Mowa dwulatka

komentarzy: 27 , aktualizacja: 26.07.2013 12:39:27

Znanych jest wiele opowieści o dzieciach, które długo nie mówiły, gdy z dnia na dzień zamiast przyswajania pojedynczych słów, zaczęły posługiwać się pełnymi zdaniami, przeskakując niejako kilka etapów rozwoju mowy. Ku radości i zaskoczenia  otoczenia. Z drugiej strony wielu ekspertów podkreśla, że posługiwanie się jedynie 10 słowami po ukończeniu przez dziecko dwóch lat powinno niepokoić i wymaga konsultacji logopedycznej. Jaka jest prawda i kiedy się zacząć martwić rozwojem mowy dziecka?

photoxpress 108551 219x300 Mowa dwulatkaOpóźnienie mowy

Badania pokazują, że u siedmiorga dzieci na sto występują problemy specyficzne zaburzenia rozwoju mowy, czyli SLI (z ang. Specific Language Impairment). W taki sposób określa się opóźnienie mowy u dzieci, które poza problemem z mową, dobrze słyszą, rozumieją, nie są autystyczne, ani nie posiadają zaburzeń neurologicznych. Połowa z 7% dzieci z czasem nadrabia straty i dogania rówieśników. Pozostałe dzieci, mimo że uzupełnia zaległości, odstaje od rówieśników, u wielu z nich diagnozuje się dysleksję. Dotąd specjaliści nie są w stanie odróżnić jednej grupy od drugiej. Dlatego jeśli zauważa się opóźnienia, lepiej zawczasu je leczyć, wybierając się do specjalisty, by nie pogłębiać problemu.

Ćwiczenie aparatu mowy

Zanim dziecko zacznie mówić, musi zdobyć wiele umiejętności. Już o urodzenia ćwiczy swój aparat mowy. Wszystko zaczyna się od płaczu. Z czasem po wyćwiczeniu wdechu i wydechu potrafi zaskoczyć rodziców bardzo miłym dla ucha gruchaniem, a następnie głużeniem. W drugim półroczu dziecko zaczyna gaworzyć, czyli świadomie powtarzać zasłyszane zbitki sylab.

Pierwszy rok życia określa się czasem melodii, kiedy dziecko zapoznaje się pierwszymi dźwiękami i słowami.
Drugi rok życia dziecka to czas poznawania nowych wyrazów, czas, kiedy dziecko intensywnie poznaje nowe słowa.
Trzeci rok życia dziecka (okres między drugim a trzecim rokiem życia) określany jest natomiast czasem zdań, kiedy dziecko uczy się budować bardziej skomplikowane struktury nazywane zdaniami.

Pamiętaj: rozwój mowy to kwestia indywidualna. Warunkowana genetycznie i nie musi  przebiegać tak samo u każdego dziecka. Mowa dziecka odzwierciedla osobowość malucha oraz środowisko w jakim przebywa, kontakty z otoczeniem. Jednak jeśli dziecko odbiega od rówieśników pod tym względem, nie ma na co czekać: warto dla własnego spokoju i pewności, że nie zaniedbuje się sprawy, skontaktować się ze specjalistą.

Rozumienie wyprzedza mówienie

W rozwoju mowy bardzo ważna jest jedna zasada, że rozumienie wyprzedza mówienie. Oznacza to, że dziecko zanim zacznie mówić, rozumie, co do niego się mówić. Najczęściej podstawowe komunikaty rozumie już niemowlę w drugim półroczu życia. Pierwsze słowa pojawiają się najczęściej około pierwszego roku życia.

Pierwsze słowa nie muszą brzmieć jak słowa dorosłych i zazwyczaj takie nie są. Uważane są za początek aktywnej mowy, dlatego, że dziecko dany przedmiot/czynność nazywa zawsze tak samo. Słowa opierają się na onomatopejach (hau,bam,miau) i są to proste jednosylabowce.

Jakie głoski wymawia dziecko w drugim roku życia?

Dwulatek powinien wymawiać:

Dobry przewodnik portalu, który promuje racjonalne rodzicielstwo, zdrowe podejście do macierzyństwa i tacierzyństwa. Sos rodzice uwielbia dzieci, ale nie zapomina o rodzicach. Bo szczęśliwy rodzic to radosne dziecko. Banał? Ale jaki prawdziwy...Idziesz z nami? Zapraszamy!

