Toksoplazmoza w ciąży

komentarzy: 46 , aktualizacja: 27.09.2014 11:59:14

Niektórzy są zdania, że lepiej przejść toksoplazmozę przed ciążą niż potem martwić się, że choroba zaatakuje dziecko.

Z drugiej strony lekarze przekonują, że jeśli przez kilkanaście czy kilkadziesiąt lat nie zachorowaliśmy, to istnieje małe prawdopodobieństwo, że zarazimy się w ciąży. Musielibyśmy diametralnie zmienić styl życia, by narazić się na zachorowanie lub…mieć pecha.

Jakie są dobre wiadomości? Udowodniono, że kobiety, które przeszły toksoplazmozę przed zajściem w ciążę, nie są w stanie zarazić płodu. Po drugie istnieją pewne zasady, które pozwalają znacząco ograniczyć ryzyko zachorowania na toksoplazmozę.

Czy jednak stosując się do nich, można czuć się bezpiecznie? Kiedy choroba jest szczególnie groźna dla ciężarnej?

Toksoplazmoza – drogi zakbadanie na toksoplazmoze 300x201 Toksoplazmoza w ciążyażenia

Powszechnie uważa się, że toksoplazmozą można zarazić się od kotów. To prawda (więcej na ten temat). Odchody większości kotów zawierają pasożyty, które mogą wywołać toksoplazmozę.

Kot to podstawowy żywiciel pasożyta, który wywołuje toksoplazmozę. Cysty pierwotniaka w kocich odchodach mogą przetrwać długi czas. Nie wszyscy jednak zdają sobie sprawę, że toksoplazmozą można zarazić się także od ptaków, które mogą być żywicielem pośrednim: dlatego będąc w ciąży, warto zwracać uwagę na to, by po dokarmianiu ptaków na starówce dobrze umyć dłonie (a najlepiej jeśli możemy, warto sobie tego typu przyjemność w trakcie ciąży odpuścić).

Pasożytem może być ponadto skażone surowe mięso. W jaki sposób? Cysty mogą zostać na nie przeniesione chociażby przez muchy latające między kocią kuwetą a surowym mięsem przygotowywanym na obiad.

Pasożyt jest w stanie także przedostać się przez uszkodzoną skórę. W tym wypadku najczęściej narażeni na zachorowania są rzeźnicy, weterynarze, czy pracownicy laboratorium.

W Polsce przeciwdziała anty toxoplazma gondi stwierdza się u około 50% populacji.
70% kotów jest zakażonych pierwotniakiem i w kale wydziela cysty.
Każdego roku odnotowuje się 200-400 przypadków toksoplazmozy pierwotnej u dzieci (które zachorowały w trakcie ciąży, zarażając się od matki).
W 80% przypadków toksoplazmozą zaraża się człowiek poprzez zjedzenie niedogotowanego mięsa.

Toksoplazmoza w ciąży objawy

Przebieg toksoplazmozy w ciąży może być całkowicie bezobjawowy. Dlatego zakażona kobieta często w ogóle nie mia pojęcia, że do jej ciała wdarł się pierwotniak i eksploruje różne organy: zaczynając od węzłów chłonnych, poprzez mięśnie poprzecznie prążkowane, potem atakując mięśnie gładkie, a nawet niekiedy mózg, gałki oczne, czy rdzeń kręgowy.

Toksoplazmoza w ciąży może mieć także przebieg podobny do grypy. W takim wypadku obserwuje się bóle mięśni oraz powiększone węzły chłonne. Najgroźniejsze jest zarażenie chorobą w pierwszym trymestrze, kiedy infekcja powoduje zapalenie łożyska oraz przekazanie zakażenia do dziecka.

W pierwszym trymestrze istnieje największe ryzyko wystąpienia toksoplazmozy wrodzonej u dziecka: szacuje się je na poziomie 75%, w drugim trymestrze ta wartość zmniejsza się do 50%, a w trzecim trymestrze do 5%.

