4 miejsca, w których karmienie piersią jest zakazane

Mama karmiąca piersią może zostać oskarżona o budzenie zgorszenia, nieskromność, nieobyczajność, a czasami nawet o to, że jej postępowanie jest groźne i musi liczyć się z wyprowadzeniem przez policję z „miejsca przestępstwa”.

Gdzie karmienie piersią może zakończyć się w ten sposób?

Miejsce kultu/kościół a karmienie piersią

1174394_46904993W 2012 roku pewna Amerykanka została wyproszona z kościoła, bo karmiła piersią swoje dziecko. Zaproponowano jej przejście do toalety. Nie zgodziła się. Oburzona opuściła mury kościoła.

Innym razem w Camden County w Stanach Zjednoczonych młoda mama zaczęła karmić głodnego synka, obruszony pastor porównał jej zachowanie do striptizerki i kazał opuścić świątynię.

Jak wygląda sprawa w polskim kościele? Okazuje się, że dużo zależy od księża. Jeden proboszcz jest otwarty i pozwala na swobodne zachowywanie małych dzieci i ich mam, organizując nawet miejsce do zabawy dla dzieci – udostępnia w kościele kredki, pluszaki, klocki, drugi – kategorycznie protestuje przeciw wszelkim udogodnieniom dla młodych rodziców.

Niektóre mamy radzą sobie w kościele: karmiąc w zaparkowanym pod kościołem samochodzie, blisko zakrystii lub…w konfesjonale.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Jestem mamą. Normalną, nie wpatrzoną przez cały dzień w dziecko, ale myślącą o prawdziwym dobru całej rodziny. Uczę się, jak kochać siebie i innych. Wiem, że mogę to osiągnąć jedynie wtedy, kiedy będę łączyć kilka ról.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Maksiowa Maksiowa

    co komu do tego??? pierś to pierś, pokarm dla dziecka a nie rzecz publiczna! moje cycki to nimi karmię tam gdzie chce

  2. Mirka Jaworska Mirka Jaworska

    Zaściankowość, pruderia, zacofanie, nietolerancja – głupota wreszcie. To najłagodniejsze z puli określeń, jakie mam w repertuarze na skomentowanie tego stanu rzeczy.

  3. Budująca Mama Budująca Mama

    Jak dla mnie wszystko ok. Sama karmię już 9 miesięcy. W kościele nie chciałabym karmić, wolę nakarmić przed wyjściem do kościoła, na basenie? Są inne atrakcje a nie piersi Mamy… My nie jemy na basenie, nie wiem, dlaczego dziecko miałoby jeść… W sądzie, myślę, że na samej rozprawie udałoby się tego uniknąć, a w klubie sportowym? Też raczej takie wyjście planujemy, i zazwyczaj trwa to godzinę i można się obejść bez cyca.

    Sama karmiłam w restauracji przy stoliku, na ławce w parku, czy w autobusie. Nie zawsze mam wszystko zaplanowane, ale zazwyczaj większość wyjść mam planowe. Kiedy jednak zdarzy się np dłuższe siedzenie w poczekalni w przychodni, szukam ustronnego miejsca z boku (nigdy nie nakarmiłabym w śmierdzącej toalecie) i karmię bez żadnych komentarzy :)

    • Adebal Adebal

      Zajęcia dla maluchów u nas na basenie niestety pokrywają się albo z porą karmienia, albo z porą spania. Kiedyś byłam w takiej sytuacji, że moja mała poczuła głód w trakcie zajęć i musiałam ją nakarmić. Nota bene za gorącą namową instruktorki.

  4. Ilona Ilona

    Z niektórymi fragmentami się zgadzam że karmiąca została poproszona o opuszczenie miejsca: klub sportowy, sąd – powiny być tam przewidziane specjalne miejsca do karmienia, przewijania. A co do kościoła to pruderia księży mnie juz dawno przestała dziwić. Do kościoła chodzić trzeba, bo inaczej grzech. Dzieci miej bo zabezpieczanie sie skuteczne: grzech, mężowi odmówić: grzech. A już jak masz dzieci to niech się powietrzem żywią, co nie? Bo o miejscu do karmienia nie pomyślą, a piersią karmi się przecież na żądanie i nie każde dzidzi chce z butelki. Jak do tej pory tylko w jednym kościele byłam milo zaskoczona: toaleta była, miejsce do przewijania i karmienia i dzieciaczki te chodzące mogły biegać i bawić się jak chcą pod samym ołtarzem :)

    • Adebal Adebal

      U nas w kościele były msze dla rodziców z dziećmi. Dzieci mogły biegać po kościele i były zapraszane do siedzenia na stopniach dookoła ołtarza.

