Zabawy z wyobraźnią – zabawki z materiałów wtórnych

komentarzy: 7

Kult piękna jest wszechobecny. Świat dorosłych przesycony jest kosmetykami, ćwiczeniami, ubraniami, programami, które mają sprawić, że będziemy czuć się i wyglądać piękniej. Z każdej strony słychać przekonania, że tylko w danym produkcie zaznamy szczęścia. Z drugiej strony wiele mówi się o tolerancji dla odmienności, zarówno pod względem niepełnosprawności jak i wyglądu. Tylko coś mi się tu nie zgadza…

Lalka Barbie od ponad 50 lat jest plastikowym ideałem. U jej boku dumnie kroczy wyidealizowany Ken. Inne zabawki też kultywują trend piękna. Świat chłopięcy także stereotypowo lansuje piękne zabawki. Nawet Spiderman jest wyidealizowanym Superbohaterem, bez grama tłuszczu, bez uszczerbku na wyglądzie ani honorze.

Dlatego też przekornie postanowiłam zaproponować Wam, Drodzy Rodzice i Waszym Dzieciom stworzenie świata „Brzydkich” zabawek, pełnych tłuścioszków, nierównych i niesymetrycznych stworów i potworów.
Potrzebne nam będą:

  • butelki plastikowe różnej wielkości
  • zakrętki, kapsle
  • tuby po papierze toaletowym, ręcznikach papierowych
  • folia spożywcza, folia aluminiowa, papier do pieczenia, gazeta
  •  taśma klejąca, nożyczki
  • markery, flamastry, farbki, pędzle, plastelina
  • guziczki, koraliki i inne
  • ścinki materiałów
  • gumki recepturki
  • kasza, ryż, piasek, kamyki itd.

gruba kaska 204x300 Zabawy z wyobraźnią – zabawki z materiałów wtórnychGRUBA KAŚKA

Będzie to zabawka zbudowana z dużej butelki po wodzie (5-litrowa). Za pomysł dziękuję jednej z czytelniczek serwisu – Monice. Wykonanie proste, o czym zapewnia autorka patentu. U Niej jest to Miś. U nas proponuję Grubą Kaśkę, ale równie dobrze może to być Wielki Tadzio.:)

Bierzemy butlę plastikową, usuwamy rączkę i nakrętkę. Z folii aluminiowej lub gazet formujemy głowę w wielkości, jaką uznamy za stosowne. Mocujemy głowę do tułowia za pomocą gumek recepturek (najpierw „nadziewamy” głowę na szyję czyli gwint, następnie możemy przymocować taśmą lub gumką. Możemy również rozpocząć w tym momencie zdobienie i przymocować głowę tasiemką). W zależności od ilości „odpadów” i chęci możemy ozdobić naszą lalkę markerami lub ścinkami materiałów. Możemy również z kolorowych czasopism powycinać elementy twarzy i nakleić je na głowę naszej Kaśki. Mając głowę i tułów, możemy rozpocząć zabawę, albo utrudnić sobie zadanie, dorabiając ręce i nogi. Do wykonania kończyn proponuję rolki po papierze toaletowym lub puste butelki po małych napojach (takich 0,33l).

Jeśli są to rolki po papierze, w łatwy sposób przymocujemy je plasteliną lub taśmą klejącą. W przypadku butelek przyda się plastelina lub silniejszy klej. Wówczas musimy nadzorować przyklejanie lub wykonać je samemu. Możemy też naciąć tułów i wepchnąć gwinty od małych butelek, mocując je tym samym. Najlepiej nacięcie wykonać w kształcie litery X, wówczas gwint ściśle nam się zaklinuje i nie będzie trzeba mocować kończyn dodatkowymi sposobami. Poza tym da nam to niewielką możliwość poruszania kończynami.

Czytelniczka Monika ubrała swojego Misia w za małe ubranko dziecka. Jeśli jednak nie dysponujemy takowymi lub nam ich zwyczajnie szkoda (bo np. planujemy w niedalekiej przyszłości kolejne dziecko lub chcemy ubranka ofiarować komuś innemu) możemy wykorzystać ścinki materiałów, kolorowy papier, gazety lub flamastry. Dowolnie możemy „ubrać” naszą zabawkę i ozdobić. Dla bardziej manualnych proponuję dodać guziczki i koraliki, tworząc biżuterię lub zdobną kreację.

