Jak nadmiar cukru psuje odporność naszych dzieci?

Biały cukier i różnego typu słodziki dodawane są dzisiaj niemal do każdego gotowego produktu spożywczego. Nie tylko ciastek, czekolady, batoników, ale również makaronu, pieczywa, frytek, pierogów, pyz, keczupu, przecierów warzywnych i owocowych, soków, „wód smakowych” i wielu innych.

Nie jest prawdą, że zawsze jedliśmy taką ilość cukru i „jakoś żyjemy”. Dzisiaj spożycie cukru jest średnio o 4-5 razy wyższe niż w czasach młodości naszych dziadków. I to właśnie dzieci jedzą najwięcej cukru.

Przyjęło się bowiem sądzić (i bardzo trudno walczyć z tym mitem), że jeśli nie jest słodko, to dziecko najpewniej nie zje. No i maluch je nie tylko ten cukier, który widzimy, który sami dosypujemy, ale też ten „ukryty”, niewidoczny na pierwszy rzut oka.

Biały cukier poprawia nastrój, uzależnia

Nie ma co demonizować tematu. Słodycze same w sobie nie są złe, zwłaszcza te przygotowane samodzielnie w domu. Problemem jest ich nadmiar. I to, że bardzo trudno kontrolować ilość cukru, jaką spożywamy i jaka trafia wraz z codziennymi przekąskami i daniami głównymi do brzucha naszych dzieci.

cukier w diecie dziecka

Dlaczego tak się dzieje?

  • ponieważ producenci często stosują wybiegi, które mają nas zdezorientować. Opisują skład produktu w taki sposób, że wydaje się, że białego cukru jest mniej. Używają słodzików, dodatków, które gdy się zsumuje, to nagle wychodzi, że w „zdrowym” produkcie jest 30% białego cukru,
  • ponieważ producenci, odpowiadając na zapotrzebowania rynku, oferują nam coraz więcej gotowych dań i przekąsek, w których znajduje się mnóstwo białego cukru,
  • ponieważ lubimy to, co słodkie,
  • słodkie przekąski i dania dodają nam energii (na chwilę) i poprawiają humor (również na moment),
  • po zjedzeniu słodyczy w naszym krwiobiegu rośnie ilość endorfin, substancji działającej podobnie do morfiny – przeciwbólowo i uśmierzająco,
  • ponieważ po zjedzeniu czegoś słodkiego mamy ochotę na koleją przekąskę.
  • wraz ze zwiększającą się ilością cukru w diecie, wzrasta zapotrzebowanie na cukier, zaczynamy akceptować coraz bardziej słodkie przekąski, trudniej nam uzyskać efekt „zaspokojenia apetytu na słodkie”.

Większość osób nie wie, że nadmiar cukru w diecie ma bezpośredni wpływ na odporność organizmu. Nawet przez kilka godzin po spożyciu mocno słodkiego dania układ immunologiczny inaczej funkcjonuje. Innymi słowy – codzienna dieta ma bezpośredni wpływ na to, jak często chorują nasze dzieci i jak szybko ich organizmy są w stanie poradzić sobie z infekcją.

Można ten fakt zaakceptować i próbować zmienić  sposób odżywiania dzieci lub denerwować się na samą myśl, jak trudno uchronić malucha od nadmiaru cukru, machając na temat ręką, uznając, że i tak nie mamy na to wpływu. Niezależnie od podjętej decyzji, warto wiedzieć, co się dzieje, gdy dieta naszych dzieci jest „zbyt słodka”.

Jak cukier obniża skuteczność działania systemu immunologicznego?

Według Health Services z Uniwersytetu z Kolumbii, po zjedzeniu 100 gramów cukru (tyle znajdziemy w dwóch buteleczkach „100% soku owocowego”, trzech muffinkach) białe krwinki odpowiedzialne za reakcje obronne są w 40% mniej skuteczne w walce z bakteriami i wirusami. Innymi słowy słodki posiłek może „sparaliżować” funkcjonowanie układu odporności nawet na 5 godzin. Jeśli w tym czasie dziecko będzie miało styczność z zagrożeniem, najpewniej zachoruje. Jego naturalne reakcje mające chronić go przed zagrożeniem nie zadziałają prawidłowo.

To niestety nie wszystko. Linus Pauling, amerykański fizyk i chemik, dowiódł, że biały cukier zaburza działanie witaminy C, która chroni organizm przed infekcjami. Jakim cudem? Okazuje się, że białe krwinki, które potrzebują witaminy C, by skutecznie walczyć z bakteriami i wirusami nie mogą jej uzyskać, gdy w diecie dziecka jest za dużo cukru. Dzieje się tak dlatego, ponieważ cukier jest pod względem struktury chemicznej podobny do witaminy C. Innymi słowy cukier bezpośrednio konkuruje z witaminą C o miejsce w komórkach odpornościowych. Im więcej cukru jest obecnego w diecie dziecka, tym mniej witaminy C może dostać się do systemu odporności, tym reakcja odpornościowa jest słabsza.

Cukier i cukier – uwaga, to nie to samo

Warto wyraźnie to podkreślić, że czym innym są naturalne cukry proste i złożone (błonnik) występujące w owocach, warzywach, które dostarczają do organizmu ważnych witamin i minerałów, a czym innym jest biały rafinowany cukier, który nie niesie żadnych wartościowych składników odżywczych jedynie kalorie.

