Testujemy emulsje do kąpieli

Maleńkiemu dziecku chcemy dać najwięcej i najlepiej jak tylko możemy.  Chcemy, aby ubranka prane były w najodpowiedniejszym środku, aby nie uczulić dziecka niepotrzebnie. Tak samo chcemy dbać o delikatną skórę, począwszy od stosowania odpowiednich pieluszek, chusteczek i kremów, na emolientach do kąpieli kończąc. Właśnie tym ostatnim postanowiłam przyjrzeć się z bliska.
Rynek kosmetyków dla dzieci, już od 1 dnia życia, jest szeroki. Wśród nich moją uwagę zwróciły emolienty do kąpieli.
Czym różnią się od dostępnych w każdym sklepie wielobranżowym płynów i żeli?
Przede wszystkim składem. Emolienty, a więc emulsje, w swoim składzie mają wysokie stężenie parafiny ciekłej. Ma to bezpośredni wpływ na efekt natłuszczenia skóry dziecka w trakcie i po kąpieli (nie trzeba dodatkowo stosować oliwek po kąpieli, jeśli delikatnie wytrzemy dziecko z wody, na skórze dziecka pozostanie niewielka, nieśliska, bezpieczna natłuszczająca powłoka, właśnie parafiny ciekłej).

Parafina ciekła tworzy oleistą powłokę na warstwie rogowej naskórka, zapobiegając nadmiernemu parowaniu wody z powierzchni skóry i zapewniając jej tym samym odpowiednią wilgotność i natłuszczenie. Zaleca się stosowanie kąpieli w emulsjach o podwyższonym stężeniu parafiny u dzieci z suchą skórą, wrażliwą, czy atopową. Jednak jeśli stężenie będzie mniejsze niż „lecznicza” dawka, swobodnie możemy wybierać emulsję do codziennych kąpieli naszego maleństwa.

Kolejna różnica w stosunku do płynów to brak występowania piany. Zwłaszcza podczas kąpieli najmłodszych dzieci jest to istotne. Unikamy niewypłukania mydlin z „zakamarków” naszego malca, a więc odkładania się kosmetyku. Naturalnie produkt jest bezpieczny w przypadku dostania się go do oczu.

Emulsje w wodzie dają delikatnie mętny kolor wody, lekko białawy. Nie pienią się, bez względu na kolejność dodania (ja zawsze wlewałam emulsję jako pierwszą, następnie dodawałam wody, a więc prawdopodobieństwo spienienia się emulsji było największe), zapach jest niezwykle delikatny i bardzo przyjemny. Coraz częściej można je kupić również w dużych sklepach wielobranżowych z dobrze zaopatrzonym działem dziecięcym (jeszcze rok temu były dostępne niemal wyłącznie w aptekach).

Rynek emulsji nie jest mały. Każdy z producentów ma w swojej ofercie nie tylko uniwersalną emulsję do kąpieli, ale również szampony do włosów, lecznicze emulsje lub żele ze zwiększonym stężeniem parafiny ciekłej, kremy, mydła w kostkach, olejki, balsamy etc. Którego zatem producenta wybrać? Poniżej przedstawiam porównanie 3 wyrobów producentów, najczęściej, a więc najłatwiej dostępnych na naszym rynku.

OILATUM


Emulsja do kąpieli występuje w kilku postaciach: Oilatum, Oilatum Soft, Oilatum Baby. Dodatkowo emulsja Oilatum dostępna jest również w wersji importowanej (mniej ozdobne pudełko, angielska instrukcja).

Skład:1 g emulsji zawiera: substancję czynną: parafinę ciekłą lekką 634 mg; substancje pomocnicze: acetylowane alkohole lanoliny, palmitynian izopropylu, dilaurynian glikolu etylowego 400, Arlatone T, aromat „Floral spice”.
Pojemności i ceny:150ml/21,43zł, 250ml/32,55zł, 500ml/58,69zł
Dawkowanie:Kąpiel dla dzieci: Do wypełnionej wodą wanienki dodać 1-2 zakrętek Oilatum. Obmyć delikatnie dziecko wodą. Osuszyć skórę ręcznikiem.
Kąpiel dla niemowląt: Do wypełnionej wanienki dodać 1/2-2 zakrętki Oilatum. Obmyć delikatnie wodą. Osuszyć skórę ręcznikiem.
Preparat można również stosować bezpośrednio na skórę, jako natłuszczenie.
Przeciwwskazania:Nie stosować w nadwrażliwości na parafinę ciekłą lub którąkolwiek z substancji pomocniczych leku, doustnie.
Działania niepożądane:Podczas stosowania Oilatum mogą wystąpić objawy skórne (rumień, pokrzywka), uczulenie na składniki leku.

MOJA OCENA:

Emulsja wygodna w aplikacji za pomocą nakrętki, niewielka zakrętka o porowatej powierzchni nie ślizga się w dłoni, emulsja niezwykle wydajna (500ml wystarcza spokojnie na 2-3 miesiące codziennego stosowania). W okresie zimowym stosowałam nawet 3 zakrętki do wanienki, w okresie od wiosny do jesieni – 2, a więc sporo.

Oilatum, import równoległy

Skład:1g emulsji do kąpieli zawiera: substancję czynną: parafinę ciekłą lekką 634mg;
Substancje pomocnicze: acetylowane alkohole lanoliny, palmitynian izopropylu, dilaurynian glikolu etylowego 400 (PEG 400DL), Polyoxyethylene 40 Sorbital Septaoleate (różnica z wersją nie-importowaną), aromat „Floral Spice”.
Pojemności i ceny:250ml/29,79zł, 500ml/47,39zł
Dawkowanie:Kąpiele dla niemowląt: Do wypełnionej wodą wanienki dodać 1/2- 2 zakrętki Oilatum. Obmyć delikatnie dziecko wodą. Osuszyć skórę ręcznikiem.
Kąpiele dla dzieci: Do napełnionej wodą wanienki dodać 1-2 zakrętki Oilatum. Zanurzone ciało delikatnie masować gąbką, a następnie osuszyć skórę ręcznikiem.
Preparat można również stosować bezpośrednio na skórę, jako natłuszczenie.
Przeciwwskazania:Nie stosować w nadwrażliwości na parafinę ciekłą lub którąkolwiek z substancji pomocniczych leku, doustnie.
Działania niepożądane:Podczas stosowania Oilatum mogą wystąpić objawy skórne (rumień, pokrzywka), uczulenie na składniki leku.

MOJA OCENA:

Emulsja w działaniu, użyciu, wydajności identyczne jak w produkcie nieimportowanym. Przewagą jest cena, niższa nawet o 10zł przy opakowaniu 500ml.

Oilatum Soft

Skład:Skład (1 gram): patafina ciekła lekka 634 mg, acetylowane alkohole lanoliny, palmitynian izopropylu, dilaurynian glikolu etylenowego 400, Arlatone T, aromat
Pojemności i ceny:150ml/23,76zł, 250ml/35,54zł, 500ml/54,20zł
Dawkowanie:Kąpiele dla niemowląt i dzieci: do wypełnionej wodą wanienki dodać 1-2 nakrętki emulsji Oilatum. Zanurzone ciało delikatnie masować dłonią lub przeznaczoną do tego myjką. Po zakończeniu kąpieli delikatnie osuszyć skórę ręcznikiem.
Preparat można również stosować bezpośrednio na skórę, jako natłuszczenie.
Przeciwwskazania:Nie stosować w nadwrażliwości na parafinę ciekłą lub którąkolwiek z substancji pomocniczych leku, doustnie.
Działania niepożądane:Podczas stosowania Oilatum Soft mogą wystąpić objawy skórne (rumień, pokrzywka), uczulenie na składniki leku.

MOJA OCENA:
Różnica z Oilatum jest niewielka. Zauważalne jest mniej trwałe natłuszczenie skóry, ładniejsze opakowanie, przyjemniejszy, bardziej kwiatowy zapach i niestety mniejsza wydajność. Jednak dla dziecka bez problemów skórnych, będzie tak samo dobra jak poprzednie wymienione emulsje.

Oilatum Baby



Skład:Paraffinum Liquidum, Isopropyl palmitate, PEG-8 Dilaurate, Cetyl Acetate, PEG-40 Sorbitan Peroleate, Stearyl Acetate, Oleyl Acetate, Acetylated lanolin Alcohol.
Pojemności i ceny:500ml/64,50zł
Dawkowanie:Do wypełnionej wodą wanienki dodać 1-2 nakrętki emulsji Oilatum. Zanurzone ciało delikatnie masować dłonią lub przeznaczoną do tego myjką. Po zakończeniu kąpieli delikatnie osuszyć skórę ręcznikiem.
Przeciwwskazania:Nie stosować w nadwrażliwości na parafinę ciekłą lub którąkolwiek z substancji pomocniczych leku, doustnie.
Działania niepożądane:Podczas stosowania Oilatum Soft mogą wystąpić objawy skórne (rumień, pokrzywka), uczulenie na składniki leku.

MOJA OCENA:
Emulsja jest zdecydowanie delikatniejsza. Już przy pierwszym dotyku widać, że jest przeznaczona specjalnie dla dziecka. Nie wydaje mi się jednak by była lepsza od pozostałych emulsji Marki Oilatum. Dodatek w nazwie „Baby” ma za to wpływ na cenę…

EMOLIUM


Marka Emolium to linia specjalistycznych produktów do kompleksowej pielęgnacji skóry suchej, podrażnionej i atopowej. Emolienty występują w różnych postaciach: kremów, maści, płynów i olejków do kąpieli, żeli i kostek toaletowych do mycia. Podzielone są przez producenta ze względu na rodzaj skóry: skóra sucha, wrażliwa i podrażniona; skóra bardzo sucha, podrażniona i swędząca; skóra nadwrażliwa, popękana.

Według badań przeprowadzonych z użyciem kosmetyków marki Emolium, możemy zakwalifikować produkty do grupy leków. W każdej z grup znajdują się emulsje do kąpieli, które można stosować u dzieci i niemowląt, a także u dorosłych.

