Witaminy dla niemowlaka

Najnowsze badania wykazują dramatycznie niskie poziomy witaminy D3 nie tylko u dzieci, ale również dorosłych. Dlatego opieranie się na poglądzie, że mleko mamy dostarcza wszystkich cennych składników, jakich potrzebuje niemowlę, jest błędne. Brakuje w nim witaminy D3 i K.

W pierwszych miesiącach życia, a nawet na przestrzeni pierwszych lat należy zdecydować się na suplementację. Witaminę D zaleca się dodatkowo podawać nie tylko maluchom karmionym piersią (jak często mylnie się twierdzi), ale również w określonych przypadkach tym karmionym butelką.

Rola witaminy D

Witamina D odgrywa bardzo ważną rolę w pierwszych miesiącach życia dziecka. Pozwala na dynamiczny rozwój kości i zębów, tworzenie mocnych konstrukcji, odpornych na działanie czynników zewnętrznych (przeciwdziała osłabieniu zębów, kości, czy nawet wystąpieniu stanów zapalnych skóry). Głównie za sprawą utrzymania odpowiedniego stężenia wapnia i fosforu.

Ma bardzo ważne znaczenie z punktu profilaktycznego, mianowicie przeciwdziała krzywicy i osteoporozie oraz chroni przed zachorowaniem na cukrzycę insulinozależną. Osoby dorosłe dodatkowo zabezpiecza przed reumatoidalnym zapaleniem stawów, stwardnieniem rozsianym, a nawet chorobami nowotworowymi i schorzeniami układu nerwowego. Ostatnie badania sugerują ponadto, że witamina D3 może mieć ważny wpływ w działaniu profilaktycznym przeciw alergii.

Dlaczego spacery są takie ważne?

iStock_000011742381XSmallTeraz, gdy spojrzymy na rolę witaminy D, wszystko wydaje się jasne. Codzienne spacery, o których tak wiele się mówi w kontekście najmłodszych dzieci, są niezbędne z punktu widzenia dobroczynnego wpływu słońca.

Promienie słoneczne pozwalają bowiem na wytworzenie witaminy D. W okresach, kiedy przebywamy na zewnątrz najdłużej: od kwietnia do października zazwyczaj nasz organizm (tak jak organizm starszych dzieci) jest w stanie wyprodukować najwięcej witaminy D (a będąc precyzyjnym możliwa jest synteza tej witaminy z prowitaminy).

Suplementacja witaminy D3 u dzieci: najnowsze zalecenia

  • U dzieci urodzonych o czasie karmionych piersią 400 jednostek na dobę od pierwszych dni życia. Jednak uwaga, jeśli ostatnim trymestrze ciąży przyjmowałaś 400 jednostek witaminy D dziennie, możesz rozpocząć suplementację dopiero w 3. tygodniu życia dziecka (po uzgodnieniu z pediatrą).
  • U wcześniaków karmionych mlekiem mamy lub mlekiem modyfikowanym od 400 do 800 jednostek na dobę (dawkę ustala lekarz).
  • U dzieci karmionych w sposób mieszany – zaleca się przeliczenie ilości dostarczanej witaminy D wraz z mlekiem i indywidualną suplementację.
  • U dzieci urodzonych o czasie karmionych mlekiem modyfikowanym – zaleca się suplementację (400 jednostek na dzień, czyli jedna kapsułka twist off) jeśli ilość dostarczanej witaminy D wraz z mlekiem (mleko modyfikowane jest wzbogacane w witaminę D) jest niewystarczająca. Na przykład 100 ml Mleka Bebiko Junior 3 w 100 ml zawiera 27% zalecanej dawki witaminy D. Dlatego jeśli nasze roczne dziecko wypija co najmniej dwie porcje mleka (po 250 ml), suplementacja witaminą D3 nie będzie konieczna.

Suplementacja witaminą D3 u dzieci powyżej roku jest zalecana, jeśli dziecko dziennie spożywa mniej niż 500 ml mleka modyfikowanego. Jest ona również wskazana u szybko rosnących dzieci.

Suplementacja witaminą D3 latem

U ponad rocznych dzieci, które przebywają co najmniej dwie godziny dziennie na zewnątrz w miesiącach słonecznych (mają odsłonięte rączki, nóżki i twarz) w okresie od kwietnia do września można zrezygnować z suplementacji witaminą D3 (o ile oczywiście stosujemy odpowiednią dietę). W pozostałe miesiące suplementacja jest wskazana, jeśli dziecko nie pije mleka modyfikowanego (to jest wzbogacane w witaminę D). Produkty mleczne oparte na mleku krowim lub innym: mogą być bowiem niewystarczające.

  • W 100 g przegotowanego mleka krowiego znajduje się 0,1 µg (4 jednostki) witaminy D, czyli by zapewnić odpowiednią ilość witaminy D należałoby wypić 400 porcji 100 g mleka, czyli 4 litry mleka.
  • W mleku mamy znajduje się około 1,5 do 8 j.m. witaminy D w 100 ml
  • 1 j.m. to = 0,025 µg, czyli 400 j.m. = 10  µg.

Jesteśmy tu dla Ciebie. Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne. Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Olka k Olka k

    Takiego art potrzebowałam! Miałam mętlik w głowie, a teraz już wiem, co robić…

  2. elka elka

    A najgorsze ze lekarze zapominaja o tym, by uwrazliwic na to, jak wazna jest witamina D czy K.