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Current ye@r *

  1. Wioleta Wioleta / 5 listopada 2012, 12:03

    Mój mały właśnie skończył dwa latka i powtarza wszystko co usłyszy, zwłaszcza to czego nie powinien. Jako 1,5 roczniak mówił niewiele, tylko proste mama tata baba, trochę się martwiłam ale jak ruszył to non stop go słychać. Nie mówi zdaniami choć łączy już wyrazy ze sobą np. mama gapa ( jak o czymś zapomnę), a najśmieszniejsze jest mama galy myju myju:) ( Wystarczyło, że raz poprosił mnie o przeczytanie książeczki i powiedziałam, że jak pomyje gary to mu przeczytam, więc od tamtej pory jak tylko zabieramy się do czytania padają te słowa) – tak więc dwu latek potrafi mamę nawet zagonić do garów:)
    Uwielbia też rozmawiać z dziadkiem przez telefon, mówi wtedy dziadzia oć ciuch ciuch( żeby dziadek przyjechał pociągiem), wystarczy, że dziadek o coś zapyta to zaraz po swojemu odpowie.Od dwoch tygodni też jak ktoś go o coś poprosi i zwyczajnie nie chce mu się to odpowiada:nie mam ciasu. Potrafi też powtórzyć alfabet i tylko nieliczne literki stwarzają mu problem, choć niestety nie chce mówić ile ma lat ( dwa), ciągle tylko odpowiada – ci( chyba trzy to znaczy)

    • Dorota Dorota / 5 listopada 2012, 16:54

      Wioleta, całkiem sporo mówi :) My jesteśmy na etapie powtarzania słów. Każdego dnia do listy dochodzi kolejne słowo :) I jest wielka radość zarówno córki, jak i nasza :) Widać, jaka jest dumna…Na zdania jeszcze czekamy ;) Za dwa miesiące kończymy 2 lata :)

      • Wioleta Wioleta / 5 listopada 2012, 17:51

        Dorota ale to chyba tak od miesiąca zaczął wszystko mówić, dosłowie wszystko co usłyszy. Dziś mówię powiedz: sok, a on: nie, za chwile widzę jak mąż niesie cole a mały za nim i żebrze: kole kole…ale sok nadal nie powie:)
        Sama sie przekonasz jak mała już zacznie to nie sposób będzie ją zatrzymać:)

        • Dorota Dorota / 5 listopada 2012, 17:57

          Hehe, to u nas też tak jest. :) Jak mówię, że ma powtórzyć, to nie, a po jakimś czasie mnie zaskakuje i mówi dane słowo, ale nie wtedy, kiedy mama prosi ;) Nie, bo nie ;)

    • salasia / 5 listopada 2012, 20:34

      A może to „ci” oznacza coś w rodzaju „kobiet się o wiek nie pyta” i w ten sposób kończy temat Swojego wieku…? ;)

      • Wioleta Wioleta / 6 listopada 2012, 11:52

        salsa ja mam synka więc chyba to nie działa w tę stronę…myślę raczej, że to problem w wymowie literki „w”.
        Wczoraj mąż widział jak pisałam tutaj komentarz a wieczorem chłopaki leżeli w łóżku i słyszę jak mąż wylicza_ one, mały za nim łan, two – mały tu, no to ile masz lat pyta mąż małego – two- mały twardo mówi „tu”. Weszłam do pokoju bije brawo synowi a mąż mówi ” Już więcej nie pisz, że nie umie powiedzieć ile ma lat, bo umie i to po angielsku”:)

        • Dorota Dorota / 6 listopada 2012, 12:12

          Hehe…;) No właśnie. Nie ma jak męska mobilizacja :)

        • salasia / 7 listopada 2012, 20:05

          Wioleta – wiem, że masz synka, dlatego napisałam „coś w rodzaju…” ;) Trudno mi było lepszy przykład do tego znaleźć :)

