Posiew na paciorkowce w ciąży (GBS)

komentarzy: 16

Badanie wykonywane pod koniec ciąży (między 35 a 37 tygodniem ciąży) w kierunku paciorkowca powinna wykonać każda przyszła mama. Niestety z niewiadomych przyczyn często jest ono zaniedbywane i niezlecane. To duży błąd, bo na co dzień niegroźna bakteria, której nosicielami jest wielu dorosłych, w trakcie ciąży może stanowić spore zagrożenie.

Paciorkowce z grupy B groźne tylko w ciąży?

Paciorkowce z grupy B to bakterie żyjące w przewodzie pokarmowym. Ich obecność nie wiąże się zazwyczaj z żadnymi objawami. Nie wywołują one bowiem ani upławów, ani pieczenia czy swędzenia.

Bakteria staje się groźna w ciąży, kiedy istnieje realne ryzyko przedostania się jej z odbytu do pochwy i tę drogą do dziecka. Ryzyko jest dość duże. Końcowy odcinek pokarmowy znajduje się blisko odbytu. Bakterie mogą być łatwo przenoszone, chociażby podczas korzystania z toalety.

Paciorkowce diagnozuje się u 10-30% kobiet w ciąży.

GBS dodatni a kolejna ciąża

istock 000003848565xsmall 200x300 Posiew na paciorkowce w ciąży (GBS)Jeśli w pierwszej ciąży kobieta miała zdiagnozowane paciorkowce (test wyszedł dodatnio), przy kolejnej ciąży powinna poinformować o tym fakcie swojego lekarza prowadzącego, ponieważ kolonizacja bakterii ma charakter nawrotowy.

Jest to bardzo ważne, bo pozwala zastosować odpowiednie leczenie wystarczająco wcześnie i uniknąć komplikacji okołoporodowych wywołanych przez bakterie (zbyt wczesne pęknięcie wód płodowych i brak postępu akcji porodowej). Problemem może być również zapalenie dróg moczowych, błon płodowych, błony śluzowej macicy. W skrajnych przypadkach paciorkowiec z grupy B może spowodować nawet zgon wewnąrzmaciczny.

Problem dla dziecka

Podczas naturalnego porodu bytujące w drogach rodnych bakterie paciorkowca są groźne dla noworodka. Mogą one również zaatakować maluszka na kilka-kilkanaście godzin przed właściwym porodem, kiedy dojdzie do pęknięcia błon płodowych.
Maluch pozbawiony dostatecznie dobrej ochrony może łatwo zostać przez nie zaatakowany, co obserwuje się pod postacią zapalenia płuc, zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych, czy sepsy.

Test na wykrycie paciorkowców

Test na wykrycie paciorkowca jest prosty w wykonaniu. Można go przeprowadzić w kilka chwil. Zazwyczaj zajmuje się tym położna, rzadziej lekarz. Teoretycznie pobranie wymazu jest na tyle proste, że mogłaby to zrobić kobieta samodzielnie, jednak, by wynik był wiarygodny, zaleca się skorzystanie z profesjonalnej opieki. Należy zachować bowiem precyzyjne metody mikrobiologiczne.

Dobry przewodnik portalu, który promuje racjonalne rodzicielstwo, zdrowe podejście do macierzyństwa i tacierzyństwa. Sos rodzice uwielbia dzieci, ale nie zapomina o rodzicach. Bo szczęśliwy rodzic to radosne dziecko. Banał? Ale jaki prawdziwy...Idziesz z nami? Zapraszamy!

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Current ye@r *

  1. xxx / 24 kwietnia 2013, 21:44

    Miałam wykonane badanie, ale musiałam się nieźle o niego doprosić. Jakoś mój lekarz nie widział potrzeby, żeby je zlecać…:/

  2. olka k / 27 kwietnia 2013, 09:51

    Lekarz nie zlecił mi tego posiewu, nawet nie wiedziałam że jest tak ważny…:((( na szczeście nic sie nie stało

    • Dorota Dorota / 27 kwietnia 2013, 10:05

      Dlatego warto o tym badaniu pamiętać i samemu wykonać. Tym bardziej, że nie jest drogie, bo kosztuje około 20 złotych…

  3. sloneczka22 / 13 czerwca 2013, 18:33

    a mi dziś w szpitalu Miejskim im. Warmińskiego w Bydgoszczy zrobili za darmo nawet nie prosiłam, lekarz sam zrobił uważał że trzeba to zrobić, jestem w 37 tc.

    • sosrodzice sosrodzice / 13 czerwca 2013, 18:51

      sloneczka22, a prowadziłaś ciążę na NFZ czy prywatnie?

    • Dorota Dorota / 13 czerwca 2013, 19:46

      Ciekawe…:)

  4. mamaJula / 13 sierpnia 2013, 01:26

    A ja właśnie uświadomiłam sobie jakim naciągaczem jest mój lekarz prowadzący. Sama zapytałam o to badanie o którym miałam bardzo mało pojęcia. Lekarz wyjaśnił iż nie jest refundowane (chodzę państwowo), ale bardzo ważne. Zrobiłam, na wynik czekałam 3 tygodnie, a zapłaciłam bagatela (Uwaga!) 70zł do rąk własnych Pana doktora, który osobiście pobrał materiał. Oczywiście żadnego paragonu na oczy nie widziałam.. ehh

  5. PATRYCJA / 14 grudnia 2013, 16:17

    Dziewczyny nie dajcie się oszukać. to badanie dla kobiet w ciązy jest za darmo. warto walczyć, bo ta bakteria zdarza sie dosyc czesto.

