Tajemnice ciąży. Łożysko ma głos…

W internecie, czy prasie kobiecej trudno znaleźć informacje o tym, jak dbać o dobrą kondycję łożyska, organu powstającego na potrzeby ciąży, łącznika między kobietą a dzieckiem, spełniającego kluczową rolę w prawidłowym rozwoju płodu. Tymczasem odpowiedni wzrost i funkcjonowanie łożyska są bardzo ważne. Mają bezpośredni wpływ na stan zdrowia dziecka po urodzeniu.

Czy pamiętasz swoje łożysko?

Większość kobiet na porodówce nie pamięta ostatniej fazy porodu, kiedy organizm wydala łożysko. Ten narząd płodowy jest jedną z ostatnich rzeczy, jaką się chce oglądać. Nic dziwnego, kobieta mająca przy sobie dziecko, ma co innego do roboty, co zajmuje jej myśli, oczy i ręce. Natomiast położna czy lekarz wręcz przeciwnie. Gdy rodzi się łożysko, ochoczo się jemu przyglądają. Podczas tego krótkiego badania ocenia się kształt, wielkość oraz konsystencję tego przejściowego organu. Na tym etapie lekarz sprawdza, czy łożysko urodziło się kompletne i niczego w nim nie brakuje. Jeśli łożysko jest niekompletne, zleca się łyżeczkowanie, które pozwala wyczyścić jamę macicy oraz zapobiega groźnemu krwotokowi, który pojawić się może na dwa tygodnie po porodzie.

Dodatkowo stan urodzonego łożyska może dawać sygnał ostrzegawczy w kolejnych ciążach. Czasami konieczne są badania, czy ocenić sytuację oraz zalecić odpowiednie postępowanie przy okazji kolejnych ciąż.

Sporo można dowiedzieć się również, badając wygląd pępowiny. Jeśli jest ona za cienka, najczęściej przyczyną są warunki stresowe, jakie panowały w macicy. To powinno dać powód do refleksji i zmotywować kobietę do zmiany postępowania w kolejnej  ciąży: na przykład zrezygnowania ze stresującej pracy, czy nauczenia się skutecznych technik relaksacji. Niepokoić powinny również zwapnienia w łożysku, które mogą sugerować problemy z tętnicami oraz być spowodowane zmianami w ciśnieniu tętniczym.

Jak dbać o łożysko w ciąży?

  • Zapomnij o odchudzaniu w ciąży.
  • Dostarczając dodatkowych porcji kalorii, zadbaj, by pochodziły one z białka.
  • Możesz się ruszać, ale ćwicz z rozsądkiem i umiarem.
  • Nie wchodź na duże wysokości.
  • Nie pal papierosów.
  • Unikaj narażania się na substancje toksyczne, w tym pestycydy.
  • Nie lecz się na własną rękę. Zanim zażyjesz cokolwiek, skonsultuj swoją decyzję z lekarzem lub położną.
  • Nie odstawiaj żadnych leków bez konsultacji z lekarzem. W medycynie zawsze waży się korzyści w odniesieniu do ryzyka. Po odstawieniu leków możesz sprawić, że Twój stan drastycznie się pogorszy, co będzie stanowić zagrożenie dla Ciebie i dziecka.
  • Dawki leków powinien dostosowywać lekarz. Najprawdopodobniej pod koniec ciąży będą one zwiększone ze względu na szybsze rozkładanie przyjmowanych leków.
  • Nie stresuj się. Ciąża to już wystarczające obciążenie dla Twojego układu odporności, dodatkowy stres może wpłynąć na niego jeszcze bardziej niekorzystnie. Stres zwiększa ryzyko stanu przedrzucawkowego (podwyższonego ciśnienia krwi) oraz porodu przedwczesnego.
  • Śpij i kładź się na boku. Na brzuchu w drugim trymestrze będzie to niemożliwe, a na plecach: to pozycja, której się nie poleca (macica swoim ciężarem uciska naczynia krwionośne zaopatrujące łożysko). Lepszy jest lewy bok niż prawy, bo w takiej pozycji więcej krwi płynie do macicy.

 

Jesteśmy tu dla Ciebie. Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne. Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. myszak myszak

    Nie ominęło mnie łyżeczkowanie, zabieg niebolesny lecz powiedzmy nieprzyjemny.. przynajmniej w moim przypadku.

  2. anusia12346 anusia12346

    oglądam program na tvn style albo coś w tym stylu o kobietach które jedzą swoje łożyska masakra my tu mówimy że oglądać ich nie chcemy a one je jedzą jak zwierzęta

    • myszak myszak

      Zjadanie własnego łożyska to faktycznie dość ekstremalny pomysł… ale faktem jest, że są kosmetyki, w skład których wchodzi właśnie łożysko, podobno drogie i skuteczne :)

      • Dorota Dorota

        Mnie chyba ominęły te informacje o zjadaniu łożyska albo skutecznie usunęłam ze swojej pamięci..wyparłam…:)

  3. anusia12346 anusia12346

    Panie sobie z cebulką smażyły łożysko i zjadały lub zasuszały jakoś specjalnie przyrządzały i mniałay na dłuższy okres.

    • myszak myszak

      Trzeba być strasznie zdesperowanym żeby posuwać się do takich rzeczy jak jedzenie własnego łożyska, pod jakąkolwiek postacią.. rozumiem, jakby był to skuteczny lek na nieuleczalną innymi metodami chorobę ale tak?

  4. anusia12346 anusia12346

    niby zdrowe to jest według nich i jeszcze jakieś plusy tam wymieniały lecz nie byłam w stanie obejrzeć do końca

  5. Sylwia Sylwia

    Moje dziecko zaraz po porodzie zostało zabrane na chwilę do inkubatora (trzeba było je ogrzać), a mnie łożysko interesowało już od dawna (jako że i moja babcia, i matka miały z nim spore problemy), więc po prostu poprosiłam o pokazanie mi go – chciałam po pierwsze zobaczyć, jak to ustrojstwo wygląda, a po drugie upewnić się, czy aby na pewno jest całe :) Wcale nie było jakoś szczególnie brzydkie, pępowina była dużo bardziej obrzydliwa.

    • Dorota Dorota

      I co dałaś radę ocenić, czy jest całe? lekarz wyjaśnił coś?

  6. Sylwia Sylwia

    Lekarz stwierdził, że jest jak najbardziej całe i zdrowe. Mi się nie podobało w jednym miejscu, tak jakby coś się tam urwało, ale byłam trochę przewrażliwiona z racji, że dwa pokolenia pod rząd w mojej rodzinie miały problem właśnie z nie do końca wydalonym łożyskiem, a prababcia wręcz zmarła z powodu komplikacji okołoporodowych (nie znam szczegółów, ale mogło chodzić o krwotok spowodowany właśnie czymś takim). Wydaje mi się, że rzeczywiście nie było do końca kompletne, a brakujący fragment wyszedł wieczorem, na szczęście bez problemów. Z tym że ja jestem laikiem, nie znam się :) Tak czy inaczej, łożysko wyglądało jak zakrwawiony worek z czymś fioletowobrunatnym w środku – i więcej nie umiem powiedzieć, bo nie chcieli mi dać tego do ręki.
    Wciąż mnie to fascynuje: cały narząd tworzy się w organizmie na specjalną okazję, a potem jest tak po prostu wydalany, kompletnie bezboleśnie i zwykle w całości. Świetna sprawa :)

Zobacz również