Chłopcy mogą dorobić swojemu Tadziowi miecz i tarczę, tworząc z niego rycerza ciut większych gabarytów. Do wykonania elementów rycerskich chętnie posłuży nam tektura lub karton (np. po napoju). Dodatkową atrakcją czy umiejętnością naszej zabawki mogą być wydawane przez nią dźwięki. Tu możemy nasypać dowolne resztki „kuchenne” do brzucha naszej Kaśki, dzięki czemu będzie ona grzechotała. Możemy również zamocować dzwoneczki, jeśli takimi dysponujemy. Jeśli nie, możemy je wykonać z kapsli i koralika lub guzika (2 kapsle nieco rozgniatamy, np. młotkiem, jednym brzegiem stykamy ze sobą, pomiędzy blokując kawałek nitki zakończonej koralikiem. Kapsle tworzą literę V, w środku zwisa nitka z koralikiem, który uderzając o kapsle, tworzy dźwięk dzwoneczka).

Gruba Kaśka, czy też Wielki Tadzio to baza „wypadowa” do tworzenia niezliczonej ilości postaci. Mogą to być wspomniane lalki czy rycerz, ale również odpowiednik mamy, taty, może to być rajdowiec, piłkarz, księżniczka, sprzątaczka. Wszystko uzależnione jest od dodatkowych rekwizytów, jakie stworzymy naszemu stworowi. Za pomocą tej zabawki możemy opowiedzieć dziecku jego ulubioną bajkę lub pozwolić dziecku na opowiedzenie własnej, wymyślonej historii pełnej przygód i zaskakujących zmian akcji.

cienki tomek 212x300 Zabawy z wyobraźnią – zabawki z materiałów wtórnychCIENKI TOMEK lub RUMAK

Odwrotność do Grubej Kaśki. Tułowiem będzie dla nas tuba po ręczniku papierowym lub kawałek cienkiej rurki. Zasada tworzenia i zdobienia jest niemalże identyczna. Różnica tylko taka, że tutaj naszą bazą jest tektura, a nie plastik. Zatem musimy nieco delikatniej nacinać tułów pod kątem mocowania kończyn. Baza do Cienkiego Tomka może być również wykorzystana do wykonania dla naszej Grubej Kaśki lub właśnie dla Cienkiego Tomka – Rumaka.Wystarczy, że tubę potraktujemy poziomo. Głowę możemy przymocować na wykałaczkę (nabijamy w tułów oraz w uformowaną głowę, tak by wykałaczka nie wystawała i nie była widoczna). Tak samo mocujemy kończyny, wykonane z rolek po papierze toaletowym lub słomek do picia (możemy również użyć plasteliny). Za ogon może nam służyć kawałek nitki zakończonej koralikiem, dzwoneczkiem lub czymkolwiek innym. Dzięki tej metodzie możemy stworzyć znacznie więcej zwierząt. Propozycja zwierzęca powinna przypaść do gustu zwłaszcza tym dzieciom, które w okresie jesiennym tworzą zagrody pełne zwierząt wykonanych z kasztanów i żołędzi.

Tworząc Tomka lub Rumaka, możemy wykorzystać instrument „piasek pustyni” jako tułów naszej zabawki. Wówczas nasz Rumak podczas galopu będzie wydawał piękny szum, albo nasz Tomek będzie tańcząc z Grubą Kaśką, wytwarzał własny rytm. A to już jest początek pięknej wymyślonej opowieści, której dalszy ciąg może dopisać fantazja naszego dziecka…

krzywy zdzicho 212x300 Zabawy z wyobraźnią – zabawki z materiałów wtórnychKRZYWY ZDZICH

Każdy chłopiec uwielbia roboty i inne maszyny. Zbudujmy zatem KRZYWEGO ZDZICHA. Krzywy Zdzich jest robotem o baaaardzo małym rozumku i niezdarnym, ale niezwykle walecznym i z dobrym sercu.