Toksoplazmoza a ciąża – ryzyko dla dziecka

Największe ryzyko u dziecka pojawia się wtedy, kiedy toksoplazmozą zaraża się kobieta w pierwszym trymestrze. Zakażenie toksoplazmozą może bowiem doprowadzić do poronienie i obumarcia płodu.

Zakażenie toksoplazmozą kobiety nie musi oznaczać, że dziecko również zachoruje. Objawy pojawiają się bowiem u 10% zarażonych płodów. Do najczęstszych objawów należą: wodogłowie, małogłowie, zapalenie siatkówki, znaczne opóźnienie umysłowe w rozwoju dziecka. Innymi konsekwencjami może być małopłytkowość, powiększenie wątroby, czy śledziony. Ponadto istnieje ryzyko przedwczesnego porodu oraz tego, że dziecko urodzi się z małą wagą urodzeniową.

Im mniej zaawansowana ciąża, tym ryzyko zachorowań na toksoplazmozę w ciąży niesie groźniejsze konsekwencje dla dziecka.

Lekarz zlecił Ci badanie na toksoplazmozę? A czy dał Ci również skierowanie na badanie w kierunku cytomegalii?  To groźna choroba, o której mówi się w Polsce rzadko i niewiele. Przeczytaj, dlaczego i jak możesz się przed nią ochronić!

sosrodzice

Dobry przewodnik portalu, który promuje racjonalne rodzicielstwo, zdrowe podejście do macierzyństwa i tacierzyństwa. Sos rodzice uwielbia dzieci, ale nie zapomina o rodzicach. Bo szczęśliwy rodzic to radosne dziecko. Banał? Ale jaki prawdziwy...Idziesz z nami? Zapraszamy!

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Current ye@r *

  1. Julia Julia / 26 lipca 2012, 06:55

    Mnie się wydaje, że nie warto panikować. Podobno 80% z pokolenia około-trzydziestek przechodziło toksoplazmozę w dzieciństwie :)
    Ja przechodziłam o czym świadczyły badania. Mam też w domu kota. Ale dbam o niego tak jak wcześniej dbałam. Czyszczę nawet kuwetę. Wszak nie liżę tej łopatki i zawsze myje ręce (co jest dla mnie oczywiste, bez względu na to czy jestem, byłam, będę czy nie będę w ciąży). To zwyczajna higiena, niezależnie od toksoplazmozy.
    U mnie w rodzinie każda kobieta miała toksoplazmozę i zgadzam się, że jest groźna (babcia miała nawet zmiany w mózgu z powodu choroby, jedno dziecko też straciła).
    Dbajmy więc o siebie, ale nie panikujmy :) Wbrew pozorom wcale nie jest tak łatwo zapaść na tę chorobę ;)

    • Dorota Dorota / 26 lipca 2012, 07:01

      A ja toksoplazmozy nie przechodziłam…się uchowałam :)

      • Julia Julia / 26 lipca 2012, 07:45

        czyli te 20% jednak istnieje… ;)

  2. myszak / 26 lipca 2012, 10:09

    W czasie ciąży nie miałam przeprowadzonego badania na toksoplazmozę.. być może dlatego, że były to wizyty na NFZ… W domu kota nie miałam, ale przyznam że w ciąży unikałam kontaktu z „obcymi” kotami. W miarę rozsądku oczywiście.

  3. anusia12346 / 26 lipca 2012, 12:29

    ja też nie przechodziłam

  4. Ewa / 26 lipca 2012, 12:33

    Też mam kota w domu i będąc w ciąży opiekowałam się nim jak zwykle… Wystarczy dbać o higienę rąk bo przecież nikt nie wyjada chyba kocich odchodów?;)

    • Dorota Dorota / 28 lipca 2012, 18:49

      Ewo, niby nie, ale jak spojrzy się na statystyki, ile osób przykłądowo nie myje rąk po skorzystaniu z toalety, to robi się słabo…

      • Ewa / 17 sierpnia 2012, 18:14

        Tak, domyślam się… Teraz to ja walczę by myć ręce zanim ktoś podchodzi do mojego dziecka, przynajmniej przychodząc z ulicy, autobusu, sklepu lub po wyjściu z wc… Niektórzy niestety mają z tym problem i twierdzą, że mam paranoje… (cytuje). No cóż, widać dla niektórych mycie rąk to wyczyn…

    • Agnieszka / 6 grudnia 2012, 20:02

      Kota nie mam, surowego mięsa nie jem, owoce i warzywa myję. Dwa tygodnie temu wyszło, że mam silną toksoplazmozę. Całe szczęście dzieci urodziłam dużo wcześniej zanim złapałam choróbsko.