Emolium

Skład:(substancje aktywne): Olej parafinowy 65 g, trójglicerydy kwasu kaprylowego i kaprynowego 7 g, olej macadamia 3 g, masło shea 3 g, olej avocado 2 g, trójglicerydy oleju z kukurydzy 2 g, palmitynian izopropylu 7,7 g.
Pojemności i ceny:200ml/25,33zł, 400ml/38,99zł
Dawkowanie:Kąpiel dla dorosłych: O ile lekarz nie zaleci inaczej: do napełnionej woda do połowy wanny dodać 30 ml preparatu (1 miarkę). Kąpiel powinna trwać około 15 minut. Następnie delikatnie osuszyć skórę ręcznikiem, bez wycierania.Kąpiel dla dzieci i niemowląt: O ile lekarz nie zaleci inaczej: do wypełnionej wodą wanienki dodać 15 ml preparatu (1/2 miarki). Kąpiel powinna trwać około 15 minut. Następnie delikatnie osuszyć skórę ręcznikiem, bez wycierania.
Właściwościodbudowuje płaszcz hydrolipidowy skóryodżywia i natłuszcza skóręeliminuje uczucie wysuszenia, ciągnięcia i swędzenia
wiąże wodę w skórze
ogranicza przeznaskórkową utratę wody
ma właściwości myjące
nie zawiera barwników i substancji zapachowych
jest hypoalergiczna
Emulsja do kąpieli Emolium posiada pozytywną opinię Instytutu Matki i Dziecka
Jest rekomendowana do pielęgnacji skóry dzieci i niemowląt.
WskazaniaCodzienne odżywianie i higiena skóry:bardzo suchej, szorstkiej i popękanejpodrażnionej, swędzącej

Moja ocena:

Emolium jest zdecydowanie lekiem i tak należy go traktować. Producent zachęca do codziennego korzystania z kosmetyku. Ja jednak jestem zdania, że podawanie dziecku leku bez potrzeby, jeśli dziecko nie ma problemów skórnych jest zbędne, a nawet może być szkodliwe. Sama emulsja jest bardzo przyjemna, delikatnie pachnie, pozostawia na skórze delikatną, nieco śliską powłokę, która zapewnia nawilżenie (przy osuszaniu skóry, a nie wycieraniu pozostaje na dość długo wrażenie „nakremowanej” skóry).

Trójaktywna emulsja do kąpieli Emolium P, Lek przeznaczony dla skóry nadwrażliwej, popękanej

Skład:Mineral Oil, Isopropyl Palmitate, Caprylic/Capric Triglyceride, Laureth-9, PEG-40 Sorbitan Peroleate, C12-13 Pareth-3, Macadamia Ternifolia Oil, Spent Grain Wax, Persea Oil, Butyrospermum Parkii (Shea Butter), Phenethyl Alcohol, Caprylyl Glycol, Undecyl Alcohol, PEG-8, Tocopherol, Ascorbic Acid, Ascorbyl Palmitate, Citric Acid.
Pojemności i ceny:200ml/29,66zł
Dawkowanie:Kąpiel dla dorosłych: O ile lekarz nie zaleci inaczej: Do napełnionej wodą do połowy wanny dodać 30 ml preparatu (1 miarkę). Kąpiel powinna trwać około 15 minut. Następnie delikatnie osuszyć skórę ręcznikiem, bez wycierania.Kąpiel dla dzieci i niemowląt: o ile lekarz nie zaleci inaczej: do wypełnionej wodą wanienki dodać 15 ml preparatu (1/2 miarki). Obmyć dziecko wodą, a następnie delikatnie osuszyć jego skórę ręcznikiem, bez wcierania.
Preparat ma właściwości myjące. Podczas kąpieli z dodatkiem Emulsji do kąpieli Emolium P nie należy stosować innych środków myjących. W ciągu około 5 minut po kąpieli należy posmarować skórę odpowiednim emolientem. Ochroni to nawilżoną podczas kąpieli skórę przed wtórnym wysuszeniem i ponownym wystąpieniem świądu.
WłaściwościDziała równolegle:przeciwświądowohamująco na rozwój bakterii na skórze regenerująco
Dzięki bezwodnej formule (84,4% substancji lipidowych) oraz połączeniu opatentowanych substancji aktywnych natychmiast łagodzi świąd, uzupełnia lipidy warstwy rogowej naskórka oraz długotrwale odbudowuje płaszcz
hydrolipidowy skóry.
WskazaniaPrzeciwświądowa pielęgnacja i odżywianie skóry:podrażnionej i swędzącej,bardzo suchej, szorstkiej i popękanej

Moja ocena
Zdecydowanie przeznaczony do leczenia kłopotów skórnych. Niewielkie opakowanie dodatkowo zniechęca do codziennego korzystania z leku. W przypadku tej emulsji nie podjęłabym się korzystania z niej bez konsultacji z lekarzem. Zdecydowanie odradzam używanie tej emulsji profilaktycznie! Sam skład jest na tyle zagadkowy, że nie jesteśmy w stanie wiedzieć na pewno CO jest zawarte w emulsji. Poniżej krótkie wyjaśnienia zawartych składników.

Krótki „słownik” substancji użytych przez producenta:

  • Stimu-Tex® – wosk przygotowany na drodze ekstrakcji z wysłodzin jęczmiennych.
  • Alchem® – alkohol undecylowy.
  • Polidokanol – należy do grupy polialkilenowych eterów glikolowych.
  • Trójglicerydy oleju z kukurydzy – otrzymywane z tłoczonego na zimno oleju z nasion kukurydzy.
  • Olej macadamia – olej otrzymywany z orzechów Macadamia ternifolia, bogaty w fitoserole i lecytynę.
  • Masło shea – uzyskiwane z nasion drzewa masłowego Magnifolia.
  • Olej avocado – uzyskiwany z tłoczonych na zimno dojrzałych owoców avocado.
  • Olej parafinowy – ciekła parafina, mieszanina stałych węglowodorów nasyconych.

OILLAN


Seria Oillan powstała z myślą o pielęgnacji skóry wrażliwej i alergicznej. Dolegliwości te towarzyszą często takim chorobom, jak: atopowe zapalenie skóry, łuszczyca i rybia łuska. Oparte na emolientach produkty Oillan, dzięki delikatnym, hipoalergicznym składnikom przeznaczone są zarówno dla dzieci jak i dla dorosłych.

  • produkty zapewniają skórze odpowiednią wilgotność i poziom natłuszczenia
  • zastosowano specjalnie dobrane składniki pod względem dermatologicznym
  • nie zawierają substancji zapachowych, konserwujących i barwiących
  • produkty Oillan są bardzo dobrze tolerowane przez skórę.

Kosmetyki firmy Oillan mają bardzo bogatą ofertę. Dostępne są nie tylko w aptekach, ale również w dużych supermarketach lub drogeriach z dobrze zaopatrzonym działem dziecięcym.
Ze względu na skład wyróżniamy 2 rodzaje emulsji do mycia ciała

Oceanic Oillan, natłuszczająca emulsja, do kąpieli dermatologicznej

Skład:Paraffinum Liquidum, Isopropyl Myristate, C12-13 Pareth-3, PEG-40 Sorbitan Peroleate, PEG-9 Laurate. Parafina ciekła 64%.
Pojemności i ceny:150ml/15,65zł, 250ml/23,13zł, 500ml/36,99zł
Dawkowanie:Dodać 1-3 nakrętek emulsji do kąpieli, pozostać w kąpieli 10-20 minut, następnie osuszyć delikatnie skórę. Nie pozostawia osadu w wannie.
Można stosować także miejscowo bezpośrednio na zwilżoną skórę.
Właściwości, wskazaniaEmulsja ma neutralny zapach. Nie pozostawia osadu na wannie. Posiada pozytywną opinię Centrum Zdrowia Dziecka. Przeznaczona jest do codziennej pielęgnacji skóry niemowląt powyżej 6 miesiąca życia, a w przypadkach dermatologicznie uzasadnionych – powyżej 1 miesiąca życia.
PrzeciwwskazaniaNadwrażliwość na którykolwiek ze składników preparatu.

Moja ocena
Według mnie najlepsza z emulsji. Cenowo atrakcyjna, niezwykle wydajna, pachnąca delikatnie i przyjemnie. Faktycznie nie pozostawia osadu na ściankach wanienki. Nawilża już w trakcie kąpieli. Skóra posiada delikatną powłokę natłuszczenia po kąpieli, nawet po „normalnym” wytarciu ręcznikiem. Można stosować profilaktycznie, np. w okresie zimowym, kiedy skóra jest bardziej narażona na wysuszenie.

Oceanic Oillan Forte, emulsja ochronna do mycia ciała

Skład:Aqua, Paraffinum Liquidum, Cocamidopropyl Betaine, Ammonium Lauryl Sulfate, Glycerin, Acrylates Copolymer, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Panthenol, Glycyrrhiza Glabra Root Extract, Trideceth-6, Neopentyl Glycol Diheptanoate, Arginine, Borago Officinalis Seed Oil, Allantoin, Acrylamide/Sodiu, Acrylate Copolymer, Ethylhexylglycerin, Butylene Glycol, MEthylisothiazolinone, Phenoxyethanol, Polyester-7.
Pojemności i ceny:250ml/25,69zł, 500ml/41,79zł
Dawkowanie:Nanieść na wilgotną skórę, spłukać letnią wodą, a następnie delikatnie (nie pocierając) osuszyć skórę ręcznikiem.
Właściwości, wskazaniaEmulsja do mycia ciała łagodnie oczyszcza i pielęgnuje suchą oraz podrażnioną skórę, nie naruszając jej naturalnej bariery ochronnej. Olej z ogórecznika lekarskiego i olej jojoba (1%), dostarczając skórze niezbędnych kwasów tłuszczowych, eliminują uczucie napięcia oraz przesuszenie, swędzenie i łuszczenie się skóry. D-pantenol i ekstrakt z lukrecji łagodzą podrażnienia i zaczerwienienia. Parafina ciekła (5%) tworzy delikatną warstwę ochronną na powierzchni skóry, chroniąc ją przed nadmierną utratą wody.
Preparat zalecany we wspomaganiu terapii schorzeń dermatologicznych, m.in. atopowego zapalenia skóry, trądziku, łuszczycy czy tzw. rybiej łuski.
PrzeciwwskazaniaNadwrażliwość na którykolwiek ze składników preparatu.

Moja ocena:
Emulsja Oillan Forte również należy do grupy leków dermatologicznych. Doskonały w przypadku nietolerancji mydła. pH neutralne dla skóry skłania do stosowania w uzasadnionych przypadkach. Właściwości zapachowe, natłuszczające ma zbliżone do wszystkich wcześniej wymienionych emulsji. Jak w przypadku Emolium P nie polecam do stosowania profilaktycznie.

