O tym, jak nieświadomie poczęstowałam dziecko rakotwórczą substancją i mogłam wywołać pożar w aucie

Całe życie się uczymy. Większość z nas ma oczy i uszy otwarte, jesteśmy wrażliwi na ludzką krzywdę. Robimy wszystko, by nasze dzieci były bezpieczne. Czasami jednak przeoczamy pewne szczegóły….i szkodzimy naszym dzieciom.

Nie zostawiaj wody w plastikowej butelce w aucie

Głośne kampanie społeczne o zagrożeniach wynikających z pozostawienia dziecka w aucie w upalny dzień uświadomiły wielu rodzicom, że nie wolno tego robić. Mimo to zdarzają się pojedyncze sytuacje, kiedy przechodnie ratują uwięzione w aucie dzieci czy zwierzęta.

Niewiele osób wie, bo mało się o tym mówi, że w rozgrzanym samochodzie nie należy zostawiać również przedmiotów, na przykład butelki z wodą.

Dlaczego?

Ponieważ do produkcji butelek plastikowych wykorzystuje się zazwyczaj bisfenol – A, rakotwórczy składnik, który pod wpływem ciepła przedostaje się do wody. To nie jedyne zagrożenie.

Wyższa temperatura sprawia, że w wodzie szybciej namnażają się bakterie. Lepiej zabrać butelkę ze sobą lub przed opuszczeniem auta wypić całą zawartość.

To ważne również z innego powodu.

Choć wydaje się to nieprawdopodobne butelka z wodą pozostawiona na siedzeniu może zadziałać jak soczewka. Znane są przypadki, kiedy w ten sposób w samochodzie wskrzesił się ogień…Nie wierzysz? Zobacz na filmie poniżej, na którym pracownik amerykańskiego przedsiębiorstwa energetycznego Idaho Power  ostrzega przed pozostawianiem butelki z wodą w rozgrzanym aucie, bo może to doprowadzić do zapłonu samochodu!

 

I kosmetyków również

W rozgrzanym aucie w trakcie upałów nie należy przechowywać również kosmetyków. Szybko rosnąca temperatura może prowadzić do zmian w formule i w konsekwencji kremów czy innych preparatów.

Jeśli na opakowaniu nie jest zaznaczone inaczej, należy przyjąć, że kosmetyk należy przechowywać w temperaturze pokojowej.

Przyznam szczerze, że nie miałam o tym pojęcia. Myślę, że warto wiedzieć, jakie zagrożenia czyhają na nas w słoneczne, upalne dni. Uświadamiajmy się nawzajem!

Jestem mamą. Normalną, nie wpatrzoną przez cały dzień w dziecko, ale myślącą o prawdziwym dobru całej rodziny. Uczę się, jak kochać siebie i innych. Wiem, że mogę to osiągnąć jedynie wtedy, kiedy będę łączyć kilka ról.

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.