12 szokujących faktów o karmieniu piersią i mleku modyfikowanym. Wiedziałaś o tym?

Karmienie piersią kontra karmienie butelką, to mimo upływu lat, gorący temat dyskusji. Nie tylko młodych mam, ale również ekspertów, lekarzy, psychologów, historyków i firm czerpiących zyski ze sprzedaży mleka modyfikowanego. Poniżej 12 interesujących i mało znanych faktów na temat historii karmienia piersią i mleka modyfikowanego.

Mleko mamy NIE jest sterylne

Przez dziesięciolecia naukowcy uważali, że mleko mamy jest sterylne. To nieprawda i dzisiaj dobrze to wiemy. Dziecko spożywając 800 ml mleka matki, otrzymuje codziennie od 100 tysięcy do 10 milionów bakterii.  Bakterie te mają niezwykle istotny wpływ na budowanie odporności dziecka. To właśnie stan flory jelitowej decyduje o tym, jak skutecznie organizm radzi sobie z infekcjami.

Mleko mamy nie jest nabiałem

W przeciwieństwie do mleka modyfikowanego, mleko mamy nie jest nabiałem. Jest bardzo szybko trawione przez pijące je dziecko. I doskonale przystosowane do jego potrzeb. Mimo upływu lat, naukowcy nadal nie znają pełnego składu mleka kobiecego i nie potrafią wytłumaczyć znaczenia każdego pojawiającego się w nim składnika.

Nawet 1,2 litra

Dzienna produkcja mleka u kobiet wynosi od 500 ml do 1200 ml. Oczywiście produkcja mleka zależy od wieku dziecka i jego potrzeb. Najmniejsza jest tuż po porodzie, kiedy produkowana jest siara, noworodek potrzebuje dosłownie kilka kropli do zaspokojenia swoich potrzeb. Z czasem produkcja rośnie. Obowiązek wytworzenia wystarczającej ilości mleka nie spoczywa jednak na matce, ale na dziecku. To dziecko ssąc pierś, sprawia, że mleko jest produkowane dokładnie w takiej ilości, jaka jest mu potrzebna. Wykazano, że w mleku mamy obecne są hormony regulujące apetyt. Innymi słowy dziecko i tak nie zje więcej, nawet jeśli mleka byłoby za dużo.

karmienie piersią

Produkcja mleka potrzebuje mnóstwo energii

Piersi produkujące mleko zużywają aż 30% energii spoczynkowej matki. To więcej niż mózg czy serce.

Cukrzyca zmniejsza produkcję mleka

U kobiet chorujących na cukrzycę ciążową ryzyko niedoboru mleka jest znacznie powiększone. To ogromne zagrożenie, bo statystyki są alarmujące. Cukrzyca i stany przedcukrzycowe są coraz powszechniejsze, tak, jak problem z nadwagą.

Późne macierzyństwo i pierwsze dziecko

Z laktacją mogą mieć problem kobiety rodzące po raz pierwszy po 35 roku życia. Oczywiście są to problemy, które przy mądrym wsparciu często można rozwiązać.

Po powiększaniu piersi u chirurga karmienie piersią może być utrudnione

Chirurdzy przekonują, że jeśli operacja wszczepienia implantów zostanie przeprowadzona prawidłowo, kobieta będzie mogła karmić piersią. Tymczasem ostatnie badania sugerują, że kobiety u których wykonano nacięcie wokół otoczki sutka (wykonuje się je najczęściej podczas powiększania biustu) nawet 5 razy częściej cierpią na problemy z niedoborem pokarmu. Poza tym powiększenie piersi wiąże się ze spadkiem aż o 40% szansy na karmienie wyłącznie piersią niemowlaka. Wszystko z obaw kobiet, że materiał, z jakiego powstały implanty mógłby zaszkodzić dziecku.

Brak mleka to rzadko problem

Szacuje się, że tylko od 1 do 5% kobiet cierpi z powodu chorób i schorzeń, które hamuje laktację i uniemożliwia całkowite karmienie piersią. W przypadku tych kobiet mówi się o pierwotnym braku mleka. Kobiety te nie są fizycznie gotowe do laktacji.

Czy karmiąc piersią, można wypić lampkę wina?

Poziom alkoholu we krwi i w mleku mamy  jest najwyższy w przeciągu pół godziny do godziny po jego wypiciu (możliwe są indywidualne reakcje). Zatem, gdy karmisz dziecko kilka razy w ciągu dnia, możesz wypić lampkę wina od razu po karmieniu maluszka, bez wyrzutów sumienia, zakładając, że następne karmienie nastąpi za 3-4 godziny.