Reasumując: można napisać, że jedynie Oilatum nadaje się do codziennego stosowania jako emulsja do kąpieli dla dziecka i niemowlęcia bez kłopotów skórnych. Pozostałe kosmetyki działaniem i przeznaczeniem są zbliżone do grupy leków lub są nimi faktycznie.

Wszystkie wymienione emulsje nieznacznie różnią się pod kątem zapachowym, wydajności czy faktycznego natłuszczenia skóry. Generalną różnicą poza wskazaniami jest cena.

Osobiście używałam najczęściej Oilatum w wersji importu równoległego, w okresie zimowym zastępując emulsją Oillan. Moja córka nie ma i nie miała kłopotów skórnych, dzięki czemu taka profilaktyka zapewniła jej miłą w dotyku, natłuszczoną skórę, a mnie spokój o stan zdrowia dziecka.

Jeśli nie ma potrzeby, można już od pierwszych dni stosować zwykłe żele czy mydła do kąpieli. Jednak ze względu na silną pianę nie polecam stosowania u dziecka, które jeszcze nie siedzi i nie korzysta de facto z przyjemności pluskania się w wanience .

Drodzy Rodzice, uwaga. Mamy dla Was konkurs. Napiszcie, jak wspominacie pierwszą kąpiel. Najciekawsze odpowiedzi nagrodzimy emulsją do kąpieli Emolium. Do rozdania mamy cztery opakowania. Czekamy na Wasze komentarze. Szczegółowy regulamin dostępny jest tutaj.

Mam na imię Julia. Jestem mamą dwóch żywiołowych księżniczek - Łucji i Barbary. Biorąc pod uwagę najnowsze trendy jestem mamą z innej planety. Kocham swoje córki i właśnie dlatego stosuję dyscyplinę, okazuję miłość, ale też niezadowolenie. Uprawiam wariactwa, kiedy jest na to pora, a kiedy trzeba odsuwam je na bok żeby zrobić obiad czy wypić kawę. Nie stosuję tzw. bezstresowego wychowywania, bo jego "efekty" widziałam (i widzę) i odczułam w pracy zawodowej (od prawie dekady uczę dzieci w różnym wieku – od przedszkola po liceum i dorosłych, z różnych środowisk). Wychodzę z założenia, że człowiek musi poznać życie żeby wiedzieć z czym będzie się mierzył przez następnych kilkadziesiąt lat.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. edyta edyta

    Pierwsza kąpiel była dla Nas wielkim sprawdzianem. Kąpanie malutkiej istotki w niby małej wanience z małą ilości wody a czuliśmy jakbyśmy malucha kąpali w morzu pełnym wody ;) kąpiel była spokojna powolna, delikatnie myliśmy synka jednocześnie go masując. W tle leciała cicha muzyka mąż jednocześnie nucił w rytm piosenki. Staraliśmy się wszystko mieć zorganizowane aby odbyło się bez stresu .

  2. Sylwia Sylwia

    Ponieważ już w szkole rodzenia polecono mi Oilatum oczywiście dodałam go do pierwszej i potem do każdej następnej kąpieli mojego dziecka. A ta pierwsza kąpiel… był to dla mnie ogromny stres. Na szczęście mama przybiegła mi z pomocą. Pokazała jak położyć dziecko, jak umyć, wyjąć. Pokazała mi dokładnie wszystko. Drugiego dnia już sama próbowałam. I z każdym dniem było coraz lepiej i lepiej. Na szczęście mój synek od pierwszej kąpieli czuł się jak „ryba w wodzie”. Był spokojny, odprężony. To głownie jego zachowanie pomogło mi pokonać lęk w opiece i pielęgnacji nad taką kruszynką :)

  3. Klaudia Klaudia

    Pierwsza kąpiel i pierwszy test z opieki i pielęgnacji. Nerwy. Zastanawianie się ile wlać dziecku wody, a ile by nie było, to i tak pytanie, czy nie za dużo, a może za mało? I jeszcze, czy temperatura odpowiednia? Teoretycznie i praktycznie zastosowaliśmy się do wszystkich wytycznych. Przed „kąpielą właściwą” w ruch poszły waciki zwilżone wodą, by umyć oczka i buźkę i dobrze „oczyścić te okolice”. A potem siup do wody i jeszcze wypowiadane niczym dobre zaklęcie słowa „w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego”. I dziecko znalazło się w swojej wanience- niby małej, ale jakże dla niego dużej. Kąpiel w wodzie z dodatkiem emolientów, by zapewnić delikatnej skórze maluszka to, co niezbędne i……. płacz, nie wiadomo dlaczego, bo przecież wszystko było tak, jak trzeba: woda, jej temperatura, temperatura otoczenia, brak ostrego światła. Ręce mi się trzęsły, serce waliło jak oszalałe, a w głowie kłębiły się pytania: co jest grane, co jest nie tak, o co chodzi? Po kąpieli dalsza pielęgnacja, wycieranie malutkiego ciałka-suszenie, higiena miejsc intymnych, posmarowanie buzi, rozczesywanie włosków, ubieranie, karmienie i utulanie do snu. Do dzisiaj stosujemy ten schemat, ale nauczeni już doświadczeniem wiemy, że nasze Dziecko jest ciepłolubne i temperatura wody musi być wyższa niż zalecana. Nie płacze już ani w kąpieli, ani po. Maluch zadowolony i my też.

  4. aldonka23 aldonka23

    pierwsza kapiel….to drżace moje ręce…strach,ze dziecko wyslizgnie sie z rak i wpadnie do wody!albo ruszy sie za szybko i stanie sie nieszczescie! z drugiej strony mam swoje małe cudo na ktore czekałam tyle miesiecy…:)wiem,że dam rade-bo musze! owijam synka w piluche tetrowa aby nie bylo śliskie. Wczesniej naszykowalam ciepla wode, wlałam oilatum badz emolium i wkładam powoli go do wanienki. Tam po chwili kwilenia uspokaja sie i widać,że mu sie podoba:)i tak zostalo!kapiele to zwykła przyjemnosc:)

  5. wiola wiola

    Pierwsza kąpiel mojego pierwszego syna miała miejsce prawie 12 lat temu. Jedyne co pamiętam to strach, że zrobię mu krzywdę i to, że wykąpała go w końcu moja mama. Stosunkowo niedawno bo rok temu miała miejsce pierwsza kąpiel mojego czwartego dziecka , upragnionej i wyczekiwanej córeczki. Teraz już się nie bałam a Amelka od początku pokochała wodę, myślę,że właśnie moja pewność siebie i zdecydowane dłonie sprawiły, że Malutka nigdy nie bała się kąpieli.

    • ewanka ewanka

      Może pominę dwoje ostatnich dzieci, bo pierwsze kąpanie ich nie było już takie przepełnione strachem. Więc gdy małą Ewkę przywieźliśmy ze szpitala i trzeba było ją wykapać, to za bardzo nie wiedziałam z mężem jak się za to wziąć. Zadzwoniłam do mamy żeby przyjechała i mi pokazała, ale ona stwierdziła że nie muszę już jej od razu kąpać i że jutro ja wykąpiemy. Na drugi dzień czekam na mamę, a ona dzwoni i mówi że muszę sobie sama poradzić bo ona nie dary przyjechać. No więc cała w strachu wraz z mężem wzięliśmy się do kąpania, wszystko przygotowałam książkowo, niby proste i taka codzienna czynność, a jednak jak by decydowała o całym życiu. Każdym przemyciem szmatką po małym ciele było dla nas jak nowe doświadczenie. Ale jak już mieliśmy za sobą tą kąpiel i dziecko już spało, staliśmy nad nią wzdychając do niej i cali szczęśliwi i zmęczeni tym wyczerpującym zdarzeniem bardziej psychicznie niż fizycznie.

    • HeloPoli HeloPoli

      Pierwsza domowa kąpiel była w asyście położnej- cudownej kobiety, która pomogła mi poznać własne dziecko, nauczyć wspaniałych rzeczy, oswoić się z córką. Pomimo iż Elizka płakała niemiłosiernie, my byłyśmy mega spokojne i opanowane, co najważniejsze ja w ogóle się nie bałam, brać córki na ręce, jej śliskiego małego ciałka. Jako pierwszego płynu do kąpieli używałam NIVEA NUTRI SENSITIVE płyn do kąpieli z oliwką, byłam zadowolona, bo nawilżał ciałko, ale nie zostawiał tłustej poświaty, a Elizka na szczęście nie miała po nim żadnych podrażnień. Położna po kolei pokazała jak myc dzieciątko, jak przemywać, oczka, uszka , pępuszek, miejsca intymne. Dzięki niej ta i kolejne kąpiele przebiegały sprawnie i bezproblemowo, w kolejnych kąpielach już asystował mi maż, ale sam odważył się dopiero córkę umyć jak samodzielnie już siedziała w wanience.