  2. monika06 / 6 listopada 2012, 11:25

    he he to widze że wszystkie dzieci nie lubią zachęcania do powtarzania;)))
    moja17 miesięczna „gaduła” przegada cały dzień;)niektóre słowa troszke po swojemu ale wszystko do zrozumienia;)))ostatnio wprawiła mnie w zachwyt oglądając swoje ulubione kaczuszki i wołała równo z dziećmi kompać sie z akcentem na ć! zdań jeszcze nie mówi ale powoli się przymierza gdyż zaczyna łączyć dwa wyrazy czasami…ale na wszystko przyjdzie pora, mama cierpliwie czeka;)))

  3. ewanka / 7 listopada 2012, 12:55

    No to u mnie co dziecko to inny przypadek, Pierwsze zanim skończyło dwa lata gadało jak najęte a słownictwo miała takie bogate że nie jednego zdziwiła tekstem.
    Drugie to była katastrofa jako trzy latek umiał cztery słowa, a najbardziej reagował jak się go wołało do jedzenia „ama” ale w ciągu późniejszego półrocza nadrobił zaległości i obyło się bez specjalisty.
    Trzecie na razie nie będę się wypowiadać bo ma 17 miesięcy, rozumie wszystko co się jej każe zrobić to wykona, ale jej ulubione słowo jest tylko ” eła” czyli Ewa jej siostra starsza. A i jeszcze ostatnio często i na wszystko mówi „kaka”

  4. Wika / 11 grudnia 2012, 14:01

    Moja Dominika niedługo ukończy 2 latka. Dawno nie liczę słów, które zna. Posługuje się zdaniami z 2-3 wyrazów, odmienia rzeczowniki i czasowniki zazwyczaj bezbłędnie, tylko przymiotników używa rodzaju żeńskiego. Zadaje pytania, a kolejność słów jest często pomieszana, np. Dominika spać chce nie. Wymawia większość liter, nie wymawia ,,r”, niektórych twardych spółgłosek. Ciągle pyta ,,Co to?” Zna 3 krótkie wiersze, mówi je trochę swojemu upraszczając, ale i tak jestem z niej bardzi dumna :)

    • Dorota Dorota / 11 grudnia 2012, 15:26

      Wika, to rzeczywiście Córeczka świetnie już mówi. :) My póki co jesteśmy cały czas na etapie słów i naprawdę prostych zdań…Jednak więcej słów, pokazywania niż zdań. Jednak mamy czas :)

  5. lilka / 6 stycznia 2013, 16:24

    Nasz 23 miesięczny synek oprócz kilku podstawowych słów (mama, tata, baba, papa, kaka, tu) nie mówi. Wszystko rozumie, tłumaczy po swojemu, ale mówić nie chce :(

    • marysia / 12 kwietnia 2013, 22:01

      dodajac jeszcze że wszystko rozumie i na swoj sposob porozumiewa sie z nami…np.gestykulujac albo np.jak chce rano jesc mlaska ustkami…itp….:)

  6. marysia / 12 kwietnia 2013, 21:57

    Witam.Moja coreczka ma 23 miesiace…martwi mmie to iz bardzo malo slow wymawia tzn.(mama,tata,baba to prawie wszystko np.tramwaj,sklep…).Nie wiem czy juz powinnam reagowac czy zaczekac na bilans dwulatka i opinie pediatry?

    • Dorota Dorota / 13 kwietnia 2013, 18:06

      Jeśli ma 23 miesiące, to ten miesiąc do bilansu raczej nie „zbawi”. Na pewno warto Małej czytać, dużo do niej mówić, ale to pewnie sama wiesz….
      Mogę napisać z naszego doświadczenia. Córka tak właśnie do 22-23 miesiąca mówiła niewiele, raczej pojedyncze słowa. Teraz ma 27 miesięcy i nawija cały dzień: łączy wyrazy, mówi zdaniami, coraz częściej też tak paple, że potrafi rozśmieszyć do łez. U nas taka „umiejętność” pojawiła się w sumie nie wiedzieć kiedy, z dnia na dzień, około drugich urodzin.
      Córka miała tak, że jak nawet motywowaliśmy ją, by coś tam powtórzyła np. baba/babcia i imię babci łącznię, to widać było, że to dla niej za dużo. Nie chciała próbować, uczyć się, powtarzać. Po prostu pewnego dnia sama powiedziała i była z siebie bardzo dumna. Nie zmuszaliśmy, czekaliśmy i u nas się to sprawdziło :)
      Teraz jest na etapie „fascynacji” słowem, uwielbia słuchać po 15 razy tej samej opowieści, każe sobie czytać książki, pokazuje litery i pyta, jaka to litera…udaje, że pisze i czyta…

