Co zrobić, żeby dziecko spało od 20stej aż do rana? Wolny wieczór dla rodzica codziennie!

Każdy potrzebuje trochę czasu dla siebie. Nie ma znaczenia czy jest się rodzicem, czy nie. Jednak to właśnie mamie czy tacie najtrudniej tak zaplanować dzień, by mieć chwilę wytchnienia. Najłatwiej o wolność wieczorem. Jednak co zrobić, jeśli dziecko jest nocnym Markiem i chodzi spać po 22? Na szczęście są na to sposoby. Oto najprostsze metody, które pozwalają odzyskać wieczór dla siebie. Recepta na wolny wieczór dla rodzica każdego dnia – poniżej.

Rutyna

Eksperci zajmujący się „tematyką dziecięcą” mają różne opinie na temat sposobów codziennej pielęgnacji dziecka. Mimo wielu różnic, większość z nich zgodna jest co do tego, że niezmiernie istotna jest rutyna. Stały rytm dnia sprawia, że dziecko czuje się bezpieczne i spokojne. Wie, czego może się spodziewać. A powtarzalność pewnych elementów dnia daje mu wiedzę o świecie, w którym początkowo wszystko jest nowe i obce.

wolny wieczór dla rodzica

Rutyna bywa jednak przez wielu rodziców uważana za nieistotną fanaberię, na którą mogą pozwolić sobie nieliczni. W naszym zwariowanym świecie ciężko żyć zgodnie z planem, zwłaszcza traktowanym sztywno i nieelastycznie. Zwolennicy rutyny podkreślają jednak, że nie chodzi o formę niewolnictwa, raczej o odwzorowywanie pewnego planu dnia w taki sposób, by każdy członek rodziny mógł czuć się bezpiecznie. W tak rozumianej rutynie jest miejsce dla spontanicznych wyjazdów i okazjonalnego późniejszego chodzenia spać, jednak z jednoczesnym trzymaniem się z góry przyjętego scenariusza.

Dla każdego może być on inny. U wielu rodziców wygląda to tak – kolacja, kąpiel, czas na wspólne przytulanie, czytanie, buziaki na dobranoc i sen. Liczy się nie tylko rutyna, ale i konsekwencja. Poza tym elastyczność. Bywają takie dni – choroba, zmiany w życiu dziecka – kiedy trzeba nieco nagiąć zasady.

Brak bajek na telewizorze przed snem

Wielu rodziców zauważa prostą zależność – związek między oglądaniem telewizji a pobudzeniem u dzieci. Dlatego często zapada decyzja o rezygnacji z oglądania telewizji przed snem. I albo się z bajek rezygnuje w ogóle, albo ogląda się je w godzinach popołudniowych zamiast wieczornych.

Jeśli i Ty zauważasz, że dziecku trudno zgodzić się na jedną bajkę, prosi o kolejną po obejrzeniu pierwszej, bardzo przeżywa to, co ogląda, być może mocno się ekscytuje lub boi, rozważ możliwość nieoglądania bajek wieczorem.

Aktywność fizyczna, najlepiej na świeżym powietrzu

Dzieci mają dużą potrzebę ruchu. W zależności od wieku, może ona uniemożliwiać usiedzenie w miejscu. Taki maluch kręci się przy jedzeniu, ma kłopot z zabawą na dywanie, ciągle przerywa aktywność, nie może się zdecydować, co robić. Kilkulatków często aż nosi, rodzice nierzadko się irytują, nie rozumiejąc tego, co się dzieje.

Tymczasem rozwiązanie jest proste – umożliwić zaspokojenie naturalnej potrzeby ruchu. Świetnie sprawdzą się rundki na rowerze, zabawa na placu zabaw, domowa gimnastyka. Jednak nie tuż przed snem, ale najlepiej w godzinach rannych lub popołudniowych. Ruch jest niezbędny dla zdrowego rozwoju dziecka. Praktykowany na świeżym powietrzu pozwala się dotlenić i w konsekwencji spać lepiej.

Wyciszanie na godzinę przed snem

Niektórzy dorośli potrafią zasnąć od razu po wyjściu z głośnej dyskoteki, ale większość dzieci ma z tym problem. Im młodsze dziecko, tym większe znaczenie ma nadmiar bodźców. Oczywiście nie potrzeba głośnej muzyki i kolorowych światełek, czasami wystarczy hałaśliwa zabawka, wizyta gości, zdobycie nowych umiejętności.

Im więcej dzieje się tuż przed snem, im bardziej będzie to ekscytująca aktywność, tym dziecku może być trudniej zasnąć. Dlatego dobrym zwyczajem jest wprowadzenie zwyczaju „uciszania” na godzinę przed pójściem spać. W tym czasie warto zdecydować się na spokojne zabawy, wyciszającą aktywność, słuchanie spokojnych melodii i funkcjonowanie w zwolnionym tempie.

Moc przytulasków

Czas nie jest z gumy. Warto jednak zadbać o to, by w ciągu dnia poświęcić każdemu dziecku trochę czasu. Chodzi o to, by pobyć z maluchem w cztery oczy, pobawić się, wysłuchać, poprzytulać. Czas dla każdego dziecka z osobna pozwala naładować maluchom akumulatory, które umożliwiają zaśnięcie i „przetrwanie” kilku godzin bez rodzica.

Im bardziej pełne są te wewnętrzne „zbiorniki miłości”, tym dziecko najpewniej będzie mniej domagać się długiego towarzystwa rodzica przy zasypianiu i w nocy, gdy maluch się obudzi.

Jestem mamą. Normalną, nie wpatrzoną przez cały dzień w dziecko, ale myślącą o prawdziwym dobru całej rodziny. Uczę się, jak kochać siebie i innych. Wiem, że mogę to osiągnąć jedynie wtedy, kiedy będę łączyć kilka ról.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Olka Olka

    dobrze by było

  2. Magdalena Magdalena

    U NAS DZIECIAKI O 20 SĄ W ŁÓŻKU, W PIĄTKI I SOBOTY MOGĄ OGLĄDAĆ KSIĄŻKI CZYTAĆ DO 21,A W DZIEŃ POWSZEDNI O 20 JEST GASZONE ŚWIATŁO- BUDZĄ SIE O 7 ŚPIĄ CAŁĄ. OGLĄDANIE BAJEK JEST DO GODZINY 19:20 POŹNIEJ KĄPIEL KOLACJA MYCIE ZĘBÓW I ŁÓZKO.

  3. Alicja Alicja

    Przede wszystkim stanowczosc i nie ma problemu z niczym

  4. Magdalena Magdalena

    I RACJĄ JEST RUTYNA POMAGA