  6. monika06 monika06

    pierwsza kąpiel……heh obydwoje z mężem chcieliśmy to zrobić sami w trójkę;)))no i udało się;)choć nie obyło się bez niespodzianki;)))) wszystko przygotowane- woda, wanienka,termometr,pieluszka,pajacyk,emulsja,krem,waciki,szczotka i wszystko co wtedy wydawało się potrzebne.Dzidzia rozebrana i przygotowana a przed nami wielkie wyzwanie;))))
    oczywiście tata z uśmiechem na ustach podtrzymywał głowę córeczki w kąpili a mama delikatnie, powoli myła a jednocześnie masowała każdą część malutkiego ciałka.Mięliśmy trochę problemów z umyciem główki a raczej włosków(długie,gęste loki) ale poszło;) po czym moje maleństwo zostało dobrze wymyte i zostały okolice pupowe więc mama siup nóżki do góry a córcia na to siup i „kluski „(kupka)pływały po wanience;))))hehe dzisiaj się z tego śmiejemy ale ponad rok temu nie było nam do śmiechu i czym prędzej wymienialiśmy wodę aby jak najszybciej niunia jeszcze raz wypluskała się w czystej wodzie;)))) a reszta to już poleciało bardzo szybko żeby nie było kolejnej niespodzianki;))))

  7. Delfi83 Delfi83

    Bardzo fajny artykuł:) Na pewno wielu osobom pomoże w odnalezieniu się w Emolientach… Ja osobiście lubię stosować emolienty od czasu do czasu, a na co dzień używam żelu do mycia ciała firmy Skarb Matki ( bardzo polecam).
    Jeśli chodzi o pierwszą kąpiel – było to nie zapomniane przeżycie. Mój mąż kąpał się razem z maluchem, było to wygodniejsze dla nas, mniejszy stres że się nie uda nam utrzymać dziecka. Wygodnie ułożone na nogach, można było dowolnie miziać i masować za pomocą delikatnego mydła dla dzieci, potem było delikatnie zanurzane w wodzie, tak żeby tylko buzia nie była pod wodą. Następnie ja wyjmowałam naszą latorośli, suszyłam i smarowałam balsamem, po czym dzidzia spokojnie zasypiała przy piersi. Zresztą często było tak że spało podczas kąpieli…. Do dziś na zmianę się z nami kąpie i bardzo to lubi:)

    • Julia Julia

      Dziękuję bardzo za miłą opinię. Zależało mi aby jak najwierniej opisać rynek emolientów. Wiele osób jest zagubionych myśląc, że jest to coś takiego samego jak olejek do kąpieli. Wiele osób też niepotrzebnie używa emulsji „zabierając” tym samym całą pracę skórze. Liczę, że teraz wszystko stało się jasne :)

      • Kasia Kasia

        Ciekawy Artykuł – bardzo przydatny – szukam właściwego Emolienta dla mojej 2 miesięcznej Lenki. Pani Julio napisałaś że Oillan „Według mnie najlepsza z emulsji”, następnie w podsumowaniu ” że jedynie Oilatum nadaje się do codziennego stosowania jako emulsja do kąpieli dla dziecka i niemowlęcia bez kłopotów skórnych.” Czyli Oillan jest najlepsza ale raczej dla dzieci z problemami skórnymi? I Jeszcze zastanawia mnie zdanie w jednym z komentarzy „Wiele osób też niepotrzebnie używa emulsji „zabierając” tym samym całą pracę skórze”. Myślałam że emulsji można używać codziennie? Czy jednak nie?

  8. miraga_ miraga_

    Pierwsza kąpiel mojej córeczki odbyła się z wielkim przejęciem. Najpierw oczywiście wszystko zostało dokładnie przygotowane. Wanienka z wodą i specjalnym wkładem gąbkowym. Z racji, że to nasze pierwsze dziecko oczywiście temperatura sprawdzona specjalnym termometrem rybką. Teraz to wydaje się trochę śmieszne. Głowną rolę myjącego przejął mój mąż, a ja robiłam za organizatora całego przedsięwzięcia. Kąpiel była dość krótka. A jak dla nas skończyła się pełnym sukcesem. Córcia nie płakała i poddała się wszystkim fazom pielęgnacji. Dlatego tą chwilę wspominamy bardzo miło. I tak już zostało, że córcię myje mąż, a ja odpowiadam za to, by wszystko było pod ręką. Świetny z Nas Team kąpielowy :).

  9. anusia12346 anusia12346

    my i u starszego i młodszego stosujemy oilatum. mały na AZS więc obowiązkowo. a co do kąpieli pierwszym starszego kapała babcia przez kilka pierwszych dni a drugiego od początku już sami. mąż tez kąpie bo moje ręcę – egzema – nie zawsze mogę włożyć do wody

    • Julia Julia

      Anusiu, u nas od samego początku kąpiel jest rytuałem tatusia i córeczki :) Jednak w okresie zimowym kiedy moje dłonie były mocno spierzchnięte przejmowałam kąpiel żeby nieco nawilżyć dłonie. Emulsja dodawana do kąpieli córki działała na moje ręce lepiej jak krem, który nakładałam niemalże co 10 minut. Nie wpadłam jednak na to by stosować emulsję osobno :)

  10. Ewa Ewa

    Nam pierwsza kąpiel poszła gładko i sprawnie :) do wody dodaliśmy oliwkę i tak też stosujemy do dzisiaj. Wspomnienie pierwszej kąpieli bezcenne :)))))

  11. Julia Julia

    U nas pierwsza kąpiel przebiegła jakbyśmy już 5 dzieci wychowali. Rachu Ciachu i po sprawie. Woda raz-dwa termometrem sprawdzona, oilatum dodany, dziecko rozebrane, czynności wokół buzi wykonałam ja, mąż patrzył i szykował wodę. Potem kąpiel (domena Tatusia) 5 minut i po sprawie. Nawet nie zauważyliśmy jak kąpiel minęła i debiut mieliśmy za sobą.
    Zaskoczeniem największym był brak tremy, zadziwiająco sprawne i wprawne działania, wszystko jak doświadczeni rodzice. Aż sami się zdziwiliśmy.
    Zdaliśmy się na intuicję i jak widać strzeliliśmy w 10-tkę! :)

  12. Mama Mama

    Strsach ! Strach i duma :)

  13. Konrad Konrad

    Pierwszą kąpiel mojego dziecka wspominam trochę ze skrępowaniem. Nie wiedziałem jak do tego się zabrać i musiała pomagać mi żona. Ostatecznie wyszło na to, że nic nie zrobiłem, jednak nauczyłem się w końcu i nie było już z tym problemów :)

  14. Agata Agata

    Moja pierwsza kąpiel dziecka to było jak podejście do matury, ale pomagała mi mama, bałam się wszystkiego że się coś stanie że zachłyśnie się wodą i że za ciepła woda ale późnie3j z biegiem czasu wszystkiego się nauczyłam i już było dobrze i bezpiecznie oraz dużo śmiechu bo na początku bardzo płakała moja mała jeden pisk i wrzask no każdy z nas to przechodził a jako dorośli tak lubimy sie kapać.

  15. martaa20 martaa20

    Mam na imie Marta mojego synka urodziłam w wieku 17 lat muj chłopak a obecnie mąż miał 18 to było oczywiście nasze pierwsze dzieciątko Fabianek był wcześniaczkiem urodził sie w 32 tyg ciąży więc wydawało się że jest taki kruchutki. No ale pierwsza kąpiel maluszka to było niesamowiete przeżycie wcześniej wszystko uszykowaliśmy śpiochy mydło pampersika ręcznik i kremiki mąż zajoł sie trzymaniem malca a ja go myłam to było cudowne uczucie. Choć tak młodego wieku daliśmy sobie świetnie rade i dajemy do tej pory .

  16. Anna Anna

    Pierwsza kąpiel? Bezstresowa, kąpał tata a ja z synem świrowaliśmy troszkę :) Jakoś tak od momentu kiedy dowiedziałam się że jestem w ciąży wszystko idzie tak normalnie, naturalnie -kochamy naszego syna ale nie dostaliśmy bzika z tego powodu, jeśli wiecie o czym mówię ;) Może dlatego większość rzeczy przychodzi nam tak naturalnie i bez większego stresu. Pierwsza kąpiel rozpoczęła etap fantastycznej zabawy mojego syna z wodą, który trwa już prawie rok :)

  17. marcellka marcellka

    Pierwsza kąpiel była dla mnie wielkim przeżyciem,bałam się,że nie dam rady,że upuszczę dziecko i zrobię mu krzywdę. Nic z tych rzeczy jednak nie miało miejsca. Pierwsza kąpiel co prawda nie odbyła się spokojnie,bo moja córeczka Julka nie lubiła się kąpac(zostało jej to do dziś). Krzyczała,wierzgała nóżkami,płakała. Nie zraziłam się jednak,próbowałam codziennie i z dnia na dzień szło mi lepiej:)

  18. golcia20 golcia20

    Pierwsza kąpiel mojej córeczki to taki obraz w mej pamięci:

    Mała kruszynka w Tatusia ramionach,
    A obok stoi Mama cała roztrzęsiona.
    Maleńka córeczka, a ręcznik taaaki duży,
    Widać było tylko oczka, cała mogła się zanurzyć :).

    Mówiąc nieco poważniej, śmiejcie się bądź nie, ale naprawdę za wzorzec, jejku, aż mi głupio, ale mieliśmy zdjęcia z gazetki :). Byliśmy tak przerażeni, że pomimo podpowiedzi czarno na białym jak trzymać maleńką istotkę i tak mąż złapał ją jakoś nieporadnie i zupełnie inaczej, niż na zdjęciu. Ja drżącymi rękoma tylko ją niezdarnie pochlapałam, oblewając przy tym kikutka-pępuszka, co jeszcze wzmogło moje nerwy i właściwie ta pierwsza kąpiel w niczym nie przypominała prawdziwej kąpieli, a już z pewnością nie była to kąpiel „podręcznikowa”- co mieliśmy przecież krok po kroku przemyślane i „obczytane” jeszcze zanim córcia się narodziła :). Pomimo tych wszystkich błędów i tak byliśmy z siebie dumni i szczęśliwi, że w ogóle jakoś to wyszło :)) pocieszając się, że to przecież pierwszy raz, więc najgorzej znowu nie było :).
    Aktualnie zostałam mamusią po raz drugi i pierwsza kąpiel synka- Bartoszka też była nerwowa pomimo, że przecież ktoś mógłby powiedzieć, że mamy wprawę, bo to drugie dziecko itd. Niestety… co się stało? Te samo błędy :) mąż znowu źle złapał maleństwo, ja znów odrobinę zalałam kikutka, a do tego przecież mieliśmy pomocnicę Nikolcię, która zręcznie „umyła” buźkę Bartoszkowi co skończyło się wrzaskiem, piskiem i ogólnym poruszeniem :)).
    Powiedzmy, że teraz sytuacja jest już opanowana :). Mama myje sama :)), Nikolcia tylko pomaga myjąc stópki :) i robiąc bańki mydlane :). Także bywa mokro, wesoło i bąbelkowo :). I tak też Państwa pozdrawiamy :)).

    Wygraną me maluszki z pewnością nie pogardzą :),
    bo mówiąc szczerze przyda nam się bardzo…
    Jak jest z alergicznym ciałkiem, sami pewnie wiecie,
    więc taką nagrodą nam bardzo pomożecie :).
    Kąpiąc się w wanience wspomnimy Was miło,
    bez swędzenia przyjemniej nam będzie się śniło :).