      • zu300 / 13 kwietnia 2013, 19:25

        Kuba zaczął chodzić, gdy miał 11 miesięcy. Pierwsze słowa poza tymi podstawowymi jak miał 16 miesięcy. Naprawdę zaczął mówić jak miał dwa lata i miesiąc…Wcześniej to raczej niewiele.

  7. HelowaMama / 13 kwietnia 2013, 19:02

    Moja 18to miesięczna Hela też nie jest typem gaduły. Jeśli już coś mówi, to zazwyczaj cichutko, pod nosem. Zazwyczaj mówi pojedyncze, zniekształcone wyrazy( większość rozumiem, choć czasem miewamy poważne trudności komunikacyjne:). Zaczęła naśladować głosy zwierzątek pokazywanych w książeczkach, kiedy miała osiem miesięcy, kiedy miała dziewięć stwierdziła,że jednak woli zabrać się za chodzenie- mam wrażenie,że mowa przestała być dla niej interesująca. To chyba nie jest wyjątek, z moich obserwacji wynika,że zazwyczaj dzieciaki które wcześniej chodzą później mówią i na odwrót.Teraz jest bez szału, ale pierwsze, jakże rozwinięte zdanie mamy za sobą:) KILIK MNAM MNAM ( Tłumaczenie: Mamusiu, królik na obrazku je marchewkę:)

    • oaza / 9 maja 2013, 11:54

      Witam
      Pod koniec kwietnia moja córcia skończyła dwa latka. Szybko zaczeła gaworzyć i mówić, ale po swojemu. Mówi nadal bardzo dużo, ale są to w większości słowa niezrozumiałe.
      z takich co rozumiemy (może to kwestiaa przyzwyczajenia) to psipsiu (pić), ama (jeść), mlammlam (mycie się), mama, tata, tapsia (babcia), dzadza (dziadek), ja, mo (moje), nie, ta (tak)choć, sieci (śmieci), siasiam (przepraszam), siosie (proszę) den (dziekuję), mu (krowa), hauhau (pies), miał (kotek) ihaha (koń) ijo ijo (bawiąc się strażą, policją czy karetką), pats (patrz), tses (cześć), ała (boli), tutu (kuku jak ma jakieś zadrapianie) toto (naśladowanie dźwięku kury) osiusie (wymawiane nie zmiękczane, a znaczy odsuń się), hopa (na ręce) tsesu (zarówno czesanie jak i włosy), nos, oto (oko), fufo (ucho), bua (buzia) dań (daj) dzieci, siosia (ciocia)
      mówi tez po swojemu ptak i kwa kwa, ale tak gardłowo jakby miała jakąś kluchę w gardle.
      Mam wrażenie, że dużo słów skraca sobie na „si” i czytane dwuliterowo, nie zmiękczane, mówiąc krótko moim zdaniem trochę sepleni.
      Sporo jej czytam, baaardzo dużo mówię (ona zreszta też), ale mam wrażenie, że jej mowa mało się rozwija.
      Nie wiem czy obserwowac nadal czy udac się do specjalisty.

      • mama / 12 maja 2013, 21:01

        Oaza, ja na Twoim miejscu bym poczekała tak z 2 miesiące, jeśli nic się nie zmieni, poszłabym do logopedy. Powodzenia!