To nie producenci mleka sprawili, że kobiety przestały karmić piersią

W wielu dyskusjach dominuje przekonanie, że to największe koncerny odpowiadają za odejście kobiet od karmienia piersią. To nieprawda. Mleko modyfikowane powstało na skutek zaistniałej potrzeby stworzenia mleka zastępującego mleko kobiece. Innymi słowy, to my kobiety sprawiłyśmy, że pojawiła się mieszanka, o czym większość orędowników karmienia piersią zapomina albo nie chce słyszeć.

Mleko modyfikowane pojawiło się na przełomie XIX i XX wieku, kiedy Ameryka rozpoczęła proces uprzemysłowienia, nastąpił rozwój kolei, zaczęto mierzyć czas za pomocą coraz lepiej dostępnych zegarków. Właśnie wtedy kobiety rozpoczęły długą podróż wraz ze swoimi mężami, wyjeżdżając za lepszą pracą. Zaczęły mieszkać z dala od mam i babć, które mogłyby wesprzeć je w nauce karmienia piersią, poszły do pracy, do której nie mogły zabrać dzieci. Musiały znaleźć rozwiązanie pozwalające im pracować (by zadbać o byt rodziny), a jednocześnie zapewnić mleko swoim dzieciom. Brzmi znajomo?

Pierwsza mieszanka mleka modyfikowanego została wynaleziona przez sławnego niemieckiego chemika Justusa von Liebiega. Do 1883 roku powstało 23 opatentowanych mieszanek mleka modyfikowanego. Wcześniej kobiety korzystały z tak zwanego mleka skondensowanego w puszce, bardzo hojnie słodzonego.

Obecnie rynek mleka modyfikowanego i pożywienia dla niemowląt jest warty 35 miliardów dolarów rocznie.

Gdy zostało wynalezione mleko modyfikowane, błagano matki, żeby karmiły piersią

W Chicago pod koniec XIX wieku i na początku XX wieku Departament Zdrowia ostrzegał kobiety przed realnymi zagrożeniami wynikającymi z karmienia dzieci mlekiem modyfikowanym. Okazuje się, że śmierć wynikająca z karmienia butelką była wówczas bardzo realna. Szacowano, że na każde jedno niemowlę karmione piersią umierało piętnaścioro dzieci karmionych butelką. 13% dzieci umierało przed pierwszymi urodzinami, większość na skutek biegunki powstałej na skutek spożycia skażonego mleka. Stąd w Chicago nie brakowało plakatów wręcz błagających matki, by karmiły piersią.

Producenci mleka na plakatach reklamowych informowali matki: „Jeśli musisz karmić mlekiem modyfikowanym, wypróbuj nas. Może Twoje dziecko nie rozchoruje się aż tak bardzo”.

Specjalizacja pediatryczna powstała na skutek rozwoju mieszanek mlecznych

Przed XX wieku nie istniała specjalizacja pediatryczna. Chore dzieci leczył lekarz rodzinny. Poród, karmienie dziecka, wychowywanie było domeną kobiet. Pediatria ukształtowała się wraz z rozwojem mieszanek mlecznych, kiedy mamy zaczęły szukać informacji, jak karmić butelką, wprowadzono zasadę harmonogramu karmień. Promowane było karmienie procentowe, polegające na takim tworzeniu mieszanki, by była ona indywidualnie dopasowana do potrzeb dziecka. To wymagało wizyt u lekarza i otrzymania informacji, jak karmić dziecko. W latach 60 XIX wieku firmy produkujące mleko sprytnie wykorzystały nowe kompetencje lekarzy, udostępniając mleko modyfikowane bez etykiet z informacjami o sposobach przyrządzania mieszanki, to sprawiało, że matki zmuszone były do wizyt u pediatry, by zdobyć wiedzę, jak podawać butelkę. Przez kilka lat środowisko medyczne, które przestrzegało przed karmieniem piersią, teraz nie widziało w tej metodzie nic złego, pod warunkiem, że kobieta i dziecko pozostawali pod opieką lekarza.

Część powyższych informacji została opracowana na podstawie faktów zaczerpniętych z książki „Odstawieni. Ewolucja karmienia piersią. Historia kontrowersji.” Jennifer Grayson. Zachęcamy do lektury!

Jesteśmy tu dla Ciebie.
Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne.
Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.