10 sposobów, jak dbać o związek po narodzinach dziecka

Po urodzeniu dziecka w życiu rodziców zachodzą ogromne zmiany. Pojawia się radość z bycia rodzicem, ale także pierwsze zgrzyty, zmęczenie i brak czasu tylko dla siebie. Najczęściej wygląda to tak. Większość czasu w ciągu dnia mama spędza przy dziecku a wieczorami jest zmęczona, tata czuje się odsunięty, zaniedbany i zapomniany. Zdarza się również kryzys  w sypialni, który zwykle się pogłębia. Jak nie dopuścić do nieporozumień i kryzysowych dni? Najlepiej zadbać o związek , szczególnie w czasie gdy pojawia się dziecko. W jaki sposób?
Oto 10 sposobów

1.Przygotujcie się do życie we troje

persons-768597_1280Już przed porodem najlepiej porozmawiać z partnerem, jakie mamy oczekiwania i obawy, które są związane z pojawieniem się dziecka. Ustalcie, jakie obowiązki będzie miał tata, jakie mama. Cieszcie się ciążą wspólnie, niech tata uczestniczy w wizytach kontrolnych u lekarza, wyborze wyprawki tak, by poczuł się ważny i potrzebny.

2. Nie odsuwajcie partnera od opieki nad dzieckiem

Po porodzie wiele mam nie pozwala, by ojcowie opiekowali się dziećmi po porodzie. Podczas gdy tatusiowie radzą sobie z opieką i pielęgnacją noworodka równie dobrze jak matki. Pozwólmy, by tata zmienił pieluszkę, wykąpał malca, zabrał na spacer. Nawet jeśli robi to inaczej niż my, nie krytykujmy i nie oceniajmy.

3. Pomagajcie w opiece nad dzieckiem

Kobieta po porodzie często jest bardzo osłabiona, niewyspana, dlatego potrzebuje odpoczynku. Tata powinien zadbać o to, by mama mogła choć na chwilę zregenerować siły  i czynnie brać udział w opiece nad dzieckiem. Rolą obojga rodziców jest opieka nad maluchem, podczas gdy często tatusiowie uciekają od obowiązków, nie zdając sobie często sprawy, że takie przebywanie z dzieckiem może być dla nich naprawdę przyjemne.

4. Cieszcie się razem z rodzicielstwa

Przy małym dziecku ciężko o chwilę wytchnienia i czas tylko we dwoje. Dlatego trzeba wykorzystać każdą możliwą chwilę na bycie ze sobą. Dobrze jest tak zorganizować opiekę nad dzieckiem, by wykonywać ją wspólnie: spacer, kąpiel, karmienie. W ten sposób uda się swobodnie pobyć ze sobą i porozmawiać o nurtujących problemach.

Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Wioleta 30-letnia mama trzyletniego Wojtusia. Absolwentka studiów pedagogicznych. Z zamiłowaniem pochłania wszelką wiedzę na temat wychowywania dzieci, gotowania oraz dziedzin kosmetyki. Zagorzała zwolenniczka karmienia piersią i jak najczęstszego chwalenia dzieci. Wyznaje zasadę: "Słuchaj dobrych rad, ale postępuj zgodnie z matczynym instynktem".

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Kinia Kinia

    Gratuluje tekstu! Temat bardzo ważny i potrzebny. Ja i mój mąż totalnie zagubilismy się po narodzinach pierwszego dziecka. Nagle okazało się, że nic już nie jest takie jak przedtem i mimo iż byliśmy ze sobą ponad 5 lat i w dodatku bardzo ze sobą związani to ta mała osóbka wywrociła nasz świat totalnie do góry nogami! Przytłoczenie nowymi obowiązkami, irytacja, brak czasu tylko dla naszej dwójki mocno wywrocił w naszym związku. Warto poruszać ten temat i wspierać nowych rodziców ;-)

  2. Marta Marta

    Niestety jesteśmy stereotypowa para, bo przezylismyt kryzys po narodzinach pierwszego dziecka
    przy drugim było już łatwiej, wiedzieliśmy czego się spodziewać

  3. anula anula

    czemu o tym tak mało się pisze…?

  4. Dorota Dorota

    U nas na odwrot :) jest jeszcze fajniej :) nauczylam sie mowic a nie warczec i prosić o pomoc zamiast udawać że sobie świetnie radzę.
    Byłam świetna w ściąganiu na swoje barki masy zadań a potem dąsaniu się że nie daję rady a partner nie pomaga.. no ale gdy się nie wie to ciężko pomagać.. zwłaszcza Zosiom samosiom.. :) dziecko ma dużo zmienić.. ale sprawmy by wzbogaciło to nas o nauke miłości i zrozumienia bo mamy od tego czasu kochać siebie tak samo ale dziecko musimy kochać jako matka i ojciec – każdy swoją miłością.. Grunt to nie poddać się zmęczeniu i złości.. :)

  5. Monika Monika

    Zgadzam sie tak jest niestety:(