  19. kwiatek21 kwiatek21

    Pierwsza kąpiel synka była pięknym przeżyciem. Dumny tatuś trzymał swojego pierworodnego syna na swych dużych, pewnych dłoniach, a mama, czyli ja delikatnie i czule obmywałam wodą małe ciałko. Masowałam maleńkie paluszki, łaskotałam stópki, wędrowałam paluszkami po każdej fałdce, każdym centymetrze naszego szczęścia. Synuś był wyraźnie odprężony, pewnie czuł się jak w u mnie w brzuchu, nawet przymykał oczka jakby miał za chwilę zasnąć. Widok był przecudny i samą kąpiel również wspominamy bardzo, bardzo miło. Pierwszy raz, tak wspólnie mogliśmy zająć się synkiem. Dzięki temu czuliśmy się pewniej, poczuliśmy się prawdziwą rodziną. Odtąd wspólne kąpanie synka stało się naszym stałym wieczornym rytuałem. Teraz synek ma niespełna roczek i nadal uwielbia kąpiel, nawet po gorszym dniu przynosi mu ukojenie i błogi relaks, a na buzi zawsze pojawia się uśmiech:)

  20. dorkalo dorkalo

    wanienka, ręczniki 2, ubranko na zmianę i termometr orzecznik.
    wskazanie termometru pozwoliło nam dopuścić wypełnioną wodą wannę do użytku.
    Nasz Skarb zanurzony w wodzie wrzasnął wniebogłosy. Nie poddając się histerii, w ciągu minut 2 wykąpaliśmy noworodka. Wrzask – towarzysz naszej pierwszej kąpieli skłonił nas do refleksji. Przy kolejnych kąpielach użyliśmy chłodniejszej wody. Zdaje się, że pomogło :)

  21. anusia12346 anusia12346

    fajnie się czyta wasze wspomnienia :)

  22. SylwiaR SylwiaR

    Jak wspominam pierwszą kąpiel? Szczerze? Swojej w ogóle nie pamiętam, chyba za malutka byłam 2,5 kg. Mama mówi, że jak z jajkiem się obchodziła:) Teraz sama będę mamą za kilka dni więc pierwsza kąpiel mojego maleństwa przede mną. Pamiętam kąpiele mojej chrześnicy, która ma teraz 1,5 roku i powiem że nieraz uczestniczyłam w tym rytuale i wtedy podziwiałam mamę Zosi. Najgorsze to utrzymanie tego maleństwa w rękach we wodzie a później takie naoliwione, śliskie.. i za każdym razem skupienie żeby nie wypdła z rąk.. To przerażało mnie najbardziej. Dlatego w kąpieli mojego maluszka chciałabym wypróbować emolienty, które będą pielęgnować skórę i oliwka będzie zbędna..

    Pozdrawiam

  23. Agnieszka Agnieszka

    Nic oryginalnego w tej kwestii nie napiszę. Pierwsza kąpiel to właściwie wielki stres. Nie miałam wcześniej do czynienia z tak małymi dziećmi, choć miałam okazję wziąć bratanicę na ręce parę lat temu, to z niej nie skorzystałam. Dlatego pierwsza kąpiel synka była dla mnie przerażająca, moim zdaniem nieudana, ponieważ dziecko płakało wniebogłosy. Właściwie, to mąż był odważniejszy i wkrótce to on przejął obowiązek kąpania dziecka, mi przypadła rola asystującej. Wciąż nie podobały mi się te kąpiele, dziecko wciąż płakało choć obejrzeliśmy już tyle filmików na internecie odnośnie kąpieli noworodka. Przełom nastąpił gdy kupiliśmy gąbkę do kąpieli, płacz ustał. Najwyraźniej synek bał się twardego podłoża wanny, a podkładana pieluszka tetrowa niewiele dawała. Po tym przełomie zaczęłam spokojniej podchodzić do kąpieli, już się nie bałam, wraz z płaczem odszedł lęk, że robię dziecku może jakąś krzywdę. Teraz po roku synek bardzo lubi pluskać się w wannie… ale to już zupełnie inna historia.

  24. Lucyna Lucyna

    Pierwszą kąpiel mojego dziecka, wspominam, prawdopodobnie ku zaskoczeniu wielu matek, jako niesamowitą przygodę ! Towarzyszący strach i niepewność szybko przerodziły się w cudowne chwile. Dzięki dodaniu płynu do kąpieli Oilatum, mój maluszek czuł się komfortowo, a ja cieszyłam się, że jego delikatna skórka jest jedwabiście gładka i nawilżona. Nabrałam zaufania do tego produktu, przez co wszystkie następne kąpiele były zabawą dla całej rodziny. Moja córeczka skończyła właśnie 4 miesiące :)

  25. alankit8 alankit8

    Nasza pierwsza kąpiel nie była taka straszna jak by się wydawało:) Zadbałam by było kolorowo , pachnąco – kulki do kąpieli, płyny do maxymalnej piany to jest to! Postanowiłam maluszka wziąć na sposób, podczas kąpieli opowiadałam mu bajeczki z ulubionymi bohaterami aż maluch śmiał się i klaskał. Do dziś uwielbia się kąpać i czeka na kolejne bajeczki. Przecież dzieciństwo ma być radością i trzymajmy się tego!

  26. Agnes Agnes

    Pierwsza kąpiel synka jak i córeczki odbyła się w wielkich dłoniach Tatusia.Mama stała obok patrząc czy aby na pewno sobie poradzą.Trzymałam ręcznik podawałam mydełko ale niepotrzebnie bo Tatuś dawał sobie świetnie radę.Córeczkę urodziłam jako Osiemnastolatka, Tatuś miał 21 lat mimo braku doświadczenia dawaliśmy sobie świetnie rade.Codzienne kąpiele należały do Taty,to on mył,małą,wycierał ręcznikiem i suszył suszarką.Taką czyściutką i nasmarowaną oliwką dostawałam w swe ramiona .Teraz po wielu latach mamy małego synka i kąpiele to też codzienny rytuał Taty i synka.Codziennie łazienka przypomina wielkie jezioro,a zza drzwi słychać śmiechy.A pierwsza kąpiel na zawsze pozostanie w pamięci,to spojrzenie głęboko w oczy,ta pieluszka pod pupcią aby wanienka nie była za zimna,ta dłoń masująca ciało,ręcznik milutki i ciepłe słowa.Taki widok bezcenny:)))

  27. meluchna meluchna

    Czy bałam się? 2200 bobasa mówiło, że nie będzie łatwo. Tydzień w szpitalu spędzony po cc „na cito” na coś jednak się przydał. Obserwacyjnie. Panie położne może podchodziły do dzieci bezuczuciowo i z automatycznym dość podejściem, ale po 3 dniach byłyśmy znajomymi i spokojnie mogłam popatrzeć. Czy popróbować? Nie było szans, z bólu (pionowe cięcie, jak po starciu z Kubą Rozpruwaczem) nie byłam w stanie utrzymać kubka herbaty, o bobasie nie wspominając. Ale wzrokowo metody opanowałam. Pierwsza noc w domu? Liczyłam, że zjawi się położna środowiskowa (desperackie nagrania na sekretarkę automatyczną nie wywołały odzewu) – nie przyszła (może to i dobrze, i tak się nie polubiłyśmy). Moja mama nie mogła, może też i to dobrze, bo podejrzewam, że byłaby bardziej przerażona niż ja… M. nalał wody, ja skopiowałam szpitalne wzorce kąpielowe dodając uczucie, bobas został wyjęty na ręcznik, wytarty… I… I co? I już było po wszystkim… Nie wiem, to tak już na koniec, o co chodzi z tym kąpaniem. Wszyscy mówią: Kąpiel, o jakie to straszne/trudne/przerażające… Itp. itd. A czemu nikt nie mówi: karmienie piersią boli jak diabli??? To było dla mnie (mimo, że karmię do dziś malutką, a ma rok) zdecydowanie bardziej traumatyczne… A kąpaliśmy? W Musteli chyba. Chociaż może nie… Nie pamiętam, wiem tylko, że ciałko nawilżyłam potem oliwą z oliwek i posypałam miejsca wrażliwe mąką ziemniaczaną… To były główne rady ze szpitalnej półki… Chyba dobre, bo z malutkiej skórką nigdy nie mieliśmy problemów.

  28. Robert Robert

    Podczas pierwszej kąpieli swego syna nasuneła mi się myśl, o tym jak to ja byłm kiedyś mały i kąpany pierwszy raz przez swoich rodziców. Teraz przyszedł czas że to ja biorę sprawę w swoje ręce i kąpie swojego syna. Pierwsza kąpiel była jak już na wstępie wspomniałem rozpoczęta sentymentalnym wspomnieniem z przeszłości.
    Syn podczas pierszej kąpieli był nią oczarowany. A widać to było w jego dużych oczach patrzących z błogą rozkoszą w kierunku rodziców.Te spojrzenie mówiło wszystko. Mamo. Tato jest mi bardzo dobrze i czuje sie świetnie. Tak przynajmniej to odczytaliśmy z jego małej twarzyczki,

  29. Justyna.d Justyna.d

    Pierwsza kąpiel naszego pierwszego dziecka – córeczki, zostanie nam na długo w pamięci. To było 5 lat temu. Mąż przygotowywał wanienkę i wodę, ja ręczniczek i akcesoria do kąpieli. Zapewne byliśmy przerażeni, ale wszystko robiliśmy nie książkowo, a instynktownie. Dwie najbliższe osoby na pewno nie zrobiłyby krzywdy swojemu największemu szczęściu. Jednak nie pamiętamy już dziś strachu, niepewności, ale zabawną sytuację i psikusa, jakiego dostaliśmy od córeczki. Zdążyliśmy tylko włożyć Oliwkę do wody, lekko zwilżyć jej ciałko idealnie dopasowaną wodą, a ona zrobiła kupkę. Szybko wyciągnęliśmy ją z wanienki, bo było już po kąpieli. Śmiejemy się z tego do dziś, a Oliwka jest już na tyle duża, że śmieje się z nami. Babcia, która towarzyszyła nam przy pierwszej kąpieli trzymała w rękach aparat, by wszystko uwieczniać. Oczywiście udało się zrobić zdjęcie na pamiątkę dlatego pierwszą kąpiel córeczki będziemy długo wspominać z uśmiechem…

  30. Joanna Joanna

    Pierwszy dzien w domu, pierwsze zdjecie w lozeczku, pierwsze karmienie, maz pierwszy raz zmienia pieluszke, pierwsza kapiel to niezapomniane chwile dla kazdego rodzica.