  5. Paulina Paulina

    Sama nie karmiłam, ale zupełnie nie przeszkadza mi karmiąca mama. Ciekawe czemu w kościele nie wolno…przecież w niejednym wisi obraz Matki Boskiej karmiącej Dzieciątko. Ja zwykle – obłuda. Poza tym karmienie w toalecie to dla mnie przesada – czy my tam jemy?

  6. odgyfca1 odgyfca1

    Mi kiedyś zdarzyło się karmić dziecko piersią w kościele. Młody był śpiący, nieznośny i w wózku i na rękach. W końcu wzięłam go pod pache, przykryłam pieluchą i przyłożyłam do piersi. Myślę, że nawet nie wszyscy wokół zorientowali się, że karmiłam. Karmienie piersią to nie jedynie wywalanie piersi na zewnątrz. Można to robić dyskretnie tak, żeby mama, dziecko i cyniczni gapie byli zadowoleni. Poza tym jestem osobą wierzącą i dlaczego nie mogę łączyć wiary i macierzyństwa w kościele? Jeżeli ktoś chce, to znajdzie problem we wszystkich. Pozdrawiam wszystkie karmiące – piersi w górę! :)

    • Onaaa Onaaa

      Pomimo tego, że jestem mamą i długo karmiłam piersią uważam, że karmienie w takich miejscach jak basen, klub sportowy, sala sądowa jest nie stosowne. Można przecież wyjść do przebieralni. Dla dziecka też nie wskazane jest jedzenie w hałasie i w zgiełku. A jak już widzę dwulatka wiszącego na piersi mamy w hipermarkecie to aż mnie to obrzydza.

  7. mama mama

    Karmienie piersią jest dla maluszka to on decyduje kiedy chce to jego pokarm a przede wszystkim bliskość mamy i poczucie bezpieczeństwa!moje malenstwo wisiało ciągle na piersi,ale karmiłam go dyskretnie przykrywajac pieluszka nie było praktycznie widac,i wszystkie sytuacje mozna zrozumiec a są na prawde sytuacje ze mama nie ma gdzie i z kim dziecka zostawic i tu powinno byc zrozumienie i pomoc!

  8. Sylwia Sylwia

    Nie mam nic przeciwko karmieniu piersią publicznie, dopóki kobieta zakryje tę pierś. Pierś to jednak wciąż pierś. Kobieta, która nie karmi, nie ma prawa się rozbierać, to dlaczego matka karmiąca ma publicznie świecić intymnymi częściami ciała? Jak dla mnie to zakrawa o ekshibicjonizm. Tak trudno okryć się choćby pieluszką flanelową?

    A teraz czekam na lawinę bluzgów, wezmę to na klatę (która jeszcze niedawno sama służyła do karmienia dziecka) :)

    • Dorota Dorota

      Ja też się zakrywałam i nie potrafiłabym inaczej. Zdaję sobie sprawę, że komuś taki widok mógłby przeszkadzać. Dlatego też jestem zdania, że warto karmić dyskretnie, co nie oznacza karmienia w toalecie.
      Sama jednak się nie obruszam, gdy widzę mamę, która karmi bez pieluszki ;)

      • Sylwia Sylwia

        Prawda, karmienie w toalecie to już przesada. Sama tam nie jem, to czemu dziecko ma się karmić bakteriami kałowymi…

  9. tradycyjna tradycyjna

    Trzeba pewnego wyczucia, by kulturę umiejętnie połączyć z naturą. Bez ekshibicjonizmu.
    Sprawdza się duża pieluszka uszyta z gazy podwójnie złożonej. Jest lżejsza od tetrowych i przewiewniejsza. Przypominam też, że księża w Kościele Katolickim nadal pozostają mężczyznami i podczas sprawowania przez nich liturgii nie powinno się ich rozpraszać ani skąpym strojem, ani ukazywaniem biustu. Po prostu. Trzeba nauczyć się tak dobierać własne stroje, by można było dyskretnie karmić dziecko na żądanie, bez wzbudzania sensacji otoczenia. Nasze babki i prababki to rozumiały i praktykowały nawet w podróży. Szkoda,że ta wiedza została zaprzepaszczona, bo jest bardzo przydatna.

Zobacz również