Masło czy margaryna? Czyli jak Delma udaje zdrowe smarowidło…

Spór masło czy margaryna trwa od dawna. Został zainicjowany przez speców od marketingu, którzy swego czasu starali się wmówić Polakom, że masło nie jest zdrowe. W odpowiedzi stworzono miękką i zawsze gotową do smarowania margarynę. Tę samą, którą z powodu obecności szkodliwych tłuszczy trans wycofano z wielu krajów (np. USA). W Polsce sprzedaż margaryn ma się świetnie. Margaryny wykorzystujemy w domu, jedzą je również nasze dzieci w przedszkolach i szkołach. Wszystko z powodu szokującej decyzji polskich władz, które nie wzięły pod uwagę sugestii naukowców z wielu ośrodków naukowych w Polsce – sugerujących wybór masła do szkolnych i przedszkolnych stołówek. Argumenty świadczące o szkodliwości margaryn zostały zignorowane. Wygrał interes producentów margaryn.

Naukowcy do głosu

Fenomen margaryny wyrósł na doniesieniach naukowców, że zawarty w maśle cholesterol i nasycone kwasy tłuszczowe szkodzą zdrowiu. Dzisiaj już wiemy, że doniesienia sprzed lat były nieprawdziwe, a naukowcy lubią zmieniać zdanie o 180 stopni. Obecnie eksperci spieszą z innymi nowinkami. Potwierdzają, że masło nie tylko, że nie szkodzi, ale jest zdrowe (!), czyli informują o tym, o czym wiele pokoleń Polaków wiedziało intuicyjnie. Niestety niektórzy uwierzyli, że jest inaczej.

Margaryna to produkt przetworzony

Choć masło dostępne w dużych marketach nie jest dokładnie takie, jak tradycyjnie przygotowane kostki przez nasze babcie i prababcie, to nie ma wątpliwości, że jest to produkt dużo lepszy niż margaryna.

Margaryna jest wysokoprzetworzonym produktem, wynalezionym przez chemika. Jednym z podstawowych źródeł szkodliwych tłuszczy roślinnych utwardzanych, tłuszczy trans (wycofanych z wielu krajów) – w margarynach twardych jest ich najwięcej, w miękkich – mniej, oleju palmowego (z którego zrezygnowano również w niektórych krajach z powodu szkodliwego oddziaływania na zdrowie i podejrzeń o wywoływanie nowotworów). Margaryna to również emulgatory, barwniki, aromaty i syntetyczne witaminy.

Margaryna bardziej podobna do masła?

Wielu producentów stara się zachęcić do jedzenia margaryny poprzez promowanie ich jako „maślanych” lub z dodatkiem „prawdziwego masła”. Niejako już na wstępie podkreślając, że masło jest lepsze od margaryny.

Gdy jednak spojrzeć bliżej, dodają masło w niewielkim stopniu. W takiej margarynie znajdziemy go tylko 0,5% (!). Możemy zakładać, że na kanapce znajdziemy niewielką ilość masła, z całego pudełka uzbieramy może łyżeczkę…

Jednak producenci nie poprzestają na tym, by zachęcać nas do kupowania margaryn, zwłaszcza dla dzieci. Przykład kreacja sympatycznej postaci, która staje się przyjacielem rodziny, tak, jak na reklamie Delma.

 


 

Gdyby tego było jeszcze mało, pojawiają się konkursy kierowane wprost do dzieci. Przekaz jest szlachetny – dążenie do tego, by nie marnować żywności, by nie wyrzucać produktów spożywczych, jeść zdrowo. Cel także super – remont szkolnej stołówki. W Polsce jest wiele szkół, które z otwartymi ramionami przyjmą każdą pomoc…

Tylko, jaki przekaz kryje się pod szlachetną przykrywką?

Aktualny konkurs Delmy to nic innego jak reklama, lokowanie produktu. Szansa rozgłosu jest ogromna, podobnie jak cel – przestawienie marki jako zdrowej i godnej polecenia. Akcja stworzona przez specjalistów trafia w dziesiątkę, dociera bowiem do grupy odbiorców, a ci z chęcią wezmą udział w konkursie, by wygrać…

Pokusa wygrania nagrody, jaką jest remont 4 stołówek jest ogromna. Koszty dla Unilever Food Solutions, właściciela marki – znikome. Zysk pośredni – wzrost sprzedaży margaryny. I to właśnie o to chodzi. Zdrowie nie brane jest pod uwagę…

Masła nikt nie musi reklamować…Oliwy z oliwek również. No chyba, że jako dodatek do margaryn, które mają podnieść ich wartość rynkową. Paradoks? Cóż, skoro się na to jako konsumenci łapiemy…

Jesteśmy tu dla Ciebie. Podejmujemy tematy, które dla nas, Rodziców, są ważne. Miło nam Ciebie gościć na naszej stronie! :) Pozostaw ślad po sobie w komentarzu! Jeśli prowadzisz bloga, chętnie Cię odwiedzimy! :)

Komentarze

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

  1. R.K. R.K.

    Najlepsze jest Finuu – mix fińskiego masła i nieutwardzonych olejów: rzepakowego i z lnianki. Witaminy z masła i kwasy omega3 z olejów.