    Kapiel byla zwieczeniem wspanialago dnia podczas ktorego wszystko dla nas i naszego malenstwa bylo nowe.

    Myszka lezy golusienka na przewijaku. Taka malutka i bezbronna wpatruje sie nas wielkimi oczyma. Mojemu mezowi lekko drza rece kiedy wklada ja do wanieniki. Zeby tylko nie plakala. Staramy sie zrobic wszystko jak najlepiej. Dolalismy emolient do kapieli, okbok rozlazony specjalny reczniczek z kapturkiem, spioszki i czysta pielucha juz przygotowane. Obok szczoteczka do wlosow i specjalny patyczek do uszu.

    Start ..Myszka nie placze..Wydaje sie zadowolna!! Tata kolysze ja delikatnie w wanience jakby unosily ja fale. Po chwili jest juz poi wszystkim i malenstwo laduje na miecutkim reczniku. Odetchnelismy z ulga. Poszlo nam lepiej niz sadzilismy -stwierdzamy z duma., Uwielbiamy kapiele !! Dobranoc !!

  31. Magda Magda

    Pierwsza kąpiel mojej córeczki była jak nowe wyzwanie – niby prosta, ale pełna obaw.
    Muszę powiedzieć, że choć byłam podekscytowana, bo przecież to zwykła czynność, którą będę musiała czynić codziennie, to napawała mnie jakimś wewnętrznym strachem, czy wszystko zrobię dobrze i mój maluszek na tym nie ucierpi. No bo jak tu nie myśleć czy woda aby nie za gorąca, czy się nią nie zachłyśnie lub nie wyśliźnie mi się z rąk?
    Chyba trzęsły mi się wtedy ręce, może córcia też się czuła niepewnie bo zaczęła płakać gdy tylko zmoczyłam jej skórę wodą. Jednak szybkie ruchy, delikatne mycie i ciepły kocyk szybko ukoiły jego płacz. Pomyślałam wtedy, że to wcale nie takie trudne, muszę być tylko bardziej pewna siebie, bo przecież każda mama przez to musi przejść:)

    • JUSTYNA JUSTYNA

      Ten pierwszy raz- kąpiel noworodka wydawała się dla mnie zmorą, po głowie chodziły mi myśli że stanie się coś złego np że upuszczę synka na podłogę, mężowi ze strachu aż po policzku spływały kroplę potu. Pierwsza kąpiel mojego bobasa była prawdziwym wydarzeniem cały czas myślałam że potrzeba wieloletniej praktyki by spokojnie umyć śliskiego, wyjącego i często krzyczącego Szkraba. Jednak jak to się mówi strach ma wielkie oczy kąpiel dzięki Bogu kąpiel przebiegła w bardzo milej atmosferze. Mąż zadbał by w wanience nie zabrakło wody, wlaliśmy płynu do kąpieli włożyliśmy specjalna podkładkę pod ciałko Karolka, zmierzyliśmy temperaturę łokciami i na wszelki wypadek termometrem, i nadszedł wyczekiwany moment włożyłam dziecko do wanienki. Maluch zrelaksował się i wyciszył a to nam bardzo pomogło… odebrało wszystkie złe obawy. Według zaleceń zaczęłam od buźki, następnie delikatną myjką zaczęłam masować i myc główkę dziecka, po niej po kolei każdy kawałeczek i tak malutkiego ciałka. Moj mąż też miał swój udział gdy obróciłam synka dokładnie umył plecki i pupkę. Ani się nie odwróciliśmy jak to się mówi a już było po wszystkim, synek wykąpany czysty i pachnący czekał na karmienie i spanie. Kolejne kąpiele szły jak z płatka a z czasem się okazało że nas synek czuję się w wodzie jak ryba, że woda jest jego żywiołem. Każdy pierwszy raz jest najgorszy, zawsze się boimy tego co nie znane, jednak wystarczy chwila opanowania spokoju i może się okazać że ta nowa czynność staje się jedną z najprzyjemniejszych rzeczy tak jak kąpiel naszego synka.

  32. mamusia mamusia

    Pierwsza ciąża to wielkie przeżycie. Narodziny pierwszego , wyczekiwanego i kochanego dzidziusia to wspaniała sprawa. Natomiast wszystko jest nowe dla młodej mamusi i nawet małe sprawy wydają się trudne. Lecz gdy zobaczysz po 9 miesiącach malutką kruszynke wszystko się zmienia. Dla mnie wszystko było nowe , lecz we wszystkim wspierała mnie mama. Mimo obaw pierwszą kąpiel maleństwo w domu przeżyło wspólnie z mamusią. Było to wielkie przeżycie. Trzeba było zadbać o odpowiednią temp. wody , odpowiednie kosmetyki. Moje słonko nie płakało podczas mycia. Wręcz przeciwnie swoimi pięknymi , ciemnymi oczkami spoglądało na mamusię jakby chciał powiedzieć „mamusiu idzie Ci całkiem nieźle” .Ciałko dziecka jest tak delikatne i pachnące. Każdą część ciałka trzeba delikatnie umyć i osuszyć. Takiego przeżycia nie zapomnę do końca życia ;)

  33. masta55 masta55

    Pierwsza kąpiel…pamiętam jak dziś,chodź mineło już prawie trzy lata.Pamiętam każdy szczegół i każdy detal naszej wspólnej pierwszej kąpieli-kąpieli naszej córeczki.Pamiętam mój i męża lęk,strach,że nie damy rady wykąpać naszej malutkiej kruszynki,ale po chwili wziełam sie w garść i powiedziałam do męża,że ja przyszykuje córeczkę do kąpieli,a on kąpiel.Gdy już woda była nalana do wanienki i sprawdzona temperatura wody termometrem,czy już nadaje sie do kąpieli,wtedy wziełam malutką na ręce,stopniowo wkladałam do wanienki,a mąż delikatnie swoją dlonią polewał córeczkę wodą,by nie zmarzła.Byliśmy z mężem bardzo zdziwieni,bo córeczka nawet nie zapłakała w trakcie kąpieli,ale gdy ją wyjeliśmy z wanienki i owineliśmy w cieplutki ręczniczek,to tak zaczeła płakać,że przeraziliśmy się tym płaczem i nie wiedzielismy jaki może być powód jej płaczu,więc szybciutko ja wysuszyłam ręczniczkiem,ubrałam i przystawiłam do piersi.Okazalo się że Juleczka bardzo zgłodniała i zasnęła jak na noworodka przystało-po pierwszej kąpieli w domku :)

  34. jolcia1984 jolcia1984

    Pierwsza kąpiel mojej córeczki w domu była dla mnie bardzo ważnym wydarzeniem, które z czasem zamieniło się w rytuał. Pierwsze dni byłyśmy w domu same,mąż dużo pracował więc podjęłam się sama tego wyzwania. Przed samą kąpielą przygotowałam miejsce na wanienkę,ręczniczek,emulsję do kąpieli,ubranko do ubrania po,miejsce do ubierania,pieluszkę,krem do pupki i dopiero wtedy przystąpiłam do dzieła:) Rozebranie małego człowieka chwilę potrwało lecz sprawnie po czym zanurzyłam niespełna trzykilogramowe ciałko do wody. Malutkie rączki i nóżki się chwilowo wyprostowały a ja próbowałam dotrzeć delikatnie do każdego zakamarka skóry.Po osuszyłam dziecko i ubrałam w czyste ubranko. Przy każdej kolejnej kąpieli uczyłyśmy się siebie wzajemnie i tego jak sprawnie organizować i ułatwiać sobie kąpiele. Jestem dumna z tego,że od pierwszych dni zajmowałam się córcią sama za co każdego dnia odwdzięcza mi się swym cudnym uśmiechem:)

  35. agf agf

    Pierwszej kąpieli towarzyszyło podniecenie, nerwy, długie przygotowania. Chcieliśmy by wszystko przebiegło sprawnie, bez płaczu, bez nerwowej szarpaniny. Wanienka została ustawiona w kuchni na blacie, do wanienki wstawiliśmy taką podkładkę-leżaczek, obok naszykowany ręcznik, a w sypialni obok świeże ubranko, przewijak z pieluszką tetrową, pampers, balsamy.
    Kąpiel do tej pory pozostaje domeną męża, choć i ja w międzyczasie pomagam, ale wkładanie i wyjmowanie synka z wanienki to jego zadanie. Tak też było i wtedy. To on wziął maluszka na ręce, ja przed włożeniem synka do wanienki lekko go dotykałam mokrą ręką, a gdy już leżał na podkładce zaczęliśmy oboje go polewać delikatnie wodą. Niestety po krótkim czasie synek się rozpłakał, więc kąpiel zakończyliśmy. Później po przemyśleniu doszliśmy do wniosku, że mógł mieć za mało wody i może było mu dlatego ciut chłodno. Ale żadne z naszej trójki się nie zraziło :) Za drugim razem wody było więcej, a za trzecim synek poczuł się jak w SPA :) I od tamtej pory już NIGDY nie zapłakał w kąpieli :)

  36. urszula urszula

    Nasza pierwsza kąpiel to masa stresów czy aby woda nie zagorąca lub czy nie jest już za zimna i mała sie przeziębi:) Drżące nie tylko ręce ale i nogi Nasza Antosia tak zaczęła płakac,że odechciało nam się wszystkiego ale daliśmy z mężem rade i wspominamy to teraz ze wzruszeniem

  37. Bella Bella

    Pierwsza kąpiel-dla całej nasze rodzinki prawdziwe widowisko teatralne,pt.”Pierwsze pluski i plumki”.
    W roli głównej synek Szymonek,
    role drugoplanowe rodzice -mama i tata,
    role epizodyczne córcia,dziadkowie od strony mamy i taty,czyli całkiem niemała gromadka.
    Akt pierwszy:
    Czas zacząć naszą wspólną przygodę .
    Miejsce akcji pokój synka.

    Już jesteśmy po delikatnej kolacji i małym odbijanku.
    Synek już cierpliwie czeka na rodziców pierwszy krok.
    Jedni Dziadkowie przygotowali białą wanienkę i zamontowali do niej foczkę.
    Z kolei drudzy dziadkowie położyli na przewijaku bielusi ręcznik z kapturkiem,nie zapomnieli nawet o nowej pieluszce i kilku kosmetykach.Córeczka przyniosła kilka zabawek i śmiało wrzuciła je do wanienki.

