10 prostych dróg, jak zepsuć dzieciństwo

A jeśli rodzic nie wierzy w dziecko…to i maluch wkrótce przestanie próbować, bo i po co, „skoro i tak nie potrafię”?

Bądź skrajnie nadopiekuńczy

Jeśli chronisz dziecko przed każdą emocją, dbasz o to, by malucha nie spotkała żadna przykrość, by nie pojawiły się nawet najmniejsze problemy, masz wszystko zaplanowane i jesteś przekonany, że uda Ci się ustrzec malucha od każdego potencjalnego zła, musisz mieć świadomość pojawiającego się ryzyka. Być może Twoje dziecko wytworzy sobie idealny obraz siebie i będzie miało wybujałe ego, zawyżone mniemanie o sobie. Będzie oczekiwać od życia, partnera, bliskich pełnego oddania i akceptacji, bez szczypty krytycyzmu w odniesieniu do własnych wad. Istnieje ryzyko, że przez życie będzie szło z przekonaniem, że należy mu się wszystko, a nawet więcej niż wszystko. Dorosły wychowany w ten sposób jest skazany na przygnębienie i zdezorientowanie, kiedy codzienność pokaże mu swoje prawdziwe oblicze.

Bij dziecko

Każda forma przemocy jest zła. Szczególnie bicie, na które ciągle w wielu kręgach istnieje przyzwolenie, cicha akceptacja. Rodzic, który bije, wrzuca na barki dziecka ciężki bagaż. Gdy maluch dorośnie będzie musiał go rozpakować i zmierzyć się z jego zawartością. Najpewniej będzie to bolesne doświadczenie, po którym albo będzie powielał błędy rodzica, w przekonaniu, że w gruncie rzeczy kary cielesne wyszły mu na dobre, albo znajdzie siłę, by wychować dzieci inaczej, z nieodstępującym go na krok widmem przeszłości.

Nie szanuj prywatności

Czy rodzic w dobrej wierze może czytać pamiętnik, przeglądać listy dziecka, kontrolować jego telefon, czytać smsy, wypytywać kolegów, zadawać krępujące pytania? Czy rodzic powinien być śledczym, sędzią, osobą, która zawsze trzyma rękę na pulsie i nie daje się zaskoczyć, widząc wszędzie potencjalne zagrożenie?

Nie…To nie jest dobra droga. Każdą relację należy budować na zaufaniu. I choć w przypadku dzieci powinno być to zaufanie ograniczone, to pewnych rzeczy nie należy robić. Dziecko ma prawo do własnej prywatności. Im jest starsze, tym należy o tym bardziej pamiętać.

Faworyzuj jedno z dzieci

Trudno traktować wszystkie dzieci tak samo. Każdy maluch ma przecież inne potrzeby, inny temperament. Dlatego nie w tym rzecz, by do każdego mówić to samo i obdarzać zawsze taką samą uwagą…ale o to, by dążyć do sprawiedliwości i zaspokajania potrzeb wszystkich dzieci.

Problem pojawia się wtedy, kiedy zaczyna się faworyzowanie. Kiedy wywyższanie jednego z dziecka jest zauważane przez najbliższych: partnera, rodzinę, przyjaciół. Wtedy warto się zastanowić, czy aby na pewno nie jesteśmy na dobrej drodze do utrudnienia kontaktów dzieci w przyszłości i czy nie tworzymy poczucia, że ktoś może więcej, a kto inny nigdy nie będzie wystarczająco dobry. Takie rany trudno się goją. Rzutują na całe życie.

Bibliografia (na życzenie)
Opracowano na podstawie (wybrane pozycje):

„Dzieci małe i duże. Jak je kochać i rozumieć” Irena Obuchowska

„10 błędów popełnianych przez dobrych rodziców” Kevin Steede

T. Brazelton, „Dzieci pełne złości„, GWP 2013,

„Między rodzicami a dziećmi. Przyjazne kontakty z rodzicami”. Dr. Haim G Ginott

I. Filliozat, „Próbowałam już wszystkiego„, Esprit 2013
Uwaga! Powyższa porada jest jedynie sugestią i nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Skonsultuj się z lekarzem.

Kobieta, żona, matka. Po krótkim zastanowieniu - właśnie w takiej kolejności. Nie lubi przesady oraz forsowania tylko jednego trendu w wychowaniu.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. kinia kinia

    Ciekawe…jak wiele można spieprzyć nawet nie wiedząc…

  2. HelowaMama HelowaMama

    Jeszcze: porównuj do innych dzieci, nie ufaj i karm w nadmiarze ( z miłości) :)

    • Dorota Dorota

      A…no tak. Niestety lista jest bardzo długa. :)

  3. Mona Mona

    Mam pytanie do autorki artykułu. Czy może Pani podać z jakiej literatury Pani korzysta pisząc artykuły, czy są to Pani własne przemyślenia? Czy jest Pani może psychologiem lub pedagogiem? Pytam, bo niektóre artykuły podobają mi się bardziej inne mniej.