      • Dorota Dorota / 7 grudnia 2012, 08:14

        Ech…może od ptaków ta tokso?

  5. sylwia / 17 sierpnia 2012, 13:21

    no ja niestety nie mam kota ani psa czy tam ptaka..a jestem zarazona…badania powtórzyłam, bo miałam nadzieje ze jednak wystąpił jakiś błąd laboratoryjny, ale niestety wyniki wyszły prawie że identyczne :(…boje sie masakrycznie. w poniedziałek ide do lekarza…jestem w 11 t.c

    • sosrodzice sosrodzice / 17 sierpnia 2012, 13:41

      Sylwio, dziękujemy Ci za komentarz. Pamiętaj, że dziecko mimo wszystko rzadko się zaraża od Matki. Napisz koniecznie, kiedy będziesz po wizycie u lekarza. Pozdrawiamy!

    • Ewa / 17 sierpnia 2012, 18:15

      Sylwio, nie denerwuj się, bo tym gorzej szkodzisz Dziecku! Będzie dobrze! :) Trzymamy za Was kciuki!

      • Monika / 20 sierpnia 2012, 10:55

        Witam Was dziewczyny.
        w kwietniu robiłam badania na toxo i niestety wyszły pozytywnie.Mój lekarz nie przepisał mi tabletek i kazał przyjść po 3 miesiącach żeby zrobić powtórne igm.Niestety wyszło pozytywnie a ja mogę być w ciąży.Boje się okropnie.Dodam że lekarz przed ponownym badaniem stwierdził że na 99% się wyleczyłam. Niestety się mylił:(((

        • Julia / 20 sierpnia 2012, 16:18

          Moniko. Na początku ciąży robiłam badania na toxo. Było to badanie w pakiecie standardowym. Wyszło pozytywnie jednak moja lekarz na podstawie wyniku stwierdziła,że prawdopodobnie przechodziłam toksoplazmozę w dzieciństwie,a wynik pozytywny to niejako „pozostałości” po niej, właściwie ślad,że była. Nie mniej kazała uważać i powtórzyć badanie jakoś w II połowie ciąży. Powtórzyłam. Wynik znów był pozytywny jednak stężenie mniejsze. Wówczas dowiedziałam się,że podobno ok.80% osób z mojego pokolenia przechodziło toxo w dzieciństwie,bo wtedy nie zwracano uwagi na takie sprawy.
          Po co Ci to piszę Moniko? Ano,aby Cię nieco uspokoić :-) Tamtą ciążę przechodziłam idealnie,dziecka nie zaraziłam. W obecnej ciąży moje badania na toxo wyszły w normie,a minął może rok od poprzednich. Ryzyko zarażenia drugiej córki jest takie samo jak to,że spadnie mi na dom fortepian ;-)
          Nie martw się. Kontroluj poziom, dbaj o siebie i ciesz się ciążą,bo to jedyny tak fajny czas kiedy „coś” kotłuje Ci się w brzuchu,sprawia,że masz zgagę od tego,a Ty i tak się cieszysz… ;-)

  6. natali / 15 lutego 2013, 09:38

    jestem w 8 tygodniu ciązy(czekalismy na to ponad dwa lata) i wyniki okazały że jestem zarażona toxo,jestem przerażona,lekarz odrazu przepisał mi antybiotyk.niemam w domu zwierząt ani nie jem surowego mięsa,co prawda mieszkam w holandi a tam pełno kotów i nieraz jakiegoś pogłaskam.Strasznie się boje

    • Dorota Dorota / 15 lutego 2013, 10:55

      Natali, najważniejsze, że toksoplazmoza została szybko rozpoznana. Nie ma sensu przejmować się na zapas (choć domyślam się, że to trudne)! Trzymaj się i pozdrowienia!