    • Arletta Arletta

      Niestety wiele mam lekceważy podawanie witamin , a szkoda bo później płacz jest jak dziecko ma krzywicę…Podawałam Vita Dk do 3 miesięcy, teraz D i będę podawała do co najmniej 3 roku życia.

      • Dorota Dorota

        Witaminę D akurat warto podawać, podobnie jak witaminę K.
        Ja też podaję witaminę D – nawet mojej 4 latce (z przerwami na lato, późną wiosnę i wczesną jesień), kiedy witaminy D nie podaję

  3. Ananga Ananga

    Nonsens… cos co jest stałe dla wszystkich dzieci jak niski poziom witaminy K nie moze byc brane za anomalie. to tak jakby ktos powiedział ze dzieci maja po 10 palców a powinny mieć 12 wiec musimy im do szyc… ta suplementacja odbywa sie bodajże od 2006 roku i co wczesniej jakos nic sie nie działo. po prostu producenci dobrze lobbowali. Kasa i nic wiecej

    • Dorota Dorota

      Oj Ananga, zrobisz jak zechcesz :) Jednak nie mylmy pojęć. To, że najczęściej występują niedobory nie oznacza, że każde dziecko z tego powodu przeżyje krwotok, czy też jakieś inne niemiłe konsekwencje, jeśli witamina nie będzie dostarczana. Chodzi raczej o profilaktykę, czyli o to, by zapobiec ryzyku tam, gdzie jest ono większe (a tego niestety nie ocenimy w kilka dni po porodzie). To trochę jak ze szczepionkami: ale o tym już wkrótce na stronie. :)

  4. Mela Mela

    Moja mama zna się na tego typu rzeczach doskonale i uwrażliwiała mnie na tą kwestię, dlatego pilnuje pod tym wzgledem moich dzieiakow. Ja byly malutkie to nie bylo z tym problemu, ale teraz jak wystrzelily i rosna, to wole zapewniam im dodatkowa dawke witamin. Na mleko na szczecie nie musze je namawiac, a kupuje cos co sie nazywa ‚supermleko’ ma dodatkowa dawke wapnia i witaminy A i D. To wiadomo nie wystarczy – jeszcze odpowiednia dieta. Czasem trzeba sie nameczyc i naglowkowac, ale czego sie nie robi dla swoich dzieciakow :) pozdrawiam wszystkie mamy! :)

  5. Aneta Aneta

    Ja podaje witaminę D w tranie. Stosuje od lat ten z gala i są pozytywne efekty.

  6. Michalina Michalina

    my tez tran gal, my tez! moje dzieci Anitka i Pawełek miały kłopot, a to smak niedobry, a to kapsulki za wielkie, ale znalezlismy w koncu jakies wyjscie z sytuacji ;)

  7. mamuska mamuska

    ja musze czasem przekupywac synka zeby łyknął tran, pomocny był wybór smakowego Gal, teraz łatwiej nam to idzie, a jak bedzie juz starszy to sie przerzucimy na kapsułki

    • weronika weronika

      u mnie było to samo haha :D gal pomarancza i jakos przeszlo…

  8. Mariola Mariola

    wspanialy artykuł, az z przyjemnością sie czyta. Podawałam jednemu dziecku , podaję i drugiemu Vita D, oby inne mamy tez poczytaly i sie zastanowiły

  9. Ilona Ilona

    Właśnie z lekarzami tak trochę jest, że jak się ich nie pociągnie za język to trudno coś się czasem dowiedzieć, pediatrów niestety to też dotyczy, a przecież nie każda mama jest alfą i omegą z zakresu pediatrii, zwłaszcza przy pierwszym dziecku, dopiero z czasem człowiek nabiera rozeznania. Na początku mówią, że trzeba podawać wit. D i K przy karmieniu naturalnym i tak też podawałam, dopiero potem, kiedy córka miała już parę miesięcy poczytałam o podawaniu witaminy D i kiedy podpytałam pediatrę wytłumaczył łaskawie z czym wiążą się niedobory tej witaminy. Biorąc pod uwagę, że moja już teraz prawie roczna córcia nie przepada za jakimikolwiek rybnymi daniami i z natury jest niejadkiem, zalecił podawanie Bobik DHA bo w tych kapsułkach witamina D jest właśnie połączona z niezbędnymi do prawidłowego rozwoju kwasami omega3.

    • Antosia Antosia

      Dzięki Ilona za radę. :) Bo pediatrzy to są teraz mało pomocni i samemu trzeba często szukać co jest dobre dla dziecka, a jak ja mam pierwsze to tym bardziej.

      • Ilona Ilona

        Bardzo proszę, cieszę jak pomogłam, ja też częściej dowiaduję różnych rzeczy od innych mam niż od tzw. specjalistów..

    • Kama Kama

      Moja córka ani nie chce ryb ani produktów mlecznych, mleka modyfikowanego wogole nie chciała sprobowac takze akurat nam wrecz pediatra zalecił witamine D, jak byla malenka to podawalismy wlasnie bobik dk, o tym z dha nie słyszałam, ale chetnie wyprobuje, witamina d i kwasy omega to jeszcze lepsza sprawa.

      • Ilona Ilona

        no właśnie u takich niejadków jak nasze suplementacja jest raczej konieczna, moja dodatkowo ma skłonności do reakcji alergicznych na różne produkty, akurat ten Bobik DHA jest też bezpieczny dla alergików, więc już nie eksperymentuję z niczym innym.

Zobacz również