    • Dorota Dorota

      Mona, napiszę w ten sposób: w każdym miesiącu na adres redakcji dociera kilkanaście pozycji. Przechwytuję je i czytam, potem idą w obieg (sporo jest zrecenzowanych na stronie) ;) Trudno wymienić wszystkie, jednak zgodnie z życzeniem wymieniłam kilka.

      Cieszę się, że ze wszystkim się nie zgadzasz. To już fundament do dyskusji:)

      P.S. Piszę na „Ty”, bo taka „maniera” internetu. Oczywiście w drugą stronę też poproszę :) Pozdrawiam!

  4. MamaNaEtacie MamaNaEtacie

    Przydałby się jeszcze osobny artykuł o biciu, bo niestety, ale gro rodziców uważa że klaps to nie bicie.

    • Dorota Dorota

      No tak…co nieco już było na ten temat, ale rzeczywiście temat rzeka.

  5. Malwina Malwina

    swietny artykuł…niestety ja zostałam skrzywdzona chyba w kazdy z opisanych powyzej sposob :(

    • Agnieszka Agnieszka

      Jeśli jakakolwiek to dla Ciebie pociecha to ja też… Choć nie życzę nikomu źle, czasem dobrze jest wiedzieć, że nie jesteśmy sami z takimi problemami. Bo każdy człowiek przeżywa to w samotności, rzadko o tym mówiąc. A jeśli już to powierzchownie, bo wstydzi się, że zostanie odebrany jako słaby.
      Pozdrawiam i życzę szczęśliwego życia pomimo tego bagażu

  6. xxx xxx

    Nic dodać, nic ująć. Ważny artykuł! Będę polecać.

  7. MisterCogito MisterCogito

    k. Pełnienie roli rodzica to odpowiedzialne działanie, którego konsekwencje mogą mieć zasadniczy wpływ na całe życie danego człowieka. Rodzice nie tylko otaczają opieką swoje potomstwo, ale także je wychowują. To dzięki nim dziecko uczy się funkcjonować w społeczeństwie, rozumieć, stosować, ale też współtworzyć obowiązujące w nim zasady. Trudno przecenić starania, które podejmowane są w kierunku możliwie jak najlepszego wywiązania się z roli rodzica. Troska o inną osobę, tym bardziej tę, która cechuje się bezbronnością, jest – jak stwierdził Jan Paweł II – pierwszym i podstawowym sprawdzianem stosunku człowieka do człowieka. Warto zatem właściwie przygotować się do roli rodzica, aby „wprowadzanie w świat” małego dziecka stanowiło odpowiednio silną podstawą do zbudowania z nim poprawnej relacji także w jego dorosłym życiu. A tym samym, aby nie uzyskać negatywnej oceny ze rzeczonego sprawdzianu, gdyż jego poprawa jest niemożliwa, z powodu nigdy niewracającego czasu.

    I pewnie wszyscy, a przynajmniej większość osób, od razu by się zgodziła z tak sformułowanymi tezami. Stałoby się tak dlatego, że wciąż nie cieszy się dużą popularnością podejście do tych kwestii, które posiada, m.in., Profesor T. Szlendak (http://www.focus.pl/czlowiek/kto-wychowuje-twoje-dziecko-6148). Zgodnie z jego poglądem, wpływ rodziców na wychowanie dzieci jest znikomy. To jakie są nasze pociechy – i jakimi będą osobami dorosłymi – jest zdeterminowane uwarunkowaniami genetycznymi oraz wpływem grupy rówieśniczej. Rola rodziców ogranicza się do zapewnienia bezpieczeństwa, do troski o zaspokojenie podstawowych potrzeb dziecka. To stanowisko jest kontrowersyjne, ale kolejne badania je umacniają. Mimo wszystko, bycie rodzicem jest trudnym, ale i niezwykłym wyzwaniem.

  8. monika06 monika06

    ‚k’ kazdy rodzic ma swoj „sposob” na wychowanie dziecka, z autorka oczywiscie zgadzam sie w 100% ja nie mialam latwego dziecinstwa, moja najblizsza rodzina…no coz roznie bywalo, pomimo tego, iz rodzice dawali mi poczucie, ze jestem kochana i szanowana, czulam sie samotna, odtracona, co spowodowalo blokade w moim poznawaniu swiata;( do dzis mam wiele sytuacji przed oczami, wiele smutkow, ale postanowilam swoje dziecie wychowac zupelnie inaczej niz ja bylam. Chcialabym aby corka byla pewna siebie, aby wierzyla w siebie, aby byla kims a nie tasza”szara, cicha myszka” jaka ja bylam przez kilkanascie lat! wiem jak mozna bardzo szybko i latwo zburzyc swiat dziecka, jak moze sie w kilku chwilach wszystko zawalic, a odbdowa kilku lat zycia jest naprawde trudna! dlatego staram sie nie powielac bledow moich rodzicow, ale tez musze zachowac zdrowy rozsadek, aby moje dziecko bylo szczesliwe i jako dziecko i jako dorosla kobieta!

Zobacz również