  8. Ania / 26 czerwca 2013, 14:42

    Mój synek (2 lata i dwa tygodnie) mówi bardzo wiele słów, trudno zliczyć ile. Bardzo często nawet poprawnie odmienia. Od dwóch tygodni zaczyna łaczyć słowa w zdania dwuwyrazowe. Wczoraj nas bardzo mile zaskoczył. Na moje pytanie: „Co robi mamusia? (kiedy zjadałam jego zupę) odpowiedział – „mamusia je moją ziupe”

    • Dorota Dorota / 26 czerwca 2013, 16:22

      To świetne postępy! Gratuluję! :)

  9. aga / 15 kwietnia 2014, 15:06

    hej ja muszę się pochwalić mam córeczkę 24 miesiące mówi bardzo…..dużo zdania całe buduje np. to jest moje nie zabieraj Ani..śpiewa kilka piosenek zna 2 wierszyki mała mądralina ale siku i kupka nie powie nawet jak ma pełno nic jej nie przekonuje do wolania wsystkie metody zawiodły opadaja mi rece

  10. mama Aleksa / 26 czerwca 2014, 00:03

    Mój synek dwa tygodnie temu skończył dwa latka. Właściwie wszystko rozumie, wykonuje polecenia, mówi pojedyncze słowa, ale też zaczyna budować proste zdania np. „baba tam”, „brum brum jest”, pytam go gdzie jest auto? odpowiada: „tu jest”, „nie ma tata”, „tata brum brum”, „, „dam am!”, „dam to mnie”, mówi „drzwi” – gdy chce żeby je zamknąć itp. Od tygodnia pokazuje paluszkiem i karze mi nazywać np. zwierzątka na ścianie, próbuje po swojemu powtarzać odtwarzane na CD bajki i piosenki, np. gdy usłyszy „dawno dawno temu”, powtarza: „dieba dieba” – to chyba znaczy dawno dawno ;D

  11. tata świnka / 8 września 2014, 11:22

    Mój ma 21 miesięcy, rozumie wszystko (choć nie zawsze słucha, ale to inna sprawa). Mówi mama tata, baba, dziadzia, tota, butity, buty, myju, kliko (klucze), ogigo (ogórek), do taty, ato (auto), oko, papa, kupa, pupa, pepa (świnka), no i oczywiście ulubione NIE. Porozumiewa się dużo gestami, wkurza się, jak się go nie rozumie. Nie lubi książeczek, za to biega i łazi sam po drabinkach. Je sztućcami prawie bez rozrzucania. Jest odważny, acz ostrożny. Chyba rośnie nam sportowiec :-)

  12. Katarzyna / 30 września 2014, 18:13

    Moja córka ma 2 lata i 2 miesiące. Jest mądrą i wrażliwą dziewczynką. Rozwiązuje bez problemu zdania dla 3latków, wykonuje wszystkie polecenia, ale nie lubi, jak jej czytam (jestem z wykształcenia polonistką, więc często widzi jak czytam i często chcę jej czytac). Niestety, gdy tylko otwieram książeczkę i zaczynam czytać zamyka ją i mówi: mamo, nie chcie. Martwi mnie to, że nie wykazuje chęci poznawania nowych opowieści itp. Nawijam do niej sporo, ale ona nigdy nie powtarza. Dopiero przy innej okazji okazuje się, że zna dany wyraz i go zapamiętała. Bardzo się pieści. Czasem wymawia k a czasem nie, r nie mówi jest j. Zniekształca mowę bardzo. Nie chcę tego robić, ale w porównaniu do rówieśników czy dzieci młodszych jej mowa jest trudna do zrozumienia. Mam wrażenie, ze sepleni. Chcę iść zaczerpnąć rady specjalisty, ale mąż mówi że Mała ma jeszcze czas, że on sam zaczął mówić jak skończył 3 lata i jest osobą wykształconą i do najgłupszych nie należy… dla mnie to żaden argument. Boję się czekać… Dobrze, że znam kilkanaście wierszyków dla dzieci na pamięć to jej recytuję na spacerze z nadzieją, że ją to zainteresuje…

  13. Marcin / 17 października 2014, 19:05

    Witam moj syn ma 17.10 2,5 roku i mowi tylko po swojemu typu: mama tata baba jaja itd jest to powod do obaw?Pani w przedszkolu powiedziala ze jest zatrzymany w rozwoju bo dziecko w jego wieku powinno mowic 2 tysiace slow!:( pomocy co robic:(

Przeczytaj poprzedni wpis:
Wózek dziecięcy na klatce schodowej: problem rangi…mieszkaniowej?

Teoretycznie sprawy by nie było, gdyby każdy blok powstawał zgodnie z wcale niewymagającymi standardami: obok schodów byłby podjazd – nie...

Zamknij