Gdy dziecko je jabłko, dostarcza organizmowi cukrów, ale wraz z nim do krwiobiegu trafiają ważne składniki odżywcze. Gdy zbyt często zamiast przykładowego jabłka, dziecko sięga po lizaki, do organizmu wprowadzany jest cukier, ale brakuje witamin i minerałów, których organizm potrzebuje. Co się wtedy dzieje? W uproszczeniu to ujmując, organizm „zabiera” niezbędne do funkcjonowania składniki z miejsc, w których są one magazynowane: z kości, tkanek, narządów wewnętrznych. To niestety nie wszystko. Pozostaje problem „pustych kalorii”, czyli rafinowanego cukru, którego nadmiar trzeba jakoś usunąć. Obciążone zostają nerki, które muszą wyprodukować więcej moczu, by „rozmyć” i usunąć nadmiar cukru. Oczywiście proces ten siłą rzeczy nie może przebiec idealnie – skutkiem jest nadmiar kilogramów (spowodowany wahaniem poziomu cukru we krwi i zbyt dużym łaknieniem) i odwodnienie, które również niekorzystnie wpływa na ogólne funkcjonowanie ciała.

Co jeść, by mniej chorować?

Oczywiście można iść do apteki i kupić „syropek na odporność”, udając, że nie widzimy cukru lub innego słodziku na wysokim miejscu na etykiecie. Można podawać dziecku ten „smaczny produkt” i cieszyć się, że spełniliśmy rodzicielski obowiązek, ale prawda jest taka, że…działamy tylko iluzorycznie.

Nie ma innej drogi na poprawę odporności, jak zweryfikowanie tego, co je dziecko. To trudniejsze, ale skuteczniejsze rozwiązanie, które ma nieocenione korzyści.

W diecie dziecka powinny być obecne:

  • pomarańczowe owoce i warzywa (np. marchew), które dostarczają beta karotenu, składnik ten później organizm zamienia w witaminę A, wspierającą układ odporności i oddechowy,
  • czerwone owoce i warzywa (pomidor, maliny, truskawki), które dostarczają witaminy C niezbędnej do sprawnego funkcjonowania układu odporności,
  • ciemnozielone warzywa – jarmuż i szpinak zawierające beta-karoten i witaminę E pomagającą odeprzeć organizmowi atak wirusów czy bakterii.

Warto uświadomić sobie jeszcze jedną rzecz. Przestawienie się na bardziej zbilansowane menu może nie jest proste, ale opłacalne. Przez jakiś czas dziecko uzależnione od słodyczy może protestować i odmawiać jedzenia. To normalna reakcja. Jednak jeśli uda się przetrwać ten kryzys, wkrótce można się przekonać, że jeśli organizm otrzyma wszystkie cenne dla niego witaminy i minerały, nie będzie tak rozpaczliwie domagał się cukru, wysokoprzetworzonych produktów, które „kojarzy” z zastrzykiem energetycznym, niestety składającym się jedynie z pustych kalorii…

Więcej na temat budowania odporności u dzieci kliknij.

Jesteśmy tu dla Ciebie. Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne. Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. Magdalena Magdalena

    Prawda to. Tak niewiele osób sobie zdaje sprawe jak można wyprowadzić dziecko z chorób mądrze je odżywiając. A najgorsza droga to choroby wywołane głównie złym jedzeniem leczyć u lekarza medykamentami.

    • Marlena Marlena

      Jak ja tak mówię ludziom to się patrzą jak na kosmite… Bo przecież ich dziecko zdrowe .a je Nutelle. A przecież wszystko jest w jelitach.

  2. Ania Ania

    Moja córka 10 l. jest wyjątkiem od tej reguły. Mam z nią duży problem, bo jest uzależniona od cukru. Potrafi po kryjomu wyjesc pół cukierniczki i zagryzc miodem. Chowamy przrd nia wszystko co slodkie. Obiadu prawie nic. I w ogóle nie choruje, w przeciwieństwie do reszty domowników…

  3. Agnieszka Agnieszka

    Od dawna I nas w domu nie ma cukru – jest ksylitol I cukierki z ksylitolem. Nie ma tanich olejow, a sa z orzechow wloskich, migdalow I kokosowy (kupowany w litrowym sloika). Ciasta pieke na mace kokosowej. Jest duzo zielonych warzyw, sa madrze skomponowane posilki. Wszystkie dzieci ida wdluz tej samej siatki centylowej – od lat. Niestety – sposob naszego odzywiania nie jest dla kazdego, bo miesiecznie koszty sa ogromne.

  4. Aga Aga

    Mało się o tym mówi bo koncerny farmaceutyczne muszą wciskać rodzicom swoje słodkie, „cudowne” syropki…

  5. Marlena Marlena

    Wiadomo , szkoda tylko .ze mało ludzi ma o tym pojęcie , a do tego nie widzą nic złego w częstowaniu dziecka jakimiś szajsem

  6. indila indila

    Nie od dzis wiadomo, ze cukier to ‚biala smierc’
    nieststy coraz wiecej firm dodaje go coraz wiecej, co ostatecznie ma bardzo zle skutki… dzieci sie uzalezniaja od tego typu substancji i pozniej jest bardzo trudno przestawic myslenie dziecka na ‚zdrowe’ pozdrawiam :)