„Po prostu piersią”

„Po prostu piersią” może brzmieć jak ponury żart. Dla wielu kobiet karmienie naturalne nie jest proste. Dla tych, które zaczynają bezproblemowo – przyszłość może okazać się skomplikowana. Zalety podawania naturalnego mleka motywują jednak, by walczyć. Także poprzez zdobywanie wiedzy i czytanie książek takich, jak ta.

Nie jest to poradnik dla kobiet, które wybrały lub z jakiegoś powodu pozostały bez innych możliwości, mieszankę. Jest tak napisany, zwłaszcza początkowe rozdziały, że młoda kobieta może poczuć się źle, mierząc się z wszystkimi plusami karmienia naturalnego, których ani ona, ani dziecko nie doświadczają.

Jeśli jednak jest zdeterminowana, może zadziałać inaczej.  W poradniku podejmowane są również tematy, które mogą przynosić wiele problemów – karmienie piersią wcześniaka, wieloraczków, zatkane kanaliki, zapalenie piersi, ropień piersi, a także opis wszelkich okoliczności utrudniających karmienie – karmienie przy rozszczepie wargi, obniżonym napięciu mięśniowym, problemy z sercem czy oddychaniem, a także karmienie dziecka adaptowanego czy karmienie późne (nie od razu po narodzinach dziecka).

po prostu piersią

Autorki już na samym wstępie piszą coś ważnego – szkoda, że nie miały wiedzy, które obecnie posiadają, wcześniej, gdy była im najpotrzebniejsza. Pomogłoby to im uniknąć wielu problemów i niejasności z karmieniem piersią.

Jako mama, która karmiła dwójkę dzieci, niebędąca ekspertką w temacie, ale po prostu osoba, która ma własne doświadczenia – zgadzam się. W książce poruszane są tematy, które były dla mnie dotąd nie do końca znane. Wszelkie aspekty karmienia są bardzo szczegółowo przedstawione, oparte na najnowszej wiedzy (a ta się przecież zmienia). Autorki mierzą się z wieloma mitami, zwracają uwagę na problemy z karmieniem piersią. Tłumaczą, dlaczego tak ważne jest wsparcie i pomoc osób, które są w stanie dzielić się cennymi informacjami. Niestety pod tym względem jest wiele do zrobienia. Nawet lekarze, położne, ogólnie osoby pracujące w służbie zdrowia, mogą świadomie lub nieświadomie, utrudniać karmienie piersią – popełniając błędy w najtrudniejszym okresie, gdy laktacja dopiero się tak naprawdę normalizuje, a dziecko uczy ssać.

Autorki, same na co dzień pomagające matkom w karmieniu piersią, tłumaczą, dlaczego to dziecko powinno kierować karmieniem piersią, dlaczego warto pozwolić mu przystawiać się do piersi, w jaki sposób będzie to najprostsze, radzą wybrać konkretną pozycję, a także tłumaczą, po jakich sygnałach rozpoznać, czy niemowlę ssie efektywnie.

Polecam „Po prostu piersią” wszystkim Mamom, także tym, które wiedzą, że „prosto” nie jest.

Dziękujemy Wydawnictwu Mamania za udostępnienie egzemplarza recenzyjnego książki.

Dorota, mama pięcioletniej Oliwii i dwuipółletniej Paulinki, orędowniczka zdrowego rozsądku w wychowywaniu dzieci. Nie znosi wypowiedzi o idealnych niemowlakach, które od pierwszych tygodni przesypiają całe noce, nie grymaszą przy jedzeniu, nigdy nie miewają kolek i złych humorów. Dzieci są tylko dziećmi. Mają prawo do gorszych dni. Tak jak ich rodzice. Uwielbia wspólne chwile z mężem i córkami. Każdego dnia uczy się, jak być trzeźwo myślącą matką.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.