    Akt drugi:

    To już ten czas.
    Zaczęła mama-delikatnie zdjęła synkowi ubranko i pieluszkę.Ochhhhh,jaki malutki i taki różowiutki!-krzyknęli wszyscy radośnie.
    Potem tata delikatnie przejął synka i bardzo powolutku zbliżył się do wanienki.Najpierw jedna nóżka,potem druga i na końcu całe ciałko synka było zanurzone w wodzie.Ochh!-kolejny zachwyt dziadków.
    A synek -po prostu bardzo mu się ta asysta podobała.Nawet nóżkami poruszał w wanience.Potem delikatnie myliśmy paluszkami :brzuszek nóżki rączki.

    Akt trzeci(ostatni):

    Po tak wspaniałej kąpieli, rodzice zawinęli synka w ręczniczek.Maluszek zaczął zamykać oczka i w zwyczajnie w świecie poszedł spać.
    Wszyscy po cichutku zaczęli klaskać-takie wspaniałe było to przedstawienie-prawdziwych debiutantów.

  38. monika monika

    pierwsza kąpiel dziecka to po pierwszym spojrzeniu,dotyku,karmieniu,przewijaniu jedna z czynności,które pamięta się na zawsze. Mikołaj urodził się spory,więc miał sporo fałdek do umycia. nie zapomnę emocji jakie mi przy tym ważnym wydarzeniu towarzyszyły. z jednej strony radość,że wreszcie sama a z drugiej lęk,że niechcący skrzywdzę synka. kilkakrotnie sprawdzałam łokciem temperaturę wody.a kiedy już wzięłam synka na ręce i przytuliłam jego gołe ciałko stres opadał. sprawnie i powoli wkładałam dzieciątko do wanienki i działałam :) bezbronne maleństwo nie płakało a ja i owszem,bo nie dość,że pierwsza kąpiel mijała idealnie to jeszcze wzruszyłam się,bo po raz kolejny od porodu czułam,że jestem mamą!

    • danielka danielka

      Mam dwie córeczki.
      Pierwsza kąpiel starszej wyglądała tak że przez miesiąc przychodziła kąpać ją moja mama… byłam tak zestresowana tym małym ciałkiem…bałam się że zrobię jej krzywdę…dopiero jak nabrała masy odważyłam się ją kąpać już sama….
      Przy drugiej córce obawy minęły…już człowiek widział co i jak :)
      Po powrocie ze szpitala niunię kąpaliśmy we trójkę Ja mój mąż i nasza starsza córcia Gabrysia,,,wanienka w pokoju,obok niezbędne gadżety -pieluszka, ubranka, emolienty, krem do pupci no i główna zainteresowana. Kąpiel bez płaczu i krzyku w objęciach taty :) Gabi zabawiała małą pokazując jej gumową kaczkę. Po kąpieli małą zajęłam się już ja :)

  39. Kinga Kinga

    Pierwsza kąpiel naszego synka odbyła się dokładnie 3 lata temu. Po długim pobycie Samuelka i moim w szpitalu nareszcie mogłam sama go wykąpać. Pomógł mi mój tata…wyraz twarzy przy tej czynności zapamiętam do końca życia łzy radości połączone z dumą. Płynęły nam łzy z oczu a nasz synek płakał w niebogłosy. Położna która przyszła nas odwiedzić myślała że coś się stało a gdy zobaczyła nasze uśmiechy wiedziała że to ze szczęścia te łzy. A mój synek czekała cierpliwie aż zacznę go smarować oliwką i przytulać.

  40. Krzysztof Krzysztof

    Ludzie! Przecież to była jakaś masakra! Ja, facet mający łapska jak łopaty, dostaję noworodka do wykąpania! Przecież mój palec wskazujący jest grubszy niż ręka córki, która dwa dni temu jeszcze kręciła fikołki w łonie matki….
    No trudno, co robić… żona patrzy na mnie z nadzieją, to muszę działać nie? Samo przygotowanie wanienki i wody to chwila skupienia i buzujących w głowie schematów i planów działania. Na nic się zdały!!!
    A kąpiel?? Wiadomo, starałem się ostrożnie jak z jajkiem… ale to jak ta konkurencja z programu telewizyjnego, gdzie jajka się przenosi z miejsca na miejsce łychą 40 tonowej koparki!!
    Adrenalina była jak przy skoku ze spadochronem, może wyższa… ale tu porada dla innych tatuśków – NIE DAJCIE PO SOBIE NIC ZNAĆ – nic a nic! Ja na koniec powiedziałem „Luzik….” udając spokój… niech się żonka cieszy, że tak sobie dobrze radzicie!

  41. Gabi Gabi

    Nie zapomnianą chwilą jest pierwsza kąpiel Klaudynki. Tyle strachu mieliśmy z mężem jak to będzie ? Czy będzie płakać ? Czy damy radę ? Zadzwoniłam po moją mamusię by nas pokierowała, atu okazało się, że córeczka to urodzona pływaczka, kochająca wodę. Mąż przytrzymywał ciałko córeczki w wanience a ja czyściłam jej maleńkie ciałko szczególnie zwracając uwagę na wszystkie fałdki. Klaudynka spoglądała na nas tak radośnie – ja to nazwałam nieznaczne uśmieszki. Czyściutką, pachnącą wyciągnęliśmy z wanienki i położyliśmy na ręczniczku a tu niespodzianka, jedno kichnięcie córci i maleńki kleksik na różowym ręczniku.

  42. angel angel

    Pierwszą kąpiel mojego synka nie wspominam zbyt pozytywnie. Pamiętam jak trzęsły mi się ręce i po chwili usłyszałam głos męża: ,,Kochanie, daj ja to zrobię,, No i umył samodzielnie Arturka:) Potem już było mi raźniej bo wiedziałam że mąż mi pomoże:)

  43. Barbara Barbara

    10 lipca zostałam mamusią, więc moja pierwsza kąpiel synusia była niedawno.
    Już w szpitalu pokazano mi jak kąpać maluszka, dzielnie słuchałam rad położnej, dzięki którym ich wskazówki były dla mnie na wagę złota.
    Moja pierwsza kąpiel to przede wszystkim cenne uwagi typu: „uwaga na pępuszek”, „uwaga na uszka” „uwaga na oczka”.
    Nie miałam większych obaw czy strachu, ponieważ mój synuś przy kąpieli już w szpitalu wydawał się być bardzo spokojny i tak też wyglądała moja pierwsza kąpiel domku. Synuś był bardzo spokojny, dzięki czemu z większą uwagą mogłam zadbać podczas kąpieli o każdą część Jego ciała. Pieszczotliwe słówka, spokój i obok pomocny tatuś dodawali otuchy czyniąc, że nasza pierwsza kąpiel została zaliczona do bardzo udanych :). Myślę, że opanowanie, cierpliwość i odpowiednie przygotowanie dało psychiczne wręcz bardzo optymistyczne nastawienie, że ta pierwsza kąpiel będzie przyjemnością nie tylko dla synka ale również dla nas rodziców :).

  44. stefan stefan

    Witam z produktem Emolium mam styczność drugi raz pierwsze dziecko kompałem w tych produktach i po pięciu latach mam drugie dziecko i też kompie i pielęgnuje w kosmetykach Emolium i jestem bardzo zadowolony bo spełnia moje oczekiwania
    Przy pierwszej kompieli drugiego dziecka już nie było takiego strach woda w odpowiedniej temperatuże dziecko dobrze się złapało noi tylko dobrze wykompać
    Mam syna 5 lat i do tej pory używam Emoliumdo ciała

  45. Martyna tusiek Martyna tusiek

    Na ten moment czekałam całe 9 miesięcy.Tak bardzo pragnęłam wziąsc synka w ramiona,utulic i obmyc jego maleńkie ciałko wyrażając w tym całą swoją miłośc.To była trzeciego dnia,kiedy synka powitaliśmy w domu.Ciepły klimat i rodzinna atmosfera to wszystko nadawało wyjątkowości.Wreszcie wieczorem naszykowaliśmy wody do wanienki i wraz z mężem z największą delikatności chwyciliśmy maleństwo i delikatnie ułożyli na przedramieniu wkładając do wody.Z niezwykłym namaszczeniem oblewaliśmy dłonią ciałko synka,który jak gdyby chcąc pokazac,że sprawia mu to przyjemnośc delikatnie się uśmiechnał.Łzy popłynęły mi po policzkach,bo oto maleńki synek jak gdyby wyczuwając nasz lekki strach dał nam znak,ze wszystko jest w porządku.Po kąpieli,która choc trwala parę chwil była bardzo spokojna okryliśmy maleństwo ciepłym ręcznikiem,po czym nawilżając skórę balsamem ubraliśmy w cieplutkie spioszki.Później synek wtulił się we mnie a ja karmiąc go piersią czułam ,ze oto zdałam pierwszy maleńki egzamin z bycia mamą.Kocham Cię syneczku.

  46. edit edit

    Gdyby nie Mama, która pomogła mi,
    zamiast pięknych chwil,
    pamiętałabym tylko strach.
    Mój synek był taki malutki, kruchutki,
    bałam się, że zrobię mu krzywdę,
    że zrobię coś nie tak.
    I wtedy moja kochana Mama,
    bez trudu wszystko ogarnęła.
    A ja gdy zobaczyłam, że to nic trudnego,
    że to żywe ciałko poddaje się kąpieli,
    że chyba jest mu dobrze, bo nie płacze,
    (co prawda śmiechu też nie widziałam),
    to kąpać sama zaczęłam i nie żałuję.
    Mój synek z dnia na dzień,
    co raz chętniej kąpieli używał,
    i zasłużonego relaksu zażywał.

  47. kamila12315 kamila12315

    Pierwsza kąpiel naszego Frania należała do męża, gdyż był zazdrosny o wieź łączącą mnie i dzieciątko. Spędzanie z maluszkiem większości czasu, karmienie, przewijanie, przytulanki, spacery omijały męża z racji jego pracy a też chciał mieć coś wyjątkowego dla siebie, wybrał kąpiel. Pierwsza przyprawiła mnie o wybuch płaczu, bo to nie mi przypadła ta czynność, bo byłam przekonana, że ja to zrobię najlepiej. Potwornie bałam się jak tak dobrze zbudowany facet poradzi sobie z takim delikatnym i maleńkim ciałkiem. Podczas kąpieli byłam oczywiście w pobliżu, gdyby Franio wydał z siebie choćby najmniejszy dźwięk niezadowolenia. Ku mojemu zaskoczeniu (i rozczarowaniu) mąż zrobił to tak zwinnie i fachowo, że mały nawet się nie obudził. Do dziś stanowi to ich codzienny rytuał a ja już nie jestem zazdrosna, bo widzę, że sprawia im to ogromną frajdę.

