Jak wybrać dobre przedszkole?

Właśnie trwa rekrutacja do przedszkoli publicznych. W niektórych placówkach ogłoszona zostanie wkrótce. Swoją ofertę przedstawiają przedszkola publiczne, niepubliczne i prywatne. Kuszą elastycznymi godzinami pracy, dodatkowymi zajęciami, niskimi opłatami jak również atrakcjami.

Rodzic trzylatka (lub dziecka dwuipółletniego) może mieć problem. Którą placówkę wybrać? Na co zwrócić uwagę?

Na początek ważna uwaga:  w przedszkolach i tak zwanych zerówkach nie obowiązują rejonizacje podobne do tych typowych dla szkół. Dlatego można zapisać dziecko do każdego przedszkola, które dziecko przyjmie.

Przedszkole publiczne, niepubliczne czy prywatne?

Choć sprawa opłat kształtuje się bardzo indywidualnie, to ogólna zasada jest taka, że generalnie przedszkola publiczne są najtańsze, prywatne najdroższe, a gdzieś pomiędzy znajdują się placówki niepubliczne.

Przedszkola publiczne są zakładane i finansowane przez samorządy gminy lub miasta i pełnią nad nimi kontrolę kuratorzy oświaty oraz są sprawdzane przez sanepidy. Podobną kontrolę sprawuje się nad przedszkolem niepublicznym, jednak w przypadku tej placówki opłaty są zazwyczaj wyższe. W jednym i drugim przypadku  realizowana jest norma oświatowa Ministerstwa Edukacji Narodowej. Jednak przedszkola niepubliczne otwierane są przez osoby fizyczne, które zakładają działalność gospodarczą lub osoby prawne (firmy, spółki, stowarzyszenia, fundacje, organizacje religijne). Niektóre samorządy udostępniają na podstawie umów swoje nieruchomości w celu prowadzenia przedszkoli niepublicznych, dodatkowo prowadzący przedszkola niepubliczne mogą liczyć na uzyskanie dofinansowania (zazwyczaj w wysokości około 50%).

Przedszkola publiczne i niepubliczne funkcjonują przez 10 godzin, w trakcie których dziecko może przebywać w placówce.

Tak zwane przedszkola prywatne to zazwyczaj najdroższa opcja. Placówki te muszą jednak spełniać normy przeciwpożarowe i sanepidu, jeśli w takim miejscu pojawia się jedzenie. Nie muszą natomiast dostosowywać się do norm przedstawianych przez gminę, od której nie otrzymują dofinansowania.

Jestem mamą. Normalną, nie wpatrzoną przez cały dzień w dziecko, ale myślącą o prawdziwym dobru całej rodziny. Uczę się, jak kochać siebie i innych. Wiem, że mogę to osiągnąć jedynie wtedy, kiedy będę łączyć kilka ról.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. MM MM

    właśnie stoimy przed takim wyborem…ale chyba na państwowe bym się nie zdecydowała

  2. punia_22 punia_22

    Jestem nauczycielem pracującym w przedszkolu i mamą 4-letniej Oliwi, sama wiem jakie to ważne, aby dziecko czuło się dobrze w przedszkolu. A grupy dzieci w przedszkolu nie powinny przekraczać 25 dzieci przyjętych do przedszkola (zapisanych), a bardzo często dyrektorzy placówek łamią tę zasadę!!!! Tłumacząc to tak jak autorka w artykule, a moim zdaniem to jest błędne. Gdyż nie raz byłam świadkiem, jak zbyt duża ilość dzieci w grupie zagrażała ich bezpieczeństwu. Nauczyciel ma tylko dwoje oczu i po za tym nie zawsze sale są przygotowane na taką ilość dzieci jak 30 i więcej. Ale mimo to polecam placówki publiczne, gdyż najwięcej się od nich wymaga i są kontrolowane przez Państwo i z wszystkiego muszą się rozliczać oraz ciągle podnosić standardy edukacyjne. Jestem ogromnie zadowolona jako mama gdyż widzę jak moja córcia chętnie idzie do przedszkola i dzięki niemu nabrała ogromniej śmiałości, a wcześniej była dzieckiem nieśmiałym. Polecam, ale to sprawa indywidualna każdego Rodzica.

  3. xxx xxx

    Dzieci zaczynają chodzić w swoim czasie, naprawdę nie ma sensu tego przyspieszać. Moje nie chodziły na roczek, trochę się martwiłam, zwłaszcza gdy niepokój wzbudzały komentarze obcych osób, ale teraz wiem, że dobrze, że nie skusił mnie zakup jeździka czy chodzika. dla mnie jeden i drugi to to samo.

  4. Justa Justa

    A ja się zgodzę jeśli chodzi o liczebnośc, jesteśmy w 3 grupie, w 1 grupie zapisanych było 30 osób, teraz grupa liczy 25, z czego zazwyczaj przychodzi 18….

Polecane tematy