Do jego wykonania potrzebny nam będzie karton po 2-litrowym napoju. Ponieważ jest to Krzywy Zdzich zależy nam, aby nie był idealnie symetryczny i prosty. Zatem pofolgujmy sobie i jedną rękę zróbmy mu z rolki po papierze, drugą z butelki. Jedną stronę wypełnijmy mu kaszą, w drugiej pozostawmy pustkę lub wepchnijmy nieco folii i nasypmy piachu (będzie miał dzięki temu nieco „skrzypiące” stawy). Koniecznie oblepmy go folią aluminiową – wszak to robot, musi być więc metaliczny. Aby bardziej go zmetalowić proponuję użyć do zdobienia wyłącznie metalowych guzików, kapsli, a nawet elementów puszek jak zawleczka. Z zawleczki możemy stworzyć wojskowego „nieśmiertelnika”, łańcuch, kolczyki, elementy zbroi lub łuski kuloodporne.

MASKOTKI BEZ UŻYCIA IGŁY

Wykroczmy jednak poza świat „twardych” zabawek. Nie każdy je lubi. Niektórzy wolą mieć przy sobie kogoś milutkiego, cieplutkiego, mięciutkiego… Wiele się teraz mówi o szyciu własnych lal. Tylko która ze „współczesnych” Mam pamięta do czego służy igła i nitka? Dla mnie do tej pory jest to czarna magia… Do zszywania spodni w wieku nastoletnim używałam agrafek, bo igła kojarzyła mi się z zajęciami ZPT w podstawówce. A tych wyjątkowo nie cierpiałam, zwłaszcza wyszywania ściegów…

Dlatego też Drodzy NIEszyjący Rodzice! Stworzymy naszym dzieciom maskotki, wyjątkowe i piękne – BEZ użycia igły! Tylko jak?

Do wykonania Pluszaka-Dowolniaka potrzebne nam będzie sporo materiału i ścinek, wata, wspomniane już agrafki (może być zszywacz) oraz gumki recepturki.

Zaczynamy od głowy. Wypełniamy ją watą lub ścinkami materiału (możemy również użyć gazety, jednak nasz Miś nie będzie już taki mięciutki) aż do uzyskania wymaganej przez nas twardości i wielkości. Wstążką lub gumką recepturką ściskamy głowę, tworząc szyję. Mamy już niejako ducha z głową i zwisającą resztą ciała. Kolejne będą ręce. Również je wypełniamy watą lub ścinkami materiału i również „odcinamy gumką recepturką. Jeśli nie chcemy, aby odcięcie było mocne, możemy od wewnątrz (od tzw. lewej strony) podpiąć agrafką lub zszywaczem i pozostawić bez gumki. Stworzymy dzięki temu efekt nieco płynniejszego przejścia między rękoma, a tułowiem. Kolejny etap to wypełnienie tułowia, pozostawiając jednak jeszcze trochę materiału na nogi. Tu zaczynają się schody, bo te nogi po wypełnieniu trzeba jakoś „zamknąć”. A jak tego dokonać bez nitki? Nic bardziej prostego. Wiążemy supełek.

Jeśli borykamy się z problemem wolnego materiału od strony ud i sam supełek nie rozwiąże kłopotu, wówczas proponuję najpierw od lewej strony zamknąć uda, a następnie stopy zawiązać na supełek. Odcinamy nadmiar materiału i MIŚ gotowy ! Nie użyliśmy przy tym ani centymetra nitki oraz nie potrzebna nam była igła.

Trudniej sprawa wygląda, jeśli nie dysponujemy odpowiedniej wielkości płachtą materiału. Nie martwcie się jednak. Wystarczy każdy element ciała wykonać osobno, za każdym razem zamykając go supełkiem lub gumką recepturką (np. ręce i nogi ze skarpetek, tułów z rajstop jeśli Miś ma być szczupły lub jeśli pulchny to na tułów proponuję stary podkoszulek).

