Czy starsze dziecko jest od tego, by opiekować się młodszym?

Kilkadziesiąt lat temu wiele rzeczy było prostszych. Chociażby z tego powodu, że nie istniały dylematy, które zaprzątają nam głowę obecnie. Na przykład taka opieka nad dziećmi. Nikogo nie dziwił widok kilkulatki opiekującej się na placu zabaw młodszym rodzeństwem. A dziesięciolatka pchająca wózek to była norma.  Starsze dzieci miały za zadanie opiekować się młodszymi. Podział obowiązków był oczywisty, a protesty niezbyt głośne. Dzisiaj jest inaczej. Nie chcemy obarczać starszych dzieci opieką nad młodszymi. Jednak czy słusznie?

Dziecko to tylko/aż dziecko

Dziecko ma prawo do dzieciństwa, do czasu beztroski, radości i…braku obowiązków, na które nie jest przygotowane. Opieka nad młodszym rodzeństwem mogłaby go przytłoczyć, odbierając swobodę wynikającą z jego wieku.

Wystarczy przypomnieć sobie umęczony wzrok starszaków, za którym niczym ogon chodzi młodszy brat czy siostra. Przepychanki i kłótnie, z przeplatającym się znajomym „powiem mamie”. Brak możliwości „wariowania”, bo młodsze rodzeństwo najpewniej o wszystkim doniesie rodzicom.

opieka nad młodszym rodzeństwem

Powiecie z jednej strony to dobrze, niech starszak uczy się odpowiedzialności. Niech ma jakieś obowiązki. Jednak czy rzeczywiście powinny one polegać na opiece nad młodszymi dziećmi? A co z tymi wszystkimi dramatycznymi historiami, kiedy starszak jest obwiniany (dosłownie lub między wierszami) za to, że nie dopilnował młodszego rodzeństwa, któremu coś się stało? Znane są przypadki, że potrafi żyć z poczuciem winy przez lata, wyrzucając sobie brak odpowiedzialności i wyobraźni…

Jeśli chcemy, by starszak miał obowiązki niech lepiej codziennie ścieli łóżko niż mierzy się odpowiedzialnością za opiekę nad drugim dzieckiem. Na to nie jest jeszcze gotowy. Od tego są rodzice.

Odpowiedzmy sobie tak szczerze na pytanie, na ile dziecko mające 6 czy 9 lat jest w stanie zaopiekować się młodszą siostrą czy bratem?  Czy nie jest dla niego wystarczającym wyzwaniem konieczność „pilnowania” siebie?

Poczucie odpowiedzialności

– Bartek, chodź wracamy do domu! – woła tata na około czterolatka

– Nie chcę! – odpowiada maluch i chowa się za krzakami

– Powiedziałem coś, już czas, idziemy na kolację

– Jeszcze trochę! – domaga się chłopiec

– Nie! Wracaj natychmiast!

I tak przez kolejne kilkadziesiąt sekund.

Po chwili ojciec, zauważa stojącą obok na około siedmioletnią córkę

– Ania, przyprowadź Bartka. Widzisz, jaki on niegrzeczny!

Na co dziewczynka idzie za krzaki i pertraktuje z bratem, by zgodził się wrócić do domu.

Powiecie zwykła sytuacja, nic szczególnego. Często starsze rodzeństwo dyscyplinuje młodsze. Jednak czy rzeczywiście jest od tego? Czy w ten sposób nie przekraczamy pewnej ledwo widocznej granicy, nakładając na starsze dziecko kompetencji, których nie powinno ono mieć?

Rodzice są od wychowywania

Jako rodzice często jesteśmy zmęczeni. Nie wiemy, w co ręce włożyć, ciągle biegamy i próbujemy ze wszystkim zdążyć. Dlatego lubimy te chwile, kiedy mamy „święty spokój” i dzieci „grzecznie się bawią”. Często widząc, że się kłócą, prosimy, by razem spędziły czas. Gdy młodszy snuje się po domu i marudzi, zdarzy się nam zawołać i poprosić starszaka, by się pobawił z młodszą siostrą.

Teoretycznie nic takiego. Nieraz przecież widziałaś, jak wspólnie się bawią. Jednak zabawa powinna wynikać z potrzeby serca, osobistych chęci a nie z poczucia przymusu. Starszak nie powinien mieć poczucia, że odpowiada za młodsze dziecko, że jest odpowiedzialny za jego samopoczucie. Powód jest prosty. To NIE on jest rodzicem. To nie na nim spoczywa odpowiedzialność. Z drugiej strony również młodsze dziecko nie najlepiej akceptuje taki układ. Nie lubi być pouczane przez brata czy siostrę. Takie mylenie kompetencji stanowi powód wielu późniejszych problemów.

Nie wymuszajmy na starszakach szybszego dorastania, nakładając na nie obowiązków, które nie powinny im zaprzątać głowy. Pozwólmy dzieciom być dziećmi.

Czy to oznacza, że starszak nigdy nie powinien opiekować się młodszym? Myślę, że nie, bo to dla niego cenne doświadczenie. Ważne, by zadbać o zdrowe proporcje.