  48. weronikak1 weronikak1

    Kiedy przekraczałam ze swoim maleństwem próg domu, czekała na nas cała rodzina, która nie może doczekać się widoku mojej Zuzi. Uściski, gratulacje i prezenty. Wszystko tak piękne i wspaniałe pomimo zmęczenia po porodzie i pobycie w szpitalu… po czym nadszedł czas na kąpiel… tak pora kapania, a to z kolei przełożyło się na strach u mnie i męża. Przystąpienie do pierwszej kąpieli to nie lada wyzwanie dla nas młodych rodziców, którzy są pełni obaw, że zrobią krzywdę swojej kruszynce. Planowanie kąpieli wybór miejsca,temperatura pokoju,wody. przygotowanie akcesoriów. I przede wszystkim wielkie obawy…
    uważać aby nie zamoczyć uszek
    uważać aby nie zamoczyć oczek
    uważać aby nie zamoczyć pępuszka… Coś co do tej pory wydawało się banalne stało sie wielkim wyzwaniem… Tymbardziej że dziecko wyczuwa strach mamy przed pierwsza wspólną kąpielą.
    Oboje z mężem zadbaliśmy aby nasze dziecko czuło sie bezpiecznie. W trakcie kapieli rozmawialismy z Zuzia wychwalalismy jej „pływackie wyczyny ” icon_smile.gif tata wymyślał nowe piosenki icon_smile.gif
    Pierwsza kąpiel i każda następna to tak naprawdę wspaniałe chwile, dlatego nie wolno pozwolić aby stres nam je odebrał.Trzeba pamietać że praktyka czyni mistrza dlatego w miarę upływu czasu, weszlismy w taką wprawę, że kąpiel była dla nas czystą przyjemnością, bez żadnego zabarwienia nerwami …

    Aby kąpiel była przyjemna zarówno dla rodziców jak i dziecka wystarczą po prostu chęci. Tak moi drodzy rodzice, wasz instynkt, nie pozwoli zrobić żadnej krzywdy dziecku. Musicie tylko w siebie uwierzyć.
    Chcąc ułatwić wam to zadanie poniżej znajduje się kilka wskazówek, których należy przestrzegać podczas nie tylko pierwszej ale i kolejnych kąpieli.

  49. anka484 anka484

    Oilatum bardzo fajny produkt polecam. Zresztą co do kosmetyków i naszych pociech to dowiedziałam się od pediatry że na samym początku jak maluszek się urodzi nie zaleca się stosować żadnych olejków itp bo nasz maluszek sam w sobie jest narazie natłuszczony i nawilżony i szkoda by było niszczyć taka naturalną barierę ochronną. Ale w późniejszym okresie polecam oilatum soft jest delikatne, i nie uczula.

  50. anka484 anka484

    ah i jeszcze jedno nie powinno sie stosować za dużo oliwki bo dzieciątko może dostać potówek. Poza tym oliwka to taka wersja ostateczna lepiej sprawdzają sie emolienty itp. bardziej nowoczesne kosmetyki naszej ery.
    poza tym oliwka wcale nie ma takich dużych właściwości nawilżających jak np opisane emolienty, wiem cos o tym bo jestem kosmetyczką:) Co prawda nie dziecięca :) ale na kremikach troszkę się znam

    • Julia Julia

      Zdecydowanie polecamy emolienty zamiast oliwek :) Są wygodniejsze, ładnie pachną i sprawdzają się u małego i dużego. Bo i nasze dłonie są gładziutkie po ich użyciu w kąpieli dziecka…

  51. anka484 anka484

    tak zdecydowanie emolienty może i kosztują więcej ale pozostawiają na skórze delikatną powlokę ochronną, film chroniący przed utratą wody i dzięki temu już nie musimy kupować balsamu. Przy innych produktach bywa różnie i często jest tak że potem musimy i tak użyć balsamu.
    Drogie mamy używajcie emolientów:)

  52. OlkaG OlkaG

    Oilatum nie stosowałam, ale słyszałam opnie, że są bardzo dobre. Zresztą chyba wszystkie emolienty są z gatunku tych najbezpieczniejszych dla maleństwa. My mieliśmy Emolium, a teraz Szymek kąpie się w płynie do kąpieli Pat & Rub – droga, ale też bardzo dobra. Julkę myłam w najzwyklejszym płynie Bambino – tani i u nas też się sprawdzał.
    Czego nie polecam – Johnsons Baby. Niestety – nawet moją 4-latkę swędziałam skóra…

  53. Teresa Teresa

    U nas emulsja do kąpieli emolium sprawdza się już na drugim dziecku. Przy pierwszym stosowaliśmy zwykłe mydło niemowlęce (wtedy tak zalecano) i było sporo podrażnień. Kolejna dwójka ma skórę ładną, choć u najmłodszej już pojawiły się nietolerancje (czerwone „lakierowane” policzki, pokrzywka), emolium wpływa łagodząco nawet na to, nie mówiąc o podrażnieniach pieluszkowych (obecnie pojawiają się niezwykle rzadko, np. po określonych produktach). Dla czwartego już planujemy stosowanie tej samej emulsji. Przydaje się też dla starszych na wysuszoną skórę (np. po basenie, w ciąży itp.) Używamy też szamponu nawilżającego z serii Emolium i od czasu do czasu kremowego żelu do mycia. Szampon ma urzekający, delikatny zapach, ale najważniejsze, że po nim włosy i skóra głowy są ładne, a ciemieniucha (którą mają wszystkie nasze dzieci w pewnym wieku, potem mija) zmywa się bez śladu, jest znacznie mniej nasilona niż przy innych kosmetykach. Kąpiel w Emolium to u nas gratka, lubimy ją wszyscy :) Nie uważam go za lek, ale za kosmetyk, który nie niszczy, a chroni skórę. Dodam, że właściwie nie używamy kremów pieluszkowych, chyba że dojdzie do okazjonalnych podrażnień – wtedy stosujemy od lat sprawdzony Sudocrem. Nadaje się też dobrze „na pryszcze” dla naszego nastolatka ;)

  54. aska aska

    zdecydowanie wybieram emolium :)

  55. Madzik Madzik

    Olejek kokosowy lub olej lniany – też można używać w formie emulsji

  56. Anka Anka

    Koniecznie czytać skład!

  57. Marta Marta

    nie trzeba używać emulsji można sięgnac po naturalne składniki, np. olej kokosowy

  58. Helen Helen

    Pierwszą kąpiel wykonała babcia, :) potem jakoś poszło. Mieliśmy problem z wysuszoną skórą po kąpieli ale potem założyliśmy filtr prysznicowy i wygląd skóry poprawił się. Po kąpieli nie stosujemy żadnych kosmetyków tylko bardzo sporadycznie linomag, skóra sama sobie świetnie radzi.

  59. Marika102 Marika102

    Ja od pierwszej kąpieli dodawałam do wody emulsję do kąpieli Eloderm, a po kąpieli na bardziej wysuszone partie ciała nakładam aktywny krem też Elodermu, bardzo fajnie Nam się sprawdzają te kosmetyki, są wydajne i niedrogie.

  60. michalinaaa michalinaaa

    Osobiście od urodzenia mojego bobasa stosuję emulsję do kąpieli BabyCap i jestem bardzo zadowolona. Można jej używać o 1 dnia życia.

  61. ella ella

    czy to tylko przypadek, że najbardziej polecany produkt jest jednocześnie najdroższy? z opinii osób, z którymi konsultowałam wybór emolientu wynika, że oilatum jest zwyczajnie przereklamowany i nie wart swojej ceny. oillan bardzo dobry? PEG w składzie. faktycznie. myślałam, że znajdę tu jakieś cenne uwagi, ale chyba nie.

  62. juskoz1986 juskoz1986

    a dlaczego nie probowalas emulsji do kąpieli eloderm? u nas od pierwszych kapieli w uzyciu. Jest super, fajnie nawilza, dory sklad. Jak na kosmetyki apteczne -dobra cena. Mala miala sucha skore i polecili nam w szpitalu kapiel w krochmalu, ale jak nie mialam o tym pojecia. Kupilam eloderm i on zrobil swoje- poznikaly jakies takie male zaczerwienienia, skora malenkiej ma jakby taka powloke ochronna. Ja polecam drogie mamy.

  63. olciakarolcia olciakarolcia

    Dużo czytałam na temat tych produktów Babycap i raczej wszystkie mają bardzo pozytywne opinie, więc zachęcona sama postanowiłam spróbować i sprawdzają się doskonale.

  64. Michalina Michalina

    Nic nie piszesz o składach tzn tych szkodliwych, które sa w większości tych emolientow.

  65. Emanuela Emanuela

    szkoda, że w teście nie było Linomagu do kąpieli. Dużo tańszy od tych wymienionych, a moim zdaniem bardzo dobry naturalny produkt.

  66. kasia kasia

    Emulsja natłuszczająca do kąpieli dermatologicznej Oillan Med+ jest u nas w domu największym hitem. Łagodzi wszelkie podrażnienia i uczulenia czy zaczerwienienia. Wydajna i stosunkowo tania. Woda z dodatkiem emulsji jest bardzo delikatna.

  67. Monika Monika

    U nas pierwsza kąpiel była w szpitalu i położna używała Emolium. dostaliśmy też próbki do domu i przy tej emulsji zostaliśmy. Dokupiliśmy też kilka innych ich kosmetyków i jak dla mnie świetnie wypadły. Synek jest już duży, ale nadal ich używamy, bo są idealne do suchej i delikatnej skóry.

  68. Limbo Limbo

    Zabrakło mi emulsji do kąpieli Eloderm, której używaliśmy gdy Kajtek był malutki i miał bardzo wrażliwą skórę, pamiętam, że była tańsza Oliatum i podobnych, ale świetnie nawilżała i regenerowała skórę. Jeśli zdecyduje się na kolejne dziecko to na pewno będą ją stosować.

Zobacz również