      • natali / 16 lutego 2013, 09:14

        hej dziękuje za słowa wsparcia,troche sie uspokoiłam,pisałam na forum z wieloma kobietam i wiele z nich po szybkim rozpoznaniu urodziła zdrowe maleństwa jestem dobrej myśli.pozdrawiam serdecznie!!!

        • mgiełka / 16 lutego 2013, 13:40

          Na pewno będzie dobrze, powikłania zdarzają się bardzo rzadko.

          • malamaluczka87 / 21 lutego 2013, 13:47

            Halo Natali, mam ten sam problem. Jestem w 13 tc i właśnie odebrałam wyniki toxo – IgM (-), IgG (+) i nie wiem czy to przebyta choroba czy jej obecność w tej chwili. IgG mam na poziomie 14,50. Zobaczymy co mi dzisiaj lekarz na to powie…. Jakie macie doświadczenia i jaką normę można uznać za bardzo wysoką?

          • Faisal / 15 czerwca 2013, 10:01

            GW znalazła sobie koljeny „istotny problem społeczny”, na ktf3ry musi zwrf3cić uwagę i pobudzić ogf3lnonarodową dysputę… Niedawno były to psie odchody… Co dalej? Stawiam na chomiki… Albo kanarki… No, ewentualnie rybki w akwariach…

        • Mamuska / 11 marca 2013, 18:26

          Ja dzis sie dowiedzialam ze testem zarazona a jestem w 10 t.c., krew mialam pobierana w 8 t.c. Strachu co niemiara. W poprzeniej ciazy nie bylam zarazona. Teraz dwa tyg czekania na nowy wynik. Strachu sie nie wyeliminuje, niestety

  7. realistka_1 / 21 lutego 2013, 14:19

    Dziewczyny, nie panikujcie na zapas! Nie warto, Wasze nerwy dziecko też wyczuwa, a jak jesteście w rękach lekarza, po prostu mu zaufajcie. Specjalista wie najlepiej, a każdą sytuację należałoby traktować indywidualnie.

  8. Klimczak / 5 kwietnia 2013, 11:48

    Ja miałam toksoplazmozę w ciąży ale najprawdopodobniej zaraziłam się wcześniej,naszczęście moja córeczka urodziła się zdrowa dziś ma 1,4 roku i wszystko jest ok.Tak że zawsze trzeba być dobrej myśli

  9. monika / 5 kwietnia 2013, 18:46

    Ja tez miałam toksoplazmoze w ciąży zrobiłam badania w 9 tygodniu,dostałam antybiotyk brałam go całą ciąże, byłam załamana. Teraz jestem bardzo szczęsliwa kiedy patrze na moją córke jest ZDROWA!!! ma 1,5 roku.

    • Dorota Dorota / 7 kwietnia 2013, 10:34

      Takie pozytywne komentarze są bardzo cenne :) Dziękuję, że je napisałyście :)

  10. Edzia / 16 maja 2013, 16:36

    Witam,jestem w 27 tyg.ciąży,właśnie dziś się dowiedziałam o tym ze mam podwyższoną toksoplazmozę.
    w pierwszym badaniu wyszła mi ujemna,natomiast dziś w drugim badaniu niestety okazało się że mam podwyższoną i to znacznie.Jestem poddenerwowana ,dostałam skierowanie do szpitala nie mam pojęcia co i jak będą mnie badać.Mam tylko nadzieję że nie zaraziłam dziecka.

  11. Edzia / 16 maja 2013, 16:43

    Witam,jestem w 27 tyg.ciąży i właśnie się dowiedziałam że mam podwyższoną toksoplazmozę .W pierwszym badaniu wyszła mi ujemna,jestem poddenerwowana nie wiem co będzie z maluszkiem który się rozwija we mnie.Zapomniałam dodać że też mam kota,który jest kastratem, nie sprzątam mu jak zawsze go głaszcze.Dostałam skierowanie do szpitala nie mam pojęcia co i jak będą mnie badać.

