„Panna cukrzyca” – kontrowersyjna karta z Biedronki i oburzenie rodziców dzieci chorujących na cukrzycę

Po głośnej promocji z maskotkami „Gang Świeżaków” znana sieć dyskontów „Biedronka” wprowadziła kolejną akcję. „Gang Świeżaków Świątecznie” to karty dotyczące zdrowego odżywiania. Akcja ma szczytny cel, jej celem jest promocja zdrowego odżywiania, jedzenia warzyw i owoców, aktywny styl życia. Niestety okazuje się, że pomysł nie został do końca przemyślany. Kontrowersje dotyczą zwłaszcza jednej z kart „Panna cukrzyca”. Rodzice dzieci chorujących na cukrzycę typu pierwszego apelują o interwencję.

W czym problem?

Główny zarzut, jaki mają rodzice dzieci chorych na cukrzycę typu I, to brak rozróżnienia cukrzycy typu I od II. Mimo że choroby te mają taką samą nazwę, różnią się znacząco. Cukrzyca typu II powstaje u dorosłych osób, nie ma w Polsce chorych na cukrzycę typu II dzieci. Najczęściej spowodowana jest złym stylem życia, wywołuje ją słodka, mało zróżnicowana dieta i brak ruchu. Cukrzycy typu II da się przeciwdziałać.

panna-cukrzyca

materiały na stronie „Biedronki”

Jest jednak również cukrzyca typu I, która rozwija się najczęściej u pacjentów do 30 roku życia i coraz częściej u dzieci. Dotąd nie poznano przyczyn jej powstawania. Wiadomo na pewno tyle, że na jej pojawienie się NIE ma wpływu ani styl życia, ani stosowana dieta, jest to choroba autoimmunologiczna. Nie wiadomo też, jak przeciwdziałać cukrzycy typu I.

Dlaczego karta „Panna cukrzyca” z nowej akcji „Biedronki” została źle pomyślana?

Ponieważ trafia do rąk dzieci. A wśród dzieci nie ma osób chorych na cukrzycę typu II. Są dzieci chore na cukrzycę typu I.

Karta powiela zły stereotyp, że cukrzycy można zapobiegać, że cukrzyca to wynik złego odżywiania. Problem w tym, że to nieprawda albo inaczej: prawda tylko w kontekście cukrzycy typu II. Tam, gdzie pojawia się cukrzyca typu I tezy te przestają być aktualne. Twierdzenie, jakoby cukrzycy można było zapobiegać, krzywdzi zwłaszcza małe dzieci, półtoraroczne, dwuletnie, pięcioletnie, które „nie zdążyły jeszcze najeść się słodyczy” a już zachorowały. Dotyka również starszych cukrzyków, którzy potrafią już czytać i których rówieśnicy śmieją się z nich, z powodu felernej karty z „Biedronki”.

Kontrowersyjna karta z Biedronki

„Panna Cukrzyca to skryta złośnica. Uwielbia słodkości i tłuste przyjemności. W organizmie cicho przyczajona osłabia nas niezauważona” – przeczytamy na karcie „Panna Cukrzyca”. Karta ma ujemną moc, na poziomie minus 42 punkty.

Wydawać by się mogło, że nie ma w tym nic złego. Akcja ma szczytny cel. Rodzice dzieci chorych na cukrzycę typu I alarmują jednak i żądają wycofania karty. Proszę o niepowielanie szkodliwych twierdzeń. Jest im przykro, bo ich chore dzieci spotykają się z niemiłymi komentarzami od rówieśników.

Co na to „Biedronka”?

Ubolewa, że informacje na karcie są interpretowane inaczej niż firma zamierzała. Póki co nie planuje wycofywać karty.

Rodzice chorych dzieci rozważają wniesienie sprawy do sądu. Czują się poszkodowani, podkreślają, że ich dzieci na skutek szerzenia nieprawdziwych informacji są dyskryminowane.

Jesteśmy tu dla Ciebie. Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne. Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. mama mama

    Robicie z „igly widły” to jest jedna karta na bodajże coś koło 50 innych kart. Z tego co widzę zamysł tych kart jest żeby promować u dzieci jedzenie owoców i warzyw a nie tylko słodyczy( bo chyba każdy się zgodzi, że słodycze są teraz wszędzie). Serio , nie dopatrujmy się na siłe problemu.

    • sosrodzice sosrodzice

      Mamo, o problemie alarmują rodzice dzieci chorych na cukrzycę typu I…