  6. t.vik / 10 lutego 2014, 19:27

    Jak mówię, że w 1994 przez tego paciorkowca mój pierwszy syn umarł zaraz po porodzie, a drugi (1996) stracił podudzie i ledwie przeżył, to większość mówi, że to było dawno, nikt wtedy nie miał pojęcia o tych bakteriach, a teraz to zupełnie inne czasy, odgórnie wydane zalecenia badań itd… A tu czytam w artykule z kwietnia 2013, że „Niestety z niewiadomych przyczyn często jest ono zaniedbywane i niezlecane”…

    • Dorota Dorota / 10 lutego 2014, 19:29

      Niestety tak jest…wszystko zależy od lekarza i od świadomości pacjentki, od wiedzy przyszłych rodziców.

      • t.vik / 11 lutego 2014, 17:11

        No właśnie, największy problem jest w tym, że w polskiej służbie zdrowia brak jest jednolitych procedur. W Szwecji wszystkie kobiety mają robione takie badania, bo to obowiązek, a w Polsce czytałem, że to „zalecenie”, a wiadomo, że zalecenie każdy lekarz może potraktować po swojemu, czyli olać i każdy prawnik go wybroni. Tak to jest właśnie w Polsce prawo ustanowione, żeby bronić zbrodniarzy. Dlatego Drogie Panie, dbajcie o siebie, domagajcie się wykonywania wszelkich obowiązkowych badań, jeśli lekarz olał, weźcie sprawy w swoje ręce i zróbcie to prywatnie.

        Pozdrawiam.

  7. grejs / 23 lutego 2014, 22:37

    Hmmm, a ja zapłaciłam 50 zł w laboratorium za GBS…więc nie wszędzie widać tak tanio…

    • ania / 21 maja 2014, 15:41

      Ja chodzę do szkoły rodzenia w szpitalu w ktorym będę rodziła. Dostałam tam kartkę z rozpiską co zabrać do porodu, min. jakie dokumenty, i właśnie był wymieniony wynik tego badania. Mój lekarz prowadzący sam z siebie też o tym powiedział, i oczywiście badanie wykonał (prowadze ciąże w ramach abonamentu).

  8. 37 tydzień / 2 lipca 2014, 22:33

    Ja jestem w 37 tygodniu ciąży. Dzisiaj właśnie miałam wizytę i lekarz sam pobrał próbkę..pracuje na szpitalu więc zaoferował że sam jutro odda do badania z czego jestem bardzo zadowolona..ubolewam nad tym, że niektórzy lekarze sobie bimbają i zaniedbują swoje pacjentki.. i nieważne czy się chodzi prywatnie czy państwowo na wizyty..dodam, że ja akurat póki co jestem zadowolona z opieki mojego lekarza,. zobaczymy na finiszu..bo chciałabym, aby był przy porodzie..czas pokaże już niebawem..pozdrawiam wszystkie ciężarne „na wylocie” i życzę pomyślnego rozwiązania..aha i upominajcie się o swoje..

  9. Dorota / 7 października 2014, 09:00

    Mi lekarz pobrał materiał i kazał samodzielnie zanieść do laboratorium. W takowym okazało się że za próbkę z odbytu muszę zapłacić osobno i za próbkę z pochwy muszę zapłacić osobno, razem 70zł, pomimo że miałam skierowanie :-/ Jak tutaj czytam że 20zł za całość zastanawiam się co jest grane.

  10. Estercia / 9 października 2014, 08:37

    ja mialam zrobione wczoraj nie musialam o nie prosic ani nic placic

Ręka nadziei

Ręka nadziei

Znacie tę fotografię? Hand of Hope, czyli ręka nadziei... Zdjęcie przedstawia rączkę 21 tygodniowego Samuela, któremu dawano bardzo niewielkie szanse na przeżycie. Joseph Bruner podjął się czegoś, co wielu uważało za zbyt ryzykowne. Śródmaciczna operacja rozszczepu kręgosłupa rozpoczęła się od klasycznej laparotimii modo Pfannenstiel, wydobycia macicy i niewielkiego nacięcia, przez które lekarz zoperował kręgosłup malutkiego Samuela. Czytaj dalej

Natura Little Siberica – szkodliwy krem dostępny na polskim rynku

Natura Little Siberica – szkodliwy krem dostępny na polskim rynku

Produkt, którego stosowanie uważane jest za szczególnie szkodliwe przez Europejskie Instytucje dostępny jest na rynku. Krem Natura Little Siberica dostępny jest w kilku polskich sklepach, także online. Czytaj dalej

Ankieta

Kiedy Wasze dziecko zrezygnowało z pieluszek w ciągu dnia?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...
Przeczytaj poprzedni wpis:
Finger mit Kondom
Edukacja seksualna dla przedszkolaków – tak czy nie?

Niemowlaki, według badań, mają już przeżywać orgazm. Dzieci około półtoraroczne-dwuletnie odkrywają miejsca intymne i bywa, że dotykają ich, by rozładować...

Zamknij