Jesteśmy tu dla Ciebie. Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne. Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Ewelina Ewelina

    Zależy ile ma lat ja się zajmowałam siostra ale miałam 10-12 lat a siostra jest o 3 lata młodsza. Jakos nie widzę w tym nic złego żeby starsze rodzeństwo pomagało (

  2. Aneta Aneta

    starsze dziecko nie powinno byc traktowanie jako tania siła robocza, ale jako członek rodziny musi miec swoje obowiązki i czasem powinno zająć się mlodszym rodzeństwem. Są sytuacje awaryjne gdy musi się zająć okresowo dłuzej np w okresie wakacji. Mój starszy ma 15 lat, młodszy 2.5. Oczywiscie starszy musi czasem go popilnować lub się z nim pobawic- czasem bo muszę popracować, a czasem bo chcę odpocząć. Tak samo musi nam pomagać, aktywnie uczestniczyc w obowiązkach rodzinnych. Takie życie

  3. Karolina Karolina

    Moja córka ma 14 lat syn 2.3 . Nigdy jej nie wykorzystujemy w obowiązkach domowych czy przy pomocy przy bracie ona często sama pyta czy może w czymś pomóc oczywiście zdarzają się sytuacje że prosimy ja aby zajęła się bratem ale to są awaryjne sytuację i trwają chwilę .

  4. Ewelina Ewelina

    Moim zdaniem dzieci powinny mieć w domu obowiązki , czy to segregacja prania , wyrzucenie śmieci , pozmywanie naczyń , sprzątanie własnego pokoju….

  5. Joanna Joanna

    Wczoraj miałam okazję uczestniczyć w dyskusji,gdzie wg większości normalny jest fakt,że jedastolatek całe dnie zajmuje się roczniakiem i sześciolatkiem…. :/.Mama w tym czasie pracuje.

  6. Dominika Dominika

    Skrajność ale różnie w życiu bywa.
    Przy czym nie jestem za tym aczkolwiek czasem może zerknąć na młodsze np jak mama idzie do łazienki…

  7. Sylwia Sylwia

    Według mnie to nie jest jest normalne od tego sa rodzice a nie starsze rodzenstwo

  8. Zuzanna Zuzanna

    Żeby 11 latek musiał dwójkę ogarniać? Jak matka czasem problem ma upilnować, a jest dorosła… co innego na 5 minut, albo jak małe śpi, żeby popilnował 6 latka… ale nie cały dzień… a niani 16 letniej by pewnie nie zatrudniła.

  9. Julia Julia

    Ja jak miałam 12 lat normalnie zajmowałam się 11 letnim bratem i prawie rocznym:)

  10. Jagoda Jagoda

    U mnie była taka sytuacja (7 lat różnicy), musiałam często zajmowac się siostrą, zabawiać ją, pomagać w lekcjach-nienawidziłam tego. Wychodziłam z nią na dwór i nie mogłam się bawić z koleżankami, bo ona zawsze była gdzieś koło mnie. Później jako nastolatka nie mogłam umawiać się randki, bo ktoś-czyli ja-musiał się nią zajmować. Bardzo negatywnie to wpłynęło na nasze kontakty. W zasadzie do dzisiaj nie są najlepsze

  11. Ajsza Ajsza

    zawsze tak było… i pewnie zawsze tak będzie;) kocham moja siostre do dziś mimo , że była do mnie przyklejona przez całe moje życie

  12. Justyna Justyna

    Z moim bratem mam chyba najgorsze relacje 2 lata roznicy i chcemy siebie pozabijać. Nigdy sie nim nie opiekowałam..

    • Aga Aga

      A ja myślałam, że z tego się wyrasta… Moje starszaki 11 i 9 lat też najchętniej pozabijalyby się.. a najbardziej 11latka ma wręcz uczulenie na brata

  13. Aga Aga

    Czasami proszę 11letnia córkę aby „przypilnowała” 7miesiecznej siostry… Głównie w sytuacjach gdy potrzebuje do toalety albo szybko skończyć obiad.

  14. Jagoda Jagoda

    Ja myślę, że trzeba zawsze zapytać starszego, czy zgodzi się zająć młodszym. Trzeba jednak być przygotowanym na odmowę

  15. Beata Beata

    Ja mam trzech synów 15 ,11 najmłodszy 15 miesięcy wszyscy są ze sobą bardzo zżyci. Raczej nie proszę ich o pomoc w pilnowaniu sami tego chcą są. Teraz są wakacje i spędzają z małym bardzo dużo czasu chodzą na spacery bawią się z nim. Jeżeli starsi są w domu to dużo rzeczy robimy wspólnie np gotujemy sprzątamy wychodzimy razem na zakupy spacery. Mają ze sobą bardzo wspaniałe relacje i mam nadzieje ze tak pozostanie

  16. Kinga Kinga

    Moim zdaniem moze pomoc ale nie jest od tego by zajmowac sie malym rodzenswem przeciez tez jest dzieckiem jezeli samo na to ochote to ok ale nie na sile ze musi

  17. Alina Alina

    Moja córka sama lubi zajmować się bratem, co więcej, opiekuje się wszystkimi maluchami w okolicy. Kiedy na spacer wychodzi, wszyscy zbierają się wokół niej.

  18. Ewa Ewa

    Moja córka sama chciała mieć rodzeństwo i pomimo ze ma dopiero 6 lat ma duzy instynkt opiekuńczy.Lubi zajmować i opiekować się bratem ( 2 lata)Potrafi go ubrac i zmienic pieluche takze mam w niej ogromną pomoc.

  19. KInga KInga

    Ja uważam że dziecko powinno być dzieckiem a nie opiekunka. Często widzę na placach zabaw jak starsze siostry opiekują się młodszym rodzeństwem, natomiast nigdy nie widziałam chłopców. Oczywiście jeśli starsze dziecko chce pomóc to nie a problemu ale to rodzic powinien się opiekować i patrzeć na to młodsze

Zobacz również