    • Jola22 / 18 maja 2013, 09:19

      Edzia, nie przejmuj się. Moja bratowa miała podpobną sytuację i wszystko dobrze się skończyło. Gorsze jest zakażenie na początku ciąży…

  12. patrycja / 12 lipca 2013, 15:43

    witam robilam ostatnio badania i wyniki mam takie toksoplazmoza-IgG 45,80IU/ml
    nieobecne: =10
    toksoplazmoza-IgG DODATNI.
    MOZE MI KTOS POWIEDZIEC CO TO ZNACZY? TO MOJ ADRES patrycjaW1987@wp.pl

    • patrycja / 12 lipca 2013, 15:47

      nieobecne =10

      • Dominika / 16 lipca 2013, 13:06

        witam!!! proszę o pomoc zaszłam w ciąże bardzo byliśmy z mężem szczęśliwi na samym początku miałam bóle takie jak na @ wszyscy uspakajali ze to normalne zrobiłam badania na różyczke wyszło ze przechodziłam cytomegalie mam odporność lecz na toksoplazmoze brak odporności i wtedy rownież dowiedziałam się że serduszko mojej dzidzi nie podieło pracy przezyłam szok lecz nie wieżyłam poszłam do innego lekaża potwierdził diagnoze a puzniej jeszcze do szpitala mieszkam we francji i szpital tutaj jest najwiarygodniejszym zródłem jakieś 2 tygodnie przed wizytą czułam ze jak bym przechodziła grypę utrzymuje się to do dzisiaj czekałam na poronienie samoistne nic dostałam cytotec w szpitalu dostałam niewielkich skurczy i plamienie lecz nie krwi tylko taki sluz brązowy w srode mam wizyte co dalej jestem zaniepokojona ze nic z tego potrzebny bedzie zabieg dodam ze to był 7 tydzien kiedy serduszko powinno już bić zdesperowana odwiedziłam wszystkie możliwe osrodki ale nic nie dało się zrobić pocieszenia tylko niestety tak się zdaza :( ale mnie martwią te bóle mięsni kości głowa mi pęka jestem tak osłabiona jak bym miala grype ale to nie grypa błagam o pomoc czy moglam się zarazic toksoplazmozą zaraz po zrobieniu badan ???

  13. ciężarówka / 2 września 2013, 16:44

    Ja też ma toxy. Od zawsze byłam „kocią mamą”, do niedawna miałam 3koty, więc mimo mycia rąk musiałam się kiedyś jakoś zarazić. Lekarz zlecił mi badanie potwierdzające czy jest to sprawa z dawna czy z teraz. Na razie nie panikuję, bo mam na względzie DOBRO dzieck- lekarz wie, co robi. Odwagi i powodzenia wszystkim załamanym.

  14. KK / 28 września 2013, 10:16

    Na szczęście moje wyniki wyszły dobrze, ale bardzo sie martwilam bo nie stronie od kotow, przeciwnie mam ich w domu 3 ;)

  15. Gabi / 9 grudnia 2013, 16:24

    Witam chciałam żeby ktoś pomógł mi odczytać wyniki badan toksoplazmozy
    igG:>650
    igM 0,256
    co mam z tego zrozumieć,że jestem zarażona?Bardzo prosze odpowiedz..

  16. Elizka / 23 grudnia 2013, 20:51

    Witam , mam prośbe czy moze mi ktos pomoc w odczytaniu wynikow na toxoplazmoze ?
    toxo gondii w klasie IgG >650.00 IU/ml
    toxo gondii w klasie IgM dodatni (1.47) COI
    Toxo IgG ujemny3
    Toxo IgM ujemny 1.0
    Prosze o pomoc piszcie na elka26111985@wp.pl

    • Elizka / 23 grudnia 2013, 20:59

      Toxo IgG
      ujemny 3
      Toxo IgM
      ujemny 1.0
      W pierwszym komentarzu nie ukazalo sie wszystko , to druga czesc wynikow , Prosze o pomoc !!!