Po wykonaniu każdej części ciała naszego Pluszaka-Dowolniaka zostaje nam je połączyć. Możemy dwa supełki przymocować do siebie gumką recepturką, wcześniej nie wiązać supłów, tylko 2 końcówki dopiero związać na supełek (np. końcówkę nogi z końcówką tułowia). Naturalnie możemy je zszyć, ale na taką łatwiznę przecież nie idziemy. Jeśli nasz tułów ma tylko 1 otwór i zakładamy, że to będzie szyja, to zanim zawiążemy, zróbmy 4 dziurki na nogi i ręce. Przewleczmy kończyny, dopiero wewnątrz zawiążmy je na supeł. Wtedy wypełnijmy tułów watą i zwiążmy dopiero szyję. Dzięki temu powstanie nam prawie profesjonalnie wykonany Pluszak.

Zabawę w tworzenie własnych zabawek potraktujcie, Drodzy Rodzice, zupełnie swobodnie. To, co zaproponowałam to tylko baza wypadowa dla wykreowania swoich wymarzonych zabawek. Razem z dzieckiem stwórzcie rodzinę Misiów, kompanię Robotów lub cokolwiek tylko Wam i Waszym Dzieciom fantazja podpowie. Bo, cytując klasyka:

Fantazja, fantazja,
bo fantazja jest od tego,
aby bawić się, aby bawić się,
aby bawić się na CAŁEGO!

Mam na imię Julia. Jestem mamą dwóch żywiołowych księżniczek - Łucji i Barbary. Biorąc pod uwagę najnowsze trendy jestem mamą z innej planety. Kocham swoje córki i właśnie dlatego stosuję dyscyplinę, okazuję miłość, ale też niezadowolenie. Uprawiam wariactwa kiedy jest na to pora, a kiedy trzeba odsuwam je na bok żeby zrobić obiad czy wypić kawę. Nie stosuję bezstresowego wychowywania, bo jego efekty widziałam i odczułam w pracy zawodowej (od prawie dekady uczę dzieci w różnym wieku – od przedszkola po liceum i dorosłych, z różnych środowisk). Wychodzę z założenia, że człowiek musi poznać życie żeby wiedzieć z czym będzie się mierzył następnych kilkadziesiąt lat.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Current ye@r *

  1. bela / 17 sierpnia 2012, 19:30

    Dość upiorne te zabawki.. :) Ale na pewno dużo radości podczas wykonywania ich! :)

    • Julia / 17 sierpnia 2012, 20:08

      Upiorne,bo to tylko „baza” – bez wykończenia i zdobienia. Wersja ostateczna jest przyjazna dla oka :-)
      Gdybym pokazała ukończoną zabawkę nie widać by było składników oraz w pewnym sensie narzuciłabym stylistykę.

  2. maria / 17 sierpnia 2012, 19:33

    już się zabieram za zabawę :)

  3. mama kasi / 17 sierpnia 2012, 20:31

    też bardzo lubię z dziećmi zabawy, w których nigdy nie wiadomo, co nam wyjdzie. taka podróż w przeszłość. można się zapomnieć i odstresować. bardziej to lubię, niż zabawy gotowymi pluszakami, które za często mnie nudzą :(

  4. anka484 / 17 sierpnia 2012, 21:08

    Krzywy Zdzich super sprawa a poza tym takie zabawy uczą nasze dzieci też cieszenia sie z małych rzeczy. Bo żeby dziecko miało radochę nie koniecznie musi mieć drogą zabawkę takie też przynoszą wiele radości.

  5. Paula / 20 sierpnia 2012, 22:23

    Super pomysł! Ekologiczny i niekonwencjonalny, w sam raz dla rodziców i dzieciaków z fantazją i nietuzinkowym poczuciem humoru;)

  6. Nika / 21 sierpnia 2012, 22:36

    bardzo fajne pomysły;) dziecko może zyskać nowe zabawki tanim kosztem;)a do tego uczy się kreatywności i rozwija wyobraźnie:)

Przeczytaj poprzedni wpis:
Tańsze artykuły dla dzieci

Oszczędzanie w świecie rodziców to najczęściej sposób na wygospodarowanie pieniędzy na własne przyjemności. Jako portal parentinowy jesteśmy zdania, że ważne...

Zamknij