Wirusy karmimy a bakterie głodzimy. Rodzicu, pamiętasz o tej zasadzie?

Dziecko odmawia jedzenia, gdy jest przeziębione? Na samą myśl o obiedzie robi mu się niedobrze? Albo wręcz przeciwnie, ma zaskakujące życzenia kulinarne? Okazuje się, że nie jest to pozbawione sensu. Zmiana nawyków żywieniowych w trakcie choroby ma skracać czas powrotu do zdrowia. Dlatego zamiast zmuszać malucha do jedzenia, lub podawać dziecku cokolwiek, żeby tylko zjadło, dbaj o to, by dziecko piło. To naprawdę wystarczy. I na bieżąco reaguj na sytuację, podając dziecku z apetytem zdrowe lekkie dania i nie zmuszaj do posiłków malucha, który odmawia jedzenia.

Nie podawaj dziecku słodyczy w trakcie choroby

Dziecko nie je normalnie, gdy choruje? Grymasi? Odsuwa od siebie jedzenie?

Nie podawaj słodyczy, by maluch zjadł cokolwiek. Dbaj o to, by dziecko piło i poczekaj aż wróci apetyt. Nie decyduj się na słodkie przekąski z obawy przed skutkami głodówki.

Dlaczego to tak ważne?

Ponieważ słodka dieta jest niewskazana w trakcie infekcji, szczególnie tej wywołanej przez bakterie. Awersja pokarmowa u dzieci to reakcja obronna organizmu. Jeśli natomiast powodem choroby jest atak wirusów, domowe posiłki dostarczają wystarczająco dużo węglowodanów, by wesprzeć organizm w walce z chorobą.

Skąd wiadomo, że bakterie trzeba głodzić a wirusa karmić?

Zespół badaczy z Ruslana Medzhitova z Yale University udowodnił, że jeśli powodem infekcji jest wirus, dobrze jest jeść. Natomiast jeśli zaatakowała bakteria, zazwyczaj pojawia się awersja do jedzenia i krótka głodówka pozwala na zwalczenie przyczyny choroby.

Naukowcy dowiedli, że organizm w trakcie choroby uaktywnia różne procesy. Jeśli powodem złego samopoczucia jest wirus, dobrym pomysłem jest podanie dziecku rosołu, którego korzystne właściwości prozdrowotne zostały już wielokrotnie udowodnione. Natomiast w przypadku ataku bakterii, należy działać inaczej – pozwalając organizmowi na „zagłodzenie” przeciwnika.

Skąd to wiadomo?

Przeprowadzono eksperyment na myszach, którym podano bardzo zjadliwą bakterię. Część myszy karmiono pożywnym pokarmem, drugiej grupie pozwolono przez jakiś czas nie jeść. Okazało się, że w pierwszej grupie karmionych myszy śmiertelność była znacznie wyższa niż w drugiej. W drugiej turze zmodyfikowano zasady eksperymentu – zmieniając karmę, którą podawano myszom, usuwając z niej węglowodany i pozostawiając tłuszcze i białka. Efekty zaskoczyły naukowców, bo myszy wyzdrowiały.

Odwrotnie ma się w sytuacji do infekcji wirusowej. Badacze dowiedli w trakcie eksperymentu, że myszy zarażone wirusem grypy karmione mieszaną bogatą w glukozę zdrowiały szybciej, a te poddawane głodówce nie były w stanie poradzić sobie z infekcją.

Innymi słowy udowodnili, że dieta w trakcie choroby ma ogromne znaczenie.

Jak poznać, czy to infekcja wirusowa czy bakteryjna?

Większość infekcji u dzieci jest wywoływana przez wirusy, jednak bazowanie na tym twierdzeniu w trakcie ustalania menu jest dość ryzykowne.

Generalnie infekcje wirusowe mają zazwyczaj lżejszy przebieg (wyjątkiem jest grypa), dziecko może nieznacznie gorączkować (do 38 stopni), ma zazwyczaj nie najgorsze samopoczucie. Infekcja bakteryjna najczęściej przebiega z wyższą temperaturę ciała, w sposób znaczący pogarsza samopoczucie. To jednak nie w każdej sytuacji norma.

Niezależnie od typu infekcji – bakteryjnej, czy wirusowej, warto zapamiętać, żeby:

  • nie zmuszać dziecka do jedzenia,
  • nie podawać słodyczy,
  • zaproponować domowy rosół idealny na infekcje wirusowe,
  • podać dziecku mięso z rosołu bogate w cynk sprzyjający pracy układu odporności,
  • podawać kiszonki i jogurty (najlepiej przygotowane na bazie jogurtu naturalnego i owoców, a nie gotowe produkty dostępne w sklepie, które są mocno słodzone),
  • podawać sporo płynów dziecku,
  • przytulać malucha – by wspierać pracę układu odpornościowego.

Jesteśmy tu dla Ciebie. Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne. Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.