  17. Lena / 5 kwietnia 2014, 09:18

    Niestety tego typu artykuły obwiniają za chorobę prawie zawsze koty, prawda jest taka, że trzebaby dosłownie zjeść odchody kota aby się zakazić, znacznie bardziej niebezpieczne jest zjedzenie surowego/niedogotowanego mięsa, krojenie go gołymi rękami a nawet prace w ogrodzie bez rękawiczek ochronnych, kobiety z atopowym zapaleniem skóry powinny uważać w szczególności-mogą bardzo szybko się zakazić poprzez uszkodzoną skórę. Niestety jak to powiedział kiedyś mój wykładowca przy każdej chorobie musi być główny winny, w tym wypadku ludzie wybrali kota a główne przyczyny zakażenia bo aż 80% pochodzą z zakażenia jedzenia/oprawiania mięska. Ba nawet jadąc tramwajem możemy się zakazić, dotykając zakażonego miejsca.

    • Dorota Dorota / 5 kwietnia 2014, 22:08

      W artykule jest też o ptakach ;) więc nie tylko koty :)

  18. Aśka / 22 kwietnia 2014, 15:14

    Wszyscy tak się boją kotów, a i tak ponad 70% zakażeń pochodzi od NIEDOGOTOWANEGO mięsa,a nie od kota! ;/ dlatego mój lekarz na wstępie mi powiedział, że ja się tego bać raczej nie muszę, skoro od nastu lat jestem wegetarianką ;-) no i jeszcze jedna kwestia: od kota też się nie zaraża przez zwykłe głaskanie, tylko przez czyszczenie odchodów i brak higieny… Nie wiem, jak niektóre matki przygotowują się do ciąży jak nie mają podstawowej wiedzy na ten temat…

  19. Paula / 9 czerwca 2014, 21:09

    Witam. Jestem w 27 tygodniu ciąży i dopiero teraz dowiedziałam się że mam toksoplazmozę. Nie wiem co mam robić bo to jest moja pierwsza ciąża i boje się o moją córkę że może jej się coś stać. :(

  20. km21666 / 4 lipca 2014, 17:59

    Witam, chcialabym zapytac jak to jest z ryzykiem dla dziecka jesli bylam badana na toksoplazmoze w marcu i wynik wyszedl ujemny i teraz w czerwcu robilam powtornie to badanie i wynik wyszedl ponad 800. jakie jest ryzyko dla dziecka, dodam ze termin mam na koniec lipcabiore od dzisiaj antybiotyk rovemacine czy cos takiego. blagam pomozcie bardzo sie boje ze mojemu malenstwu moze sie cos stac… :(

    • km21666 / 4 lipca 2014, 18:01

      dodam jeszcze ze ani w kwietniu i maju nie bylam na to badania wiec nie wiem kiedy doszlo do zakazenia i jakie niesie to ryzyko…

  21. Natalia / 16 lipca 2014, 10:03

    Dziewczyny, ja miałam toksoplazmozę podczas pierwszej ciąży. Wykryta podczas pierwszego badania, pierwszy trymestr. Przez jakiś czas brałam rovamicinę, ale potem lekarz (po badaniu awitności bodajże) powiedział, że zakażenie jest sprzed ciąży i nie muszę dalej brać antybiotyku. Całą ciążę się strasznie bałam, synek urodził się o czasie (3 dni przed terminem), całkowicie zdrowy, wszystkie następne badania wyszły prawidłowo (ale robione dopiero po 3 miesiącu życia, bo wcześniej np. usg jamy brzusznej wykazywało nieprawidłowości, jak się okazało, za krótki czas minął od porodu). Dziś ma prawie 3 lata, rozwija się świetnie, pod niektórymi względami szybciej niż rówieśnicy. IgG ma dodatnie – miał badanie po porodzie. Może kiedyś w przyszłości coś wyjdzie, ale równie dobrze może wyjść z innego powodu. Także głowa do góry, na pewno będzie dobrze :)