubie widoku obcego bachora z obcym wyciagnietym sutem w buzi.. No sorry. I nie powinno tu miec miejsca komentowanie oddanych matek bijacych sie w kapiaca mlekiem.piers czy ktoras butelkowa matka karmi bo moze bo nie moze bo miala pokarm bo nie miala bo chciala ale nie wyszlo… co was to. Obchodzi!!! A co do pani ktora bedzie karmic swoje dziecko az „PUJDZIE” na studia.. No brawo :) az smieszny jest ten wpis.. Takze polecam kazdej PRO CYC mamie zajrzec do swojego stanika i nie edukowac na sile kobiet swiadomych i inteligentych ktore podejmuja decyzje ze karmic nie chca i nie beda! Hah! A tym bardziej doszukiwac sie i debatowac na temat czy to JUZ wymaga leczenia psychiatrycznego czy moze WYSTARCZY wprowadzic mleko.mod. Na RECEPTE haha Boze jaki ciemnogrod.

Zobacz również